Author: Małgorzata Daniło-Gorlewicz

  • Pełnia

    Pełnia

    Ostatnio często piszą kobiety do mnie, że ciągle szukają czegoś, że poszukują siebie, swojej drogi, że czegoś im brakuje, chcą wypełnić czymś wartościowym swoje życie i tym podobne.

    Dlaczego kobiety odczuwają pustkę?

    Często kobieta szuka nie tam gdzie trzeba i tak szuka i szuka i znaleźć nie może. A pustka wypełnia ją coraz bardziej i bardziej. Serce napełnia się żalem, brzuch złością, a frustracja życiem powiększa się z każdym dniem. Rośnie niecierpliwość, że szukam i szukam, a znaleźć nie mogę.

    Zastanówmy się czy dobrze szukamy.
    *Czy poszukujemy spełnienia w lepszym wyglądzie, kupujemy coraz lepsze kosmetyki, lepiej się odżywiamy, uprawiamy sporty?
    *Czy szukamy w biznesie, mając coraz większe aspiracje zawodowe?
    *Czy może w naturze, chodząc częściej do natury?
    *Czy może częściej medytujemy lub czytamy książki, słuchamy nagrań rozwojowych?

    Wydaje się, że robimy co możemy, a pustka jak była, tak jest nadal. Przeszywa całą naszą istotę na wskroś. Czasem już nawet płakać się chce, albo krzyczeć z bezsilności w poszukiwaniu. A czasem robimy wszystko, aby nie czuć tej bezsilności i wypełniającej nas pustki. Udajemy, że jest dobrze, robiąc sobie różne przyjemności lub wypełniając sobie jakoś czas, żeby przetrwać.
    —————————————————————-

    Istnieje prawo natury, które mówi o tym, że kobieta może spełnić się jako kobieta tylko i wyłącznie w parze, w relacji. Tylko w parze może być szczęśliwą, może zaznać spełnienia, pełni swej kobiecości.

    I jeśli będziemy szukać poza tym, nie znajdziemy pełni nigdy albo znajdziemy ją na chwilę, taki substytut, chwile przyjemności, które szybko przemijają.

    To mężczyzna zaznaje pełni za zewnątrz, w biznesie, w robieniu kariery, osiąganiu czegoś w świecie zewnętrznym, poza gniazdem. Kobieta tam nie znajdzie. Ona potrzebuje pełni wewnątrz, w związku, w relacji, w domu, w gnieździe.

    Także szukajcie kobiety w odpowiednim miejscu, a znajdziecie.

    Szanujcie, módlcie się za swoich mężczyzn. Błogosławcie im każdego dnia, każdej minuty.

    A może zamiast błogosławić mu, przeklinacie go. Czasem nawet nie zdajemy sobie sprawy, nie mamy świadomości jak często w ciągu dnia przeklinamy swego mężczyznę – najczęściej w myślach. Patrzę na ścianę, brudna – nie pomalował. Wsiadam do samochodu, brudny – nie umył. Zakładam buty, stare – nie kupił nowych. Idę do łazienki, lustro oplute – nie posprzątał po sobie, skarpetki na lewą stronę zwinięte do prania – nie przewrócił. Idę do kuchni, listwa nie przykręcona, a zlew pełen brudnych naczyń. Na dworze zimno, a ja taka samotna – nie wykupił wycieczki do ciepłych krajów. Zarobił za mało. Nie dba o mnie. I tak dalej, i tak dalej.

    A potem idziemy w świat tam szukać szczęścia i spełnienia.
    A więc OZNAJMIAM: Nie znajdziemy go tam!
    —————————————————————-

    Tu warto przypomnieć sobie (tam na marginesie trochę odchodząc od tematu posta), że kobieta to tygiel tworzenia, to energia stwórcza. To ona zapładnia wszelkie idee, więc wszystko, co powyżej wypowiedziane w wyobraźni, realizuje się w materii. Wszystko, co w myślach wypowiemy na temat swojego mężczyzny, potem zobaczymy w realu. Więc jeśli lusterko oplute, to dlatego, że kobieta tego chce. Na poziomie nieświadomym oczywiście, bo świadomie chce, żeby było czyste. Na poziomie nieświadomym chce być lepsza, chce być czysta i nieskazitelna, więc tworzy podświadomie brudnego, niedoskonałego mężczyznę, żeby poczuć się lepiej. To tylko jeden z wielu wariantów możliwości. Kiedyś pisałam o tym post. Jak kobieta stwarza.
    —————————————————————–

