Author: Małgorzata Daniło-Gorlewicz

  • Słowiańskie Kapłanki Miłości

    Słowiańskie Kapłanki Miłości

    W szkole METAMORPHOSIS – warsztat zaawansowany I stopnia z gimnastyką słowiańską i tantrą

    To był czas połączenia z Ziemią, Wodą, Powietrzem, Ogniem. Czas głębokiego wglądu i oczyszczenia. Czas uświęcania świątyni ciała. Czas nagości i prawdy. Czas pracy z energią seksualną i rodową.

    Czuję wielką wdzięczność za możliwość bycia z Kobietami Mocy. Pięknymi kobietami. Otwartymi i gotowymi na zmiany, zobaczenie prawdy, czasem niewygodnej, lecz transformującej. Gotowymi na kontaktowanie się z energią seksualną, kontaktowanie się z jej wszystkimi aspektami w nas. Energia seksualna bowiem pochodzi od naszego Rodu i marnotrawiona przez nas osłabia go, a zatrzymana i transformowana zasila, odradza, odnawia Ród, nas i przyszłe pokolenia. Podczas pracy z energią seksualną zmniejszają się też zależności karmiczne i telegoniczne.

    I na koniec piękny tekst dla Was ode mnie, który otrzymałam dziś od swojego męża:
    ” Pewnego dnia na swojej drodze stanęły prawda i kłamstwo.
    -Dzień dobry – powiedziało kłamstwo.
    -Dzień dobry – odpowiedziała prawda.
    -Piękny dzień – powiedziało kłamstwo.
    Wtedy prawda wychyliła się, by sprawdzić, czy to prawda. Była.
    -Piękny dzień – powiedziała wtedy prawda.
    -Jeszcze piękniejsze jest jezioro – powiedziało kłamstwo.
    Wtedy prawda spojrzała w stronę jeziora i zobaczyła, że kłamstwo mówi prawdę i kiwnęła głową. Kłamstwo podbiegło do wody i powiedziało:
    -Woda jest jeszcze piękniejsza. Popływamy?
    Prawda dotknęła wody palcami, a ona naprawdę była piękna i polegała na kłamstwie. Obie zdjęły ubrania i płynęły spokojnie. Chwilę później wyszło kłamstwo, ubrało się w szaty prawdy i odeszło.
    Prawda, niezdolna do przebrania się w kłamstwo, zaczęła chodzić bez ubrań i ten widok wszystkich przerażał.
    I tak do dnia dzisiejszego ludzie wolą, pięknie ubrane kłamstwo niż nagą prawdę. “…

    (autor nieznany)

    Warsztat zaawansowany to warsztat pracy z nagością i intymnością. Za każdym razem jak patrzyłam na nagie kobiety podczas ćwiczeń, w kręgu, w wodzie, przy ognisku, o wschodzie słońca widziałam PRAWDĘ i PIĘKNO. W zachwycie wielkiego misterium i świętości tego widoku upajałam się w błogości, rozkoszy, szczęściu i miłości.

    Myślę, że żadna z nas nie zapomni widoku patrzącego na nas mężczyzny (rybaka), który uniósł dłonie ku górze i stał w zachwycie nie mogąc ruszyć z miejsca. Nie wiem czy kojarzycie, ale On trzymał w rękach dwa wiadra, które symbolizują dzieżę kobiety. ZAMKNIĘTĄ DZIEŻĘ, która stanowi naczynie jej energii życiowej, energii rodowej.

    Widok tylu nagich kobiet nad brzegiem rzeki to obraz prosto z RAJU.

    Także Drogie Kobiety widzę Nas z wiadrami i miotłą w górę. Kontynuacja w sierpniu.

    Kocham Was, Małgosia 

    Filmik wykonała: Izabela Gorlewicz
    Dziękuję Wam kobiety za materiał zdjęciowy i filmowy . Bez Was nie powstałoby to piękne wspomnienie .

