Tag: gimnastyka słowiańska

  • Kręgów moc

    Kręgów moc

    Poetka Mar Canela pisze, przenosząc nas jednocześnie do baśniowej krainy czarów na temat gimnastyki słowiańskiej, kobiecej mocy i kobiecych kręgów.

    KRĘGÓW MOC – pisze poetka Mar Canela

  • Gimnastyka a kryzys ozdrowieńczy

    Gimnastyka a kryzys ozdrowieńczy

    “Dzień dobry Gosiu, mam pytanie. W zeszłą środę udało mi się pierwszy raz znaleźć godzinę dla siebie i włączyłam sobie Twoje nagranie z zeszłego wtorku. Ćwiczyłam w spokoju i skupieniu całą godzinę. Pierwszy chyba raz, bo zwykle ćwiczenia zajmują mi max 15 minut. Wspaniale tłumaczysz wszystkie niuanse. Ćwiczyłam i czułam, że “się dzieje” mocniej niż te moje 15 minut. I …następnego dnia wylało mi lewe oko. Czy to może mieć związek z gimnastyką? Czy to ten słynny kryzys ozdrowieńczy o którym nagrywała Anka Słowianka? Wyglądam jak terminator. Mam wielki wylew w oku. Spokojnie do tego podchodzę – wiem, że to trzeba po prostu przeczekać. Ale jednak jutro mam ważne spotkanie a wyglądam strasznie. Boję się dalej ćwiczyć, bo to już któryś raz jak mi oko “wywaliło” i jakoś zaczynam to korelować z gimnastyką. Czy możesz napisać mi parę slow na ten temat? Na początku jak zaczęłam ćwiczyć to bolały mnie bardzo ręce. Rozumiałam, że to od zaplatania pączka, że rzadko tak w górę ręce unoszę wiec mięśnie urosły i bolało. Ale to oko wygląda strasznie i też boli. Czy mam to brać za dobrą monetę? Że coś ruszyłam, uzdrowiłam? Pozdrawiam Cię bardzo ciepło. Robisz wspaniałą robotę. Zosia”
    ——————————————————–

    Zosiu, ja bym brała to za dobrą monetę, ale trzeba też funkcjonować w świecie. Masz spotkanie i musisz wyglądać, dlatego ja jestem zwolenniczką, żeby podchodzić do wszystkiego z umiarem, choć czasem wywali pomimo tego i tak. Idzie mocno energia u Ciebie w ciele i tak może być. Po prostu są duże zastoje energetyczne i potem jak nagle się tak odblokuje, to może się dziać. Ale ćwicz może mniej intensywnie, spokojniej. Pewnie gdybyś nie ćwiczyła, a miała jakiś większy wysiłek, tez by Ci wywaliło. To jest sygnał dla Ciebie, że coś się dzieje w tej części ciała. Pozdrawiam, Małgosia i rób jak czujesz kochana 🙂, ale z głową hahhaha.

    Tak odpisałam Zosi na szybko, a teraz trochę jeszcze rozwinę temat, bo jest ważny.
    ———————————————————-

    Po pierwsze jak pisałam wcześnie UMIAR, UMIAR, UMIAR. Nawet niektóre zioła jak się przedawkuje, stają się trucizną dla organizmu. Więc pamiętajcie kobiety wszystko z wyczuciem, z miłością do siebie i swojego ciała, choć czasem trudno wiem, bo albo mamy program autoagresji w sobie albo skutki systemu, który wciąż pakował w nas, że trzeba być najlepszym, szybszym itd. Tutaj też odzywa się program braku poczucia własnej wartości czy braku ogólnie rzecz biorąc i przez to udowadniamy wciąż i wciąż sobie i światu swoją lepszość, wartość.
    Także czujmy kobiety siebie i bądźmy uważne i świadome cały czas podczas ćwiczeń, żeby nie “przedawkować”. To nie zawody, nie siłownia, nie fitness. Spokojnie, powoli, uważnie, świadomie i nieco rozsądku .

    Ćwiczenia gimnastyki słowiańskiej bardzo mocno oddziałują na ciało kobiety, bardzo silnie poruszają energię i jeśli będziemy wykonywać je jak żołnierz i w nadmiarze, to jak wszystko w nadmiarze może “zaszkodzić” i możemy na przykład wyglądać jak terminator  na pierwszej randce albo ważnych negocjacjach. Pamiętajmy, że trzeba żyć i pracować, opiekować się dziećmi, być dla siebie i męża.

    I tak jest z każdą metodą terapeutyczną. Jeśli psycholog rozbabra za dużo na raz i nie uporządkuje w czas, może być nieciekawie. Jeśli zaczniemy za mocno pracować z energią różnymi metodami, a mamy silne programy autodestrukcyjne, to możemy uruchomić za dużo i przechorować. Dlatego zawsze pamiętajcie. Tak pracujemy ze sobą, żeby móc normalnie żyć i pracować.
    ——————————————————–

    Czym spowodowane jest to, że jak przedobrzymy, to może wywalać z ciała i wtedy pojawiają się niesympatyczne objawy?

    Mam tutaj nieco pomieszania i na dzisiaj wiem, że nie ma jednej dobrej, prawdziwej odpowiedzi dla wszystkich. Zależy od tego kto pyta, na jakim poziomie świadomości jest. Czasem coś co jest dobre dla jednej osoby, może wręcz zaszkodzić innej.

    Dla przykładu teraz pracuję z energią seksualną i jeśli ktoś kto jest powiedzmy w przedszkolu w tym temacie zacznie mocno ćwiczyć i zachowywać energię, zamiast wyrzucać, może dostać zapalenia narządów płciowych. Jego ciało fizyczne, wszystkie ciała subtelne, świadomość nie są gotowe na takie radykalne rozwiązania. Lepiej wówczas działać powoli, spokojnie i z rozwagą. Choć z drugiej strony osoba taka prawdopodobnie nie będzie miała potrzeby ani świadomości, żeby pracować w ten akurat sposób z energią seksualną. Będzie tkwiła przy starych schematach, które są dobre dla niej na ten moment w tym życiu. I trudno to nawet oceniać: że co będzie krócej żyła, będzie chorowała, będzie zbierała negatywną karmę …. no i będzie. Widocznie tego dusza potrzebuje teraz.

    Co wtedy się dzieje tak globalnie? System (czytaj seksuolodzy, lekarze) podchwycą temat i zaczynają uczyć, wykładać na uczelniach, pisać książki o tym, że należy się masturbować czy uprawiać seks regularnie (chodzi oczywiście o seks z ejakulacją), bo zatrzymana energia seksualna powoduje zapalenia. I poniekąd mają rację. Dla przedszkolaków jest to może i dobre i tak trzeba. Ale niekoniecznie jest to dobre dla osoby, która przeszła już do piątej klasy, a na pewno bardzo szkodliwe dla kogoś kto świadomością jest w szkole wyższej. Dla takiej osoby seks z ejakulacją czy masturbacja są bardzo niszczące.

