Tag: gimnastyka słowiańska

  • Jak ćwiczyć gimnastykę?

    Jak ćwiczyć gimnastykę?

    Dużo Kobiet pyta jak ćwiczyć gimnastykę. To jest dobry czas na podanie kilku opcji dla Was :-).

    W wakacje nie będę podawać zestawów dnia w grupie, jak to robiłam zwykle.

    A dlaczego?

    Dlatego, że chciałabym abyście spróbowały innej jakości i POCZUŁY. Czucie bowiem to podstawa funkcjonowania w energii żeńskiej. Tak pomyślałam, że to przyda się nam wszystkim, żeby odpuścić trochę mental, niech sobie odpocznie przez wakacje, a postawić na czucie, na intuicję.

    ———————————————————————————–

    W JAKI SPOSÓB MOŻNA WYBIERAĆ KARTY?

    Mamy do wyboru mnóstwo opcji. Tak naprawdę ograniczeń nie ma żadnych. 

    Spróbujcie po prostu przestać zastanawiać się i myśleć, a po prostu zrobić ot tak. Dla zabawy. Dla hecy. Nie, to co Pani powie i każe (to taki schemat jeszcze ze szkoły nam został) – a szkoła wiecie, że produkuje roboty, coby nie myślały, a wykonywały polecenia. Zróbcie to, co SAME POSTANOWICIE, WYBIERZECIE, ZDECYDUJECIE. 

    ———————————————————————————–
    I takie oto opcje dla przykładu:

    1. Ćwiczyć swój zestaw rodowy

    2. Wylosować po dwa ćwiczenia z każdego świata oraz jedno z tych, co pozostały. Ułożyć je w takiej kolejności jak zestaw rodowy/dnia, czyli: Górny, Średni, Dolny, które odpowiadają za zdrowie fizyczne oraz Górny, Średni, Dony, które odpowiadają za zdrowie psychiczne. I na końcu ostatnie ćwiczenie, które wylosowałyście z tych, co pozostały.

    3. Wylosować siedem ćwiczeń ze wszystkich kart, pomieszanych razem. I tu może być fajna zabawa. A co jeśli wylosują się Wam same z Dolnego świata albo większość z Górnego, albo …. albo ….. . Można sobie wtedy pointerpretować i dobrze się bawić przy tym. 

    4. Wylosować sobie tylko z Górnego świata, albo tylko ze Średniego albo tylko z Dolnego. Na przykład po trzy. Albo tylko jedno i wtedy powtórzyć je większą ilość razy. 

    5. Wykonać wszystkie dziewięć z Górnego świata danego dnia albo dziewięć ze Średniego czy Dolnego. 

    6. Wykonać swój zestaw rodowy od końca.

    7. Można też ułożyć sobie te wylosowane odwrotnie, czyli najpierw zacząć od dolnego świata i zobaczyć jak ciało reaguje, jak psychika, co czujemy, jak nam lepiej. 

    8. Wykonywać przez cały tydzień tylko Dolny świat lub oczywiście tylko Średni/Górny.

    I wiecie tak mnie poniosło, że mogłabym jeszcze pisać do Was i pisać, podając mnóstwo przykładów, które mi teraz do głowy przychodzą. 

    Ale Wy Kobiety zróbcie po swojemu. Coś na pewno wymyślicie. I czekam na Wasze relacje. Jak Wam idzie z tym spontanem i co czujecie. 

    ———————————————————————————-

    Jeśli któraś z Was potrzebuje kart to tutaj znajdziecie szczegóły, jak wyglądają, ile kosztują, jak zamówić itp. https://www.facebook.com/MetamorphosisPoland/posts/1337446433070389?__xts__%5B0%5D=68.ARB7epkijnUPqLUPYb6E_8gvtZ06ULSQBmTw1fchg4yuSTFpPmdrubqB65mlTFMg4y1wkrq0WYxvwuowSh8rwgi9_Fos7HfmI7nTwrgdBLGHH0AKsh3iOVCsm-2xCPHoZoaBd9ZLUTNPPNCfNQSFAGl82r1MR-Itu_6H5PJwgYkUa8yjSpEQ0QQ8CFMGbxKmz9fla26DChu4Q9ftExfWQJ8UpH4VC5dekJ_i1k7J4TnLVL5O6mTpsjNiICJYxI-ZNWTemkZ8it84JHsQ-t9QKMom1WdWsYjR2ipuh243UclzKwzvXl8bc-LzjG6dBZlwSRXLQKQ0b2jhUd14svk8kO7YvaAsQVnACHhW0B6IgQGRqpWa6aCU2_l9SJyKXm3yqEtQ3t1iQoCV22dtQESLT8x6dqzLlOc6_68TCbU95i5AH-9f60QRlfTX_Guxjc_0X_b92cSgX6mO1EyhtKaR&__tn__=-R

    ———————————————————————————————————–

    Kobiety zainteresowane Gimnastyką Słowiańską zapraszam do naszego internetowego kręgu: Słowianka budzi się – gimnastyka dla kobiet. https://www.facebook.com/groups/1819927791590991/

    Jest to grupa zamknięta, w której można czuć się zaopiekowaną, wysłuchaną, no i można zasięgnąć informacji na temat gimnastyki i tematów powiązanych, kobiecych, rozwojowych itp. 

    ———————————————————————————————————–

    W KAŻDĄ ŚRODĘ O GODZ. 18.00 PRZEZ CAŁE WAKACJE ODBYWAJĄ SIĘ ZAJĘCIA ON-LINE. 

