Pragnę podzielić się pięknymi słowami, jak poezja, które otrzymałam od Ani po warsztatach na Babiej Górze.
Uczę się właśnie przyjmowania od świata z wdzięcznością i otwartością, cieszenia się tym i dzielenia.
Kiedyś pomyślałabym, że to wychwalanie się. Teraz pragnę pokazać światu, co świat mi przynosi. Pragnę podzielić się swoją Wdzięcznością, która niesie Światło i Miłość.
Wdzięcznością też za to, że Wszechświat obdarza mnie możliwością BYCIA z KOBIETAMI, obcowania z nimi, przeżywania, uczenia się od nich, łączenia w JEDNO. Mam wrażenie, że tak połączone mnożymy naszą MOC i docieramy głębiej, dalej, do samego Źródła i Mądrości. I wtedy otrzymujemy więcej: świadomości, wiedzy, rozwoju, obfitości … wszystkiego.
A OTO SŁOWA ANI:
“Wyobrażam Ciebie sobie jako … pąk/zalążek rośliny … od Ciebie wychodzą delikatne, młode, jasnozielone pędy. Krótkie. I powoli otulają, oplatają każdą z nas siedzącą w kręgu… Powoli, po kolei, muskając nas po włosach, szyi, piersiach, oplatają nasze biodra, dotykają ud, łydek, stóp … Scalasz nas. Dając każdej z nas nowy początek, byśmy mogły rosnąć i rozkwitać… Jak matka. Tak się czułam będąc blisko Ciebie. Dziękuję, że jesteś. Cudowna kobieto, czarodziejko.”
A to następna wiadomość: “Zjechałam na pobocze, żeby Ci to napisać. Ryczę ze wzruszenia! Spóźnię się do kosmetyczki. Mam to gdzieś.”

Leave a Reply