Wczoraj w Kręgu Kobiet na zajęciach z Gimnastyki Słowiańskiej usłyszałam opowieść. Zawsze sobie gadamy najpierw, przed ćwiczeniami, wszak Kobiety lubią to.
Jedna z Kobiet wybrała się na wycieczkę rowerową w celu spalenia kalorii świątecznych :-).
W pewnym momencie poczuła potrzebę poćwiczyć na łące, na łonie natury. I wszystko było ok do momentu jak zeszła niżej, do dolnego świata. Pozycje dolnego świata w gimnastyce są na kolanach i łokciach. Pupa jest wypięta, brzuszek luźniutki puszczony do ziemi, lędźwie rozluźnione. Jest to bardzo dobra pozycja dla Kobiet pod każdym względem, ale …..
…. no właśnie
Gimnastyka jest bardzo mocna, gdyż działa nie tylko na poziomie ciała fizycznego, działa na wszystkie nasze subtelne ciała, na wszystkie światy w nas (górny, średni i dolny), czyli na nadświadomość, świadomość i podświadomość. Uruchamia historię rodową zapisaną w naszych ciałach. Kontaktuje nas z głębią w nas, z tym, co ukryte, nie chce wyjść, czego nie chcemy czuć itp. Czasami nie jest to łatwe, bo wymaga zmian, najpierw konfrontacji z czymś co nie jest przyjemne albo czego nie rozumiemy do końca.
Kontynuując opowieść, nagle Kobieta zerwała się na równe nogi w tempie szaleńczym – będąc w dolnym świecie. To były tak zwane „halucynacje” – czyli wspomnienia rodowe. Wydawało się Jej, że ktoś jedzie, idzie. Poczuła się niekomfortowo, wręcz wystraszona, zalękniona może zawstydzona lub zabrudzona albo wszystko na raz.
Co się wydarzyło?
Uruchomiła się historia rodowa/inkarnacyjna związana z energią seksualną. Energia seksualna to najsilniejsza energia dostępna człowiekowi. Tak silna, a wiedza na jej temat przez wieki zakodowana i niedostępna, spowodowała, że nierozumiana i często tłumiona wynaturzyła nas, spowodowała wiele blokad, niechcianych emocji, także destrukcji oraz patologii typu dewiacje, zboczenia.
Dlatego warto jest sięgać po wiedzę o prawach natury i energii seksualnej oraz konfrontować się z nią, z brudami, które niesie.
A co to te brudy?
Podam tylko kilka przykładów. Wyobraźmy sobie, że nasza babcia, prababcia została zgwałcona na łące podczas pracy polnej, będąc schylona z wypiętą pupą. Albo została zawstydzona z powodu wypinania pupy, wręcz skarcona, ukarana, może nawet zbrukana. W niektórych rodach kobiety chowają pupy, nie wolno było ich wypinać, bo to grzech, brudne, wstydliwe itp. A to wszystko z nagromadzenia i niewłaściwego wykorzystania energii seksualnej.
Wielość obciążających nas programów seksualnych widać po tym jak Kobiety wchodzą w pozycję wyjściową dolnego świata. Zachowawczo, grzecznie w spięciu i strachu. Ciało pięknie to pokazuje. Zaciśnięte nogi, pupa cofnięta, schowana, łono ściśnięte, brzuch twardy a lędźwie jak stal. Aż czasem dech mi zapiera jak jestem blisko. Zaczynamy razem oddychać, wydychać, rozluźniać i uwalniać. Dopiero po jakimś czasie ćwiczeń rozluźnia się pas bioder i miednica, czasem krótszym a czasem dłuższym. A czasem bywa i tak, że Kobiety rezygnują i nie ćwiczą, bo strach i dyskomfort jest tak duży, że aż boli. Często nie wiedzą dlaczego.
Energia seksualna to podstawowa i najsilniejsza energia. Warto się zająć tym tematem na przykład ćwicząc gimnastykę i docierając do źródeł wiedzy na ten temat. Wiedzy zakodowanej na wiele wieków, ale obecnie już dostępnej. Wiedzy, która czeka, aby ją odkryć w sobie i zastosować tak, abyśmy żyły dłużej, były zdrowe i piękne. Wszak niewłaściwe wykorzystanie tej energii powoduje, że chorujemy i starzejemy się, także powoduje obciążenia karmiczne, które potem musimy odrobić.
Ćwiczmy więc i odkrywajmy, co zakryte w Nas.
Pozdrawiam z Miłością, Małgosia <3.
