
CO TO JEST POWITANIE JARYŁO

?
To słowiańskie Powitanie Słońca. Jaryło to według tradycji dawnych Słowian Bóg Słońca, moja nazwa to Ojciec Słońce lub Bóg Ojciec.
Jaryło u dawnych Słowian oznaczał żyzność Ziemi oraz moc energii seksualnej. Pochodzi od słowa “яр/yar” – moc.
Bóg Słońca był przedstawiany między innymi jako kobieta ubrana w biały strój mężczyzny lub jako mężczyzna w białych ubraniach ozdobiony dzwonkami, wstążkami, kwiatami.
Dla mnie to symbolika połączenia energii męskiej i żeńskiej w nas, w świecie. To symbol równowagi i harmonii.
W Powitaniu Jaryło główna sekwencja jest właśnie połączeniem nieba z ziemią a tym samym połączeniem energii męskiej i żeńskiej w nas, połączeniem Matki Ziemi i Ojca Słońce. Poczuciem całości i pełni, która jest w nas, z której rodzi się moc, obfitość, płodność i wszelkie narodziny, wielkie stworzenie.
Według wszystkich pogańskich tradycji Słowian to właśnie w samym człowieku ukryte są wszelkie sekrety wszechświata, cała mądrość, prawiedza i praprzyczyna wszystkiego. To własnie człowiek jest kluczem do zrozumienia wszystkiego. Wszystkie słowiańskie obrzędy miały na celu zrównoważenie ducha człowieka ze wszechświatem i doprowadzenie go do pełnej harmonii.
*******************************************
TECHNIKA POWITANIA JARYŁO
Zapraszam Was kobiety przede wszystkim do naszej grupy zamkniętej, gdzie obecnie codziennie do przesilenia letniego odbywa się poranny rytuał o wschodzie słońca. Tam można popatrzeć sobie jak wygląda ta przepiękna praktyka.
W miarę możliwości opiszę tutaj niektóre szczegóły wykonywania praktyki.
Powitanie Jaryło składa się z czterech sekwencji oraz sekwencji głównej o której pisałam wyżej, która to łączy wszystkie pozostałe, przeplata je, rozdziela.
1 sekwencja. Klękamy na kolano zwracając się w trzy strony świata stojąc początkowo w kierunku wschodu słońca, czyli klękamy najpierw na wschód, potem na lewo i prawo lub odwrotnie. Ja klękam akurat najpierw na lewo potem na prawo. Nogi, które wystawiamy do przodu też mogą być różnie. Najlepiej poczujcie jak Wam służy.
2 sekwencja. Wystawiamy ręce wnętrzami dłoni do góry przed siebie na wysokości serca i splotu słonecznego. I to samo co wyżej – na trzy strony świata tym razem na stojąco wystawiając jedną nogę w przód, obojętnie którą (ja robię na przemian).
Noga, która jest z przodu jest albo wyprostowana w kolanie albo lekko ugięta, ale nie tak mocno jak na przykład w jodze w powitaniu słońca. Wyglądamy tu bardziej jak Nike – bogini zwycięstwa. W czasie wystawiania nogi do przodu podnosimy kość ogonową do góry oraz otwieramy i podnosimy w górę klatkę piersiową. Podnosząc kość ogonową do góry otwieramy za każdym razem i poszerzamy wejście do kanału energetycznego, który znajduje się w kręgosłupie. Dlatego po wykonaniu Jaryło czujemy energię w ciele i podnoszą się wibracje.
3 sekwencja. Wystawiamy ręce w bok prostopadle do tułowia odwracając dłonie wnętrzami do góry (kciuk kierując w dół a nie w górę w momencie odwracania wnętrza dłoni w górę), czyli jakby wykręcamy je. Ramiona są luźne, nie napinamy i nie podnosimy ich do góry, są opuszczone. Nogi jak wyżej.
4 sekwencja. Kierujemy i wyciągamy ręce do tyłu za siebie, wnętrzami dłoni na zewnątrz. Ramiona luźne, opuszczone. Nogi jak wyżej
Na początku, na końcu i pomiędzy tymi czterema sekwencjami wykonujemy sekwencję główną, czyli łączymy się z niebem i ziemią.
