Category: Blog

  • Rzeczy nie wyglądają tak jak widać je z zewnątrz

    Rzeczy nie wyglądają tak jak widać je z zewnątrz

    🧙‍♀️🧙‍♀ WIEDŹMO OTWÓRZ SWOJE WEWNĘTRZNE OKO, UCHO, CZUCIE 🧙‍♀️🧙‍♀

    Kochane Kobiety w nawiązaniu do wczorajszego lajwa, bo powiedziałam o tym, ale nie podkreśliłam. Pewnie i tak Wy Wiedźmy jak miałyście to zauważyć czy odczytać między wierszami, to to zrobiłyście. Live: https://www.facebook.com/MetamorphosisPoland/videos/453183659920752

    ŚWIATŁO TERAZ JEST NA PROWADZENIU i to, co media przekazują jako wcielone “Zło” jest Światłem. Powiem tylko tyle, resztę dopowiem w realu jak się spotkamy, a może Wy też już wiecie o co tak naprawdę chodzi i jak grubymi nićmi jest szyte wszystko to, co w mediach przekazywane.

    ❤ Także WYŁĄCZCIE TELEWIZORY, TEEFONY też jak jest możliwość, no i radia – dla mnie radio to taki przeżytek, ze już w ogóle go nie biorę pod uwagę haha, a mój telefon dla przykładu służy tylko do dzwonienia i wysyłania smsów głównie, nie podłączam się do neta, chyba że podróżuję z google maps i wtedy tysiąc wiadomości nadchodzi z eteru. Zawsze mówię, że mój mózg chyba by eksplodował, żebym cały czas była podpięta pod neta.

    ❤ Wchodźcie jak najczęściej w siebie, głęboko w medytację, kontemplację, chodźcie do Natury, bądźcie ze swoimi mężczyznami, dziećmi, rodziną, sąsiadami, pamiętając o tym, że DROGA NASZEJ DUSZY jest zawsze bardzo blisko nas, kilka metrów, nie trzeba sięgać poza granice państwa. Naprawdę.

    ❤ Popatrz na to. Jak żyjesz z rodziną, sąsiadami? Jak uważna jesteś na nich? Ile dajesz od siebie? Jaka wymiana jest? Czy Twoja świadomość jest na zewnątrz w kontakcie z nimi czy całą sobą odbierasz swoją bliską przestrzeń? Zobacz czy Ci ludzie wokół Ciebie potrzebują Cię i czego w ogóle oni potrzebują? Sprawdź czy znieczulica nie objęła Ciebie w stosunku do najbliższych? W najbliższym Twoim kręgu. A może chcesz rozgrzeszyć tę swoją znieczulicę i dlatego dajesz uwagę daleko daleko? Odgrodziliśmy się wielkimi murami, bramami, alarmami od swoich najbliższych sąsiadów, od rodziny. Naprawdę popatrz na to i zobacz, że te wszystkie niusy i hity, które są podawane z zewnątrz nie wyglądają tak, jak je się przedstawia. Jak otworzysz swoje Wewnętrzne Oko Wiedźmy, to ujrzysz PRAWDĘ

    ❤ A PRAWDA Wam się objawi ❤

    Pozdrawiam, Gosia Małgorzata Daniło-Gorlewicz

  • Związki polimeryczne

    Związki polimeryczne

    Ponieważ temat wielomiłości, komuny seksualnej, poliamorii, czy jak to zwał – nawet może orgii – kręci się wokół mnie od kilku tygodni, a dzisiaj dostałam dwa listy od kobiet w tej sprawie, uznałam więc, że temat jest wart rozpoznania i przedstawienia szerszemu gronu.

    Kiedyś bardzo dawno dawno temu, kiedy ludzie znali seks nr 2, czyli używali energii seksualnej do uzdrawiania, kreowania, stwarzania, powiększania energii miłości we wszechświecie, zwiększania poziomu wibracji “wielomiłość, orgie, poliamoria” – służyły wzrostowi wibracji i pozwalały na przykład przeprowadzać znaczące rytuały przejścia w inne światy, poza fizyczne formy życia, w inne gęstości, przestrzenie, transmigracje ciał itp. Ten rodzaj zbliżeń kobiety i mężczyzny nie miały jednak nic wspólnego z wymiarem seksualności jaką znamy i uprawiamy dzisiaj.

    Dzisiaj w większości seksualność sprowadza się do dwóch głównych form:
    1. napięcie – rozładowanie
    2. stymulacja – satysfakcja
    *** z podpięciem pod piramidę pożądań, byty energetyczne itp.
    *** choć często pod przykrywką “miłości” (kiedyś pisałam post na ten temat: weź zabierz seks ze związku i wtedy okaże się czy to jest prawdziwa miłość – zacznie się od subtelnych manipulacji, a może skończyć na bardziej wyrafinowanej manipulacji, obrażaniu, pogróżkach, udowodnij, że mnie kochasz czy w konsekwencji na rozstaniu i wtedy już wiadomo na czym stoi związek).

