Category: Blog

  • Libido, byty czy… życie?

    Libido, byty czy… życie?

    O co chodzi z tym “libido”? Rozpoznaj co jest u Ciebie. Wszystko, co tu przeczytasz jest prawdą albo fałszem dla Ciebie, wszak nie ma jednej właściwiej drogi, odpowiedzi dla wszystkich. Wszystko o czym piszę jest moją prawdą i moim rozpoznaniem. Dzielę się tym ze światem, pozostając w służbie ❤.

    Rozpoznałam, że na poziomie seksu nr 2 nie ma takiego pojęcia jak libido. Jest to nomenklatura stworzona na usługi seksu nr 1, aby oddawać jak najwięcej energii życiowej na zewnątrz. Jeśli nie wiesz, co oznaczają pojęcia seks nr 1 i 2, możesz wejść na mojego bloga i poczytać https://metamorphosis.gs/tag/energia-seksualna/

    Możesz znaleźć milion definicji libido w teorii, w zależności kto pisze, ale nie chodzi o to. Zastanów się, co to dla Ciebie znaczy i jaki ma wydźwięk w Tobie.

    Popularne treści przedstawiają libido jako popęd seksualny, rządze, pożądanie, ale też mówi się o hormonach, ilości estrogenu czy testosteronu w zależności od płci i cyklu miesiączkowego u kobiet. Stan psychiczny i fizyczny obu płci, ich wzajemne relacje, jakość życie i wiele innych wpływają na libido.

    Ogólnie przyjęło się, że zmniejszone libido lub jego brak jest negatywnym objawem, a zwiększone lub duże pozytywnym. Niektórzy wstydzą się, że mają małe libido, a dla mężczyzn to wręcz hańba, utrata męskości, wielka słabość, wstyd, poczucie winy, strach itp. Obecny świat hołduje dużemu libido i za wszelką cenę chce je utrzymać w społeczeństwie.

    Dlaczego?

    Najważniejszy powód to taki, że matriks – bardzo ogólnie mówiąc – potrzebuje energii i na wszelkie sposoby jej poszukuje tu i tam. Abstrahując od tematu, wszelkie wojny pod które się podpinasz, też mają ten właśnie cel – zdobyć energię. Nie chodzi o żadne wirusy, maseczki, szczepionki, diety, sposoby życia czy inne zasady, reguły, idee. To jedynie kolejne powody, aby stworzyć dwie bandy, które będą ze sobą walczyć, niszczyć się, a tak naprawdę nieświadomie oddawać energię.

    ZOBACZ W KONTAKCIE ZE SOBĄ, w medytacji, trzecim okiem lub innymi znanymi sobie sposobami, ważne, żebyś była w prawdzie ze sobą i weszła głęboko, bo inaczej ego, rozum będą Cię zwodzić.

    – czy Twoje tak zwane libido to podpięcie pod piramidę pożądań?
    – czy może to byty (inkuby i sukuby), które stworzyłaś lub pod które się podpięłaś chcą jeść?
    – czy BRAK libido to może program nr 2, który włączył się, aby ratować Ci życie?

    Trochę rozwinę te tematy.

    PIRAMIDA POŻĄDAŃ i BYTY

    Piramida pożądań to podstawowa praca, którą należy wykonać, jeśli chcesz pracować z energią seksualną/tantrą/tao miłości. Jeśli tego nie zrobisz, Twoja dalsza praca nie ma sensu, mało tego, zawiedzie Cię tam, gdzie Twoja dusza pewnie nie chciałaby być – ale ponieważ nic nie dzieje się bez przyczyny, więc pewnie z jakiegoś powodu masz się tam znaleźć. Zawsze masz wybór swojej drogi i to Ty decydujesz, gdzie i kiedy chcesz się znaleźć. Może być łatwiej i przyjemniej albo trudniej i nieprzyjemnie. Nie ma dobrego lub złego rozwiązania. Ty decydujesz.

    Nic na to nie poradzę, że moje wywody to jedna wielka ambiwalencja. Ale tak niestety/stety jest na poziomie energii miłości. Tam nie ma logiki rozumu, jest inna, która nie daje gotowych, jedynie słusznych odpowiedzi, a na dodatek wprowadza zamieszanie w umyśle hahha. Inaczej nie dotrzesz do prawdy. Musisz wyjść poza znaną Ci logikę.

    Piramida pożądań to Twoje najskrytsze fantazje seksualne, pożądania, żądze, które powodują, że w czasie połączenia miłosnego (z żywym mężczyzną/kobietą bądź bytem na jawie lub podczas snu) wyobrażasz sobie pewne zachowania, obrazy, schematy, uczucia, przejawy seksualności, gesty, słowa, artefakty, które wcześniej dały Ci zaspokojenie, przyjemność, orgazm genitalny. Mogą to być Twoi byli partnerzy w realu lub ci z filmów porno, snów, poprzednich wcieleń, pamięci komórkowej po przodkach itp. Jeśli tak powstaje Twoje “libido”, znaczy, że oddajesz swoją energię, swoje zdrowie, życie, swoją duszę.

    Jeśli jesteś podpięta pod piramidę pożądań, zawsze są przy Tobie byty. Nie ma innej możliwości. Jest piramida, są byty. Nie ma piramidy, nie ma bytów.