    Tak podsumowując: jeśli ma się większą świadomość, większa też jest odpowiedzialność. Nie będzie “rozliczony” ( w sensie negatywnej karmy) ten, który nie ma świadomości, że robi “źle”. Nie można karać tego, kto nie ma pojęcia o tym, że postępuje “źle”. Źle piszę w cudzysłowie, gdyż na poziomie wyższym nie ma tych pojęć, ale dla wyjaśnienia trzeba jakoś nazywać. Dlatego jeden ponosi odpowiedzialność za dany czyn a inny nie lub zdecydowanie mniejszą. Słowo karać też nie czytajcie dosłownie, to żadna kara, po prostu zbieramy karmę, żeby doświadczać. Ale można doświadczać mniej, albo przyjemniej ….. ale to na inny temat. Chciałam tylko wyjaśnić w kontekście poruszanego tematu, że każdy człowiek jest inny, w innym miejscu, innym punkcie swego rozwoju i że nie zawsze jedna odpowiedź jest właściwa, prawidłowa dla wszystkich.
    ———————————————–

    Dlaczego o tym piszę w kontekście kryzysów ozdrowieńczych i gimnastyki słowiańskiej?

    Po pierwsze dlatego, że jeśli coś się wydarzy kobiecie która ćwiczy, system może podchwycić i zacząć udowadniać, że to nie służy kobietom (tak jak z tą energią seksualną). Choć to mało prawdopodobne na ten moment, gdyż gimnastyka jest bardzo niszowa i jakoś nie widzę, aby jakiś system energoinformacyjny w matriksie mógł czerpać z tego zyski, że kobiety przestaną ćwiczyć. Nikt – przynajmniej na ten moment – się nie zainteresuje na większą skalę. Ale w przyszłości …. kto wie …. .

    Zatem do rzeczy.

    Nie można wyjaśnić kryzysów ozdrowieńczych i w ogóle objawów występujących po gimnastyce jednoznacznie, potraktować zero-jedynkowo i przypisać każdej kobiecie, bo każda z nas ma inny poziom świadomości, w związku z tym inne potrzeby, inną odpowiedzialność, inną karmę, inny los itp, itd. Mało tego nie można z całą pewnością powiedzieć czy to symptom “pogimnastykowy”. Czasem to kumulacja wielu.

    Niektórym kobietom gimnastyka nie będzie służyć. Świadomość na poziomie przedszkola nie pozwoli – dla naszego dobra – przeskoczyć od razu do szkoły średniej albo na studia. Wtedy taka kobieta przeważnie albo nie będzie trafiać na zajęcia, chociaż czasem bardzo niby chce. Ciągle będzie jej coś się wydarzać, przeszkadzać, żeby nie dotarła. Inna kobieta dotrze, bo się uprze, ale nagle coś się wydarzy i uniemożliwi jej dalszą kontynuację, a inna jeszcze będzie mieć jakieś bardzo nachalne symptomy w ciele fizycznym lub/i ciałach subtelnych.

    Oczywiście podałam tutaj przykład wielce skrajny i rzadko albo nigdy nie zdarzy się tak, że kobieta z przedszkola przyjdzie na gimnastykę. Ona jest w innym zupełnie świecie, dobrym dla niej. To tylko tak dla lepszego wyjaśnienia, że wszystko jest względne i zależy od wielu czynników.

    Jest tak, że jeśli kobieta nie jest gotowa, czyli jest w przedszkolu, to nie będzie ćwiczyć gimnastyki, gdyż nie jest w stanie ani jej ciało ani umysł znieść zmian i związanych z tym konsekwencji – czyli jakiś niedogodności w ciele, zmian w życiu, czasem nawet bardzo radykalnych. Tylko gotowe na to kobiety, silne będą ćwiczyć.

    Ale żeby też nie zatracić się i nie pójść w drugą stronę. Że się wali i pali, a ja jak ten żołnierz. I wpierdol. I wpierdol. Wtedy to już autodestrukcja się włącza, program ofiary albo zwyczajna ludzka głupota – chyba przesadziłam z tą głupotą czy nie? hahhaha.

    I DLATEGO KOBIETY DOBRZE JEST CZUĆ CO DLA CIEBIE JEST DOBRE W TEJ CHWILI.

    Nie że gimnastyka jest modna, albo chcę zajść w ciąże i za wszelką cenę będę ćwiczyć, albo chcę naprawić relacje z mężczyzną, albo chcę być bardziej kobieca. Oko wywaliło, noga kuśtyka, emocje wprawiają w szaleństwo, ale ja trwam.

    Chociaż czasem też trzeba i tak. Dlatego nie ma jednej dobrej odpowiedzi. Ja na przykład jak zaczęłam na dobre pracę z energią seksualną, miałam taki kryzys, że myślałam, że zwariuję, że rozsadzi mnie od środka, że nie dam rady. Naprawdę było ciężko. Bardzo ciężko. Ale WIEDZIAŁAM, że tak trzeba, że to dobre dla mnie. Czasem trzeba mocnych zwrotów, aby szybciej pójść dalej. Co jest dobre dla Ciebie, oceń sama.
    ——————————————-

    Jeszcze wracając do kryzysów i tak trochę teraz do ziemi i konkretniej.

    Każdy objaw w ciele daje nam informację. Zgodnie z medycyną germańską czyli totalną biologią ma to swoją przyczynę. A że gimnastyka bardzo porusza ciało, więc na wierzch wychodzi pamięć komórkowa ciała – babcia nie chciała patrzeć na swojego męża i oko dla przykładu nam wywala, prababcia nie godziła się na swój los i nogę nam odejmuje, ciotka Frania nic nie mogła powiedzieć w swoim domu i się wyrazić, a jest w naszej linii rodowej i gardło/krtań nam siada, mama nie mogła słuchać kazań swojej mamy, a nam zaczyna przytykać uszy/pulsować w uszach w czasie gimnastyki lub po niej.

    To tylko kilka przykładów. Może być ich tysiące. Zawsze jednak jest przyczyna. A gimnastyka akurat jest idealna w docieraniu do przyczyn. Uruchamiają się reakcje w ciele, ale tez uruchamia się pamięć przodków, ozdrowieńcza, która pozwala na dotarcie do przyczyn, co jest pierwszym krokiem do zmiany.