    Tutaj szczegóły: https://www.facebook.com/MetamorphosisPoland/photos/a.220813141400396/1337492566399109/?type=3&theater

    ———————————————————————————————————

    Pozdrawiam Was i życzę CUDowności i przyjemności podczas ćwiczeń, w pełni uważności, szacunku i godności, z miłością i wrażliwością na Siebie. Pamiętajcie o rozluźnieniu w ciele, o świadomości ciała oraz o miękkości. Żebyście nie wykonywały ćwiczeń z wysiłkiem, a z lekkością i Miłością do swojego ciała. 

    Bowiem nacisk, wysiłek to też pokłosie wychowania i schematów, które czasem powtarzamy nieświadomie, przekonań, które mieszkają w naszej podświadomości. 

    Takie słynne przekonania, które nie są prawdą, ale jeśli mieszkają w naszej podświadomości, to rządzą hahahah.

    “Bez pracy nie ma kołaczy”

    “Trzeba dużo pracować, żeby coś mieć”

    “Trzeba wysiłku, bo bez wysiłku nic nie osiągniemy”

    Te przekonania mówią do nas, że należy ciężko pracować, aby osiągnąć upragniony cel czy zwyciężyć. Praca jest środkiem do sukcesu i nie ma możliwości, aby bez wysiłku udało nam się spełnić marzenia.

    A tak naprawdę jest odwrotnie. Jeśli jesteśmy w rozluźnieniu, nie naciskamy, nie napieramy, jesteśmy w tak zwanym flow, dopiero tu zaczyna się STWARZANIE. 

    Owszem jak będziemy ciężko pracować, też coś osiągniemy, ale jakim kosztem. Ręce do ziemi, ledwo dyszymy, nogi już ciągniemy za sobą, zdrowie byle jakie, stres permanentny i tak dalej. 

    A MOŻNA INACZEJ. WYPRÓBUJCIE TO ĆWICZĄC, właśnie z lekkością, miękkością i przyjemnością. Potem o dziwo to się przenosi do życia codziennego.

    Pozdrawiam i całuję, Małgosia <3.

  • Gimnastyka słowiańska a energia seksualna

    Gimnastyka słowiańska a energia seksualna

    Wczoraj w Kręgu Kobiet na zajęciach z Gimnastyki Słowiańskiej usłyszałam opowieść. Zawsze sobie gadamy najpierw, przed ćwiczeniami, wszak Kobiety lubią to. 

    Jedna z Kobiet wybrała się na wycieczkę rowerową w celu spalenia kalorii świątecznych :-). 

    W pewnym momencie poczuła potrzebę poćwiczyć na łące, na łonie natury. I wszystko było ok do momentu jak zeszła niżej, do dolnego świata. Pozycje dolnego świata w gimnastyce są na kolanach i łokciach. Pupa jest wypięta, brzuszek luźniutki puszczony do ziemi, lędźwie rozluźnione. Jest to bardzo dobra pozycja dla Kobiet pod każdym względem, ale …..

    …. no właśnie

    Gimnastyka jest bardzo mocna, gdyż działa nie tylko na poziomie ciała fizycznego, działa na wszystkie nasze subtelne ciała, na wszystkie światy w nas (górny, średni i dolny), czyli na nadświadomość, świadomość i podświadomość. Uruchamia historię rodową zapisaną w naszych ciałach. Kontaktuje nas z głębią w nas, z tym, co ukryte, nie chce wyjść, czego nie chcemy czuć itp. Czasami nie jest to łatwe, bo wymaga zmian, najpierw konfrontacji z czymś co nie jest przyjemne albo czego nie rozumiemy do końca. 

    Kontynuując opowieść, nagle Kobieta zerwała się na równe nogi w tempie szaleńczym – będąc w dolnym świecie. To były tak zwane “halucynacje” – czyli wspomnienia rodowe. Wydawało się Jej, że ktoś jedzie, idzie. Poczuła się niekomfortowo, wręcz wystraszona, zalękniona może zawstydzona lub zabrudzona albo wszystko na raz.

    Co się wydarzyło?

    Uruchomiła się historia rodowa/inkarnacyjna związana z energią seksualną. Energia seksualna to najsilniejsza energia dostępna człowiekowi. Tak silna, a wiedza na jej temat przez wieki zakodowana i niedostępna, spowodowała, że nierozumiana i często tłumiona wynaturzyła nas, spowodowała wiele blokad, niechcianych emocji, także destrukcji oraz patologii typu dewiacje, zboczenia. 

    Dlatego warto jest sięgać po wiedzę o prawach natury i energii seksualnej oraz konfrontować się z nią, z brudami, które niesie. 

    A co to te brudy?

    Podam tylko kilka przykładów. Wyobraźmy sobie, że nasza babcia, prababcia została zgwałcona na łące podczas pracy polnej, będąc schylona z wypiętą pupą. Albo została zawstydzona z powodu wypinania pupy, wręcz skarcona, ukarana, może nawet zbrukana. W niektórych rodach kobiety chowają pupy, nie wolno było ich wypinać, bo to grzech, brudne, wstydliwe itp. A to wszystko z nagromadzenia i niewłaściwego wykorzystania energii seksualnej. 