    I wracając do tematu.
    Możemy oczywiście dbać o siebie, chodzić do natury, medytować, rozwijać się w biznesie, duchowo i jakkolwiek, ale dodatkowo, potem. Potem, jak wypełnimy się i dopełnimy w związku. Wtedy oczywiście może się okazać, że to już nam niepotrzebne, że kiedyś robiłyśmy to wszystko dlatego, żeby wypełnić wszechobecną pustkę a teraz to już przeszłość……
    ——————————————————————

    Życzę z serca Sobie i Wam kochane PEŁNI kobiecości, Małgosia 

  • Święto Trzech Króli? A może Trzech Bogini?

    Święto Trzech Króli? A może Trzech Bogini?

    Święto Trzech Króli 
    A może Trzech Bogini 

    Fantastyczny artykuł na temat TRZECH, ale BOGINI, które są pierwowzorem.

    Trzy Boginie: Katarzyna, Małgorzata i Barbara/Brygida (współcześnie). Zostały inicjały te same, tylko kościół przechrzcił je na męskie imiona K, M, B.

    Trzy Boginie, trzy kolory. Biały, czerwony i czarny, czyli Dziewczyna, Dojrzała Kobieta i Stara.
    Trzy Boginie to nic innego, jak personifikacja wiecznego koła życia: Narodzin i Śmierci oraz powtórnych Narodzin – odwiecznego Cyklu Natury.

    Skąd liczba trzy? Oprócz intuicyjnego podziału na młoda – dojrzała – stara, czy córka – matka – babka, odwrócony trójkąt, symbolizujący waginę, to najstarszy i najbardziej uniwersalny symbol boginicznej energii.

    „Świetlista Bogini Początku przeistacza się w płodną, twórczą Czerwoną, ta z kolei staje się Czarna – bogini Przemiany. Czarna ma dwa oblicza, od Białej dzieli ją niewiele – jej wizerunki pokazują z jednej strony staruszkę, z drugiej młodą dziewczynę.”

    6 Stycznia to święto Białej Bogini, domknięcie obchodów narodzin słońca (21.12 – przesilenie zimowe) oraz celebracja światła i nowego początku – nowego cyklu / nowego roku / nowego czasu.

    Tutaj cały artykuł:
    https://jasnapolska.pl/swieto-trzech-kroli-to-sztuczna-nakladka-na-zupelnie-inne-prastare-swieto-dowiedz-sie-skad-sie-wzielo/?fbclid=IwAR3TTlSvTaCGEj5RBG12-WnioCLXiNo3Q58e05iFaSTDf2Dqg7Jk_Kkz2U8
    ————————–————————–——————

    Gdyby ktoś znalazł tę książkę w necie, dajcie znać.

    Pozdrawiam, Małgosia
    ————————–————————–——————

    Zdjęcie: Ra / JasnaPolska

  • Jak gimnastyka zmienia

    Jak gimnastyka zmienia

    “Małgosiu przyszły karty. Są piękne, tak dużo miłości w nich jest…. Bardzo Ci dziękuję Kochana🙏

    Wiesz przyszło do mnie podczas gimnastyki….że mam wnieść do mojego małżeństwa więcej łagodności, troski ….jeszcze czuję się z tym wszystkim bardzo dziwnie, tak mi się chce płakać, czuję się jak mała dziewczynka, która nie wie co robić….
    Teraz bardzo otwiera się moje serce….
    Aneta”
    ——————————————————————–

    Oto piękne wyznanie Anety i dowód jak gimnastyka słowiańska zmienia myślenie kobiety, jej emocje, odczuwanie, świadomość, widzenie świata, czyli jednym słowem jak szeroko i głęboko potrafi oddziaływać gimnastyka.