    Może i pomieszałam trochę. Nie dałam jednoznacznej odpowiedzi, ale na pewno do myślenia .
    ———————————————————-

    Pozdrawiam Was ozdrowieńczo Kobiety, Małgosia 

  • Jak działa gimnastyka

    Jak działa gimnastyka

    “Cześć Małgosiu,
    Trochę się nosiłam z zamiarem napisania do Ciebie, bo wydawało mi się to niepotrzebnym zawracaniem Ci głowy, ale po ostatnich wyznaniach dziewczyn zdecydowałam się to zrobić. Od razu po warsztatach w Warszawie niewiele się zmieniło, ale zaczęłam ćwiczyć swój zestaw rodowy, głównie z ciekawości. Dzień po pierwszych ćwiczeniach z zestawem, obudziłam się z bardzo dobrym humorem, który utrzymywał się u mnie przez kolejne dni co było wielkim zaskoczeniem, bo był to mój czas PMSu, który zazwyczaj jest wielką męczarnią dla mnie i moich bliskich. W pewnym momencie uderzyła mnie myśl, że dawno nie czułam się tak szczęśliwa i beztroska, po dłuższym zastanowieniu, doszło do mnie, że chyba od czasów nastoletnich… Miałam poczucie, jakby nigdy nie przydarzyło mi się nic złego i trudnego, mimo tego, że nadal posiadam mądrość, którą wyniosłam z trudnych doświadczeń. Mam w sobie wiele cierpliwości do syna, której zawsze mi brakowało, mąż zauważył, że jestem szczęśliwsza. Łatwiej wyraża mi się myśli. Podczas śpiewania synowi przed snem, przestałam czuć ucisk w gardle, który mi towarzyszył chyba od zawsze. Wypływają teraz na wierzch stare, przemilczane urazy w moim związku. Były pozostawione do wyjaśnienia “na później” i w efekcie zapomniane, a jednak podświadomie oddziałujące na mój stosunek do męża. Trudno mi opisać jak bardzo te ćwiczenia mnie zmieniły, a raczej sprawiają, że jestem coraz bardziej sobą.
    Wcześniej praktykowałam jogę kilka razy w tygodniu, od czasu warsztatów nie weszłam ani razu na matę i nie mam na to najmniejszej ochoty, a joga to było coś, co wydawało mi się, że mnie trzyma jeszcze przy życiu. Kolejną zmianą jest to, że nie mogę znieść biustonosza, czego z początku w ogóle nie łączyłam z gimnastyką. Zdziwiło mnie to, bo od ponad 10 lat jestem “zbrafitowana” i nie mogłam sobie wyobrazić nienoszenia dobrze dobranego biustonosza, a teraz uwiera mnie nawet sportowy. Kupiłam sobie w przypływie irytacji taki, który jest reklamowany, jako praktycznie niewyczuwalny (i na szczęście taki jest), to jedyne co mogę na siebie teraz założyć. Z kolejnych, może trywialnych spraw, to to, że gotowanie przychodzi mi z łatwością, lekkością i kończy się smaczniejszym efektem
    Jednak najważniejszą dla mnie rzeczą jest to, że po trzech latach stagnacji znowu otworzyłam się na Boga, czuję potrzebę modlitwy, rozmowy z Nim, zgłębiania wiary. Stało się to mimo moich początkowych obaw o jakąś ewentualną “niekompatybilność” gimnastyki z wiarą katolicką.
    Dziękuję Ci za wprowadzenie mnie w świat gimnastyki słowiańskiej, bo już teraz mogę powiedzieć, że to chyba jedna z lepszych rzeczy, która mnie spotkała w życiu. I jestem w szoku ile się wydarzyło przez ten krótki czas!
    Kinga”
    ————————————————————————-

    Kolejne piękne świadectwo od Kobiety na temat jak działa Gimnastyka Słowiańska na kobiety.

    Bardzo jestem wdzięczna za to, że piszecie, że odkrywacie się, że inne kobiety mogą poczytać.
    ————————————————————————

    Zapraszam dziś o godz. 18.00 na zajęcia on-line, które odbywają się w grupie zamkniętej Słowianka budzi się – gimnastyka dla kobiet.

    Jeśli nie jestś jeszcze z nami, a chciałabyś praktykować Gimnastykę Słowiańską i odkryć jej sekret, zapraszam do dołączenia do grupy.

    UWAGA: Odpowiedz na dwa pytania, które wyświetlą się w procesie dołączania.
    Link: https://www.facebook.com/groups/1819927791590991/
    ————————————————————————

    Zapraszam tez bardzo bardzo na warsztaty z Gimnastyką Słowiańską. Bardzo dużo się na nich dzieje dla Kobiet.

    * 18.01.2020, Strzelce Opolskie: https://www.facebook.com/events/755027411618908/

    * 27-29.03.2020 Niemczyn Podlasie: https://www.facebook.com/events/820853571650545/

    * 20-24.05.2020 Babia Góra ze zdobyciem szczytu: https://www.facebook.com/events/956850504687705/

    * 24-28.06.2020 Radzymin, warsztat zaawansowany I stopnia: https://www.facebook.com/events/2573611122735855/

    * 19-23.08.2020 Radzymin, warsztat zaawansowany II stopnia: https://www.facebook.com/events/501159883823591/
    ————————————————————————–

    Tu możesz poczytać opinie Kobiet o warsztatach, pooglądać zdjęcia: http://metamorphosis.gs/warsztaty-i-zajecia/

    Pozdrawiam i do zobaczenia w kręgu internetowym, Małgosia 

  • Jak gimnastyka zmienia

    Jak gimnastyka zmienia

    “Małgosiu przyszły karty. Są piękne, tak dużo miłości w nich jest…. Bardzo Ci dziękuję Kochana🙏

    Wiesz przyszło do mnie podczas gimnastyki….że mam wnieść do mojego małżeństwa więcej łagodności, troski ….jeszcze czuję się z tym wszystkim bardzo dziwnie, tak mi się chce płakać, czuję się jak mała dziewczynka, która nie wie co robić….
    Teraz bardzo otwiera się moje serce….
    Aneta”
    ——————————————————————–

    Oto piękne wyznanie Anety i dowód jak gimnastyka słowiańska zmienia myślenie kobiety, jej emocje, odczuwanie, świadomość, widzenie świata, czyli jednym słowem jak szeroko i głęboko potrafi oddziaływać gimnastyka.

    Gimnastyka słowiańska działa na wszystkie ciała kobiety, na jej całą istotę. Zmienia się ciało fizyczne, a za tym również ciało psychiczne, emocjonalne, mentalne, duchowe. Zmienia się ciało energetyczne. Zmienia się cała istota kobiety.

    Otwiera serce, jak pisze Anetka. Bardzo oddziałuje na pas bioder oraz klatkę piersiową, a zatem na łono i serce kobiety, czyli dwa miejsca najważniejsze dla nas kobiet. Tam znajduje się cała nasza mądrość i wiedza. Docieramy do prawiedzy i praprzyczyny wszystkiego co nas otacza. Dzięki temu inaczej patrzymy, widzimy, czujemy i w konsekwencji działamy.