    Wielość obciążających nas programów seksualnych widać po tym jak Kobiety wchodzą w pozycję wyjściową dolnego świata. Zachowawczo, grzecznie w spięciu i strachu. Ciało pięknie to pokazuje. Zaciśnięte nogi, pupa cofnięta, schowana, łono ściśnięte, brzuch twardy a lędźwie jak stal. Aż czasem dech mi zapiera jak jestem blisko. Zaczynamy razem oddychać, wydychać, rozluźniać i uwalniać. Dopiero po jakimś czasie ćwiczeń rozluźnia się pas bioder i miednica, czasem krótszym a czasem dłuższym. A czasem bywa i tak, że Kobiety rezygnują i nie ćwiczą, bo strach i dyskomfort jest tak duży, że aż boli. Często nie wiedzą dlaczego.

    Energia seksualna to podstawowa i najsilniejsza energia. Warto się zająć tym tematem na przykład ćwicząc gimnastykę i docierając do źródeł wiedzy na ten temat. Wiedzy zakodowanej na wiele wieków, ale obecnie już dostępnej. Wiedzy, która czeka, aby ją odkryć w sobie i zastosować tak, abyśmy żyły dłużej, były zdrowe i piękne. Wszak niewłaściwe wykorzystanie tej energii powoduje, że chorujemy i starzejemy się, także powoduje obciążenia karmiczne, które potem musimy odrobić.

    Ćwiczmy więc i odkrywajmy, co zakryte w Nas.

    Pozdrawiam z Miłością, Małgosia <3.

  • Gimnastyka a ciało Kobiety i moc Wiedźmy.

    Gimnastyka a ciało Kobiety i moc Wiedźmy.

    JAKIE CIAŁO KOBIETY?

    Kobieta ma ciało mięciutkie i delikatne, mięciutki brzuszek, uda, pośladki. 

    Kiedyś był szał na brzuch kaloryfer. I kobiety wyciskały na siłowniach te kaloryfery. Teraz może już nieco zmieniła się moda, ale niektóre kobiety nadal to praktykują. No w sumie każda ma inną drogę i doświadczenia, także nie chcę tego osądzać. Po prostu mam taką wrażliwość i akurat podobają mi się te mięciutkie pastedGraphic.png:-). 

    A CO SIĘ KRYJE WEWNĄTRZ?

    Kobieta na zewnątrz jest subtelna i delikatna, mięciutka, a wewnątrz ma MOC WIEDŹMY.

    Właśnie dokładnie to dają ćwiczenia Gimnastyki Słowiańskiej. Wzmacniają mięśnie wewnętrzne ciała, a na zewnątrz ciało pozostaje kobiece i miękkie.

    W przeciwieństwie do mężczyzn, którzy na zewnątrz są twardzi i mają rozbudowane mięśnie zewnętrzne ciała, bo przecież trza drwa porąbać na zimę hahhaa.

    Kiedyś pewna z Instruktorek opowiedziała swoją historię, jak to poszła do swego masażysty, a on ze zdziwieniem w oczach i nie tylko wykrzyknął: 

    – A co się z Tobą stało?!!!

    Zapytała:

    – Ale o co chodzi, nie rozumiem? Też zdziwiona i nieco przestraszona. 

    Co odpowiedział masażysta?:

    – Bo wiesz coś się bardzo u Ciebie zmieniło. Jesteś zupełnie inna, masz inne ciało. 

    ❗️Kiedyś byłaś na zewnątrz twarda i spięta, a wewnątrz miękka i rozlazła, a teraz jest na odwrót. Na zewnątrz jesteś mięciutka, a wewnątrz masz mięśnie jak stal❗️

    I taka jest Kobieta. Na zewnątrz subtelna i delikatna a MOC płynie z wnętrza. I dokładnie to dają ćwiczenia Gimnastyki Słowiańskiej.

  • Duchowość a gimnastyka słowiańska (żeby mnie nie popieprzyło)

    Duchowość a gimnastyka słowiańska (żeby mnie nie popieprzyło)

    🤩‼️DUCHOWOŚĆ a GIMNASTYKA SŁOWIAŃSKA – żeby mnie nie POPIEPRZYŁO‼️🤩

    Znacie te momenty kiedy tak OŚWIECI nagle i niespodzianie. Uwielbiam je. Właśnie takie oświecenie przyszło dzisiaj do mnie.

    Dotyczy wpływu Gimnastyki Słowiańskiej na tak zwaną DUCHOWOŚĆ. 

    I choć gimnastyka działa holistycznie i odmienia wszystkie nasze ciała i wszystkie światy w nas, ciało duchowe również, jednak …..

    … nie pozwala odlecieć i skrzywdzić tak naprawdę Siebie, Rodziny i Rodu. 

    Daje uziemienie, wprowadza harmonię pomiędzy umysłem i sercem oraz w trzy światy w nas. Według Słowian to Górny (Bogów), Średni (Ludzi) i Dolny (Przodków) Świat, a według nomenklatrury, którą lepiej znamy i rozumiemy, to Nadświadomość, Świadomość i Podświadomość. 

    Oświeciło mnie, gdy jedna z uczestniczek ostatnich warsztatów napisała: rzygam już tą duchowości, poszłam kupiłam sobie KFC i coca colę, najadłam się i teraz idę sprzątać, ogarnąć dom i ugotować coś dla rodziny. W tym samym momencie przyszło do mnie wspomnienie z jednych z pierwszych spotkań instruktorek gimnastyki. Wtedy tak siedzimy przy stole i tak: jedna nie je mięsa, inna wieprzowiny, bo Żydówka, jeszcze inna nabiału, inna to witarianka albo bez laktozy albo bez strączkowych albo tylko na strączkowych, ta na zielonych warzywach a ta bez glutenu. 

