Co roku inaczej. Co innego w nas żywe, ważne, otwarte, widoczne.
Właśnie przeczytałam post z Kupały 2019. Tutaj link do tekstu: https://metamorphosis.gs/kupala/
A co słychać w tym roku?
Wychodzi mi, że najwcześniej słońce wstaje i najpóźniej zachodzi w sobotę, czyli najkrótsza noc w roku to z soboty na niedzielę, czyli z 20 na 21 czerwca 2020.
Tymczasem to co we mnie żywe i daje mi o sobie znać w tym szczególnym czasie to równowaga energii męskiej i żeńskiej. Jeszcze kilka lat temu będąc korpołumen funkcjonowałam w energii męskiej, potem zrobiłam się “naiwną, głupią blondynką”, aby oddać przestrzeń mężowi na realizowanie się, a teraz nadszedł czas równowagi. Czuję to bardzo wyraźnie i wszystkie znaki na ziemi i niebie mówią mi o tym, wręcz pokazują, dają jak na dłoni informację.
Od dwóch tygodni mamy kobiecie kręgi on-line i witamy co rano o świcie Słońce, wykonujemy słowiańską praktykę Powitanie Jaryło. Wczoraj do mnie dotarło, że witam nie tylko Słońce, ale też Księżyc – czyli odpowiedniki energii męskiej i żeńskiej. Zaczynam patrząc w słońce, potem kieruję się na kolejną stronę świata i na niebie o poranku widzę księżyc. Tak było przez kilka ostatnich dni. Ale to, co wydarzyło się wczoraj zaczarowało mnie swą magią i doskonałością wyrazu. Słońce zamieniło się w księżyc. DOSŁOWNIE. Nagle naszła na słońce mgła (która pojawia się u mnie ostatnio częściej, dzięki niej właśnie widzę) i zobaczyłam księżyc. Słońce wyglądało dokładnie jak księżyc. Nie mogłam uwierzyć w to, co widzę. Nawet wypowiedziałam na głos podczas lajwu w zachwycie i z niedowierzaniem, że właśnie widzę Słońco-Księżyc i kłaniam się jemu, oddaję cześć i hołd, z wdzięcznością, pokorą i miłością.
Kilka dni wcześniej z kolei Słońce zaszło mgłą i z całą swą mocą i jasnością zajrzało na poją posesję, centralnie nad bramą wjazdową. I żeby nie ta mgła nie byłoby takiego efektu. Mgła zaś dla mnie to symbol niewidzialnego. Symbol dziecięcej otwartości, wiedzy ze Źródła, dziecięcej ufności, pieczy. “Jak dziecko we mgle” – dla mnie oznacza wszystko, co wyżej napisałam. Ufność i wiara dziecięca w życie, połączenie dziecka z Wszechświatem i całą jego mądrością i miłością. Kiedyś miałam okazję jechać samochodem w gęstej mgle i przeżywać mistyczne odczucia i one są cały czas żywe we mnie. A tutaj filmik z tego zjawiskowego poranka: https://www.facebook.com/romimalgo/videos/3226869054002184/
Dla mnie to czas jak widać Słońca, Księżyca, zaufania, płynięcia jak dziecko we mgle, z ufnością i wiarą, otwartością i w pieczy. I dokładnie to teraz czuję podczas pięknego czasu przesilenia letniego.
Czuję też ogromny spokój i radość oraz wręcz ekstazę w ciele fizycznym podczas łączenia się z Ziemią i Niebem, ze Księżycem i Słońcem, z Kobietą i Mężczyzną we mnie i poza mną, na zewnątrz.
Jestem bardzo mocno w tu i teraz i chyba stąd te mistyczne i piękne odczuwanie. A jednocześnie jestem jakby wszędzie. Wyszło mi ostatnio na to, że bycie w tu i teraz to właśnie bycie wszędzie i nigdzie, bycie w teraz i poza teraz, jakby nie było czasu, jedynie otwarta przestrzeń niczym nie skrępowana, która niesie wszelaką informację.
To czas mocnej i owocnej pracy z energią seksualną, dziewiczą, dziecięcą, nieskalaną, czystą, otwartą, poza jakimikolwiek programami erotycznymi starego świata.
To też czas ognia i wody dla mnie. Czuję moc ognia już od około miesiąca oraz moc wody, która oczyszcza, ale też powoduje, że można stać w ogniu i się nie spalić w nim. Na ostatnim stopniu szkoły tantry w marcu, tuż przed pięknym czasem odosobnienia miałam bardzo symboliczny sen, w którym kobieta stała w ogniu i nie płonęła. Teraz mam to w realu. Ale powiem szczerze, żeby nie woda, to nie wiem jak to by było. A woda i ogień to kolejne symbole energii kobiecej i męskiej. Kobieca nabiera mocy w Mężczyźnie a Mężczyzna w Kobiecie. Jin rośnie w Jang. Jang rośnie w Jin. Na jednych z ostatnich warsztatów (co ciekawe tuż po czasie odosobnienia) z kobietami z wejściem na szczyt Babiej Góry miałyśmy okazję poczuć energię i moc ognia i wody. Żeby nie woda ….
A co ciekawe w sobotę i niedzielę króluje zestaw Ś2 (świat średni krąg drugi). Średni świat objawił mi się ostatnio jako właśnie taka pełnia. Świat, który łączy dwa pozostałe, jest pośrednikiem, łącznikiem świata górnego i dolnego. Góra, niebo, słońce, energia męska, jasność, świat Bogów. Dół, ziemia, księżyc, energia żeńska, ciemność, świat Przodków. Środkowy świat zawiera w sobie wszystko, łączy i harmonizuje, stanowi pełnię i jednocześnie pustkę, błogość, nicość – równoważąc skrajności.
Ś2 właściwie jest od czwartku już, przeplata się G2 w piątek i sobota – niedziela ponownie Ś2.
Intencja i energia dni (czwartek, sobota i niedziela Ś2) – Uzyskiwanie “bogatych zbiorów” – w sensie dosłownym i przenośnym. Zysk. Wszystko co dotyczy kwestii finansowych. Wykonuj, aby poprawić sytuację finansową, rozsądniej dysponować pieniędzmi, otrzymać pomoc od bliskich. Pomoże zebrać urodzaj/obfitość i utrzymać pieniądze.
Intencja i energia (piątek G2) – Początek nowej idei, proces odnawiania wszystkiego (z wyjątkiem sfery uczuć i relacji). Wykonuj przed rozpoczęciem nowego lub jeśli musisz się na coś zdecydować. Zakup nowych rzeczy.
Oj pisać by wiele. Ale jestem ciekawa co tam u Was latoś na Kupałę hahha – moja babcia tak mówiła. Napiszcie proszę w komentarzach jak się czujecie. Może macie inne emocje, przeżycia, doświadczenia. Podzielcie się proszę
Pozdrawiam Was kobiety z mocą, spokojem, radością, miłością, w równowadze i harmonii, z dziecięcą ufnością i kobiecą miękkością i płynnością, Małgosia 


Leave a Reply