  • Kupała 2020

    Kupała 2020

    Co roku inaczej. Co innego w nas żywe, ważne, otwarte, widoczne.
    Właśnie przeczytałam post z Kupały 2019. Tutaj link do tekstu: https://metamorphosis.gs/kupala/
    A co słychać w tym roku?
    Wychodzi mi, że najwcześniej słońce wstaje i najpóźniej zachodzi w sobotę, czyli najkrótsza noc w roku to z soboty na niedzielę, czyli z 20 na 21 czerwca 2020.
    Tymczasem to co we mnie żywe i daje mi o sobie znać w tym szczególnym czasie to równowaga energii męskiej i żeńskiej. Jeszcze kilka lat temu będąc korpołumen funkcjonowałam w energii męskiej, potem zrobiłam się “naiwną, głupią blondynką”, aby oddać przestrzeń mężowi na realizowanie się, a teraz nadszedł czas równowagi. Czuję to bardzo wyraźnie i wszystkie znaki na ziemi i niebie mówią mi o tym, wręcz pokazują, dają jak na dłoni informację.
    Od dwóch tygodni mamy kobiecie kręgi on-line i witamy co rano o świcie Słońce, wykonujemy słowiańską praktykę Powitanie Jaryło. Wczoraj do mnie dotarło, że witam nie tylko Słońce, ale też Księżyc – czyli odpowiedniki energii męskiej i żeńskiej. Zaczynam patrząc w słońce, potem kieruję się na kolejną stronę świata i na niebie o poranku widzę księżyc. Tak było przez kilka ostatnich dni. Ale to, co wydarzyło się wczoraj zaczarowało mnie swą magią i doskonałością wyrazu. Słońce zamieniło się w księżyc. DOSŁOWNIE. Nagle naszła na słońce mgła (która pojawia się u mnie ostatnio częściej, dzięki niej właśnie widzę) i zobaczyłam księżyc. Słońce wyglądało dokładnie jak księżyc. Nie mogłam uwierzyć w to, co widzę. Nawet wypowiedziałam na głos podczas lajwu w zachwycie i z niedowierzaniem, że właśnie widzę Słońco-Księżyc i kłaniam się jemu, oddaję cześć i hołd, z wdzięcznością, pokorą i miłością.
    Kilka dni wcześniej z kolei Słońce zaszło mgłą i z całą swą mocą i jasnością zajrzało na poją posesję, centralnie nad bramą wjazdową. I żeby nie ta mgła nie byłoby takiego efektu. Mgła zaś dla mnie to symbol niewidzialnego. Symbol dziecięcej otwartości, wiedzy ze Źródła, dziecięcej ufności, pieczy. “Jak dziecko we mgle” – dla mnie oznacza wszystko, co wyżej napisałam. Ufność i wiara dziecięca w życie, połączenie dziecka z Wszechświatem i całą jego mądrością i miłością. Kiedyś miałam okazję jechać samochodem w gęstej mgle i przeżywać mistyczne odczucia i one są cały czas żywe we mnie. A tutaj filmik z tego zjawiskowego poranka: https://www.facebook.com/romimalgo/videos/3226869054002184/
    Dla mnie to czas jak widać Słońca, Księżyca, zaufania, płynięcia jak dziecko we mgle, z ufnością i wiarą, otwartością i w pieczy. I dokładnie to teraz czuję podczas pięknego czasu przesilenia letniego.
    Czuję też ogromny spokój i radość oraz wręcz ekstazę w ciele fizycznym podczas łączenia się z Ziemią i Niebem, ze Księżycem i Słońcem, z Kobietą i Mężczyzną we mnie i poza mną, na zewnątrz.
    Jestem bardzo mocno w tu i teraz i chyba stąd te mistyczne i piękne odczuwanie. A jednocześnie jestem jakby wszędzie. Wyszło mi ostatnio na to, że bycie w tu i teraz to właśnie bycie wszędzie i nigdzie, bycie w teraz i poza teraz, jakby nie było czasu, jedynie otwarta przestrzeń niczym nie skrępowana, która niesie wszelaką informację.
    To czas mocnej i owocnej pracy z energią seksualną, dziewiczą, dziecięcą, nieskalaną, czystą, otwartą, poza jakimikolwiek programami erotycznymi starego świata.
    To też czas ognia i wody dla mnie. Czuję moc ognia już od około miesiąca oraz moc wody, która oczyszcza, ale też powoduje, że można stać w ogniu i się nie spalić w nim. Na ostatnim stopniu szkoły tantry w marcu, tuż przed pięknym czasem odosobnienia miałam bardzo symboliczny sen, w którym kobieta stała w ogniu i nie płonęła. Teraz mam to w realu. Ale powiem szczerze, żeby nie woda, to nie wiem jak to by było. A woda i ogień to kolejne symbole energii kobiecej i męskiej. Kobieca nabiera mocy w Mężczyźnie a Mężczyzna w Kobiecie. Jin rośnie w Jang. Jang rośnie w Jin. Na jednych z ostatnich warsztatów (co ciekawe tuż po czasie odosobnienia) z kobietami z wejściem na szczyt Babiej Góry miałyśmy okazję poczuć energię i moc ognia i wody. Żeby nie woda ….
    🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞
    A co ciekawe w sobotę i niedzielę króluje zestaw Ś2 (świat średni krąg drugi). Średni świat objawił mi się ostatnio jako właśnie taka pełnia. Świat, który łączy dwa pozostałe, jest pośrednikiem, łącznikiem świata górnego i dolnego. Góra, niebo, słońce, energia męska, jasność, świat Bogów. Dół, ziemia, księżyc, energia żeńska, ciemność, świat Przodków. Środkowy świat zawiera w sobie wszystko, łączy i harmonizuje, stanowi pełnię i jednocześnie pustkę, błogość, nicość – równoważąc skrajności.
    Ś2 właściwie jest od czwartku już, przeplata się G2 w piątek i sobota – niedziela ponownie Ś2.
    Intencja i energia dni (czwartek, sobota i niedziela Ś2) – Uzyskiwanie “bogatych zbiorów” – w sensie dosłownym i przenośnym. Zysk. Wszystko co dotyczy kwestii finansowych. Wykonuj, aby poprawić sytuację finansową, rozsądniej dysponować pieniędzmi, otrzymać pomoc od bliskich. Pomoże zebrać urodzaj/obfitość i utrzymać pieniądze.
    Intencja i energia (piątek G2) – Początek nowej idei, proces odnawiania wszystkiego (z wyjątkiem sfery uczuć i relacji). Wykonuj przed rozpoczęciem nowego lub jeśli musisz się na coś zdecydować. Zakup nowych rzeczy.
    🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞
    Oj pisać by wiele. Ale jestem ciekawa co tam u Was latoś na Kupałę hahha – moja babcia tak mówiła. Napiszcie proszę w komentarzach jak się czujecie. Może macie inne emocje, przeżycia, doświadczenia. Podzielcie się proszę
    Pozdrawiam Was kobiety z mocą, spokojem, radością, miłością, w równowadze i harmonii, z dziecięcą ufnością i kobiecą miękkością i płynnością, Małgosia 🌞🧙‍♀️
  • Co to jest Powitanie Jaryło