    I taki cyrk albo i nie. Staram się nie oceniać, ale chyba mi nie wychodzi ha ha. W końcu nie jestem jeszcze oświecona. Staram się 😉

    I wtedy nasza Nauczycielka Оксана Павловская powiedziała coś, co zapadło mi na zawsze. Wtedy też zmieniło się wiele u mnie. Z witarianizmu i ścisłych postów, zaczęłam jeść wszystko na co miałam ochotę. I tak jest do dzisiaj. Nie mówię, że do tego nie wrócę. Może i wrócę, ale na pewno będzie to z POTRZEBY Serca, a nie Ego. 

    Oksana powiedziała coś w tym stylu: Wy tutaj w Polsce to takie dziwne jesteście. Jesteście na różnych dietach, trzymacie się jakiś zasad i ideologii, a nie CZUJECIE SIEBIE. 

    Wtedy zrozumiałam właściwie powody moich dietowych zmagań i restrykcji. U mnie akurat była to chęć bycia lepszą i oczywiście podpięcie się pod panujące ideologie. Prawdziwe powody były bardzo głęboko we mnie ukryte. Tak głęboko, że jak wyszły na jaw, to byłam początkowo przerażona i miałam ochotę najpierw zapaść się pod ziemię, a potem spoliczkować się mocno. Potem oczywiście zaakceptowałam i puściłam, ale pierwszy moment był przerażająco niefajny.

    Dziś uświadomiłam Sobie, że dzięki Gimnastyce Słowiańskiej nie odlatuję w duchowość. Chodzi oczywiście o odlatywanie takie, które nie jest dobre dla mnie i rodu. Czyli jakby to ująć: ćwicząc gimnastykę reguluje się poziom wibracji. Jak nie jestem gotowa na wysokie wibracje, bo akurat dopłynęły jakieś mocne programy z podświadomości, traumy rodowe, które teraz trzeba odczuć i przepracować, to wibracje trza zmniejszyć, bo można skrzywdzić Siebie i Innych. I wtedy KFC, Mc Donald stoją otworem z pomocą :-). A jak jest odpowiedni czas, to wibracyjnie się podnoszę, aby doznawać stanów, które powodują wzrastanie i oczyszczanie mojej duszy. 

    I wówczas dzieję się wszystko dobrze. Jest harmonia i równowaga.

    I co jeszcze daje gimnastyka?

    Daje dużą świadomość ciał oraz czucie. Czyli jakby bardziej czuję, aniżeli poddaję się prądom z zewnątrz czy oczekiwaniom ego.

    Kończąc i reasumując. Gimnastyka Słowiańska mimo, że wydawałoby się, że skoro każe zjeść czasem KFC, mięso itp. i mogłoby wydawać się, że “duchowo spada się”, zamiast wzrastać, to jednak w rzeczywistości tak nie jest. Jest odwrotnie. Duchowo idzie się dokładnie tak szybko i tak daleko i tak głęboko, jak na dany moment jest IDEALNIE dla NAS.

    Pozdrawiam z Miłością, Małgosia <3.

  • Uzdrawianie gimnastyką słowiańską

    Uzdrawianie gimnastyką słowiańską

    Zainspirowana wpisem znajomego Stasia Stanisław Andrzej Penksyk na temat alternatywnych metod leczenia i w ogóle pracy z energią, chciałam napisać o wpływie Gimnastyki Słowiańskiej na ciało i zdrowie oraz rodzinę i całe rody.

    ‼️🐉MEDYCYNA PRZYSZŁOŚCI BĘDZIE OPIERAĆ SIĘ NA KONTROLOWANIU ENERGII W CIELE🐉‼️

    Wczoraj na zajęciach w kręgu poruszałyśmy właśnie z Kobietami ten temat. Jedna z nich po zajęciach miała dziwne, nieokreślone bóle/dyskomfort w dole brzucha. Pamiętając o tym, że cały pas bioder jest najważniejszą częścią ciała kobiety i o tym, że w tym miejscu jest magazyn energii i w ogóle najwięcej rodowych traum, także z tyłu – krzyż, lędźwie, co zresztą jest połączone ze sobą, nie powinno dziwić, że to miejsce reaguje. Totalna biologia i nie tylko – także inne dziedziny, jak na przykład medycyna chińska, mówią o tym, że większość przypadków występowania bólu/dyskomfortu to już faza zdrowienia. 

    Jeśli są takie dolegliwości w ciele, to zwykle oznaka, że idzie ku dobremu, że się oczyszcza, rozluźnia, wchodzi na swoje miejsce. Wiecie ile razy miałam bóle od pasa bioder po palce u stóp ćwicząc gimnastykę? Jak zaczęłam ćwiczyć miałam lordozę kręgosłupa i krzywą miednicę – co występuje u większości kobiet, które rodziły, ale nie tylko. Te, które nie rodziły mogły doświadczyć dysfunkcji w czasie kiedy je mama rodziła lub w wyniku trybu życia, a częściej w wyniku traum rodowych, które osadziły się w tej części ciała. Raz bolało prawe biodro, raz lewe, potem prawa noga, potem lewa, nawet w stopie nerw kulszowy był poruszony i bolał. Ale wiedziałam, czułam, że to dobry ból. Wiedziałam, że wszystko układa się do naturalnej pozycji. Dzisiaj nie ma śladu po lordozie, choć jeszcze czuję, że resztki napięć i dysfunkcji w tej części ciała uchodzą. Teraz pozostało lekkie napięcie w prawej pachwinie i czuję, że jak to odpuści będzie już idealnie. 

