Jaki był ten krąg?
Każdy jest wyjątkowy i niepowtarzalny! Ten dzisiejszy właśnie taki był :-).
Kobiety opowiadały co dały im ćwiczenia, jak zareagowało ciało, psychika, wnętrze – podczas pierwszego zetknięcia się z gimnastyką słowiańską.
Wrażenia i opowieści:
– czuję, jakby reset, to coś w rodzaju ciszy w mózgu, gdzie myśli ustają, liczy się tylko TU I TERAZ, JA, MOJE CIAŁO I ODCZUCIA, już dawno nie miałam takiego komfortu niemyślenia, niekombinowania, co dalej, co na kolację, co jutro w pracy itp.
– czuję wolność w ciele i większą przestrzeń wokół
– czuję moc, prawdziwą moc, taką płynącą z mojego wnętrza
– czuję rozluźnienie w ciele, większą swobodę ruchów
– matka karmiąca mówi: ojej wylogowałam się, zapomniałam nawet o moich piersiach i karmieniu, nic mi nie przeszkadzało w byciu ze SOBĄ, to był czas dla mnie
– zaczynam myśleć o swojej kobiecości, otwieram się na nią, zaczynam akceptować swoją kobiecość i ciało – mówi kobieta, która wstydziła się patrzeć w lustro na siebie bez ubrania
– nie mogę przestać płakać, ale czuję uwolnienie, ulgę i spokój
– czuję, właściwie nic nie czuję, taką przyjemną pustkę, stan bez złości (co jest rzadkością) i jakoś mi wszystko jedno, błogość
– to powiedziała wieczna zmarzlaczka – w końcu czuję ciepło, takie z wnętrza ciała
A ja z serca dziękuję za ten wspaniały krąg Wam Kobietom i Tobie Basiu za organizację tego spotkania Barbara Drażba. Szkoda, że z tego wszystkiego zapomniałyśmy o chociaż jednym zdjęciu pamiątkowym … jakoś odleciałyśmy wszystkie 🙂