    Co to jest Powitanie Jaryło

    ☀️ CO TO JEST POWITANIE JARYŁO ☀️?
    To słowiańskie Powitanie Słońca. Jaryło to według tradycji dawnych Słowian Bóg Słońca, moja nazwa to Ojciec Słońce lub Bóg Ojciec.
    Jaryło u dawnych Słowian oznaczał żyzność Ziemi oraz moc energii seksualnej. Pochodzi od słowa “яр/yar” – moc.
    Bóg Słońca był przedstawiany między innymi jako kobieta ubrana w biały strój mężczyzny lub jako mężczyzna w białych ubraniach ozdobiony dzwonkami, wstążkami, kwiatami.
    Dla mnie to symbolika połączenia energii męskiej i żeńskiej w nas, w świecie. To symbol równowagi i harmonii.
    W Powitaniu Jaryło główna sekwencja jest właśnie połączeniem nieba z ziemią a tym samym połączeniem energii męskiej i żeńskiej w nas, połączeniem Matki Ziemi i Ojca Słońce. Poczuciem całości i pełni, która jest w nas, z której rodzi się moc, obfitość, płodność i wszelkie narodziny, wielkie stworzenie.
    Według wszystkich pogańskich tradycji Słowian to właśnie w samym człowieku ukryte są wszelkie sekrety wszechświata, cała mądrość, prawiedza i praprzyczyna wszystkiego. To własnie człowiek jest kluczem do zrozumienia wszystkiego. Wszystkie słowiańskie obrzędy miały na celu zrównoważenie ducha człowieka ze wszechświatem i doprowadzenie go do pełnej harmonii.
    *******************************************
    TECHNIKA POWITANIA JARYŁO
    Zapraszam Was kobiety przede wszystkim do naszej grupy zamkniętej, gdzie obecnie codziennie do przesilenia letniego odbywa się poranny rytuał o wschodzie słońca. Tam można popatrzeć sobie jak wygląda ta przepiękna praktyka.
    W miarę możliwości opiszę tutaj niektóre szczegóły wykonywania praktyki.
    Powitanie Jaryło składa się z czterech sekwencji oraz sekwencji głównej o której pisałam wyżej, która to łączy wszystkie pozostałe, przeplata je, rozdziela.
    1 sekwencja. Klękamy na kolano zwracając się w trzy strony świata stojąc początkowo w kierunku wschodu słońca, czyli klękamy najpierw na wschód, potem na lewo i prawo lub odwrotnie. Ja klękam akurat najpierw na lewo potem na prawo. Nogi, które wystawiamy do przodu też mogą być różnie. Najlepiej poczujcie jak Wam służy.
    2 sekwencja. Wystawiamy ręce wnętrzami dłoni do góry przed siebie na wysokości serca i splotu słonecznego. I to samo co wyżej – na trzy strony świata tym razem na stojąco wystawiając jedną nogę w przód, obojętnie którą (ja robię na przemian).
    Noga, która jest z przodu jest albo wyprostowana w kolanie albo lekko ugięta, ale nie tak mocno jak na przykład w jodze w powitaniu słońca. Wyglądamy tu bardziej jak Nike – bogini zwycięstwa. W czasie wystawiania nogi do przodu podnosimy kość ogonową do góry oraz otwieramy i podnosimy w górę klatkę piersiową. Podnosząc kość ogonową do góry otwieramy za każdym razem i poszerzamy wejście do kanału energetycznego, który znajduje się w kręgosłupie. Dlatego po wykonaniu Jaryło czujemy energię w ciele i podnoszą się wibracje.
    3 sekwencja. Wystawiamy ręce w bok prostopadle do tułowia odwracając dłonie wnętrzami do góry (kciuk kierując w dół a nie w górę w momencie odwracania wnętrza dłoni w górę), czyli jakby wykręcamy je. Ramiona są luźne, nie napinamy i nie podnosimy ich do góry, są opuszczone. Nogi jak wyżej.
    4 sekwencja. Kierujemy i wyciągamy ręce do tyłu za siebie, wnętrzami dłoni na zewnątrz. Ramiona luźne, opuszczone. Nogi jak wyżej
    Na początku, na końcu i pomiędzy tymi czterema sekwencjami wykonujemy sekwencję główną, czyli łączymy się z niebem i ziemią.
    5 sekwencja główna. Polega na stanięciu ze złączonymi stopami i rękoma opuszczonymi w dół. Palce u dłoni razem i lekko wygięte na zewnątrz, jakby antenki, ale nie napięte. Podnosimy ręce do góry do nieba, do słońca, bierzemy słońce między dłonie i robimy powolny skłon ze słońcem w dłoniach i oddajemy słońce ziemi. Potem wkładamy słońce pod stopy i podnosimy je do splotu słonecznego.
    Ważne, aby skłon był robiony zgodnie z zasadami gimnastyki słowiańskiej, czyli wyprowadzamy go z bioder. Plecy w czasie skłonu i powrotu proste, pośladki wypięte, podbródek wysoko. Na chwilę jak jesteśmy w najgłębszym skłonie można opuścić i rozluźnić głowę i szyję.
    Połączenie stóp dla mnie oznacza manifestację, działanie, sprawstwo. Za każdym razem pomiędzy zwracaniem się w trzy strony świata łączymy stopy i na chwilę stajemy w pozycji wyjściowej głównej z rękoma w dole.
    *****************************************
    ZNACZENIE SEKWENCJI
    Opiszę co dla mnie znaczą i jak ja je czuję obecnie, bo to się zmienia w zależności od tego czego potrzebujemy na dany moment życia.
