Emilia Laszczkowska
Emilia Laszczkowska
Jakiś czas temu przy porannym kubku z kawą zadałam sobie pytanie: „Czy to już wszystko, co życie ma mi do zaoferowania?” po czym wróciłam do swoich zajęć. Ale wysłana intencja poznania więcej zaczęła szybko kiełkować. Życie podsuwało mi wiele – wtedy zaskakujących dla mnie– tematów, prowadziło mnie na nowe tory. Bardzo mocno poczułam więź ze słowiańskim spojrzeniem na świat i otaczającą rzeczywistość. Do tego stopnia, że jestem przekonana, że w jakimś poprzednim wcieleniu żyłam w tej kulturze i uczestniczyłam w jej rytuałach. I tak krok po kroczku, zawitała do mojej rzeczywistości również gimnastyka słowiańska. Na warsztacie podstawowym urzekła mnie moc kobiecych kręgów. Wtedy jeszcze nie myślałam o tym, żeby zostać instruktorką, ale życie delikatnie i z czułością dało mi do zrozumienia, że warto, abym i ja poprzez uczenie kobiety gimnastyki słowiańskiej zasiewała ziarno bezgranicznej miłości, szacunku i akceptacji. W duchu tych wartości zorganizowałam wspólnie z Małgosią Daniło-Gorlewicz rytuał zaplecin dla mojej córki.
Dziś pełna MOCy, zapraszam do wspólnej praktyki.
Z Miłością,
Emilia
IG: emilialaszczkowska