    Opisze przykład, jak powstaje byt. Jeśli jesteś w połączeniu miłosnym/masturbujesz się i doznajesz orgazmu genitalnego (na zewnątrz) oraz jesteś w piramidzie pożądań, wtedy energia, za pomocą której miało powstać/ stworzyć się nowe życie (dziecko) – też stwarza. Stwarza się byt bez ciała. Ta energia nie znika. Wszak energia seksualna jest energią stwórczą, energią życia i zawsze tworzy: albo dziecko albo Ciebie. Jeśli nie stworzy się dziecko, ani nie stwarzasz siebie, poprzez orgazm energetyczny do wewnątrz w górę, wówczas tworzysz niematerialny byt, który potem chce jeść i będzie Cię zaczepiał, pieścił, dotykał, aż Cię rozbudzi, żebyś oddała kolejną dawkę energii.

    Podczas wyobrażeń/fantazji seksualnych przywiązujesz się do przedmiotu w stronę którego kierujesz swoje pragnienia, żądze, emocje. I wtedy dodatkowo jeszcze (oprócz bytów) Twoja energia wypływa i będzie wypływać do momentu aż zaspokoisz to pragnienie/żądzę/fantazję.

    PROGRAM NR 2 – RATOWANIE ŻYCIA

    Może być też tak, że jeśli przez całe życie dużo traciłaś, organizm włączy program chroniący Twoje życie. Polega on na tym, żeby maksymalnie ograniczyć wypływ energii, gdyż w Twojej drodze jest zapisane, że masz przeżyć jeszcze określoną ilość lat, a gdybyś traciła w takim tempie, to nie byłoby to możliwe. Wtedy nadchodzi menopauza lub oziębłość seksualna.

    I wtedy się zaczyna.

    Często kobiety się osądzają, że już nie są kobiece, że coś z nimi jest nie tak, zaczynają mieć poczucie winy, bóle głowy, migreny, spełniać obowiązki małżeńskie, wstydzą się tego, jeszcze bardziej siebie pogrążając.

    JAK WYJŚC Z TEGO KOŁA POŻĄDAŃ, STRAT, POCZUCIA WINY, WSTYDU?
    JAK ZACZĄĆ PRACOWAĆ DLA SIEBIE, SWOJE DUSZY?
    JAK POLEPSZYĆ ZDROWIE, URODĘ, POCZUCIE WŁAŚNEJ WARTOŚCI?
    JAK ODZYSKAĆ SWOJĄ MOC?
    JAK UWOLNIĆ SPĘTANE CIAŁA I OTWORYĆ SIĘ DLA MĘŻCZYZNY?

    Zapraszam Cię kochana kobieto na warsztaty do szkoły Metamorphosis. Bardzo Cię zapraszam, gdyż nie uda mi się, choćbym nie wiem jak chciała, przekazać wszystkiego tutaj na fejsbuku, pisząc do Ciebie.

    Plan warsztatów na rok szkolny 2021/2022 będzie ogłoszony już wkrótce. Póki co możesz popatrzeć na warsztaty podstawowe, które są dostępne w okresie jesiennym. Link (zakładka warsztaty): https://sklep.metamorphosis.gs/

    A JAK JEST NA POZIOMIE SEKSU NR 2?

    Tam nie ma libido, gdyż nie ma utraty energii. Tam jest wymiana energii i zawsze jej powiększenie. Często odbywa się to zupełnie inaczej niż w łóżku. To po prostu wspólne BYCIE i ŻYCIE i połączenie na poziomie serc, a nie genitaliów. Chodzi o połączenie, wymianę, zapłodnienie energii Yang i Yin, nawet niekoniecznie z mężczyzną. Tego też doświadczysz na warsztatach 🙂.

    Pozdrawiam Cię cieplutko i z serca, Gosia Małgorzata Daniło-Gorlewicz ❤

  • Totalna akceptacja

    Totalna akceptacja

    Wczoraj nad ranem miałam niesamowity sen. Poczułam i od razu się obudziłam. Ta świadoma jakość jest już we mnie.
    Rozmawiam ze swoim wujkiem. On mówi coś o szkole i podręcznikach. Ja na to coś w tym stylu: “Wujku ze mną raczej nie rozmawiaj na ten temat. Dzieci powinny być w lesie, a nie w szkole.” I się obudziłam. Niby nic, ale wydarzyło się coś magicznego w czasie tej krótkiej rozmowy z wujkiem Jurkiem, nota bene mój zmarły tato też miał tak na imię.

    Ważne było moje ODCZUCIE TOTALNEJ AKCEPTACJI*ODPUSZCZENIA*UKOCHANIA*BŁOGOSŁAWIEŃSTWA WSZYSTKIEGO (w tym przypadku tej konkretnej sytuacji ze snu, akceptacja mojego wujka z jego zgoła odmiennym stylem życia, świadomości itp.) – bez osądu. Odczucie kompletne, pozbawione w 100% jakiegokolwiek osądu. Tak do końca, do kości. Dotąd pomimo, że akceptuję wszystko, jednak częściowo była to akceptacja z głowy, bo wiem, czuję, że tak jest najwłaściwiej. A tu nagle pojawia się to w całej mojej istocie, w ciele, w świadomości. Takie czyste i świetliste odczucie o wielkiej mocy.