    1 sekwencja. To ukłon, złożenie hołdu Mateczce Ziemi i Ojczulkowi Słońce. To ukłon i hołd dla życia, dla mnie, dla wszystkiego co się dzieje we mnie, na zewnątrz mnie. To pokora i wdzięczność dla wszystkiego i we wszystkim. To radość życia, szacunek i otwartość na różnorodność i inność. To godność. To służba w miłości, pokorze i godności.
    2 sekwencja. To proces i nauka przyjmowania i obdarowywania. To otwarcie się na przyjemność i siebie. Otwarcie się na nowe, przyjmowanie wszystkiego co przychodzi i obdarowywanie wszystkim co mamy, naszymi darami. To krąg obfitości.
    3 sekwencja. To wznoszenie się, unoszenie, latanie w przestworzach i głębinach siebie. To energia wiatru i zmiany.
    4 sekwencja. To siła i rozpęd. To mobilizacja i kumulowanie energii. To rozpoczęcie nowego i wytrwanie. To konsekwencja i systematyczność. To działanie.
    5. sekwencja główna. To połączenie męskiego i żeńskiego we mnie. To wymiana energii z ziemią (kobiecym) i niebem (męskim). To zasilanie się i odnawianie. To przyjemność w ciele i poza nim. To poczucie i odzyskanie swej mocy, napełnienie się, nasycenie. To równowaga i harmonia. To bycie. W tu i teraz. To zwiększanie świadomości.
    *********************************************
    TRZY STRONY ŚWIATA
    Dla mnie to magiczna liczba trzy, która u Słowian oznacza sprawstwo, manifestację, stworzenie podobnie jak jeden czy pięć, czyli liczby nieparzyste (Słowianie jak palą świece też zawsze jedną, trzy, pięć itd.)
    Trzy to też symbolika trzech światów w nas. Pravi, Javi i Navi. To połączenie trzech światów w nas. To harmonia i równowaga w nas. Pravi (prawda) to świat Bogów inaczej nadświadomość, Javi (jawne) to świat Ludzi – świadomość, Navi (niewidzialne) to świat Przodków – podświadomość.
    To dla mnie też trzy Boginie w nas: biała, czerwona i czarna. Młoda, dojrzała i stara. To koło życia-śmierci-życia… To połączenie wszystkich aspektów kobiety w nas.
    ****************************************
    FIZYCZNOŚĆ I ENERGIA PODCZAS POWITANIA JARYŁO
    Rytuał możemy wykonywać na poziomie ciał fizycznego oraz na poziomie energii.
    Na poziomie ciała fizycznego pracujemy, aby rozciągnąć z rana nasze ciało, rozluźnić i uelastycznić je, aby nasze kości, mięśnie, stawy, ścięgna nam podziękowały.
    Ćwicząc oprócz rozluźnienia, uelastycznienia, rozciągania, wzmacniania ciała wzrasta też krążenie krwi, zatem wszystkie narządy dostają tlen, krew krąży.
    I dla przykładu jeśli w czasie sekwencji głównej będziemy stały z kolanami zgiętymi lekko wówczas przepływ energii będzie lepszy, a kiedy wyprostujemy kolana w trakcie skłonu poczujemy rozciąganie ciała fizycznego.
    Podobnie w trakcie pozostałych sekwencji kiedy to skupimy się na ciele fizycznym będziemy bardzie je rozciągać, wyciągać, rozluźniać, wzmacniać. Jeśli skupimy się na przepływie energii w nas będziemy podnosić bardzo wibracje w ciele.
    Jak już na początku wspomniałam Jaryło to energia seksualna i moc z niej wynikająca. Jeśli będziemy wykonywać praktykę częściej możemy poczuć ekstazę we wszystkich ciałach, w całej naszej istocie. To jedna z możliwości seksu nr 2, czyli tego właściwego, który nasyca nas, zamiast opróżniać. Kochamy się wówczas z niebem i ziemią, z wszechświatem, wymieniając się energią żeńską i męską, zapładniając ją, powiększając i stwarzając. Przecudowne, bardzo przyjemne i ekstatyczne doznania są wówczas. I nie ma to nic wspólnego z seksem który oparty jest na gierkach, pornografii czy piramidzie pożądań.
    ***************************************
    ODDECH W CZASIE PRAKTYKI
    Oddech ważny jest zawsze i wszędzie, tutaj też ma znaczenie. Przede wszystkim wraz ze świadomością oddechu wchodzimy głębiej w siebie, w ciało, czujemy bardziej i mocniej. Poprzez oddech też jesteśmy w tu i teraz. Nie odlatujemy w mental, w przeszłość i przyszłość.
    Powitanie Jaryło można robić na jednym wdechu, czyli podczas sekwencji głównej ręce w górę i wdech, potem na górze zatrzymanie i wydech schodząc w dół. Podobnie w sekwencjach pozostałych. Podczas przeniesienia nogi w przód wdech, zatrzymanie powietrza klękając, przenosząc ręce do przodu, w bok czy w tył i powrót na wydechu.
    Ale można też robić wolniej, spokojniej, medytując w naturze (choć przy jednym wdechu też medytujemy ma się rozumieć :-)) i sobie spokojnie, powoli oddychać, czasem głębiej odetchnąć jak potrzeba.
    Wskazane jest też aby zrobić głęboki wdech i głęboki wydech w czasie wykonywania sekwencji głównej. Dla oczyszczenia szczególnie na początku. Zresztą z czasem to się po prostu czuje kiedy potrzebujemy mocniej wyrzucić coś z ciała. Robimy to poprzez świadomy głęboki wydech. Świadomość zwiększa możliwość pozbycia się emocji czy napięć, które się uruchomiły i aktualnie przepływają przez ciało.