    Gimnastyka słowiańska działa na wszystkie ciała kobiety, na jej całą istotę. Zmienia się ciało fizyczne, a za tym również ciało psychiczne, emocjonalne, mentalne, duchowe. Zmienia się ciało energetyczne. Zmienia się cała istota kobiety.

    Otwiera serce, jak pisze Anetka. Bardzo oddziałuje na pas bioder oraz klatkę piersiową, a zatem na łono i serce kobiety, czyli dwa miejsca najważniejsze dla nas kobiet. Tam znajduje się cała nasza mądrość i wiedza. Docieramy do prawiedzy i praprzyczyny wszystkiego co nas otacza. Dzięki temu inaczej patrzymy, widzimy, czujemy i w konsekwencji działamy.

    I to jest piękne i za to kocham gimnastykę. Ile dla mnie zrobiła, nie da się tego ocenić, opisać, choć trochę postaram się w swojej książce, która mam nadzieję ujrzy światło dziennie w tym roku.

    U niektórych kobiet zmiany są bardzo szybkie i spektakularne, a u innych wolniejsze i bardziej subtelne, ale zmiany ZAWSZE są. W kontakcie ze swoim ciałem, ze swoją kobiecością naprawdę duże się może zadziać. Właściwie to nie znam kobiety, która nie zmieniłaby się ćwicząc gimnastykę.

    Są dwa przypadki, kiedy zmiany mogą nie nastąpić:

    1. kobieta szybko przestaje ćwiczyć, bo podświadomie czuje, że będzie się dużo działo, a nie jest jeszcze na to gotowa. Na przykład nagle okazuje się, że trzeba wybaczyć mężowi, zaakceptować sytuację lub ją zmienić albo przychodzi uświadomienie, że wszystko co mąż/mężczyzna “wyprawia”, to nic innego jak nasze lustro i pokazuje, co jest w nas. Niektórym kobietom trudno jest się z tym zgodzić i do tego przyznać. Wolą obwiniać wszystkich wokół, tak jest łatwiej i zawsze można zrzucić na kogoś winę i wtedy jest lżej. Albo są zbyt słabe jeszcze, nie gotowe na przyjęcie takiej prawdy. Sama pamiętam jak wiele lat temu, jeszcze jak byłam korpołumen podejmowałam kilkakrotnie próby zmierzenia się ze swoim cieniem i za każdym razem odpuszczałam, bo czułam, że nie jestem gotowa, że to jeszcze nie mój czas.

    2. kobieta traktuje gimnastykę bardzo przedmiotowo i roszczeniowo – na przykład ćwiczy po to, żeby zajść w ciążę, bo nic innego nie pomogło dotychczas. Takie interesowne podejście nie jest dobre dla duszy i zazwyczaj nie powoduje dobrych zmian. Egoistyczne podejście, że mają się spełnić moje pragnienia, bo ja tego chcę zazwyczaj albo nie powodują dobrych zmian albo wręcz kierują nas na tak zwaną “złą” drogę, czyli opóźniają nasz wzrost, rozwój. Weźmy przykład kiedy kobieta ma taki los, że ma doświadczyć być bezdzietną a za wszelką cenę się temu przeciwstawia i walczy. Ile energii wówczas traci, choć doświadczenia z tym związane też są jej potrzebne. Gdyby jednak wiedziała, że kiedy całkowicie odpuści i pogodzi się z taką sytuacją może nawet zmienić swój los. Czyli reasumując: w przypadku kiedy jej droga życiowa związana jest z posiadaniem dzieci zazwyczaj kiedy zacznie ćwiczyć gimnastykę, zajdzie w ciążę, a jeśli pisane jest żyć bez dzieci nie zajdzie. Ale też może być przypadek kiedy jej los to mieć dzieci, ale ona bardzo naciska na proces i traktuje gimnastykę w sposób bardzo interesowny, to wówczas opóźnia tylko proces zajścia w ciążę. Skupiłam się tu tylko na ciąży, ale ta zasada dotyczy wszystkich egoistycznych pragnień.