    Ale co stało się potem? Byłam zadziwiona, a nawet zszokowana.

    Poszłam do łazienki i spojrzałam w lustro. Zobaczyłam inną twarz, a szczególnie moją uwagę skupiły usta, które były bardzo powiększone, jędrne i takie na zewnątrz. I szczęka. Szczęka była totalnie rozluźniona, tak rozluźniona, że aż jej nie czułam, jakbym nie miała tej części ciała. No i ciało. Całe ciało było jak nowonarodzone, jakbym dopiero wyszła z łona mamy. Miewałam takie stany zwykle po rytuałach tantrycznych, kiedy bardzo rosną wibracje ciała. Tym razem było podobnie, ale nie tak samo.
    Zwykle po obudzeniu się, muszę dać ciału uwagę, trochę się porozciągać, aby mogło służyć mi cały dzień, tym bardziej, że prawa strona ciała jest w dyskomforcie od wczesnej młodości.

    Przyszła świadomość, że totalna akceptacja i odpuszczenie, płynące z ciała i całej istoty (nie z mentalu), mogą w jednej chwili uzdrowić całe ciało. Niesamowite doświadczenie.

    Trwałam w tym stanie ciał przez cały dzień, ale czułam jak wracający mental “psuje” całą zabawę. Niemniej już WIEM. I to pozostanie ze mną już na zawsze.

    Wiedziałam od dawna, że praca z ciałem daje niesamowite efekty, uzdrowienia, zwiększa świadomość, daje moc itd., ale że aż tak…

    Przekazuję Wam drogie kobiety moje doświadczenie oraz bardzo, bardzo zapraszam na drogę pracy z ciałem oraz otwieranie przestrzeni serca do szkoły Metamorphosis, gdzie podczas spotkań warsztatowych w kręgach dzieją się CUDa dla kobiet i ich rodzin.

    Nową Ziemię możemy stworzyć tylko poprzez otwarte serce i miłość, a to właśnie znajdziesz w szkole Metamorphosis.

    Link do szkoły: https://metamorphosis.gs/zostan-instruktorka/
    i zakładka “warsztaty” tutaj: https://sklep.metamorphosis.gs/

    Pozdrawiam w dążeniu do totalnej akceptacji, Gosia ❤

  • Warsztaty na Babiej Górze

    Warsztaty na Babiej Górze

    Przekazuję Wam drogie kobiety relację z ostatnich warsztatów podstawowych z gimnastyką słowiańską i tantrą od Anieli 🙂.

    “Witaj Gosiu, piszę, aby podziękować Ci za warsztat podstawowy. To było dla mnie prawdziwe objawienie i powrót na Ziemie i do domu. Od wielu lat siedzę w duchowości, ale na Twoich warsztatach po raz pierwszy poczułam ducha prawdziwej wspólnoty, solidarności, nareszcie bez porównywania się. To poczucie, że wszystkie jesteśmy takie same, a jednocześnie wyjątkowe coś we mnie uleczyło, chyba tą pogoń za perfekcją. Mam teraz poczucie, że to co jest bezcenne i najważniejsze to to poczucie połączenia z innymi ludźmi, stanie jeden za drugim a szczególnie jedna za drugą. Chcę się dzielić z innymi tym przyziemnym, powszednim dobrem, teraz wydaje się to takie oczywiste i normalne. Wiele rzeczy mi się poukładało w głowie po tym warsztacie, niedługo po nim pojawiły się nowe możliwości zawodowe i chyba nareszcie mam w sobie dosyć mądrości, aby sprowadzić mój związek na jeszcze piękniejsze, prawdziwsze tory prowadzące do płodności (we wszystkich tego słowa znaczeniach), a nie do wyjałowienia i rozpadu. Wiem jedno, chcę tego więcej ! Dziękuję Tobie oraz wszystkim kobietom, które tworzyły krąg.
    Pozdrawiam serdecznie !
    Aniela”

    Jestem wdzięczna za moją służbę kobietom i za możliwość prowadzenia i przeżywania wspólnych pięknych, mięsistych, transformacyjnych kręgów. Gosia Małgorzata Daniło-Gorlewicz ❤.

    Zapraszam Was kobiety bardzo na warsztaty, bo naprawdę wiele się dzieje dla kobiet, ich rodzin, relacji, związków, rodów. Sama jestem w wielkim podziwie tych transformacji, czasem naocznych, szybkich.
    Link do warsztatów w szkole Metamorphosis: https://sklep.metamorphosis.gs/ (zakładka warsztaty)

  • Stwórz swoją przestrzeń miłości w Szkole Metamorphosis

    Stwórz swoją przestrzeń miłości w Szkole Metamorphosis

    STWÓRZ SWOJĄ NOWĄ ZIEMIĘ, DOBROBYT, BŁOGOSTAN. ZOBACZ PRAWDĘ. OSIĄGNIESZ TO CZUJĄC SIEBIE.
    IDŹ SWOJĄ DROGĄ ŻYCIA. NIE NAŚLADUJ. NIE ŻYJ JAK WSZYSCY. MOC JEST W TOBIE, NIE NA ZEWNĄTRZ.