    Obecnie preferuję WYDECH podczas każdej aktywności, czyli jak podnosisz ręce w górę to na wydechu, jak opuszczasz i robisz skłon też na wydechu, klęk na wydechu, powrót na wydechu itd. Jest to związane z mięśniami dna miednicy i naszym centrum. Naturalnie przepona miedniczna i oddechowa podnoszą się do góry aktywując mięśnie dna miednicy. Wtedy siła do aktywności idzie z mięśni głębokich, zamiast obciążać odcinek lędźwiowy, szyjny, ramiona i niepotrzebne mięśnie zewnętrzne, powodując tym napięcia w ciele.

    Świadomy oddech zwiększa przeżywanie przyjemności w ciele i podwyższa wibracje.
    ****************************************
    Zapraszam z miłością i w służbie dla Was kobiety na tydzień z Powitaniem Jaryło w grupie zamkniętej, Małgosia ☀️☀️☀️
    Jeśli chcesz dołączyć do nas w procesie rejestracji odpowiedz na dwa pytania. Nie ma możliwości dołączyć do grupy bez odpowiedzi na dwa pytania dołączone w procesie rejestracji.

    Link do grupy:

    https://www.facebook.com/groups/1819927791590991/?ref=bookmarks
  • Powitanie Jaryło

    Powitanie Jaryło

    Gdzie możesz poznać rytuał Powitania Jaryło?

    Kobiety zapraszam w ten weekend na praktykę słowiańską Powitanie Jaryło, czyli Słońca.

    Testujemy już od dzisiaj w grupie jak to jest wstać rano kiedy jeszcze wielu ludzi śpi, a natura już wstała, ptaki śpiewają jak oszalałe, wszystko żyje, cieszy się i dobrze się ma .

    Przez wiele lat, pracując w korporacji zmagałam się z porannym wstawaniem. Wówczas na swoje potrzeby, aby wyjaśnić sobie logicznie, zakwalifikowałam się jako sowa w teorii o sowie i skowronku. Może i coś w tym jest, ale przecież jesteśmy częścią natury, więc czemu nie budzić się wraz ze słońcem, żyć zgodnie z naturalnym rytmem.

    I tak oto testujemy, doświadczamy jak to jest złapać o poranku Żar Ptaka lub choć jego skrzydło.

    Jak to jest chwycić tę energię dnia, która jest odczuwalna właśnie o poranku?

    Jak to jest kiedy ma się dużo czasu i można w spokoju, z uważnością na siebie i otoczenie przeżyć dzień?

    Polecam w szczególności szybkim typom osobowości, które to wstając później mają “doskonały plan” (podświadomy ma się rozumieć, czasem nawet już świadomy) na to jak zwiększać i tak wysokie napięcia w ciele, poprzez nacisk i szybkie działanie. Tak rozpoczęty dzień pozwala na zrównoważenie skrajnych zachowań, emocji i napięć, które u szybkich typów są na wierzchu. Wolnym typom też się przyda. U nich cała ta różnorodność schowana jest bardzo głęboko, lecz im pomoże z kolei mocna dawka energii Słońca.

    Ja już dzisiaj doświadczyłam stanu kiedy to moja przestrzeń życiowa poszerzyła się do tego stopnia, że czas wręcz rozciąga się bądź wręcz zanika. A ja płynę jakby w czasoprzestrzeni wolna od kontroli, schematów, ograniczających programów. Jak woda. Jak powietrze. Jak wiatr. Jak najmniejsza a zarazem największa cząstka we Wszechświecie. Jestem w bycie i niebycie. Odczuwam mocno Ziemię (jestem mocno w tu i teraz), ale i całą przestrzeń wokół, cały Wszechświat. Jakby zawieszona na pajęczynie. Mieszkanka wielu światów. Przepiękne i mistyczne przeżycia. Moje ciało z kolei zawsze jest w wyższych wibracjach, czuję się lepiej, lżej i lekko.

    POLECAM z serca, Małgosia 

    Jeśli chcesz dołączyć do nas, poproś o dołączenie do grupy i odpowiedz na dwa pytania. Nie ma możliwości dołączenia do grupy bez odpowiedzi na pytania. Zapraszam .

    Link do grupy: https://www.facebook.com/groups/1819927791590991/?ref=bookmarks

  • Słowiańska chusta mocy

    Słowiańska chusta mocy

    Słowiańska chusta mocy. Piękna, praktyczna, magiczna. Haftowana Twoim zestawem rodowym. 100% len prany, bardzo miękki i żywy.

    W dawnych czasach każda słowiańska kobieta miała swoją chustę. Chusta, którą nosimy ładuje się naszą energią i mocą. Dodatkowo możemy ładować ją od ziemi poprzez łono i serce aż do nieba stając w rozkroku, mocno w ziemi, na ugiętych lekko nogach i ruchem do siebie, jakby wachlując, zamiatać od ziemi do łona i wyżej.

    Chusta może służyć do otulenia nią chorego dziecka, zwierzątka domowego czy po prostu do noszenia na co dzień jako ochrona, do otulenia gdy jest zimno, do nabierania energii i mocy. Podczas zwykłych czynności domowych noszona na biodrach ładuje się energią i mocą kobiecą. Krąg przyjmowania i oddawania. My jej, ona nam.

    Może być wyszyta symbolem rodowym lub całym zestawem rodowym.

    Dostępna tutaj: https://sklep.metamorphosis.gs/

    Pozdrawiam i otulam mocą i miłością, Małgosia 

  • Po warsztacie podstawowym z gimnastyki słowiańskiej

    Po warsztacie podstawowym z gimnastyki słowiańskiej

    No to…. WRACAM.
    Miękka, jak już dawno nie byłam…
    Wdzięczna, jak już dawno nie byłam…
    CzysTA, jak już dawno nie byłam…
    MOCna, jak już dawno nie byłam…
    Kocham Kobiety jeszcze bardziej.
    Kocham mojego Mężczyznę jeszcze bardziej
    🖤❤️🖤❤️🖤

    Dużo potrzebnej pracy, bo wciąż jeszcze daleko. Gdzieś na samym środku oceanu Praprzyczyn… Każdy brzeg odległy – i Początek i Koniec..
    Bo gdy wyruszasz, ryzykujesz przepaść Zmiany…
    Ale znów ciut bliżej Siebie…
    I nie ma takiej przepaści, nad którą nie da się zbudować Mostu.