    I to jest piękne i za to kocham gimnastykę. Ile dla mnie zrobiła, nie da się tego ocenić, opisać, choć trochę postaram się w swojej książce, która mam nadzieję ujrzy światło dziennie w tym roku.

    U niektórych kobiet zmiany są bardzo szybkie i spektakularne, a u innych wolniejsze i bardziej subtelne, ale zmiany ZAWSZE są. W kontakcie ze swoim ciałem, ze swoją kobiecością naprawdę duże się może zadziać. Właściwie to nie znam kobiety, która nie zmieniłaby się ćwicząc gimnastykę.

    Są dwa przypadki, kiedy zmiany mogą nie nastąpić:

    1. kobieta szybko przestaje ćwiczyć, bo podświadomie czuje, że będzie się dużo działo, a nie jest jeszcze na to gotowa. Na przykład nagle okazuje się, że trzeba wybaczyć mężowi, zaakceptować sytuację lub ją zmienić albo przychodzi uświadomienie, że wszystko co mąż/mężczyzna “wyprawia”, to nic innego jak nasze lustro i pokazuje, co jest w nas. Niektórym kobietom trudno jest się z tym zgodzić i do tego przyznać. Wolą obwiniać wszystkich wokół, tak jest łatwiej i zawsze można zrzucić na kogoś winę i wtedy jest lżej. Albo są zbyt słabe jeszcze, nie gotowe na przyjęcie takiej prawdy. Sama pamiętam jak wiele lat temu, jeszcze jak byłam korpołumen podejmowałam kilkakrotnie próby zmierzenia się ze swoim cieniem i za każdym razem odpuszczałam, bo czułam, że nie jestem gotowa, że to jeszcze nie mój czas.

    2. kobieta traktuje gimnastykę bardzo przedmiotowo i roszczeniowo – na przykład ćwiczy po to, żeby zajść w ciążę, bo nic innego nie pomogło dotychczas. Takie interesowne podejście nie jest dobre dla duszy i zazwyczaj nie powoduje dobrych zmian. Egoistyczne podejście, że mają się spełnić moje pragnienia, bo ja tego chcę zazwyczaj albo nie powodują dobrych zmian albo wręcz kierują nas na tak zwaną “złą” drogę, czyli opóźniają nasz wzrost, rozwój. Weźmy przykład kiedy kobieta ma taki los, że ma doświadczyć być bezdzietną a za wszelką cenę się temu przeciwstawia i walczy. Ile energii wówczas traci, choć doświadczenia z tym związane też są jej potrzebne. Gdyby jednak wiedziała, że kiedy całkowicie odpuści i pogodzi się z taką sytuacją może nawet zmienić swój los. Czyli reasumując: w przypadku kiedy jej droga życiowa związana jest z posiadaniem dzieci zazwyczaj kiedy zacznie ćwiczyć gimnastykę, zajdzie w ciążę, a jeśli pisane jest żyć bez dzieci nie zajdzie. Ale też może być przypadek kiedy jej los to mieć dzieci, ale ona bardzo naciska na proces i traktuje gimnastykę w sposób bardzo interesowny, to wówczas opóźnia tylko proces zajścia w ciążę. Skupiłam się tu tylko na ciąży, ale ta zasada dotyczy wszystkich egoistycznych pragnień.

    W pozostałych przypadkach ZAWSZE dzieje się wiele i dużo wartościowego dla rozwoju, zdrowia i duszy kobiet i ich rodzin, a także całych rodów.
    ————————————————————————-

    Pozdrawiam i z całego serca zapraszam do ćwiczeń, Małgosia 

    Możesz rozpocząć z nami w kręgu internetowym w zamkniętej grupie, link: https://www.facebook.com/groups/1819927791590991/

    lub na zajęciach stacjonarnych czy warsztatach, link: https://www.facebook.com/MetamorphosisPoland/posts/1302437623237937?__xts__[0]=68.ARARpq-jziZBRqVVLxkfopQuKF9KUgETINxqx7TLv0ZCQe5ruzb93VUftuyydZOPbop01vzrhg79FKmFAU0QT8svy5CnFoRsZjXlq9HDLbgH_xSA-58bogogsv75qlr0spflETm273JdrILi4Ez-DiSYA0NSR8Ayp1gftiguAomf-mk-CsXXzD8hcZHktWTFxazf4veHv2bNiodrvCjjXrE6V8oPxXD6r0MmpdHAkg5XmGQ-JGwELqvJgU7SkOjJgIcl6MtabUg7WzSNVXPs1oqQSyl1llKL5y77l3Gob_1SNP_ikimt7HcH7fu6P5vIbD4u-X3_E-9LkN32LJr7U82tmA&__tn__=-R

  • To ma sens

    To ma sens

    “Pierwszy raz z gimnastyką słowiańską zetknęłam się przed dwoma laty – w trudnym momencie mojego życia. Wtedy nie ćwiczyłam a jedynie o niej usłyszałam. I teraz powróciła do mnie. Od lat nie uczestniczę w żadnych warsztatach, kursach. Zdecydowanie wolę pracę własną, ale gdy zobaczyłam ogłoszenie o warsztatach w Warszawie poczułam, że muszę tam być. Uciekam od fałszywej duchowości, od pozorów – liczy się dla mnie tylko prawda. I tam ją odnalazłam. W osobie Małgosi i Karoliny, które prowadziły warsztat ale i we wszystkich kobietach które w nim uczestniczyły. Uwierzyłam na nowo w prawdziwą kobiecość – nie walczącą z mężczyznami o pozycję a otulającą rzeczywistość swoją pełnią. Kobiecość to nie walka, to nie zabieganie. Kobiecość to delikatność, ale i szacunek i miłość własna w stosunku do siebie – do swojego ciała i ducha. Odkąd wróciłam z warsztatów, ćwiczę dwa razy dziennie – swój indywidualny zestaw – spersonalizowany przez Małgosię. Wstaję bardzo wcześnie, by w ten sposób powitać dzień, ponieważ sprawia mi to ogromną radość. Energia kobieca zaczęła uzdrawiać obszary, które tego wymagają. Jestem lżejsza, dużo spokojniejsza, otulona pewnością, że życie jest takie jakie powinno być i czerpię z jego każdej minuty. W sercu pojawiła się dawno nie widziana radość, która trwa cały czas. Mimo stresującej i wymagającej pracy – jest we mnie spokój, który zauważają inni. Chętnie przebywają w moim towarzystwie i od wielu osób ostatnio usłyszałam jaka delikatność i kobiecość ze mnie bije. Wszechświat odpowiada synchronicznością i wiele “problemów” rozwiązuje się samoistnie. Pobudziła się energia seksualna – ćwiczę i śpię nago. A odkąd wróciłam z warsztatu ani razu nie założyłam spodni, za to zainwestowałam w piękne spódnice. Mężczyźni faktycznie zwracają uwagę – nawet na ulicy, a ci którzy mnie znali zauważają różnicę. Zapisałam się na warsztat w maju na Babią Górę do Małgosi. Być może jedyny na jakim będę w przyszłym roku ale wiem, że warto. Gimnastyka słowiańska zmienia życie i to jest fakt 🙂 . Polecam Małgosię, jej warsztaty oraz wejście w tą piękną energię, która prowadzi nas do niewyczerpanego źródła w Sobie.
    Sylwia”
    ———————————————————————

    To list, który otrzymałam po ostatnich warsztatach w Warszawie.