    W pozostałych przypadkach ZAWSZE dzieje się wiele i dużo wartościowego dla rozwoju, zdrowia i duszy kobiet i ich rodzin, a także całych rodów.
    ————————————————————————-

    Pozdrawiam i z całego serca zapraszam do ćwiczeń, Małgosia 

    Możesz rozpocząć z nami w kręgu internetowym w zamkniętej grupie, link: https://www.facebook.com/groups/1819927791590991/

    lub na zajęciach stacjonarnych czy warsztatach, link: https://www.facebook.com/MetamorphosisPoland/posts/1302437623237937?__xts__[0]=68.ARARpq-jziZBRqVVLxkfopQuKF9KUgETINxqx7TLv0ZCQe5ruzb93VUftuyydZOPbop01vzrhg79FKmFAU0QT8svy5CnFoRsZjXlq9HDLbgH_xSA-58bogogsv75qlr0spflETm273JdrILi4Ez-DiSYA0NSR8Ayp1gftiguAomf-mk-CsXXzD8hcZHktWTFxazf4veHv2bNiodrvCjjXrE6V8oPxXD6r0MmpdHAkg5XmGQ-JGwELqvJgU7SkOjJgIcl6MtabUg7WzSNVXPs1oqQSyl1llKL5y77l3Gob_1SNP_ikimt7HcH7fu6P5vIbD4u-X3_E-9LkN32LJr7U82tmA&__tn__=-R

  • Królowa czy Ofiara

    Królowa czy Ofiara

    🧚‍♂️
    “Witaj Gosiu. Dzisiejszym postem na fb rozbroiłaś mnie. Bo to gest, który wymaga dużo odwagi. Jestem w związku od ponad 10 lat. Zawsze ulegałam mężowi, dawałam mu rację, ale to nie dawało mi satysfakcji. Ostatnio bywa różnie w naszej relacji. Czy to możliwe, że spotkałam go żeby wydobył ze mnie złośnicę, normalnie mam wrażenie jakbym musiała poznać swoje ciemne oblicze, które wyłazi ze mnie jak dym z komina…czy my kobiety mamy dwa oblicza? Dobre i złe? Czy pokajanie się przed mężem pomoże naszej relacji? To wydaje mi się tak irracjonalne? A może właśnie dlatego warto by było zaryzykować? Ulegamy umysłowi I cierpimy, może zaufać sercu I wierzyć, że miłość zdziała cuda…. Kto Wie…..”
    ————————–————————–——
    Ciąg dalszy POSKROMIENIA ZŁOŚNICY Link do posta na fb: https://www.facebook.com/MetamorphosisPoland/photos/a.220813141400396/1489975774484120/?type=3&theater

    Link do posta na stronie: http://metamorphosis.gs/poskromienie-zlosnicy-poklon-przed-mezczyzna/

    Piękny list za który bardzo dziękuję. Dziękuję Bogu za to, że otaczają mnie tak piękne i mądre Kobiety. Prawdziwe Wiedźmy, które wszystko wiedzą, tylko czasem jeszcze nie potrafią zaufać i uwierzyć w to.
    Za każdym razem jak czytam te listy od Was widzę tyle mądrości i w większości z nich są już zawarte odpowiedzi, tylko trzeba je wyłuskać i rozebrać na czynniki pierwsze dla lepszego zrozumienia tematu.I tak też uczynię.
    ————————–————————–——
    🧚‍♂️
    Słowa “Ulegamy umysłowi i cierpimy, może zaufać sercu i wierzyć, że miłość zdziała cuda …” – rozbroiły z kolei mnie. Całe sedno w nich zawarte.

    TAAAKKKK!!!! ZAUFAĆ sercu i wierzyć .

    Wszak my kobiety czujemy sercem, a przynajmniej tak powinno być. W matrixowym świecie nie jest to łatwe, gdyż od dzieciństwa tkwimy w tych męskich schematach widzenia świata. Schematy w rodzinie, potem w szkole – wszystko to zaburza raczej aniżeli pokazuje, co ważne.

    Ale do rzeczy…
    ————————–————————–———
    🧚‍♂️
    “Zawsze ulegałam mężowi, dawałam mu rację, ale to nie dawało mi satysfakcji.”