    ŻYCIE TO…PODRÓŻ PO ŻYCIE….
    Wyruszcie!
    Odkopcie talenty, marzenia, korzenie, Duszę ❤️
    Małgorzata Daniło-Gorlewicz, dziękuję za Przestrzeń.
    PS ale łokcie zdarte do krwi 🤣

    **********************************************************************************************************

    Tak wygląda i czuje się Ania Anna ‘Kota’ Kotecka po warsztacie podstawowym z Gimnastyki Słowiańskiej.

    To był piękny i wyjątkowy czas dla mnie. Dziękuję 

    Z wdzięcznością i miłością, Małgosia 

  • Wielkie stworzenie

    Wielkie stworzenie

    WIELKIE STWORZENIE DWOJGA. BOGA I BOGINI.
    ❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️
    Piękny rytuał zaślubin:
    “Z tobą, moja piękna Bogini, mógłbym stworzyć Przestrzeń Miłości na wieki”, mówi¸ on do swojej wybranki.
    Jeśli serce dziewuszki odpowiadało miłością, to odpowiedź brzmiała: “Mój Boże, jestem gotowa pomagać tobie w wielkim Stworzeniu”. (Anastazja)
    ❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️
    Dlaczego dzisiejsze pary dosyć szybko przechodzą od stanu “zakochania” do stanu odrzucenia, pretensji, obojętności?
    Podstawą jest niezrozumienie istoty energii życiowej, którą jest energia miłości, a dzisiaj jest też mylona z energią seksualną.
    Napisałam wyżej stan zakochania w cudzysłowie dlatego, że wiele związków mówiąc o zakochaniu czy miłości nie rozumie istoty energii miłości. Bazą zaślubin często są programy seksualne, które uruchamiają hormony i przyjemność w dolnych czakrach (genitaliach) i to uważane jest za miłość. Spróbuj zabrać seks w takiej parze i bardzo szybko się okaże na czym bazuje związek.
    Jeśli podstawą na której bazują związki jest energia seksualna oparta na erotyzmie i pornografii, szybko dochodzi do wielkich ubytków energetycznych dwojga za co się nawzajem podświadomie obwiniają, a w realu kończy się to zaczepkami, kłótniami, manipulacją i różnymi innymi chwytami, mającymi na celu zemścić się za utraconą i zbezczeszczoną energię życiową. Potem już w fazie przesycenia następuje brak zainteresowania sobą, w której często chwytamy się różnorodnych urozmaiceń, typu: seksi bielizna, filmy pornograficzne, dopalacze różnego rodzaju, alkohol, wymiany w parach, trójkąty, czworokąty, perwersje, zmiany partnerów, kochanki, kochankowie, przygodne kontakty seksualne itp. itd.
    I tak życie się toczy na ciągłych próbach zaspokojenia, które nigdy nie mogą się ziścić, bowiem seks w takim wymiarze powoduje utratę a nie nasycenie. Ciągły głód natomiast coraz większą frustrację i chęć zaspokojenia jego czymkolwiek: zakupy, ciuszki, pierdoły, objadanie się, oj jest tego ……
    GŁÓD DUSZY …. za MIŁOŚCIĄ …
    *********************************************
    “Młodzi zakochani materializują energię miłości, która do nich zeszła lub w nich weszła.
    Przy pomocy tej energii kształtują wokół siebie całą przestrzeń, którą widzą i odczuwają. Oni pozostawiają tę wielką energię przy sobie na wieki.”…
    …”Zakochani starożytnej Rusi dzięki najwyższej kulturze ludzkich stosunków, dzięki wiedzy, naturalnym sposobem kierowali energię miłości i popęd seksualny w dzieło tworzenia przestrzeni dla przyszłego wspólnego życia.” (Anastazja)
    ************************************************
    Oczywistym jest, że młodzi w Raju zachowywali wstrzemięźliwość seksualną do ślubu, często po ślubie też. Dopiero gdy u obojga narodziło się pragnienie STWORZENIA NOWEGO ŻYCIA łączyli się w akcie TWORZENIA. Ów akt nie ma nic wspólnego z dzisiejszym tak zwanym “stosunkiem” – w celu spłodzenia dziecka.
    Kobieto jeśli chcesz “wykasować błąd systemu”, który mamy współcześnie w temacie energii miłości i seksualności, zapraszam Cię do wspólnej drogi w transformowaniu, oczyszczaniu energii seksualnej, uświęcaniu swego ciała, łona, joni.
    Odzyskaj są MOC Kobieto ❤. Ja po swoją już sięgnęłam i już ją czuję. Na warsztatach dzielę się z Wami tym co przeżyłam i do czego doszłam w tym temacie.
    Została ku temu stworzona formacja o której możesz poczytać tutaj: https://metamorphosis.gs/zostan-instruktorka/
    Pozdrawiam Cię w szacunku i miłości, Małgosia ❤
  • Ćwicząc uruchamiasz energię seksualną

    Ćwicząc uruchamiasz energię seksualną

    Jeśli zaczęłaś ćwiczyć gimnastykę słowiańską prędzej czy później skontaktujesz się ze swoją seksualnością.

    Gimnastyka słowiańska dla kobiet oddziałuje bardzo mocno i głęboko na ciało. A skoro na ciało, to i na całą historię w nim zawartą. Także uruchamia się przepływ energii w ciele, puszczają napięcia, blokady i zastoje energii.

    Co to jest energia w ciele?
    Energia w ciele to energia życiowa dzięki której żyjemy i dobrze się mamy. Energia życiowa jest utożsamiana z energią seksualną lub nazywana zamiennie, choć czasem bez świadomości.

    Energia życiowa jeśli się uruchomi w ciele powoduje “odpalenie” programów seksualnych, które mamy w pamięci komórkowej ciała. I często zamiast wykorzystać to na swoją korzyść po prostu – nie wiedząc co z tym zrobić – pozbywamy się jej. Dzieje się tak, jeśli zaczynamy wtedy “uprawiać seks” według starych schematów – często tylko taki nam znany. Już samo odpalenie programów seksualnych pozbawia nas energii, czyli marząc, wyobrażając sobie też tracimy energię życiową.