    🌹 Potrzebujesz stworzyć Przestrzeń Miłości dla siebie i swoich przyszłych pokoleń?
    🌹 Potrzebujesz uświęcić swoje ciało, przepracować piramidę pożądań i skierować całą moc miłości oraz popędu seksualnego na energię życiodajną oraz na tworzenie swojej pięknej przestrzeni i Nowej Ziemi?
    🌹 Potrzebujesz poczuć moc w sobie i nie musieć poszukiwać wciąż i wciąż na zewnątrz i przy pomocy innych swego spełnienia?
    Potrzebujesz doznać napełnienia, pewności i mądrości ze Źródła?
    🌹 Potrzebujesz rozluźnić i wzmocnić swoje ciało fizyczne, tym samym ciała subtelne?
    🌹 Potrzebujesz pozbyć się konfliktów wewnętrznych, które osłabiają Twoją moc, zabierają energię i zdrowie.

    Dołącz do szkoły Metamorphosis https://metamorphosis.gs/zostan-instruktorka/

    🌹 Zostań SŁOWIAŃSKĄ KAPŁANKĄ MIŁOŚCI

    Zaczynamy od pracy z ciałem poprzez gimnastykę słowiańską oraz tantrę i tao miłości.

    Błogosławię i zapraszam z miłością, uważnością, otwartością i radością dziecka, Gosia Małgorzata Daniło-Gorlewicz

    Fot: Mariusz Hartel

  • Uzdrowienie ciała, duszy, serca

    Uzdrowienie ciała, duszy, serca

    Oto relacja z ostatnich warsztatów podstawowych z gimnastyką słowiańską i tantrą.

    “Droga Gosiu,

    Dziękuję bardzo za cudowne warsztaty na Babiej Górze, był to dla mnie prawdziwie magiczny czas. Po raz pierwszy doświadczyłam mocy kobiecego kręgu, co było niezwykle uskrzydlającym przeżyciem. Przede wszystkim jednak uwolniłam się od lęków i traum, które były tak głęboko ukryte w mojej podświadomości, że zupełnie nie miałam pojęcia o ich istnieniu. Po prostu nie uwierzyłabym, gdyby mnie tam nie było. Teraz jest mi o wiele lżej i czuję o wiele większą otwartość na samą siebie oraz w relacjach z innymi. Czuję, że zapoczątkowane zostały bardzo głębokie przemiany – zdrowienie duszy, ciała i serca. Odczuwam spokój, zaufanie i – tak! – dumę z siebie takiej, jaką jestem. O wiele jaśniej widzę też, co jest dla mnie ważne, co sprawia mi radość, a co jest tylko dodatkiem. Po tym wszystkim nie sądziłam, że w najbliższych dniach coś może mnie jeszcze tak bardzo zaskoczyć (ha ha! przecież to dopiero początek!), aż do dziś, bo dostrzegłam niespodziewaną zmianę w ciele. Po południu poczułam, że lekko bolą mnie lędźwie i biodro z jednej strony. Zaczęłam rozmasowywać te miejsca i odniosłam wrażenie, że zwłaszcza biodro jest jakieś inne… Po spojrzeniu w lustro okazało się, że zniknęła asymetria w biodrach, która – choć delikatna – była dotąd zauważalna gołym okiem. Ostatnio myślałam nawet: no cóż, u mnie gimnastyka nie pomogła na skrzywienia i asymetrie w ciele, chyba spróbuję jeszcze pójść do fizjoterapeuty i może się kiedyś w końcu wyprostuje, a może nie. Aż tu nagle… Sama nie wiem, co pomogło – gimnastyka, a może to, że odpuściłam – najprawdopodobniej jedno i drugie 🙂 A może to, że od czasu warsztatów prawie w ogóle nie noszę majtek? 😂

    Z wdzięcznością i miłością,
    Ania”

    Zapraszam na warsztaty z gimnastyką słowiańską i tantrą. Wiele się na nich wydarza dla kobiet i ich rodzin. Popatrz w harmonogram warsztatów na ten rok. Link: Zakładka “Warsztaty” – https://sklep.metamorphosis.gs/

    Pozdrawiam i czekam na Was w kręgach kobiet, Gosia ❤

  • Górny Świat wpływa na równowagę życiową

    Górny Świat wpływa na równowagę życiową

    Górny Świat (Pravi), świat Bogów, świat naszych myśli i intencji. Więcej o nim przeczytasz tutaj: https://www.facebook.com/MetamorphosisPoland/posts/1765634120251616

    JAK ĆWICZENIA GÓRNEGO ŚWIATA WPŁYNĘŁY NA MOJĄ RÓWNOWAGĘ ŻYCIOWĄ?