    I dzięki takim chwilom, takim słowom czuję, że ma sens to, co robię.

    Dziękuję Sylwii za te słowa od serca .

    Dziękuję Karoli Karolina Ostaszewska za pomoc asystencką w warsztatach oraz za zrobienie – w tak zwanym międzyczasie – fotorelacji z warsztatów Zdjęcia dla nieśmiałych .

    Z ogromna radością i wdzięcznością, Małgosia
    ———————————————————————

    Zapraszam również na kolejne warsztaty z Gimnastyką Słowiańską i METAMORPHOSIS .

    * 14.12.2019 Warszawa: https://www.facebook.com/events/383731988964631/

    * 18.01.2020, Strzelce Opolskie: https://www.facebook.com/events/755027411618908/

    * 27-29.03.2020 Niemczyn Podlasie: https://www.facebook.com/events/820853571650545/

    * 20-24.05.2020 Babia Góra ze zdobyciem szczytu: https://www.facebook.com/events/956850504687705/

    * 24-28.06.2020 Radzymin, warsztat zaawansowany I stopnia: https://www.facebook.com/events/2573611122735855/

    * 19-23.08.2020 Radzymin, warsztat zaawansowany II stopnia: https://www.facebook.com/events/501159883823591/

  • Wpływ gimnastyki słowiańskiej na kobiety

    Wpływ gimnastyki słowiańskiej na kobiety

    CZY DA SIĘ OPOWIEDZIEĆ O WPŁYWIE GIMNASTYKI SŁOWIAŃSKIEJ NA KOBIETY?

    Nie wiem. Im dalej idę tą drogą i im głębiej zanurzam się w swoim ciele oraz w obserwacji kobiet, tym bardziej widzę FENOMEN Gimnastyki.

    Zaskakujące jest dla mnie to jak szybko gimnastyka “wchodzi” w ciało kobiety. Niejednokrotnie przekonałam się i zobaczyłam na własne oczy, że kobiety, które nawet raz, dwa razy były na zajęciach i wracają po przerwie, zupełnie różnią się od tych, które są po raz pierwszy. Tak jakby gimnastyka była w pamięci komórkowej naszych ciał. Jakbyśmy ją od zawsze znały i jakby nawet nieznaczny kontakt z nią czynił CUDa dla kobiet.
    ——————————————————————

    Przypomniało mi się jak Gienadij Adamowicz odkrył Gimnastykę Słowiańską?

    Najpierw dowiedział się od jednej kobiety, że w ogóle coś takiego istnieje. Potem – jak to naukowiec w swej przenikliwości i bystrości – zaczął obserwować kobiety i dokładnie potrafił wyłonić spośród tłumu, które z nich ćwiczą gimnastykę przeznaczoną tylko dla kobiet. Kobiety te jak mawiał wyróżniały się spośród innych swoją postawą, pewnością siebie, wyjątkowością, której nie umiał dokładnie nazwać, a która to powodowała przyciąganie.

    Ja wiem co On widział i czuł.

    Czuł obudzoną kobietę w kobiecie. Czuł, że taka kobieta OTWIERA się na mężczyznę, ale tak prawdziwie, nie chodzi o seks, który znamy, bardziej o wymianę energii seksualnej w celu obdarowywania się, wzrostu, wzmacniania i powiększania tej energii w świecie.

    Bowiem seks NIEWŁAŚCIWY powoduje straty energetyczne, a kobiety nawet jeśli go uprawiają to i tak w większości są pozamykane. A mężczyzna potrzebuje OTWARTEJ kobiety. Mężczyzna jest w potrzasku, tym bardziej, że posiadł jakby podwójna energię seksualną i nie wie, nie potrafi sam jej ujarzmić, właściwie wykorzystać – może to jest lepsze słowo. Jest to możliwe tylko z kobietą otwartą, a o takie bardzo trudno dzisiaj. Może nam się wydawać, że jesteśmy otwarte, ale uwierzcie mi tak nie jest. Gdybyśmy były, to wiedziałybyśmy co to seks WŁAŚCIWY i nie dopuszczałybyśmy do utraty energii i podupadania naszych rodów, ciał. Żylibyśmy po kilkaset lat, a nie po sześćdziesiąt czy osiemdziesiąt w porywach.

    Widział On w tych kobietach połączenie ze Źródłem, z wiedzą i mądrością ze Źródła.

    Zobaczy kobietę Wiedźmę, która wie i nie można już nią manipulować. Kobietę, która potrafi zadbać o mężczyznę, nie z obowiązku, a z miłości do niego, będąc jednocześnie w SŁUŻBIE, w czystej energii i swej subtelności.
    ———————————————————————-

    A tutaj fragment jak pięknie pisze Dorota o wpływie gimnastyki.

    Dzień dobry Małgosiu 😉. Własnie mocno poczułam, że muszę do Ciebie napisać, żeby opowiedzieć Ci co czuję i co się u mnie wydarza 😉. Ćwiczę z Tobą ( na różnych wcześniejszych filmikach z zajęć online ) regularnie, codziennie od początku listopada i coś się dzieje… Jestem ogromnie podekscytowana 😉. Po miesiączce zauważyłam, że moja cera jest jakaś taka delikatniejsza.
    Natomiast najważniejsze, co się od wczoraj zadziało, to jest mój problem, z którym zmagam się od stycznia. Dzień w dzień z bólem prawej strony odcinka piersiowego a od wczoraj wyraźna ulga !!! 😉. Co prawda ten ból jeszcze jest we mnie, ale wyraźnie przycichł już tak nie pulsuje, tak jakby mięśnie się rozluźniły… Dodam tylko, że ten ból zawsze nasilał się w sytuacji stresowej, lub też kiedy zaczynałam się czegoś bardzo bać – lęk o przyszłość). Teraz póki co, jestem spokojna i nie wiem co się zadzieje, kiedy znowu odwiedzi mnie lęk, ale tak czy siak, to że teraz jest choć trochę lepiej, to już dla mnie jakiś przełom, o którym chciałam Ci napisać 😉. Próbowałam już tak wielu ćwiczeń na te moje plecy… joga, zumba, biegi…i bez efektów. Cóż chciałabym jeszcze dodać… że bardzo Ci dziękuje, że jesteś i że taką swoją piękną drogę odnalazłaś ❤️ i że wychodzisz ze swoją wiedzą do nas Kobiet…tyle słów wdzięczności bym mogła jeszcze napisać. To wspaniale, że mogę tę wdzięczność poczuć, Ona też mnie leczy.❤️ Moim marzeniem jest wzięcie udziału w Twoich warsztatach. Coś mnie przyciąga do Niemczyna. Mam nadzieję, że się uda wyskrobać dla siebie ten czas i wszystko co z Tym związane. Tymczasem Utulam i przesyłam Miłość ❤️ Dorota 😉.
    ————————————————————————

    Dziękuję Dorotko za ten przepiękny przekaz i za tę Wdzięczność, którą poczułam mocno.