    Dlatego też na moim fanpage w dużej mierze zajmuję się tematem energii seksualnej. Stanowi ona bowiem podstawę życia i wyznacza jego jakość. A rozpoczęcie przygody z gimnastyką słowiańską otwiera kobiety na podstawową energię życiową oraz uruchamia mądrość i prawdę idącą z ciała.

    Kilka tygodni temu napisałam post na temat WCALE NIE MAM OCHOTY NA STOSUNEK. Okazało się, że temat nie został wyjaśniony. Nie można oczekiwać, że jeden post załatwi i wyjaśni wszystko, dlatego też jutro (28 maja) o godzinie 11.11 zapraszam na dalsze rozważanie w tym temacie. Będzie live na żywo tym razem.

    Link do posta tutaj: https://www.facebook.com/…/a.22081314140…/1625568420924854/… 

    Link do live z FB: Wcale nie mam ochoty na stosunek

    Pozdrawiam i czekam na Was drogie kobiety jutro, Małgosia 

  • Wcale nie mam ochoty na stosunek

    Wcale nie mam ochoty na stosunek

    “Witaj Kochana
    Mam bardzo poważne, intymne pytanie. Możliwe, że gdzieś już o tym mówiłaś, czy pisałaś. Jeśli tak podeślij mnie proszę do linka bo jestem tutaj nowa.
    Chodzi o energię seksualną. Myślałam że mam ogromny spadek libido po 2 ciążach. Wcale nie mam ochoty na stosunek. Sama nie wiem czy to coś złego, bo wiem że nie powinno się kochać że tak to ujmę bez powodu bo to nam zabiera energię życiową. Mi jest dobrze tak jak jest i całkowicie o tym zapominam. Niestety mój mąż nie. Masz pomysł jak mogę mu pomóc?? Jak mogę sobie pomóc żeby nie musieć hmmm cierpieć (??)…
    Z góry bardzo dziękuję za pomoc.”
    ***********************************************
    Jeśli chodzi o artykuły o energii seksualnej znajdziesz je wszystkie w jednym miejscu na mojej stronie www w zakładce blog/tagi energia seksualna – https://metamorphosis.gs/tag/energia-seksualna/
    No i od czego by tu zacząć … ile by nie pisać na ten temat zawsze jest za mało, a temat tak obszerny, że nie wiadomo jak ugryźć, żeby w miarę nie za długo, zrozumiale i wyłuskać sens oraz to, co najważniejsze.
    Dlaczego kobiety/mężczyźni mają “spadek libido”?
    Ta powszechnie nielubiana przypadłość jest często wielkim ratunkiem. Nasze ciała doskonale wiedzą co mają robić i uruchamiają dla nas najlepsze programy, aby uchronić nas przed chorobą i wydłużyć nasze życie.
    Zacznę od wyjaśnienia etapów wymiany energetycznej w parze: GŁÓD – NASYCENIE – PRZESYCENIE – ODRZUCENIE. Odrzucenie zawsze następuje po przesyceniu i można go nazwać spadkiem libido, oziębłością, brakiem potencji. Przesycenie ZAWSZE występuje w momencie orgazmu z ejakulacją (u kobiety również), czyli standardowego orgazmu – tak to nazwę, bo w większości nie znamy innych. A jeśli przesycenie, to nieodwołanie wkrótce nadejdzie faza odrzucenia, tylko u różnych ludzi w różnym czasie. U mężczyzn nieco później, gdyż oni zostali wyposażeni jakby w podwójną energię seksualną, ale też nie u wszystkich. Często już 40-latkowie mają problemy z potencją.
    Jak do tego nie dopuścić?
    1. Kończyć za pięć dwunasta – jak to mawia Luczis, czyli nie dopuszczać do wyrzutów energii na zewnątrz poprzez orgazmy z ejakulacją. To jest początek drogi, bo tak naprawdę w zbliżeniu kobiety i mężczyzny w akcie TWORZENIA nie chodzi o to, aby uprawiać seks w starych schematach i po prostu nie kończyć. No ale od czegoś trzeba zacząć a to jest dobry początek. A w ogóle, żeby zaznać innego rodzaju rozkoszy, nieporównywalnej do tej, którą znamy, należy w ogóle zapomnieć o orgazmach z ejakulacją albo przynajmniej na początku ograniczyć je do minimum (a tak naprawdę do maksimum – bo częstsze ejakulacje oznaczają zużywanie energii w większej ilości niż przewidziane fizjologicznie, co oznacza przedwczesną śmierć), czyli u mężczyzn raz na 21 dni a u kobiet raz na 28 dni. Nie chodzi bowiem o to, aby skakać na głęboką wodę od razu, bo polegniemy. Trzeba zatem to robić sukcesywnie, powoli. Czasem potrzeba jest jednak zadziałać nagle i dużą siłą, więc każdy musi rozeznać co u niego działa. W jednym i drugim przypadku potrzeba niesamowicie dużej siły, mocy, mądrości, bowiem energia seksualna jest najpotężniejszą energią życiową. Ale jeśli chcemy coś zmienić w tym temacie nie ma innej drogi, to znaczy może i jest, ale ja jej nie znam.
    2. Zacząć właściwie rozumieć sens energii seksualnej, która jest energią życiową, energią tworzenia, świętą energią daną nam do tworzenia a nie wyrzucania jej bez sensu na zewnątrz po to tylko, aby zaspokoić swoje żądze, chucie, zaznać chwili przyjemności czy nieco – bardzo chwilowo de facto – zmniejszyć/pozbyć się napięcia z ciała. Napięcie bowiem tylko złudnie jest wyrzucane a tak naprawdę wzmaga się z każdym napięciowym seksem i orgazmem. To jest błędne koło, z którego nie ma wyjścia. Niektóre dusze tak się zatraciły w tej chwili przyjemności, że schodzą na ziemię tylko po to, aby uprawiać seks, a karma rośnie i rośnie i rośnie i rośnie…Koło Samsary staje się piekłem I nie można zaznać Raju na Ziemi.