    Ćwiczenia Gimnastyki Słowiańskiej to nie tylko praca z ciałem fizycznym, to także praca z ciałem energetycznym i ze wszystkimi subtelnymi ciałami, jak choćby ciało mentalne, emocjonalne. Niektóre Kobiety już na pierwszych zajęcia czują poruszenie energii w ciele, a niektórym zajmuje to więcej czasu. Jest to właśnie uzdrawianie energią i świadomością. Naukowcy powiedzieliby, że to uzdrawianie paranormalne, choć w dobie fizyki kwantowej już coraz więcej naukowców/lekarzy zaczyna to rozumieć, lecz niektórzy z nich muszą siedzieć cicho albo chcą, ale częściej raczej muszą. To zrozumiałe, nie każdy bowiem ma tyle odwagi, aby przeciwstawiać się systemom. Trzeba nie lada ENERGII, która daje MOC i SIŁĘ, żeby iść w przeciwnym kierunku niż większość. 

    Będę zamieszczać co jakiś czas artykuły o uzdrowieniach i korzyściach Gimnastyki Słowiańskiej. Też przymierzam się, w sensie jestem już prawie gotowa, aby uruchomić serię o ENERGII SEKSUALNEJ. 

    Także zaglądajcie tu czasem Kochane Kobiety, jeśli temat Was interesuje.

    Zdjęcie jest z zajęć w kręgu w Augustowie. Na trawie, o zachodzie słońca nad jeziorem. I to jest przykład na pełne doświadczanie gimnastyki i uzdrowienia, w kontakcie z Matką Ziemią i wszystkimi żywiołami. Uzdrowienie to nie branie lekarstw, to praca z CIAŁEM, ze SOBĄ i RODEM.

    A te, które chciałyby dołączyć do naszego internetowego Kręgu Wiedźm, zapraszam do naszej grupy zamkniętej; Słowianka budzi się – gimnastyka dla kobiet https://www.facebook.com/groups/1819927791590991/. 

    Tam dużo się dzieje i jesteśmy razem, wspieramy się, wymieniamy doświadczeniami i innymi ciekawymi informacjami. Jest fajnie.

    Pozdrawiam Was z Miłością, Małgosia pastedGraphic.png<3.

  • Ciąża a gimnastyka słowiańska (2 części)

    Ciąża a gimnastyka słowiańska (2 części)

    Część I
    Na prośbę Dominiki, ale także dla wszystkich Kobiet zainteresowanych tematem. 

    SZANOWNE NASZE DZIEWCZYNY!

    Ciąża – jest NATURALNYM stanem ZDROWEJ kobiety. Główną funkcją kobiecego ciała – jest począć, donosić i urodzić dziecko. Natura w naszym organizmie tak wszystko warunkuje, abyśmy mogły być w ciąży nieograniczoną ilość razy. Natura daje nam wszystko, co niezbędne do prokreacji, dzięki czemu stajemy się matkami.

    A Słowiańska Gimnastyka dla Kobiet – jest miękką, gładką i harmonijną praktyką, zaprojektowaną specjalnie dla kobiet, a także ma na celu przygotować nasze ciało do porodów. Podczas praktyki wzmacniają się mięśnie pleców, skośne mięśnie brzucha, jak również rozciągają się więzadła występujące w biodrach. Wszystko to – jest niezbędne, abyśmy mogły w zdrowy i harmonijny sposób rodzić dzieci.

    Gimnastyka ma działanie lecznicze dla żeńskiego układu hormonalnego, co rozwiązuje problemy zdrowotne wielu kobiet. Kobiety, które nie mogą zajść w ciążę, dzięki kilku miesięcznej REGULARNEJ praktyce mogą z powodzeniem zajść w ciążę. Ćwiczenia wzmacniają i odżywiają ciało kobiety, dzięki czemu ciąża przebiega harmonijnie. Wiele instruktorek (moich znajomych) poleca praktykować niektóre pojedyncze ćwiczenia podczas porodu. Powoduje to przyspieszenie procesu porodu, większe rozwarcie szyjki macicy i otwarcie stawów biodrowych. Z przekazów instruktorek, które rodziły, wynika, że ćwiczenie gimnastyki w czasie porodu powoduje jednocześnie przyspieszenie i uproszczenie procesu narodzin dziecka.

    Więc jeśli macie jakieś wątpliwości: czy można uprawiać Słowiańską Gimnastykę Kobiet w czasie ciąży, odpowiedź jest prosta: “Tak jest to możliwe, a wręcz konieczne”. Wszak gimnastyka została zaprojektowana specjalnie dla kobiet, biorąc pod uwagę naszą fizjologię i biorąc pod uwagę przepływ energii w naszym ciele. A ciąża, jak już wcześniej wyjaśniono – jest absolutnie naturalnym stanem Kobiety.

    PS. Słuchaj siebie i swojej intuicji. Rób jak uważasz. Jeśli BARDZO obawiasz się w pierwszym trymestrze ciąży obciążać ciało fizycznymi ćwiczeniami, zacznij gimnastykę od czwartego miesiąca. Jeśli praktykowałaś Słowiańską Gimnastykę PRZED ciążą (przynajmniej na miesiąc przed), nie obawiaj się! Jeśli czujesz i pragniesz tego – praktykuj! Słuchaj swojej intuicji, swojego wewnętrznego głosu – on Cię nie zawiedzie.

    KOCHAJ SIEBIE! ZADBAJ O SIEBIE! ZAUFAJ SOBIE!