    Obecnie w grupie zamkniętej jesteśmy w trakcie darmowego programu 27 dni I 27 ćwiczeń. Kiedy rozpoczęły się ćwiczenia z górnego świata w pozycji koguta, czyli na jednej nodze, kobiety pisały, że mają problem z utrzymaniem równowagi. Stąd wzięła się inspiracja, aby napisać o mojej podróży przez górny świat.
    Możesz dołączyć do nas, do grupy zamkniętej. Link: https://www.facebook.com/groups/1819927791590991
    Szczegóły darmowego programu: https://www.facebook.com/Metamorph…/posts/1954818877999805

    Górny świat oprócz tego, że daje niesamowitą równowagę życiową, wzmacnia także pewność siebie, czyli pewność myśli, podejmowanych decyzji i działań. W ciele fizycznym objawia się to pewną, stabilną i taką “królewską” postawą ciała. Nie ma to nic wspólnego z pychą czy wywyższaniem się, a z wewnętrzną mocą. Choć ego, mimo wszystko, warto mieć cały czas w świadomości. Ja przynajmniej tego pilnuję, żeby korona na głowie nie poprzewracała w niej 🙂.

    U mnie ta równowaga i pewność w ciele rozpoczęła się od otworzenia się odcinka piersiowego, który kiedyś był zapadnięty, schowany. Już sama zmiana postawy ciała ma wpływ na naszą energię, psychikę, na nasze myśli i działania, na nasze życie. Odcinek piersiowy otwiera się podczas każdego ćwiczenia gimnastyki słowiańskiej. Dobrze, jeśli zwracamy uwagę na technikę ich wykonywania i szczegóły, bo jak to się mawia “diabeł tkwi w szczegółach” i czasem nawet bardzo niewielka zmiana wykonywania ćwiczenia powoduje, że efekty się zwielokrotniają i są odczuwalne od razu.

    Kolejny etap to było wzmocnienie kręgosłupa oraz miednicy/bioder i nóg. To wszystko wzmacniają właśnie ćwiczenia z górnego świata, szczególnie te na jednej nodze, czyli w pozycji koguta, a zwłaszcza te ze skłonem w kogucie. Właśnie te ze skłonem w kogucie (G4,5 i 6) są na początku najtrudniejsze, ale też najbardziej wzmacniające, choć pozostałe też swoje robią.

    Ćwiczenia na dwóch nogach pozwalają wyciągnąć czubek głowy i kręgosłup. Niektóre kobiety dzięki temu rosną o parę centymetrów. Pączek dodatkowo wzmacnia plecy i barki. A jak mocniejszy kręgosłup i ciało, to i rośnie równowaga oraz pewność.

    Ćwiczenia na jednej nodze bez skłonu są nieco łatwiejsze od tych ze skłonem, lecz nie mniej ważne. To właśnie one dają podstawę do pójścia dalej. Najpierw warto nauczyć się i rozpoznać, jak ciało reaguje właśnie na te ćwiczenia (G3, 7 i 😎. Zaobserwuj, najlepiej w lusterku, stojąc bokiem do niego, czy Twoja postawa jest wyprostowana. Tutaj często zdarza się, że kobiety pochylają do przodu kręgosłup piersiowy, czyli jakby załamują się w talii i przenoszą ciało od pasa w górę w przód. To ułatwia im utrzymać równowagę, ale przez to nie pracujemy z ćwiczeniem tak jak potrzeba, a i rezultatów nie będzie wówczas. Jest to postawa zachowawcza, aby nie skontaktować się z brakiem równowagi nie doznać “porażki”. Już samo załamanie ciała w pasie powoduje, że rozdzielamy się jakby na dwie części: górę i dół. A to powoduje, zamiast dotarcie do równowagi i harmonii, jej zakłócenie. Ja to porównuję do wzięcia tabletki na ból głowy albo do życia na powierzchni, bo jest łatwiejsze i nie wymaga konfrontacji z nieznanym czy nieprzyjemnym czasem. Często przyjmujemy tę postawę zupełnie nieświadomie. Także zachęcam spójrz w lustro i zobacz.

    Ważne jest, aby w ćwiczeniach ze skłonem w kogucie (G4,5 i 6) nie rezygnować w momencie, gdy traci się równowagę, a cierpliwie, powoli i w uważności wchodzić w ćwiczenie i wychodzić z niego – pomimo porażek, czyli utraty równowagi. Mamy taką tendencję, aby nie przyznawać się do porażek, nie widzieć ich i szybko o nich zapominać (czasem rozkoszujemy się nimi – będąc w mentalności ofiary). Mamy też tendencję, aby zachować je w tajemnicy, żeby najlepiej nikt się o nich nie dowiedział. Takim dobrym przykładem jest, kiedy potkniemy się i osuniemy ze schodów lub przewrócimy. Pierwszym odruchem jest rozglądnięcie się wokół, czy oby nikt mnie nie widział. I taką właśnie tendencję mamy podczas wykonywania ćwiczeń na równowagę. Chcemy jak najszybciej w nie wejść i wyjść z niego, aby tylko nie dopuścić do utraty równowagi i ośmieszenia się przed otoczeniem lub samą sobą. Zawsze zachęcam tu kobiety, aby podpierając się przy zachwianiu, ciągle wracały do pozycji i nie lękały się “porażki”, a wchodziły w tę “porażkę” i rozpoznały ją, oswoiły i w konsekwencji ją rozpuściły. Wówczas przychodzi taki czas, że to JA DECYDUJĘ CZY BĘDĘ MIAŁA RÓWNOWAGĘ W ĆWICZENIU, a co za tym idzie i w życiu.