    Z Wdzięcznością i w Służbie dla Was Kobiety, Małgosia
    ———————————————————————-

    Kobieto jeśli chcesz, aby gimnastyka szła w świat, zalajkuj i podaj dalej ten post. Tym razem trzeba skopiować to, co napisałam, żeby się udostępniło. Inaczej pójdzie sam tekst z wywiadem. No chyba, że tak chcecie .

    @Obcasypodlasia zrobiły ze mną wywiad na temat gimnastyki i puściły ją w świat, za co jestem ogromnie wdzięczna oraz przesyłam Wdzięczność Kasi Katarzyna Duda-Charko, która to zgłosiła mnie do wywiadu i napisała o mnie tak wzruszające słowa.

    Wywiad ze mną: https://www.obcasypodlasia.pl/malgorzata-danilo-gorlewicz-wywiad/?fbclid=IwAR2LWC1rD_LwZMPh4amtq1-9nJWWWi1yRlybSJWDlS8Ot3DxMP_GUCxHsa8

    Zachęcam do lektury.

  • Jak działa gimnastyka słowiańska?

    Jak działa gimnastyka słowiańska?

    “Witaj Małgosiu. Kilka dni temu dowiedziałam się o gimnastyce słowiańskiej. Tak trafiłam do Ciebie. Zaczęłam od codziennego wykonywania pozycji wyjściowych, odtworzyłam Twój ostatni filmik i po troszeczku dowiaduję się coraz więcej. Do tej pory starałam się być aktywna, ćwiczyłam codziennie jogę i szukałam sposobów pracy z emocjami, które w ostatnim czasie porządnie dały mi o sobie znać. W 2018 r. dwukrotnie straciłam ciąże i dodatkowo zbiegło się to z nagłym odejściem mojego taty na moich oczach. Trzymałam się, ale po tym wszystkim odezwało się ciało, tzn. odczuwam ból w prawym górnym odcinku pleców (manualnie czuję, że w tym miejscu mam mocno pospinane mięśnie jak pręgi) . Zauważyłam, że ból się nasila, kiedy się czymś zdenerwuję. Jestem zdumiona, bo aż wstyd mi się przyznać… po samych pozycjach wyjściowych 3 światów zauważyłam, że zaczynam czuć pożądanie, jakieś pobudzone krążenie w dolnej części ciała Dodam, że od bardzo długiego czasu nie miałam najmniejszej ochoty na bliskość z mężem – około roku… Czuję, że muszę iść dalej, chociaż nie chcę oczekiwać, po prostu chcę ćwiczyć. Oczywiście czuję lekkie zakwasy, ale to chyba musi tak być… ? Planuję zamówić Twoje karty i pracować dalej. Wspominałaś, że możesz mi wyliczyć mój zestaw urodzeniowy i żebym w tej sprawie napisała do Ciebie. Pozdrawiam serdecznie. Dorota”

    ————————————————————————

    Przede wszystkim bardzo dziękuję Dorotko za list. Ważne kwestie poruszasz w nim. 

    Niesamowite jest to jak szybko gimnastyka działa dla niektórych Kobiet. Czasem rezultaty są powolne i tym samym mało zauważalne. A czasem tak szybko coś spektakularnego się dzieje.

    Niedawno pisała do mnie Kobieta, że wchodząc w pozycję pączka – D6 natychmiast poprawia się jej wzrok. Widzi ostro, choć ma wadę wzroku. Po jakimś czasie to mija, ale za każdym razem jak wchodzi w pączek i inne ćwiczenia dolnego świata następuje zdecydowana poprawa.

    U innej Kobiety po wejściu w ćwiczenie Ś2 i Ś3 podniosła się opadająca powieka, choć wcześniej leczyła się kilka lat na to i żaden specjalista nie mógł pomóc, a wada powiększała się. To już pozostało, w sensie nie było chwilowe.

    Jeszcze u innej w G6 znikł garb jak dotknęłam jej pleców i przejechałam dłonią po nich. Tak w oczach, nagle i spektakularnie.

    Bardzo to jest dopingujące – takie spektakularne efekty, ale pamiętajmy, że gimnastyka i tak swoje robi, choć czasem tych efektów od razu gołym okiem nie ujrzymy. 

    —————————————————————————

    Kolejny ważny temat, to kwestia energii seksualnej, który została poruszony w liście. Ćwiczenia Gimnastyki Słowiańskiej bardzo uruchamiają przepływ energii w ciele, udrażniają kanały energetyczne. Działają na układ hormonalny oraz w sposób bardzo szczególny na pas bioder. A tu właśnie jest magazyn energii seksualnej – energii życiowej. To wszystko razem połączone daje takie efekty.

    Ale oziębłość seksualna to szerszy temat, który na pewno wkrótce poruszę w kolejnym poście z serii SEKS. 

    ————————————————————————–

    Podaję grafik nadchodzących warsztatów z Gimnastyką Słowiańską, na które zapraszam Was bardzo.

    Wiele Kobiet wyjeżdża z warsztatów i wraca już do innego świata. Świata Stworzonego i Świadomego, a nie matriksowej manipulacji. Gimnastyka bowiem bardzo wzmacnia Kobietę oraz daje wgląd do wnętrza, do intuicji i mądrości ze Źródła. Wtedy WIEMY i nie da się już nami sterować. 

  • Dlaczego gimnastyka?

    Dlaczego gimnastyka?

    [et_pb_section fb_built=”1″ admin_label=”section” _builder_version=”3.22″][et_pb_row admin_label=”row” _builder_version=”3.25″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat”][et_pb_column type=”4_4″ _builder_version=”3.25″ custom_padding=”|||” custom_padding__hover=”|||”][et_pb_text admin_label=”Text” _builder_version=”4.0.7″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” hover_enabled=”0″]

    Jest wiele różności w dzisiejszym świecie. Mamy duży wybór. Otacza nas różnorodny świat.
     