    Инструктор Юлия Ерохина 💙(Москва)

    Tłumaczenie z języka rosyjskiego: Małgorzata Daniło-Gorlewicz

    Część II

    PONOWNIE O CIĄŻY I “SŁOWIAŃSKIEJ”

    Opowiada Instruktorka Елена Садовщикова :

    “Wiele kobiet niepokoi się tematem: ciąża a gimnastyka słowiańska, dlatego chcę podzielić się swoim doświadczeniem.

    Mam obecnie dwoje dzieci 👫i i oczekuję kolejnego, trzeciego dziecka (30-ty tygodzień ciąży). Mam doświadczenie noszenia ciąży przed „słowiańską” i po, czyli jak nosi się ciążę regularnie ćwicząc i prowadząc zajęcia z gimnastyki. W moim stanie (mocna grupa moich dziewcząt, które ćwiczą przez długi czas i regularnie), staram się robić wszystkie ćwiczenia dotrzymując kroku moim „czarownicom”.💃 Zestaw ćwiczeń żeńskiej gimnastyki słowiańskiej jest umiarkowany i wyważony, Wszystkie ćwiczenia są wykonywane powoli i delikatnie, co pomaga w utrzymaniu dobrego stanu zdrowia u kobiet w ciąży oraz prowadzi do wzrostu energii witalnej. Mój mąż powiedział, że jestem 100 razy bardziej zrównoważona psychicznie. Tak, i ja sama czuję się bardziej spokojna i zrównoważona.

    W czasie pierwszych dwóch ciąż miałam problemy z przepływem krwi, regularnie dostawałam zastrzyki w brzuch i jakie było moje zdziwienie, kiedy „utartą drogą” poszłam do specjalistycznej kliniki i tam dowiedziałam się, że wszystko jest w najlepszym porządku, choć było zalecenie, abym na wszelki wypadek przyszła jeszcze raz na sprawdzenie. Z fizjologicznego punktu widzenia dla kobiet w ciąży – pozycja na czworakach, z ugięciem w plecach i puszczonym w dół brzuchem (dolny świat) eliminuje skurcze tętnic macicznych, spowodowanych uciskiem rosnącej macicy, dzięki czemu płód dostaje więcej tlenu. Ponadto, miednica powraca do naturalnej, prawidłowej pozycji, co rozluźnia napięcie mięśni pleców – dzięki czemu przestaje boleć kręgosłup krzyżowy. Ćwiczenia także przyczyniają się do masowania nerek i aktywacji pracy nerek, likwidują kompresję moczowodów, ułatwiają odpływ moczu – likwidują zastoje oraz stabilizują ciśnienie. Ale dla mnie osobiście najbardziej „sztandarowym” ćwiczeniem jest ćwiczenie drugie Średniego Świata. Będąc w tej pozycji odpoczywa po prostu WSZYSTKO i odczuwam jak dziecko układa się wprost idealnie, nie powodując jakiegokolwiek dyskomfortu.

    Gimnastyka w czasie ciąży pomaga, a jej korzyści dla mnie są OCZYWISTE. 🙏

    Żyj, kochaj i wydawaj na świat śliczne dziewczynki!!!

    Tłumaczenie z języka rosyjskiego: Małgorzata Daniło-Gorlewicz

    Kobiety zainteresowane Gimnastyką Słowiańską, byciem w kręgu z Kobietami, chcące podoświadczać bycia w energii kobiecej, zapraszam do naszej zamkniętej grupy. Tam jest dużo informacji, których nie zamieszczam na fanpage, tam dzielimy się swoimi przeżyciami, Sobą, jak trzeba wspieramy i ukochamy. 

    Zapraszam. 

    Słowianka budzi się – gimnastyka dla kobiet. Tak się nazywa grupa. 

    Grupa jest zamknięta, więc czujemy się komfortowo i bezpiecznie.

  • Niegrzecz(sz)ne kolana

    Niegrzecz(sz)ne kolana

    Stało się to na przyjęciu u znajomych, zupełnym przypadkiem. Po prostu upadła mi łyżeczka, a że było ich mało, zanurkowałam pod stół. I właśnie pod stołem mnie oświeciło, bo zobaczyłam prawdziwy świat. Świat kolan. Gdyby to było przyjęcie w czasach moich rodziców, doskonale rozróżniłabym nogi kobiece od męskich. Te pierwsze były zazwyczaj ubrane w stylonowe rajstopki, czółenka względnie szpilki, męskie najczęściej w spodnie od garnituru albo inne elegantsze.

    Na spotkaniu u moich znajomych byli moi rówieśnicy, więc ubranie w stylu unisex – dżinsy, luźne portki, akurat tak się zdarzyło, że wszyscy wystąpili w tej uniwersalnej odzieży dolnej. Ale z miejsca wiedziałam, które nogi są kobiece. No, które? 

    Nogi razem.

    Nogi splecione.

    Nogi skrzyżowane.

    Chociaż stópka o stópkę.

    Kolanka. Grzeczne kolanka, które bronią ich właścicielki przed światem. Uważaj. Nie patrz. Tak nie można. Delikatność. Subtelność. Nie wszystko naraz. 

    Z jakim zachwytem patrzyłam na nogi męskie. Piękny rozkrok. Swoboda. Luz. Nieskrępowanie. Przestrzeń. Odwaga. Mi ma być wygodnie. Siedzę tu cały. Moc. Siła.

    Wynurzyłam się spod stołu, żeby skonfrontować te dwa światy. Świat kolan i świat popiersia. O ile u mężczyzn jest to w miarę spójne, u kobiet to są dwa różne światy.

    Góra krzyczy, żąda, ogłasza. Dół siedzi cichy, wstydliwy, nieobecny. Czy da się takim dołem iść do życia? I czy rozkraczona, wygodnie siedząca kobieta to jednoznaczny obraz?