    Warto też zauważyć, że to właśnie podczas dłuższego bycia w skłonie, stojąc na jednej nodze, to właśnie wtedy jest moment nabierania mocy w ciele. Więc jeśli wykonujesz dla przykładu G6, postaraj się być w skłonie do końca, czyli do całkowitego złożenia pączka. Dopiero potem nie spiesząc się, w spokoju, zachowując równowagę wychodź z ćwiczenia.

    Doszłam do takiego punktu, gdzie to ja decyduję o równowadze w ćwiczeniu, ja decyduję o tym czy się zachwieję czy w pewności i spokoju wejdę w nie i wyjdę z niego. Bardzo mi się podoba ten stan i życzę Wam drogie kobiety doświadczenia takiego stanu oraz mocy, równowagi życiowej i pewności.

    Jest to niebywały stan, który pozwala na BYCIE SOBĄ. Masz wtedy tyle mocy, że już nie musisz się upodabniać, zadowalać, udowadniać czy alienować lub budować ochronną “skorupę”. Po prosty JESTEŚ. JAM JEST.

    Zapraszam do Szkoły Metamorphosis, w której możesz skorzystać z warsztatów podstawowych z gimnastyki słowiańskiej, ale możesz też pójść dalej, jeśli będziesz miała taką potrzebę. Szkołę można skończyć jako Instruktorka Gimnastyki Słowiańskiej lub/i jako Słowiańska Kapłanka Miłości. Pracujemy z gs i tantrą. Energia seksualna to podstawowa energia życiowa. Uczymy się jak z niej korzystać, aby odmładzać się i uzdrawiać, zamiast tracić ją i osłabiać siebie oraz ród.
    O szczegółach szkoły przeczytasz tutaj: https://metamorphosis.gs/zostan-instruktorka/
    Aktualne warsztaty: https://sklep.metamorphosis.gs/

    Pozdrawiam i życzę cudownych przeżyć podczas ćwiczeń górnego świata, w nabieraniu mocy i równowagi życiowej, Gosia ❤

  • Jak zacząć ćwiczyć?

    Jak zacząć ćwiczyć?

    Kobiety, które chcą zacząć ćwiczyć gimnastykę i te bardzo początkujące pytają jak można zacząć, od czego? Z kolei te mieszkające za granicami kraju pytają też czy jest możliwość współpracy na odległość?

    Możliwości jest wiele. Poniżej przedstawię kilka wskazówek:

    1. Dołącz do zamkniętej grupy na fb: Słowianka budzi się – gimnastyka dla kobiet, gdzie odbywają się cyklicznie zajęcia on-line oraz w zakładce filmy jest wiele filmików prowadzonych kręgów prze mnie i moje instruktorki.
    Link do zamkniętej grupy: https://www.facebook.com/groups/1819927791590991

    2. Na moim kanale na youtube jest playlista, gdzie znajdziesz 27 krótkich filmików, w których jest dokładnie pokazane i opisane każde ćwiczenie. Bardzo wiele kobiet właśnie tak zaczynało ćwiczyć. Jak opanuje się nieco ćwiczenia, warto pokazać się instruktorce, aby skorygować ciało lub/i zaplanować warsztaty podstawowe z gimnastyki.
    Link do playlisty: https://www.youtube.com/watch?v=aWf7bstLBXY…
    Link do kanału na youtube: https://www.youtube.com/…/UCoo2FQgWuxuFWs70bCg…/featured

    3. Znajdź instruktorkę w Twoim mieście lub w pobliżu i wybierz się na zajęcia stacjonarne lub on-line. Link i kontakty do instruktorek Metamorphosis: https://metamorphosis.gs/instruktorki-metamorphosis/

    4. Zaplanuj sobie wyjazd warsztatowy stacjonarny, na którym poznasz wszystkie ćwiczenia oraz otrzymasz swój zestaw rodowy, z którego wynika Twoja ścieżka życiowa. Nauczysz się zaplatać bransoletkę intencyjną, potańczysz pierwszą czakrą i wiele, wiele innych niespodzianek Cię tam czeka. W chwili obecnej wszystkie warsztaty podstawowe są wyprzedane, ale właśnie pojawiły się warsztaty jesienne.
    Warsztaty stacjonarne znajdziesz tutaj: https://sklep.metamorphosis.gs

    5. Z czasem jak poczujesz potrzebę, zapraszam Cię do dalszej współpracy w ramach szkoły Metamorphosis. Na ten moment są dwie opcje, które się nie wykluczają, a uzupełniają:
    – możesz zostać instruktorką szkoły Metamorphosis
    – możesz zostać Słowiańską Kapłanką Miłości (szkoła tantry w połączeniu z gimnastyką słowiańską)
    – w przygotowaniu duży projekt warsztatowy “Twoje Ciało Twoja Wolność”, w oparciu o bardzo niekonwencjonalne, niesztampowe, może nawet ekscentryczne terapeutyczne metody pracy z ciałem – na razie nie będę zdradzać szczegółów.
    Link do Szkoły Metamorphosis: https://metamorphosis.gs/zostan-instruktorka/

    Zapraszam do współpracy, pozostaję z miłością, czystością intencji i w służbie Wam Kobiety, Gosia

  • Uzdrawiające Powitanie Jaryło

    Uzdrawiające Powitanie Jaryło

    ☀☀☀ Dziś o świcie wyszłam na trawę o wschodzie słońca. I zdarzyło się uzdrowienie. Dlatego piszę do Was, aby przypomnieć o tej pięknej praktyce. Ostatnio na nowo zakochuję się w gimnastyce słowiańskiej i Powitaniu Jaryło (ale bez fanatyzmu ma się rozumieć i zbędnych ochów i achów, że to jedyna słuszna praktyka i droga).