    ************************************************
    U kobiet, które urodziły już dzieci, czyli STWORZYŁY często właśnie następuje zamknięcie się na dalsze wyrzuty energii. Jest brak zgody na to. Kobiety bardzo dobrze podświadomie rozumieją co się dzieje. Jeszcze do czasu urodzenia dzieci są otwarte, gdyż mają spełnić ten rodowy obowiązek. Oczywiście przez ten cały czas dochodzi u kobiety do fazy nasycenia i przesycenia oraz niejednokrotnie z otwartą dzieżą, jak przeciekające naczynie pozostają do końca życia – po tak zaserwowanym “seksie”. Mają ogromne jamy, są na wdechu energetycznym i szukają energii, bo cały czas wycieka. Biorą ją od mężczyzn swoich, którzy to przyczynili się do stworzenia takiej oto sytuacji. Mężczyźni podświadomie czują to i zaczynają nienawidzić swoje kobiety, co manifestuje się kłótniami, zaczepkami, manipulacjami itp. Kobiety nie pozostają dłużne. I się zaczyna…..
    ************************************************
    AAAA TERAZ CHWILA PRAWDY ……
    “WCALE NIE MAM OCHOTY NA STOSUNEK”
    Jaki stosunek??? Dziewczyny! Energia seksualna to nie stosunek. I wcale a wcale nie musicie mieć ochoty. Nawet nie możecie mieć ochoty na żaden stosunek. Wiem, że nawkładali nam do głowy, ale to już koniec. Żadnych stosunków. Co to w ogóle jest stosunek!? Jakieś zadanie do wykonania? Położenie się, aby mężczyzna mógł ejakulować w joni? To jest onanizm w joni kobiety. To jest gwałt na joni. Dlatego nie chcecie tego, nie godzicie się na masturbacje dla zaspokojenia żądz i chuci. Zbliżenia bowiem w starych schematach to po prostu nic innego jak masturbacje, aby wyrzucić z siebie to, co najcenniejsze.
    Stosunek to mechaniczne ruchy, które nazywamy dziś seksem. TO JEST GWAŁT, a lingam który jest w naprężeniu powoduje rany w joni. Lingam, który penetruje powinien być al dente i w sposób niezwykle delikatny i subtelny delektuje, oddaje, wchłania z wzajemnością wówczas.
    Czasem bywa tak, że to właśnie kobiety “potrzebują” ostrego seksu, ale to nie jest nic innego jak wejście w program autoagresji, samozniszczenia bądź agresji i nienawiści wobec mężczyzn. Bowiem taka kobieta nie robi nic innego jak gwałci siebie i/lub zmusza partnera do szybkiej ejakulacji, żeby zabrać mu nasienie, energię życia dla siebie, żeby zemścić się za niezamknięcie dzieży. Wszystkie nimfomanki tak działają, zmuszając mężczyzn do kilkakrotnych a nawet kilkunastokrotnych wytrysków, żeby pozbawić ich siły, witalności i energii życiowej. Nimfomanki mają olbrzymie jamy I niezamknięte dzieże.
    *************************************************
    I na zakończenie:
    Połączenie kobiety i mężczyzny to piękny akt TWORZENIA, WYMIANY I UZDRAWIANIA. Bez pośpiechu, bez napięcia, bez mechanicznych ruchów. To kąpiel w energiach poprzez ciała. To piękny rytuał POŁĄCZENIA, który trwa godzinami a nie 10-20 minut.
    KOBIETY NIE ZGADZAJCIE SIĘ NA 10-20 minutowe gwałty dla chwilowych przyjemności. To od nas kobiet musi wyjść TRANSFORMACJA w sferze energii seksualnej.
    Tak jeszcze z praktycznych rad na początek, aby coś zacząć zmieniać: przynajmniej zacznijcie przedłużać pierwszą fazę tak zwanej gry wstępnej, aby nie dopuszczać do penetracji zanim minie 20 minut, potem przedłużać i tak najlepiej do dwóch godzin wydłużyć pierwszą fazę. Wprowadzić świadome oddechy, rozluźnienie maksymalne i jak najmniej schematów i wyuczonych, mechanicznych ruchów czy jakiś tam pozycji, które krążą jako mega super hiper. Czujcie swoje ciało i mówcie o tym partnerowi, mówcie czego chcecie a czego nie i wsłuchujcie się w siebie i partnera.
    Kobieto, jeśli chcesz transformować i zrobić coś w sferze energii seksualnej zapraszam Ciebie z całego serca do szkoły METAMORPHOSIS. Tam uczymy się jak to robić. Nie dam rady opisać Wam tego tutaj, gdyż trzeba po prostu POCZUĆ pewne schematy, jakości, energie. Uświęcić najpierw swoje ciało, swoją joni, uzdrowić ją ze wszelkich traum i gwałtów, oczyścić swoje intencje, pozbyć się programów erotycznych i dopiero wtedy możemy kierować tym pociągiem. Inaczej jedziemy gdzie popadnie i jak popadnie, co jest bardzo destrukcyjne nie tylko dla nas, ale dla naszych mężczyzn, dzieci, wnuków, prawnuków oraz naszej duszy.
    Szkoła METAMORPHOSIS dla KAPŁANEK MIŁOŚCI: https://metamorphosis.gs/zostan-instruktorka/
    Pozdrawiam w pięknej, czystej energii TWORZENIA, Małgosia ❤
    PS. A chustę jak na zdjęciu można obejrzeć i zakupić tutaj: https://sklep.metamorphosis.gs/