    I co wybrać? Gdzie pójść? Co robić?
     
    Niegdyś było łatwiej. Jak ktoś rodził się w wiosce rybackiej, wiedział, że zostanie rybakiem. Teraz mamy wypas. I jest wesoło i bogato, ale czasem też trudno z tego powodu, gdyż mamy dylematy, stoimy na rozdrożach, kombinujemy, nie wiemy, który kierunek najlepszy dla nas, którą drogą pójść.
     
    I co wtedy?
     
    Ja mam dla Was Kobiety propozycję, aby zacząć ćwiczyć gimnastykę słowiańską, bo u mnie się sprawdziła i dzięki niej jestem dzisiaj w tym punkcie, w którym jestem i mam poczucie, że nie mogło być lepiej.
     
    Wiele by pisać i tak trudno wysączyć z tego, co najważniejsze.
     
    * Przede wszystkim Gimnastyka Słowiańska pozwoliła mi na poczucie swojego ciała, dzięki czemu teraz moje decyzje życiowe są bardziej z serca, trzewi, aniżeli z umysłu.
     
    Ponieważ decyzje są kierowane z serca, to i życie moje jest bardziej realizacją mojej duszy, aniżeli ego, umysłu czy manipulacji zewnętrznych. Potocznie mówi się, że mam intuicję. Po prostu czuję więcej i wiem więcej.
     
    * I owa intuicja powoduje, że życie zaczyna płynąć. Jestem bardziej wyczulona na znaki, które są wszędzie i po prostu czytam je i wiem. Mniej rozkminiam, nie jest mi to już potrzebne, jak kiedyś.
     
    * Ufam życiu. Ufam temu, co się wydarza. I wielokroć jak z umysłu idzie, że coś nie idzie jak trzeba, wtedy od razu wchodzę głęboko w siebie i układam to.
     
    Jak układam?
     
    Zaczynam głęboko i prawdziwie odpuszczać tę sytuację, która wydaje mi się z umysłu dobra, ale nie idzie do przodu. Ale tak prawdziwie odpuszczam – nie na niby. Te odpuszczenie ma być z serca, takie głębokie, a nie z rozumu – że powiem sobie “odpuszczam”, a czuję w środku coś innego. Przestaję żałować, przestaję kombinować. Po prostu UFAM. Docieram do takiego miejsca, w którym jestem ja i owa sytuacja odwrotna do tego, co umysł podpowiada, że jest dobre, czyli zgadzam się sercem na zupełnie inny obrót sprawy. Potem wchodzę w taką pustkę. W ciszę. I wtedy okazuje się, że powstaje przestrzeń na to, co ma się wydarzyć dla mnie najlepszego. Często okazuje się, że po takim odpuszczeniu sytuacja zaczyna iść jak po maśle – jak to się mówi albo przychodzi inne, lepsze rozwiązanie, scenariusz wydarzeń. Zaczyna się wszystko układać – SAMO. I to jest ta MOC i MAGIA zaufania i odpuszczenia.
     
    * Gimnastyka też powoduje równowagę dwóch przeciwieństw w nas: żeńskiego i męskiego. A to bardzo ważne jest, gdyż równowaga daje kosmiczną jakość życia. Tak mi przyszło słowo “kosmiczna” – chciałam przez to powiedzieć, że życie nasze nabiera przestrzeni, wolności a zarazem takiej bajkowej magii i ekscytacji oraz pewności i światła. Życie staje się wypełnione spokojem i mocą.
     
    No i to co oczywiste – nasze relacje z mężczyzną stają się jak trzeba. Jak u nas jest równowaga, wtedy i w relacjach, i w całym życiu też. Nagle jak za dotknięciem magicznej różdżki wszystko zaczyna się układać. My mamy energię i siłę. Mąż wie, co ma robić. Nagle finanse się uzdrawiają. Kobiety, które nie mogły zajść w ciążę, nagle zachodzą. Nastaje obfitość najlepszego. Kobieta odkrywa, że pewne czynności dają jej energię, nasycają ją, a pewne odzierają z niej. Kobieta zaczyna szanować swego mężczyznę i na odwrót. Następuje właściwa wymiana energii seksualnej. Mężczyźni realizują czyn, a kobiety tworzą egregory czynu. Wszystko jest na miejscu. W doskonałej równowadze.
     
    * Nie wspomnę o zdrowiu ciała fizycznego. Czuję jakby mój kręgosłup był tak mocny i prosty jak nigdy dotąd. Wcześniej garbiłam się, miałam zapadniętą klatkę piersiową. Teraz oddycham całą piersią. Czuję jakby moje piersi były tarczą – są tak mocne, a jednocześnie tak miękkie i otwarte. Czuję w nich wielką przestrzeń, z której czerpię wiedzę i mądrość. Zaakceptowałam mój brzuch. I w końcu może być miękki i wystający. W końcu może oddychać, przyjmować i dawać. Jest miękki na zewnątrz, ale w środku czuję jego moc. Mocne mięśnie wewnętrzne. No i kręgosłup lędźwiowy, czyli to samo miejsce, co brzuch – ale z tyłu. Tam też jest moc. Jednocześnie giętkość i miękkość. Miednica, dno miednicy weszły do naturalnej pozycji, a to wielka sprawa jest dla ciała fizycznego i całego kręgosłupa. A kręgosłup to równowaga, to jakość naszego życia. Mocne mięśnie dna miednicy to zdrowie, uroda i długie życie dla kobiety, bowiem jak wiotczeją mięśnie dna miednicy, kobieta też wiotczeje, a jak są mocne i wyćwiczone, to kobieta zachowuje urodę i zdrowie do końca swego życia.
     
    Wiele by pisać. Kontynuacja nastąpi, bo nie da się wszystkiego na raz.
     
    ———————————————————————————-
     
    Jeśli tekst podoba Ci, udostępnij proszę innym kobietom.
     
    I bardzo, bardzo zapraszam Cię na poznanie lub głębsze poznanie – jeśli już poznałaś – gimnastyki słowiańskiej. Bardzo polecam uczestnictwo w warsztatach podstawowych, które otwierają drogę do dalszego zgłębiania gimnastyki i transformacji energii seksualnej (warsztaty zaawansowane).
     
    W tym roku odbywają się jeszcze 3 warsztaty podstawowe (jeden za kilka dni, w tym jeden on-line trwający aż 42 dni). Zaplanowane są również warsztaty zaawansowane na pierwszą połowę przyszłego roku – na ten moment ogłoszone tylko zaawansowane I stopnia, niebawem będą ogłoszone kolejne stopnie.
    Wszystkie terminy i informacje znajdziesz w zakładce WARSZTATY na mojej stronie https://sklep.metamorphosis.gs/
     
    Pozdrawiam z miłością, Gosia <3

     

    [/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][/et_pb_section]

  • Jak prawidłowo wykonywać ćwiczenia?