    Jak pisałam w poprzednim poście, pewnie bym tego nie doświadczyła aż tak mocno, gdybym nie zrobiła sobie przerwy w praktyce.

    W okresie zimowo-wczesno-wiosennym nie praktykuję Powitania Jaryło regularnie, w przeciwieństwie do późnej wiosny-lata-jesieni.

    Dlaczego? Otóż uwielbiam tę praktykę boso na trawie, o świcie albo nieco później również. Te wszystkie odgłosy natury, ptaki, dzisiaj lecące żurawie nad moją głową, kukułka w lesie i inne piękne wyśpiewy, wiewiórki skaczące po drzewach, zadziorne hasające wróble, bocian, który ląduje dwa metry ode mnie itp. To wszystko oszałamia, i pozwala na trwanie w tu i teraz, ale też uzdrawia.

    MOJE UZDROWIENIE

    Najpierw opiszę co zadziało się na poziomie ciała fizycznego.

    Od jakiegoś czasu dosyć intensywnie trenuję ciało i przygotowuję je do przyszłego dużego projektu, bardzo ważnego dla mnie, ale myślę i dla kobiet, którym będę chciał to przekazać. I tak oto podczas tych przygotowań nieco kontuzjowałam sobie prawe ramię. To ramię jest trochę słabsze, gdyż kiedyś było uszkodzone podczas wypadku. Miałam problem, aby wykonywać odpowiedni dla tych treningów zakres ćwiczeń tym ramieniem a dzisiaj podczas wykonywania praktyki Jaryło, ramię się uzdrowiło. Czułam fizycznie jak coś się w nim przestawia/ustawia, a sztywność i ból minęły jak ręką odjął. Jakby jakiś smar mnie naoliwił. Zadziało się to głównie podczas wykonywania trzeciej sekwencji, czwartej też, ale głównie przy trzeciej.

    Poniżej jest link do posta, gdzie dokładnie opisuję wszystkie sekwencje. Jeśli chcesz zobaczyć praktykę Jaryło, możesz dołączyć do naszej grupy zamkniętej Słowianka budzi się – gimnastyka dla kobiet, gdzie w zakładce filmy znajdziesz dużo filmików z tą praktyką, wykonywaną przeze mnie oraz moje instruktorki. A na żywo można ją przeżyć podczas warsztatów stacjonarnych, na które też bardzo zapraszam, gdyż dzieją się dobre i wielkie rzeczy dla kobiet podczas kręgów warsztatowych. Na warsztaty podstawowe nie ma już aktualnie miejsc, ale może nawet dzisiaj zostaną ogłoszone kolejne jesienne terminy.

    Co zadziało się na poziomie ciał subtelnych?

    Poczułam ogrom uzdrawiającej energii płynącej z uziemienia. Zawsze podczas Jaryło mam długi kontakt z ziemią i przedłużam go, gdyż czuję jak bardzo mi służy (w tamtym roku miałam fazę też na słońce i bycie w górze, ale do ziemi wracam zawsze). Dzisiaj zobaczyłam trzecim okiem, jak uzdrawiały się i czyściły we mnie – dokładnie nie wiem co to było – ale schodziło w postaci różnych kształtów i kolorów. Oj jak ulżyło. Oj jak lekko się zrobiło na sercu, duszy, spokojniej w aurze i eterze.

    Naprawdę z serca zachęcam Was kobiety do tej praktyki. Jeśli nie masz czasu możesz zrobić jedno powtórzenie, ja lubię robić trzy, ale też zdarza się, że robię dwa lub jedno. Nie ważne jest to ile zrobisz, a jak bardzo będziesz w uważności i w tu i teraz.

    Link do posta o Powitaniu Jaryło: https://www.facebook.com/Metamorph…/posts/1656037411211288

    Pozdrawiam radośnie, ozdrowieńczo i łagodnie, Gosia ☀☀☀

  • Gimnastyka słowiańska rozprowadza energię po ciele

    Gimnastyka słowiańska rozprowadza energię po ciele

    ALE ODKRYCIE! Po tylu latach ćwiczeń.
    Haha trochę się śmieję, bo wiedziałam o tym od zawsze, ale ponieważ dzisiaj poczułam to po stokroć, a że zawsze przekazuję to, co we mnie żywe, więc piszę o tym dla Was Kobiety.

    Ostatnio powiem szczerze trochę się poleniłam z gimnastyką, pałeczkę przejęły moje instruktorki i tym się to skończyło, leniem.

    Jest tak, że jak coś robimy regularnie, to spada wrażliwość odczuwania dobroczynnych skutków tych działań. Jak przestaniemy i potem z powrotem wrócimy do tego, to nagle jest takie WOW. I właśnie takie WOW odczułam dzisiaj, przygotowując się do cyklu warsztatowego dla instruktorek.