    Pytanie: Czy ulegałaś z poczucia winy, z pozycji ofiary, ze strachu, z manipulacji – w sensie, że mąż da bezpieczeństwo jak będę przytakiwać i ulegać albo, że nie będzie agresywny? Pobudek oczywiście może być więcej. Wymieniłam tylko kilka.

    Pamiętajmy, że czasem to, co na zewnątrz po pierwsze zupełnie i kategorycznie różni się od tego, co wewnątrz i wydaje się być czymś innym. Dzieje się tak z powodu, że nie mamy dość głębokich wglądów i prawdziwego poznania spraw. Więc wydawać się na zewnątrz może, że taka żona dobra, bo uległa, ale to może tak prawdziwie wyglądać zupełnie inaczej. Właśnie tak jak napisałam wyżej.

    I dlatego nie ważne jest jak to wygląda i co robimy czy mówimy, a ważne jakie są tego intencje. Z czego takie zachowanie wynika. I dlaczego tak akurat postępujemy.

    Więc tutaj należy stanąć w prawdzie ze sobą – co nie jest proste (wiem z własnego doświadczenia) i odpowiedzieć sobie i poznać prawdziwe pobudki/intencje zachowania.

    A czemu nie jest proste?
    Bo ze wszystkich sił bronimy się przed poznaniem prawdy, bo ona często boli i trzeba stanąć z nią twarzą w twarz i zmierzyć się. Zmierzyć się ze zranieniami babci, ze strachem prababci, która aby nie być pobita uśmiechała się i robiła wszystko, co mąż każe. Z poczuciem winy, że jestem niedobra i to moja wina – to mentalność ofiary, która często jest tak mocno w nas, że wręcz stanowi naszą tożsamość i trudno nam się jej pozbyć. Bo co będzie? Jak będę żyć, jak nie będę ofiarą? Nie umiem inaczej. I tak dalej i tak dalej …..

    To też tylko promilowe przyczyny, które akurat przyszły mi do głowy, ale może być ich tysiące różnych odmian. Co ród, to specyfika.

    Czasem też jest tak, że prawdziwe pobudki postępowania są tak głęboko ukryte, schowane, zakamuflowane, że trudno jest do nich dotrzeć. W kolejnym poście przytoczę Wam przykład jak trudno i jak głęboko mogą być schowane i zakamuflowane.

    A tak w ogóle zgodnie z PRAWAMI NATURY, to raczej Mężczyzna powinien dawać rację Kobiecie hahhaha. Energetycznie naprawdę opłaca Mu się to bardzo, podobnie jak nie opłaca się nic a nic przeciwstawianie się Jej. Kiedyś opiszę jak to idzie energetycznie.

    On jest Królem. Ona jest Królową. I oddanie pokłonu Mężczyźnie nie oznacza przyznawania Mu racji wciąż (czasem można oczywiście hahha) czy poniżania się czy traktowania Siebie gorzej niż Jego.

    Tak jak bycie Gospodynią domową nie oznacza bycia kopciuszkiem i służącą, choć służyć Mężowi wskazane. Widzicie tu są bardzo subtelne granice, co powoduje zamieszanie wokół tematu. Może już niektóre z Was poczuły te subtelne różnice, które w konsekwencji nadają ZUPEŁNIE INNY SENS. Niby subtelne a WIELKIE.

    To tak jak można się zagubić i pomylić co do wysokiego poczucia własnej wartości i pychy. Albo co do bycia służącą i ofiarą losu i służenia Mężowi Królowi w koronie Królowej z najwyższym szacunkiem do Siebie i Niego.
    ————————–————————–——-
    🧚‍♂️
    “Czy to możliwe, że spotkałam go żeby wydobył ze mnie złośnicę, normalnie mam wrażenie jakbym musiała poznać swoje ciemne oblicze, które wyłazi ze mnie jak dym z komina…czy my kobiety mamy dwa oblicza? Dobre i złe?”

    Tak to możliwe, a nawet bardzo możliwe . Nasz partner jest dla nas najlepszym lustrem, odbiciem tego, co mamy głęboko schowane. On mówi nam: ZOBACZ TO. Ja Ci pokazuję. Zobacz. A my często wtedy buntujemy się, obwiniamy, że to On niedobry, zły i złośliwy itp. A to wszystko jest w nas. Nic nie poczujemy poza tym, co jest w nas. Jeśli coś czujemy, a na dodatek wkurza nas to, to na pewno i w 1000% jest to NASZE.