    Jak prawidłowo wykonywać ćwiczenia?

    Jak prawidłowo wykonywać ćwiczenia Gimnastyki Słowiańskiej i dlaczego to takie ważne❓

    ———————————————————————————

    Oprócz techniki wykonywania ćwiczenia, ważne jest aby Kobieta była świadoma swego ciała, aby czuła ciało. 

    Przez lata życia w męskich energiach zatraciłyśmy nieco czucie. Warto wrócić do swego ciała, gdyż w naszych ciałach zapisana jest cała nasza historia. Tam jest cała pamięć rodowa po przodkach, pamięć okresu projekt – cel – czyli okresu przed poczęciem, poczęcia, ciąży, porodu i pierwszego roku życia, pamięć całego naszego dzieciństwa i późniejszego życia, pamięć innych inkarnacji – jeśli któraś w to wierzy. 

    ———————————————————————————

    Kobiety, które zaczynają ćwiczyć Gimnastykę Słowiańską i ćwiczą ją przez jakiś czas regularnie, zaczynają bardziej CZUĆ. Czuć ogólnie. I ciało, i emocje, i to, co napływa z zewnątrz i nie jest nasze, a co jest nasze – czyli, co jest w ciele, w trzewiach, w brzuchu, w sercu.

    W ogóle bardzo dużo zaczyna się dziać. Inaczej widzimy, odczuwamy, ale tez inaczej zaczynamy działać i podejmować decyzje, co jest jakby konsekwencją zmiany czucia i myślenia. 

    Kiedy znajdziemy się w Sobie, w ciele, nikt już nami nie może manipulować, kontrolować. Zmienia się nasza energetyka i już nawet nie przyciągamy takich sytuacji. Stajemy się silne, mamy moc i to zmienia naszą energię, w związku z czym otoczenie się dostosuje. Według znanego przysłowia – że co wewnątrz, to na zewnątrz. Jako w niebie, ta i na ziemi.

    ———————————————————————————

    Ponieważ ćwiczenia Gimnastyki Słowiańskiej są bardzo mocne i działają dogłębnie, warto wykonywać je prawidłowo. Z mojego doświadczenia wiem, że jeśli Kobieta nie czuje ciała i źle wykonuje ćwiczenia, może pogłębiać napięcia w ciele, zamiast je rozluźniać. Warto więc ćwiczyć pod okiem Instruktorek – przynajmniej na początku, a potem co jakiś czas się korygować. A opcja full wypas to taka, że ćwiczy się regularnie w kręgu Kobiet, gdyż wtedy w kręgach dzieją się naprawdę CUDa, wielkie rzeczy. Energia grupy powoduje, że 2+2 daje co najmniej 5. 

    W tym roku planuję dwa terminy Warsztatów Podstawowych z Gimnastyki Słowiańskiej. Zapraszam bardzo do wspólnego kręgu. Na warsztatach poznajemy wszystkie 27 ćwiczeń. Dużo pracujemy z ciałem i uczymy się je czuć, tym samym prawidłowo wykonywać ćwiczenia. Wartość dodana to taka, że na warsztatach zawsze silniej wszystko się odbywa i działa. Podczas moich warsztatów było wiele uzdrowień. I takich natychmiastowych, cielesnych (na przykład znika garb nagle czy powieka opadnięta wraca na swoje miejsce), jak i uzdrowienia duszy, emocji, poprawa relacji, zmiana życia. Oj wiele się dzieje u Kobiet. 🙂

    Linki do warsztatów: 

    27-29 września https://www.facebook.com/events/347822802817677/

    13-15 października https://www.facebook.com/events/2476424465919097/

    ———————————————————————————-

    Jeśli tekst podoba Ci się, zainteresował Cię – udostępnij proszę innym Kobietom.

    Pozdrawiam z Miłością, Małgosia <3

  • Wolność wyboru

    Wolność wyboru

    Ludzie idą różnymi drogami w poszukiwaniu spełnienia i szczęścia. To, że nie idą twoją, nie oznacza, że się zgubili.

    Dalaj Lama XIV

    Każdy człowiek ma swoją ścieżkę życiową oraz ilość i jakość przeżyć, które musi przeżyć. Jego dusza tego potrzebuje. 

    Dajmy więc sobie nawzajem Wolność Wyboru. To takie proste. I nie absorbujące. Wszak wpieprzanie się w czyjeś życie i mówienie co ma robić albo czego nie robić, to dopiero strata energii życiowej i obciążanie swojej karmy. 

    Często nie zdajemy sobie sprawy z tego jak mocno obciążamy właśnie siebie i swoje rody takim postępowaniem. 

    Także nawet z najbardziej egoistycznych pobudek opłaca się zająć SOBĄ i swoim życiem.

    To, że Ja akurat wybrałam i ćwiczę Gimnastykę Słowiańską, nie oznacza, że to jedyna i słuszna droga dla wszystkich Kobiet. 

    Gimnastyka jest CUDowna i robi wiele dobrego dla mnie i kobiet z moich kręgów, ale nie jedyna. 

    Dziś sądzę, że będę ją ćwiczyć do końca życia, bo naprawdę jest w punkt dla mnie, ale jestem jednocześnie otwarta na zmianę. Nie zamykam się w radykalizmie i fanatyzmie. Mówię o jej zaletach, przytaczam przykłady uzdrowień, przekazuję dalej to, co zobaczyłam, poczułam i co się wydarza, kiedy ćwiczę.

    Ale jednocześnie też widzę mnóstwo innych metod, które są wspaniałe i dopomagają w dążeniu do bycia w stanie błogości, poczucia szczęścia czy zwyczajnie pomagają lepiej się czuć na co dzień. 

    Znam wiele osób, kobiet, które robią CUDowne rzeczy. I właściwie chciałam teraz wymienić kilka, ale jak uruchomiłam mózg, to okazało się, że mogłabym wyliczać je do końca życia. Najpierw zaczęły mi przychodzić do głowy kobiety, które na większą skalę coś robią i które znam, ale potem przychodziły kolejne i kolejne od których czegoś się nauczyłam. 

    Reasumując wyszło mi, że każdy kogo spotkam jest dla mnie wielkim NAUCZYCIELEM i DAREM. I za to jestem Wdzięczna <3. 

    I każdy jest w stanie OBDAROWAĆ czymś niesamowitym wartościowym, pięknym, użytecznym.

    WSZYSTKIE DROGI PROWADZĄ DO NIEBA <3 <3 <3.

    Pozdrawiam Was z wielkim Szacunkiem do każdego z osobna za to kim Jesteście, Małgosia <3