    Przeglądam statystyki chorób narządu ruchu. Większość schorowanych bioder to biodra kobiece. Na pewno jest wiele przyczyn – budowa, ciąża, szpilki, inne przyczyny również, ale myślę (mogę tylko tyle w tym temacie, bo lekarzem nie jestem), że dopóki nasze, kobiece biodra będą uwięzione przez skrzyżowane nobliwie kolanka, nie będą wypuszczone na wolność ani nasze potrzeby ani prawo do wygody.

    Przenoszę obserwację kolan poza stół. Idę ulicą, patrzę na kolana, bo na to w Polsce można patrzeć. Gorzej z patrzeniem w twarz, szczególnie jeśli się uśmiechasz. Czasami jest dobrze, otrzymasz uśmiech, częściej zdziwienie wyrażone spojrzeniem „I co się tak cieszysz? Co się tak gapisz?”. Więc bywa, że patrzę niżej, właśnie na kolana.

    Jesteś kobietą? Usiądź jak facet. Wygodnie. Z przestrzenią. Bez skrzyżowania nóg. Zobacz, co się dzieje z Twoim głosem, z Twoim brzuchem, z Twoim oddechem, gdy siedzisz naprawdę wygodnie. Być może robisz to już od dawna, ale jeśli nie albo rzadko, spróbuj. I sprawdź koniecznie, jak się czujesz właśnie taka. Swobodna. I jakie myśli przychodzą do Twojej głowy. Bardzo jestem tego ciekawa.

    Sposób, w jaki ustawiałam moje kolana siedząc, był jedną z pierwszych zmian w moim życiu. Bardzo realną i zmieniającą mój sposób odczuwania siebie i świata. Prowadzącą do zmiany, którą jestem nieustająco. Jak to kobieta.

    Maja, listopad 2018r. Maja Wąsała

    Ten tekst po prostu mnie zauroczył. Naprawdę. Mało jest tekstów, na których się zatrzymuję, ale ten jest WYJĄTKOWY dla mnie.

    Dlatego chciałam się nim z Wami podzielić.

    I chciałam odnieść go do tego czym się zajmuję od ponad trzech lat, czyli do Gimnastyki Słowiańskiej dla Kobiet.

    Wiele kobiet ma problem z zajęciem pozycji wyjściowych wszystkich trzech światów. W każdym świecie nogi, stopy, kolana są rozstawione dość szeroko. Właściwa pozycja dolnego świata – jak na zdjęciu, czyli kolanka i stopy szeroko. Podczas, gdy często zdarza się, że kobiety zaciskają kolana i niemalże łączą stopy. Zawsze wtedy mówię: ” co tam chcesz zatrzymać, czego się boisz, otwórz się”. Zdarza się, że jak już się przełamie kobieta i rozszerzy nieco kolanka, stopy nadal pozostają zwarte. Podczas tej pozycji wyczuwa się w całym ciele napięcie, w stopach, łydkach udach, miednicy, kręgosłupie lędźwiowym. 

    Dalej prowadząc rozważania można stwierdzić, iż tak, jak zauważyła pięknie i opisała to Maja, w mowie naszych ciał zawiera się cała nasza historia, począwszy od dzieciństwa, poprzez programy płynące z rodu, po osobistą karmę.

    Nawiązując do bajki “Czerwone trzewiczki”, a ostatnio uwielbiam czytać baśnie, bajki, stare opowieści, tyle w nich mądrości, taka oto mowa ciała świadczy o odebraniu nam kobietom możliwości realizacji naszej duszy. Nazywa się to dobrym wychowaniem, ja to nazywam bardziej dosadnie i mniej grzecznie – tresurą. 

    I tak wytresowane kobiety podążają przez życie z zaciśniętymi pośladkami, grzecz(sz)nymi kolankami. Zakładają maski i starają się nie czuć. 

    Jeśli kobieta jest niepokorna, znaczy, że postępuje zgodnie z naturą swej duszy, ale mówi się wtedy o niej, że jest “zła” lub “zbłądziła”. 

    Systemy, wspólnoty, zbiorowości, kultury, społeczeństwa wyśmienicie radzą sobie z piętnowaniem każdego przypadku, który próbuje iść własną drogą i nie chce się podporządkować. Kompleks wyrzutka, odrzuconego przez swoich przedstawia bajka “Brzydkie kaczątko”. 

    I potem … nie chcąc być odrzuconą, zapomnianą, samotną, często kobieta woli zacisnąć pośladki, założyć pięknie kolanko na kolanko, jak oczekują i tak bez pasji, bez radości życia, coraz bardziej sfrustrowana, słaba, bez energii woli przejść przez SWE ŻYCIE.

    Czasem zdarza się, że w pewnym wieku następuje bunt, ale wtedy, już pozbawione naturalnych instynktów, wygłodzone, opętane szaleńczym tańcem, kobiety próbują w desperacji znaleźć lakierowane, błyszczące czerwone buciki, jako marny, a czasem nawet niebezpieczny substytut ręcznie szytych na miarę czerwonych trzewiczków. 

    Także do DZIEŁA. 

    Czujmy i podążajmy własnymi drogami. 

    Kontaktujmy się ze SOBĄ i czytajmy nasze ciała. One dużo wiedzą, znają całą naszą historię. Odkrywajmy nasze ciała. 

    Poprzez ciało wpływamy na emocje i inne subtelne ciała. 