5 sekwencja główna. Polega na stanięciu ze złączonymi stopami i rękoma opuszczonymi w dół. Palce u dłoni razem i lekko wygięte na zewnątrz, jakby antenki, ale nie napięte. Podnosimy ręce do góry do nieba, do słońca, bierzemy słońce między dłonie i robimy powolny skłon ze słońcem w dłoniach i oddajemy słońce ziemi. Potem wkładamy słońce pod stopy i podnosimy je do splotu słonecznego.
Ważne, aby skłon był robiony zgodnie z zasadami gimnastyki słowiańskiej, czyli wyprowadzamy go z bioder. Plecy w czasie skłonu i powrotu proste, pośladki wypięte, podbródek wysoko. Na chwilę jak jesteśmy w najgłębszym skłonie można opuścić i rozluźnić głowę i szyję.
Połączenie stóp dla mnie oznacza manifestację, działanie, sprawstwo. Za każdym razem pomiędzy zwracaniem się w trzy strony świata łączymy stopy i na chwilę stajemy w pozycji wyjściowej głównej z rękoma w dole.
*****************************************
Opiszę co dla mnie znaczą i jak ja je czuję obecnie, bo to się zmienia w zależności od tego czego potrzebujemy na dany moment życia.
1 sekwencja. To ukłon, złożenie hołdu Mateczce Ziemi i Ojczulkowi Słońce. To ukłon i hołd dla życia, dla mnie, dla wszystkiego co się dzieje we mnie, na zewnątrz mnie. To pokora i wdzięczność dla wszystkiego i we wszystkim. To radość życia, szacunek i otwartość na różnorodność i inność. To godność. To służba w miłości, pokorze i godności.
2 sekwencja. To proces i nauka przyjmowania i obdarowywania. To otwarcie się na przyjemność i siebie. Otwarcie się na nowe, przyjmowanie wszystkiego co przychodzi i obdarowywanie wszystkim co mamy, naszymi darami. To krąg obfitości.
3 sekwencja. To wznoszenie się, unoszenie, latanie w przestworzach i głębinach siebie. To energia wiatru i zmiany.
4 sekwencja. To siła i rozpęd. To mobilizacja i kumulowanie energii. To rozpoczęcie nowego i wytrwanie. To konsekwencja i systematyczność. To działanie.
5. sekwencja główna. To połączenie męskiego i żeńskiego we mnie. To wymiana energii z ziemią (kobiecym) i niebem (męskim). To zasilanie się i odnawianie. To przyjemność w ciele i poza nim. To poczucie i odzyskanie swej mocy, napełnienie się, nasycenie. To równowaga i harmonia. To bycie. W tu i teraz. To zwiększanie świadomości.
*********************************************
Dla mnie to magiczna liczba trzy, która u Słowian oznacza sprawstwo, manifestację, stworzenie podobnie jak jeden czy pięć, czyli liczby nieparzyste (Słowianie jak palą świece też zawsze jedną, trzy, pięć itd.)
Trzy to też symbolika trzech światów w nas. Pravi, Javi i Navi. To połączenie trzech światów w nas. To harmonia i równowaga w nas. Pravi (prawda) to świat Bogów inaczej nadświadomość, Javi (jawne) to świat Ludzi – świadomość, Navi (niewidzialne) to świat Przodków – podświadomość.
To dla mnie też trzy Boginie w nas: biała, czerwona i czarna. Młoda, dojrzała i stara. To koło życia-śmierci-życia… To połączenie wszystkich aspektów kobiety w nas.
****************************************
FIZYCZNOŚĆ I ENERGIA PODCZAS POWITANIA JARYŁO
Rytuał możemy wykonywać na poziomie ciał fizycznego oraz na poziomie energii.
Na poziomie ciała fizycznego pracujemy, aby rozciągnąć z rana nasze ciało, rozluźnić i uelastycznić je, aby nasze kości, mięśnie, stawy, ścięgna nam podziękowały.