    Od kilku tygodni (z małymi wyjątkami) nie ćwiczyłam gimnastyki. I mimo, że nie siedziałam, bo w tym czasie tańczyłam dużo, codziennie rozciągam się tak porządnie, robię ćwiczenia tao miłości, chodzę na spacery – także niby prowadzę się należycie, a jednak ….

    STWIERDZAM Z PEŁNĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ, ŻE NIC NIE ZASTĄPI GIMNASTYKI SŁOWIAŃSKIEJ (ale nie fanatyzuję GS, nie uzależniam się, nie robię bożka z GS, duże litery jedynie dla podkreślenia mojego odczucia i odkrycia).

    A mianowicie, dzisiaj podczas wykonywania ćwiczeń poczułam bardzo mocno jak, mimo tych wszystkich moich aktywności, energia w ciele nie krążyła jak trzeba – nawet mimo rozprowadzania energii podczas ciągów wstępującego orgazmu, który robię regularnie. Może dlatego, że nie opanowałam go jeszcze perfekcyjnie, ale energia lubi się zatrzymywać w pewnych miejscach w czasie wykonywania ćwiczeń tao miłości, szczególnie w okolicach serca, co potem skutkuje drażliwością, płaczliwością, ciężarem w tej okolicy.

    Poczułam wielką ulgę i oczyszczenie, taki jakby prysznic od wewnątrz. No i przyszła moc i witalność.

    Okazało się, że gimnastyka słowiańska jest doskonałym uzupełnieniem (a nawet koniecznością – przynajmniej dla mojego ciała) pozostałych aktywności i nie warto jej omijać.

    Polecam bardzo Wam Kobiety tę praktykę. Są pewnie i inne cudowne, ale ja nie znam lepszej dla kobiety akurat.

    Możecie poćwiczyć gimnastykę w kręgach on-line w grupie zamkniętej tylko dla kobiet Słowianka budzi się – gimnastyka dla kobietoraz stacjonarnie na warsztatach. Nie wiem czy są miejsca, ale z pewnością pojawią się wkrótce warsztaty jesienne, także zapraszam: https://sklep.metamorphosis.gs/

    Tutaj link do zajęć z Instruktorkami Metamorphosis: https://metamorphosis.gs/instruktorki-metamorphosis/

    Pozdrawiam z uwolnionym ciałem, tryskającym energią, witalnością i mocą, Gosia ❤

  • Wyłącz telewizor!

    Wyłącz telewizor!

    AKCJA WYŁĄCZ TELEWIZOR – w rozumieniu dosłownym i metaforycznym

    Dla tych, którzy fizycznie go nie wyłączyli, polecam i zachęcam. Gdyby dziś każdy człowiek na ziemi wyłączył telewizor i radio, wszystko, co istnieje obecnie upadłoby. Nic nie może istnieć bez zasilania energią. Im więcej dajesz uwagi czemuś, tym to coś rozrasta się, żyje i ma się dobrze.

    Poza tym każdy tworzy swój świat. Jak umie i jak może. Jeśli całą swoją energię oddajesz na zewnątrz rozmawiając i oddając emocje zewnętrznym okolicznościom, nie masz energii, aby stwarzać SWÓJ ŚWIAT. Świat jaki chcesz, a nie jakiego nie chcesz.

    Czy zatem myślisz, rozmawiasz, dajesz energię temu, co chcesz, żeby było w Twoim życiu, czy może temu, czego nie chcesz.

    Wszelkie emocje, a dzisiaj wielki strach, który media rozprzestrzeniają, a ludzie się podpinają pod niego, dodatkowo odziera z energii i mocy. Dzisiaj widać gołym okiem, jak wiele biorobotów chodzi po ulicach, bez odrobiny wolnej woli i o znikomej świadomości. Swoją decyzją, nowym myśleniem i działaniem, możesz ukształtować swój nowy świat i Nową Ziemię.

    A zatem jeśli już wyłączyłaś telewizor fizycznie, to idź dalej – przestań podpinać się pod egregor strachu i oceniania zewnętrznych okoliczności. Zatrzymaj swoją energię dla stworzenia tego, co chcesz dla siebie i Nowej Ziemi.

    Jeśli chcesz się wzmocnić, zrozumieć, zadbać o swoje zdrowie, życie, zapraszam do obejrzenia mojego ostatniego nagrania.

    Jeśli chcesz dołączyć się do akcji, udostępnij proszę ten post dalej. WRÓĆMY DO SIEBIE ❤

    Link do nagrania: https://www.facebook.com/MetamorphosisPoland/videos/438998250729471

    Zapraszam Cię kobieto też na swoje warsztaty, na których doznasz wielkiej transformacji, wolności i mocy. Transformujesz też swoją energię życiową zwaną potocznie seksualną, tak aby zasilała Ciebie i Twoją rodzinę. Nauczysz się jak jej nie tracić, a w zamian tworzyć siebie na nowo, by żyć długo w zdrowiu, radości, dobrobycie i miłości. Warsztaty są połączeniem pracy z ciałem, gimnastyką słowiańską i tantrą.
    Link: https://sklep.metamorphosis.gs/ Otwórz zakładkę “Warsztaty”.

    Pozdrawiam i pozostaję w służbie, Gosia