    Dlatego w rozwoju duchowym mówi się: ZAJMIJ SIĘ SOBĄ. NIE INNYMI, A SOBĄ.

    Naprawdę powinnyśmy być tak bardzo WDZIĘCZNE za to, że partner pokazuje nam co w nas. Ja w tej chwili każdego dnia dziękuję za to, bo przecież bez Niego bym stała w miejscu albo szła w żółwim tempie. Nie mogłabym ZOBACZYĆ SIEBIE.

    Oczywiście dla samotnych ludzi rozwój też idzie. Są jeszcze szefowie, dzieci, sąsiadki itp. hahahha, ale w parze idzie najszybciej – pod warunkiem, że na to pozwolimy i tego chcemy. W przeciwnym wypadku coraz bardziej zapadamy się w mentalności ofiary lub agresora. I powiększamy długi energetyczne oraz negatywną karmę.

    TAK. Jak najbardziej każda Kobieta powinna ujrzeć swoją ciemną stronę, swego DEMONA. Pisałam o tym serię postów po powrocie z Wędrówki Bohatera.

    Bowiem ciemna strona to Ziemia, to podświadomość, to energia żeńska. Inaczej jesteśmy niepełne.

    Wszyscy ludzie (nie tylko kobiety) mają ciemną i jasną stronę. To jest ta dualność świata. Tak jak jest dzień i noc, Słońce i księżyc. Ale to tylko tutaj na Ziemi, wyżej jest inaczej.
    ————————–————————–
    🧚‍♂️
    “Czy pokajanie się przed mężem pomoże naszej relacji? To wydaje mi się tak irracjonalne? A może właśnie dlatego warto by było zaryzykować?”

    TAK TAK TAK

    Warto zaryzykować, ale pod warunkiem, że pokajanie się nie będzie z pozycji mentalności ofiary a z pozycji KRÓLOWEJ KRÓLA.

    Pokłon oddajemy z koroną na głowie, a nie ze szmatą w ręku i ubrudzonymi rękami.
    ————————–————————-

    Dziewczyny, jeśli post podoba się Wam, podzielcie się nim dalej. Udostępnijcie proszę. Oraz zalajkujcie. Dzięki temu więcej Kobiet to widzi.

    Pozdrawia Was KRÓLOWA KRÓLA Roma, Małgosia 💃

  • Poskromienie Złośnicy – Pokłon przed Mężczyzną

    Poskromienie Złośnicy – Pokłon przed Mężczyzną

    CZY POKŁONIŁAŚ SIĘ JUŻ PRZED SWOIM MĘŻCZYZNĄ?
    Zrób Mu prezent na
    SZCZODRE GODY
    A tak naprawdę to też najlepszy prezent dla Ciebie, Twoich Dzieci i całego Rodu.
    ————————————————————

    Poskromienie Złośnicy W. Shakespeare

    “Miłość, nie upór, najpewniej zwycięża.
    Każdej z nas trzeba uznać władzę męża.
    I jeśli pan mój tego mi nie wzbroni,
    Pierwsza nachylę się do jego dłoni.”
    ————————————————————–

    Jak zrobić pokłon?

    Jest to pokłon pięciu punktów.
    Klęczysz na kolanach, podpierasz się łokciami oraz czołem o ziemię.

    Powiedz: “Mężu Ty jesteś Pierwotny. Jesteś ucieleśnieniem Boga na Ziemi. Kłaniam się Tobie i modlę o Twoje zdrowie i o to, abyś słyszał PRAWDZIWEGO BOGA – tego, który stworzył oś Ziemi. Niechaj powstanie Twoja Męska Natura.
    Ty, który stworzyłeś Niebo i Ziemię powstań w Nim.
    Ja (imię) oddaję Ci twój CZYN.
    Mężu jesteś Królem Ziemi, a ja Twoją Królową – Córką Boga.
    Moje Łono i Serce otwierają się dla Ciebie.”