    Dlatego jestem przeszczęśliwa, że na mojej drodze stanęła Gimnastyka Słowiańska, która w tak uważny i mądry sposób odkrywa przede mną, co zakryte. Ujawnia największe tajemnice. Wszystko, to co chciałam ukryć, nie chciałam czuć. Odkrywa przede mną też rodowe historie.

    Z WDZIĘCZNOŚCIĄ i MIŁOŚCIĄ Małgosia 🌹

  • Gimnastyka słowiańska podczas mycia zębów?

    Gimnastyka słowiańska podczas mycia zębów?

    Gimnastyka słowiańska podczas mycia zębów?

    SERIO 🤣 WYPRÓBUJCIE 🤸‍♀️

    Jest to pozycja Górnego Świata, dziewiąty krąg.

    Odpowiada za uzyskiwanie równowagi duchowej i spokój. Poznawanie siebie, swojego zdania, swoich uczuć, w sytuacji gdy ktoś nam coś narzuca. Osiągnięcie wewnętrznej stabilności i pewności. Też pomnożenie sił wewnętrznych w celu ochrony domu, rodziny i siebie.

    Stańcie w rozkroku. Stopy na szerokości bioder bądź nieco szerzej. Palce u stóp lekko na siebie. Stopy w kontakcie z Matką Ziemią. Stabilne i czujące Ziemię. 

    Kolana mięciutkie (czyli lekko ugięte), tak aby energia mogła swobodnie płynąć przez nasze ciało.

    Pupa wypięta, kość ogonowa zadarta do góry, lędźwie maksymalnie rozluźnione, w czym pomaga rozluźnienie brzucha i puszczenie go maksymalnie w dół do ziemi i w tym czasie pupa w górę do nieba.

    Plecy rozluźnione, w miarę możliwości wyprostowane, łopatki blisko siebie, ramiona luźne. Najlepiej schylić się, tak aby kręgosłup był równoległy do ziemi, ale to zależy od wysokości zlewu :-).

    Podpieraj się przedramieniem o zlew, drugą rękę, która myje ja podpieram łokciem. 

    Niesamowicie rozluźnia z rana, wyciąga i daje stabilność i równowagę w ciągu dnia. Jest to też swoista medytacja ciała. Zaprzyjaźnianie się z nim. Wchodzenie do wnętrza. Rozpoznawanie go. Czucie i czytanie ciała.

    W takiej pozycji też myję naczynia. Poruszając też od czasu do czasu biodrami. I cały czas zwracaj uwagę na rozluźnienie lędźwi, bioder, pleców, ramion. I ważne, aby cały czas stać na miękkich, lekko ugiętych kolanach. 

    Napiszcie proszę czy podoba Wam się ta pozycja. I co czujecie.

  • Jakie historie nosi Twoje ciało?

    Jakie historie nosi Twoje ciało?

    Ciało nie da się oszukać słowami. Jest strażnikiem historii. Nie da się oszukać słowami.

    To był powód dla którego pokochałam Gimnastykę Słowiańską. Tak pięknie uczy nas ona własnego ciała. Wchodzimy w bardzo intymny z nim kontakt. Zmysłowy. Głęboki. Uważny. 

    Wówczas otwiera się wnętrze. Właśnie poprzez pracę z ciałem. Specyfika ćwiczeń, która polega na uważności i budzeniu świadomości ciała, powoduje otwieranie się na historię w nim zawartą, powoduje odczuwanie go i akceptację. Zawsze odwdzięcza się za to po stokroć.

    Warto też mieć świadomość, że z poziomu umysłu czasem trudno nam dojść do traum czy blokad energii w ciele, a właśnie poprzez bardzo uważny kontakt z ciałem, poprzez rozpoznawanie i czytanie języka, którym do nas mówi, można znakomicie je odkryć i przepracować, uwolnić.

  • Wdzięczność

    Wdzięczność

    Pragnę podzielić się pięknymi słowami, jak poezja, które otrzymałam od Ani po warsztatach na Babiej Górze. 

    Uczę się właśnie przyjmowania od świata z wdzięcznością i otwartością, cieszenia się tym i dzielenia.

    Kiedyś pomyślałabym, że to wychwalanie się. Teraz pragnę pokazać światu, co świat mi przynosi. Pragnę podzielić się swoją Wdzięcznością, która niesie Światło i Miłość.

    Wdzięcznością też za to, że Wszechświat obdarza mnie możliwością BYCIA z KOBIETAMI, obcowania z nimi, przeżywania, uczenia się od nich, łączenia w JEDNO. Mam wrażenie, że tak połączone mnożymy naszą MOC i docieramy głębiej, dalej, do samego Źródła i Mądrości. I wtedy otrzymujemy więcej: świadomości, wiedzy, rozwoju, obfitości … wszystkiego.

    A OTO SŁOWA ANI:

    “Wyobrażam Ciebie sobie jako … pąk/zalążek rośliny … od Ciebie wychodzą delikatne, młode, jasnozielone pędy. Krótkie. I powoli otulają, oplatają każdą z nas siedzącą w kręgu… Powoli, po kolei, muskając nas po włosach, szyi, piersiach, oplatają nasze biodra, dotykają ud, łydek, stóp … Scalasz nas. Dając każdej z nas nowy początek, byśmy mogły rosnąć i rozkwitać… Jak matka. Tak się czułam będąc blisko Ciebie. Dziękuję, że jesteś. Cudowna kobieto, czarodziejko.”

    A to następna wiadomość: “Zjechałam na pobocze, żeby Ci to napisać. Ryczę ze wzruszenia! Spóźnię się do kosmetyczki. Mam to gdzieś.”