Ćwicząc oprócz rozluźnienia, uelastycznienia, rozciągania, wzmacniania ciała wzrasta też krążenie krwi, zatem wszystkie narządy dostają tlen, krew krąży.
I dla przykładu jeśli w czasie sekwencji głównej będziemy stały z kolanami zgiętymi lekko wówczas przepływ energii będzie lepszy, a kiedy wyprostujemy kolana w trakcie skłonu poczujemy rozciąganie ciała fizycznego.
Podobnie w trakcie pozostałych sekwencji kiedy to skupimy się na ciele fizycznym będziemy bardzie je rozciągać, wyciągać, rozluźniać, wzmacniać. Jeśli skupimy się na przepływie energii w nas będziemy podnosić bardzo wibracje w ciele.
Jak już na początku wspomniałam Jaryło to energia seksualna i moc z niej wynikająca. Jeśli będziemy wykonywać praktykę częściej możemy poczuć ekstazę we wszystkich ciałach, w całej naszej istocie. To jedna z możliwości seksu nr 2, czyli tego właściwego, który nasyca nas, zamiast opróżniać. Kochamy się wówczas z niebem i ziemią, z wszechświatem, wymieniając się energią żeńską i męską, zapładniając ją, powiększając i stwarzając. Przecudowne, bardzo przyjemne i ekstatyczne doznania są wówczas. I nie ma to nic wspólnego z seksem który oparty jest na gierkach, pornografii czy piramidzie pożądań.
***************************************
Oddech ważny jest zawsze i wszędzie, tutaj też ma znaczenie. Przede wszystkim wraz ze świadomością oddechu wchodzimy głębiej w siebie, w ciało, czujemy bardziej i mocniej. Poprzez oddech też jesteśmy w tu i teraz. Nie odlatujemy w mental, w przeszłość i przyszłość.
Powitanie Jaryło można robić na jednym wdechu, czyli podczas sekwencji głównej ręce w górę i wdech, potem na górze zatrzymanie i wydech schodząc w dół. Podobnie w sekwencjach pozostałych. Podczas przeniesienia nogi w przód wdech, zatrzymanie powietrza klękając, przenosząc ręce do przodu, w bok czy w tył i powrót na wydechu.
Ale można też robić wolniej, spokojniej, medytując w naturze (choć przy jednym wdechu też medytujemy ma się rozumieć :-)) i sobie spokojnie, powoli oddychać, czasem głębiej odetchnąć jak potrzeba.
Wskazane jest też aby zrobić głęboki wdech i głęboki wydech w czasie wykonywania sekwencji głównej. Dla oczyszczenia szczególnie na początku. Zresztą z czasem to się po prostu czuje kiedy potrzebujemy mocniej wyrzucić coś z ciała. Robimy to poprzez świadomy głęboki wydech. Świadomość zwiększa możliwość pozbycia się emocji czy napięć, które się uruchomiły i aktualnie przepływają przez ciało.
Obecnie preferuję WYDECH podczas każdej aktywności, czyli jak podnosisz ręce w górę to na wydechu, jak opuszczasz i robisz skłon też na wydechu, klęk na wydechu, powrót na wydechu itd. Jest to związane z mięśniami dna miednicy i naszym centrum. Naturalnie przepona miedniczna i oddechowa podnoszą się do góry aktywując mięśnie dna miednicy. Wtedy siła do aktywności idzie z mięśni głębokich, zamiast obciążać odcinek lędźwiowy, szyjny, ramiona i niepotrzebne mięśnie zewnętrzne, powodując tym napięcia w ciele.
Świadomy oddech zwiększa przeżywanie przyjemności w ciele i podwyższa wibracje.
****************************************
Jeśli chcesz dołączyć do nas w procesie rejestracji odpowiedz na dwa pytania. Nie ma możliwości dołączyć do grupy bez odpowiedzi na dwa pytania dołączone w procesie rejestracji.
Link do grupy:
https://www.facebook.com/groups/1819927791590991/?ref=bookmarks