    Możesz tez powiedzieć po swojemu od serca. To jest tylko przykład ode mnie.

    Pokłon możesz zrobić przed swoim Mężczyzną realnie, ale też możesz na początek (jeśli nie czujesz się jeszcze gotowa) zrobić stawiając Męża/Mężczyznę w wyobraźni przed sobą. A gdy będziesz gotowa, zrób to przed Nim.
    ————————————————————–

    Tylko wtedy, gdy pokłonisz się przed Mężczyzną, możesz być Pierwszą Kobietą w związku. Wtedy zrealizujesz się jako Kobieta.

    Gdy będziesz modlić się w pokorze za swego Mężczyznę, wtedy On łączy się z Bogiem i wtedy pojawiają się u Niego projekty, pomysły, które służą Ziemi. Najpierw Kobiet tworzy egregor tego pomysłu, potem dopiero Mężczyzna może go STWORZYĆ. Poprzez Kobietę. Ale CZYN należy do Mężczyzny. Czyn będzie dokładnie taki jak Jego Kobieta, jak Jej myśli.

    Kobieta karmi i poi Mężczyznę. I od tego jak Go nakarmi, będą zależeć Jego czyny, a tym samym też życie i pomyślność Kobiety.

    Módl się codziennie za ZDROWIE I POMYŚLNOŚĆ swego Mężczyzny. Módl się o MIŁOŚĆ i o to, aby słyszał głos PRAWDZIWEGO BOGA.

    Wtedy dopiero staniesz się Królową Króla.
    ———————————————————-

    Co zrobić potem?
    Jaki kolejny krok?
    Jak polepszyć swoje życie?
    Jak zaprowadzić w nim NATURALNY ŁAD oraz dzięki temu POMYŚLNOŚĆ.
    Co powinna wiedzieć każda Kobieta?
    Jak wejść w NOWE ŻYCIE i na nowe tory?
    Ja zmieni bieg życia – w razie potrzeby?
    Jak zatrzymać energię w Sobie?
    Jak odmłodzić się i uzdrowić?
    Jak przedłużyć życie?
    Jak odwrócić negatywną karmę?

    To tylko niektóre ważne pytania.

    Cały cykl: CO POWINNA WIEDZIEĆ KAŻDA KOBIETA?
    (rytuały i medytacje)

    znajdziesz

    już wkrótce

    na mojej stronie www. Będą do tego filmy jak wykonać dany rytuał oraz wykład i dokładny opis dla lepszego zrozumienia tematu. Śledź stronę.

    —————————————————————-

    Ach dopiszę jeszcze, aby wyjaśnić na czym polega ten proces POKŁONU.

    “Władza Mężczyzny” nie ma nic wspólnego z władzą ogólnie rozumianą, czyli na poziomie Matrixa. Władza na poziomie matrixowym, to walka, to wykorzystywanie, to rywalizacja – nie ważne czy stosowne przez mężczyzn czy przez kobiety, bo idzie to w obu kierunkach. Oczywiście takie wykorzystywanie będzie szło dopóty, dopóki nie zrobimy porządku i nie postawimy się we właściwych rolach – zgodnie z PRAWAMI NATURY.

    Do tej pory w czasach, które pamiętamy albo są spisane historycznie mamy dwa rodzaje władzy, czyli matriarchat i patriarchat. W obu miało miejsce wykorzystywanie, walka, ból, cierpienie itp. (choć ból, cierpienie to naturalne stany, bo doświadczamy, aby dusza wzrastała, ale może być nieco inaczej. Możemy na przykład cierpieć zamierzenie, ale to już inny temat i inny czas.).

    Jeśli wyjdziemy poza te postrzeganie, jeśli wyjdziemy z mentalności ofiary, słowo “Władza Mężczyzny” będzie miało dla nas zupełnie inny kontekst. Kontekst UZNANIA. PODDANIA – też w innym rozumieniu niż matriksowe. MIŁOŚCI. ODDANIA. WOLNOŚCI.

    Wbrew pozorom i matrixowemu pojmowaniu tak “władza” to WOLNOŚĆ właśnie.