A co jak mężczyzna szybko kończy, a każda rozmowa o seksie jest dla niego ciosem, że jest do niczego?
„Czytałam ostatnio post od kobiety, odnośnie jak warsztaty wpłynęły na jej ciało, doświadczenie zbliżenia z mężczyzna, niesamowite…ale zastanawiam się w sytuacji, kiedy kobieta pracuje nad sobą, a mężczyzna nawet nie chce rozmawiać o seksie, szybko kończy, nie umie kochać się dłużej, a każda rozmowa okazuje się ciosem dla niego i osądem, że jest do niczego…i w końcu odchodzi od takiej kobiety.. będę wdzięczna za opinie.”
Pytanie zdaje się proste, ale odpowiedź na nie niekoniecznie. Nawet nie wiem od czego zacząć. Poruszę kilka aspektów, które może rozjaśnią co nie co.
KOBIETA ROZWIJA SIĘ DZIĘKI SWOJEMU MĘŻCZYŹNIE, dzięki kanałowi, który ma otwarty do Nieba. Więc jeśli kobieta rozwija się, to może być wdzięczna swojemu mężczyźnie za to. Coś co można zrobić w tym temacie to pokłonić się przed nim i podziękować mu za to, pomodlić się za niego, poprosić o wybaczenie za to, że go nie doceniamy, nie uznajemy jako ucieleśnienie Boga na Ziemi itp. Wiem, że jest to trudne do zrozumienia na logikę ludzką, ale nie mam tutaj w poście możliwości napisać więcej. Kobiety, które są gotowe na głęboką transformację w ty temacie zapraszam na warsztaty zaawansowane w Szkole Miłości Metamorphosis
https://metamorphosis.gs/zostan-instruktorka/
KOBIETA TWORZY SWOJEGO MĘŻCZYZNĘ.
Jeśli na poziomie świadomym kobieta chce mieć innego, czyli w tym przypadku takiego, co zaspokaja ją w seksie, daje uwagę, jest dla niej w służbie, ale na poziomie nieświadomym ma inne programy, które idą z Rodu – to siłą rzeczy wygrywa tutaj poziom nieświadomy. I wydaje nam się na zewnątrz, że wszystko jest logiczne (czyli ona się rozwija i chce, a on beton), ale praprzyczyny są często w ogóle poza naszym postrzeganiem i zgoła odmienne.
Nie chciałabym, aby zabrzmiało to tak, żeby kobiety wchodziły w rolę ofiary teraz czy poczucie winy, bo wtedy staczać będziemy się razem w parze. Nie o to chodzi. Będę się powtarzać. Jeśli kobieta jest gotowa na głęboką transformację, to zapraszam na warsztaty. Nie dam rady tutaj przetransformować i dotrzeć do głębi w paru zdaniach.
MĘŻCZYZNY NIGDY NIE ZASPOKOI ZAMKNIĘTA, NIEŚWIADOMA I SPIĘTA KOBIETA.
Otwartość kobiety nie ma nic wspólnego z rozkładaniem nóg czy uwielbianiem seksu. Zamkniętość wynika między innymi z programów rodowych wynikających z setek lat patriarchatu i wykorzystywania kobiet, traktowania ich jako przedmiot seksualny itp. Ale nie tylko. Za tym idzie nieświadoma agresja wobec mężczyzn, chęć zemsty itd.
KOBIETY NIGDY NIE ZASPOKOI MĘŻCZYZNA, KIEDY TO ON JEST INICJATOREM SEKSU.
I kółko się zamyka. Jedyne wyjście z niego to procesy uświadomienia na wszystkich poziomach (ciałach), wejście na głębokie poziomy i praca z energią seksualną od podstaw. Uświęcanie ciała, łona, rozluźnienie bioder. Przepracowanie piramidy pożądań, tak aby móc realizować potrzeby mężczyzny a nie jego pragnienia ego, które nigdy go nie zaspokoją i dlatego wciąż i wciąż wraca do niej z nadzieją, że w końcu się zaspokoi. A te krótkie i szybkie ejakulacje to właśnie dlatego – między innymi. On ma nadzieję, że w końcu mu ulży, ale tak nie jest, bo za chwilę znów wraca. Mężczyźni bardzo cierpią – a dużo kobiet nawet nie ma pojęcia jak bardzo. Przez to cierpią też kobiety, ale to tylko one mogą dać impuls do zmiany, bo to one na poziomie energii stwarzają mężczyznę i świat.
DLACZEGO TEN MĘŻCZYZNA AKURAT ZNALAZŁ SIĘ PRZY MNIE?
Dlaczego inna kobieta ma inaczej? A ja mam tak? Proszę nie obwiniajmy się, tylko weźmy sprawy w swoje ręce. I zajmijmy się sobą, a także inspirowaniem swojego mężczyzny. I stwarzaniem go takim jakim chciałybyśmy, żeby był, a nie takim jakiego go nie chcemy.
DLACZEGO NIE CHCE ROZMAWIAĆ O TYM I CZUJE SIĘ OSĄDZANY I DO NICZEGO?
Nie chce rozmawiać i czuje się osądzany dlatego, że jest osądzany. Kobieta w nieświadomości właśnie tak go postrzega – jako do niczego i dlatego takiego dostała. A tak naprawdę stworzyła go takiego – poprzez swoją podświadomość. Ale proszę nie obrażajcie się i nie bierzcie na siebie tego ciężaru. Te programy są w nas od mamy, babci, prababci, pra, pra, pra… aż do Ewy. A po stronie mężczyzny też są programy, które go właśnie do takiej kobiety pociągnęły, bo do tanga trzeba dwojga.
Wiem, że ten tekst nie jest może optymistyczny, wymaga od nas kobiet stanięcia w odpowiedzialności, ale to jedyna droga do zmiany. Innej nie ma. Albo ja jej nie znam.
Zapraszam raz jeszcze na wielką transformację do Szkoły Miłości Metamorphosis i pozostaję w służbie,
Gosia @Małgorzata Daniło-Gorlewicz ![]()