    W takim wymiarze seksualności wejście w komunę oznacza przeważnie duże obciążenia karmiczne, utratę zdrowia, zazdrość, obciążone potomstwo, no i w konsekwencji rozpad związków – często z dużym obciążeniem emocjonalno-psychicznym (negatywna telegonia – też był post o telegonii).

    Można prześledzić takie komuny i zobaczyć czy któraś z nich przetrwała dłużej niż 5 lat. Są wyjątki oczywiście, ale wówczas im mniejsza liczba dodatkowych osób ponad dwie, tym większa szansa na dłuższe przetrwanie.

    W poliamorii mówi się dużo o wolności, szacunku, zaufaniu, lojalności, równości. Moje odczucie jest takie, że są to piękne słowa i hasła służące rozgrzeszeniu siebie. Na poziomie podświadomym jest konflikt, więc świadomie trzeba dorobić coś, aby ten konflikt rozładować. Nie chcę oceniać tego zjawiska, bo wiem, że każde doświadczenie jest potrzebne i może komuś nawet bardzo dla rozwoju jego duszy. Jesteśmy tutaj na Ziemi bowiem, aby doświadczać i to jest najważniejsze zadanie i cel każdej Istoty wcielonej na Ziemi. Żeby doświadczyć czystości relacji, trzeba doświadczyć czegoś przeciwnego. Na tym polega dualność tego świata, rozwój i ewolucja. Nie ma też jednej dobrej odpowiedzi w żadnej sprawie dla wszystkich.

    Jeśli znajdziesz się w sytuacji kiedy musisz dokonać wyboru jak i z kim wymieniać energię seksualną, wejdź bardzo, ale to bardzo głęboko w siebie (w medytacji lub poproś o znaki od Rodu na jawie lub we śnie) i poszukaj PRAWDZIWYCH POBUDEK w sobie. Dlaczego? Czego chcę/potrzebuję doświadczyć? W którym kierunku mam iść? Co mi to da? Czego mam się nauczyć? itp.

    I ZDECYDUJ SAMA z całą ODPWOIEDZIALNOŚCIĄ za swoje czyny, myśli i uczucia/emocje.

    Pozdrawiam i życzę rozwoju duchowego, poszerzania świadomości w czystości relacji damsko-męskich, choćby droga do nich miałaby być zawiła, Gosia Małgorzata Daniło-Gorlewicz ❤

    Zapraszam do Szkoły Miłości Metamorphosis, gdzie poprzez gimnastykę słowiańską, tantrę i pracę z energią, połączenie z Rodem, Ziemią, Słońcem, Żywiołami itp. doświadczamy swego ciała, łona, serca, oczyszczamy energię seksualną z piramidy pożądań itd itd…… Link do Szkoły: https://metamorphosis.gs/zostan-instruktorka/

  • Gimnastyka słowiańska w tradycji Miłości

    Gimnastyka słowiańska w tradycji Miłości

    ❤ Niniejszym uroczyście ogłaszam Światu i Wszechświatu ❤
    ❤ Nowy wymiar gimnastyki słowiańskiej dla Nowej Ziemi ❤

    ❤ GIMNASTYKA SŁOWIAŃSKA W TRADYCJI MIŁOŚCI ❤

    Kobiety możecie zaznać, zasmakować, poczuć, zobaczyć, dotknąć nowego wymiaru gimnastyki w przestrzeni Szkoły Miłości Metamorphosis https://metamorphosis.gs/

    Co znajdziesz w tej przestrzeni?
    ❤ Gimnastykę Słowiańską w tradycji Miłości
    ❤ Tantrę Miłości (tantrę “prawej ręki”)

    ❤ Miłość do siebie i świata
    ❤ Akceptację do bycia sobą
    ❤ Akceptację i ukochanie każdego człowieka i sytuacji
    ❤ Zrozumienie i siostrzeństwo w kręgu kobiet Metamorphosis
    ❤ Szacunek
    ❤ Wdzięczność
    ❤ Moc kobiety zrodzoną w sercu i łonie
    ❤ Radość dziecka
    ❤ Autentyczność i prawdę

    Szkoła Miłości Metamorhosis zaprasza po MOC wynikającą z otwierania serca, uświęcania łona i bycia w sobie.

    Błogosławię tę przestrzeń w mocy, radości i wdzięczności, Gosia

  • Życie w spódnicy

    Życie w spódnicy

    Tak my Wiedźmy chodzimy nawet po górach w spódnicach. Zdjęcie z naszego ostatniego wejścia na szczyt Babiej Góry na wschód słońca. Wkrótce będzie krótka relacja z tego metafizycznego wejścia nocą w towarzystwie dzikich zwierząt.

    A WRACAJĄC DO ŻYCIA W SPÓDNICY

    Dostałam ostatnio pytania od jednej z kobiet, więc jak zwykle w ważnych tematach odpowiadam na forum, aby więcej kobiet mogło przeczytać i ewentualnie skorzystać.

    “Dzień dobry,

    Interesuje mnie spódnica “Kobiecy Krąg”. Chciałabym, żeby mi służyła i była odpowiednia na sezon jesienno-zimowy. Widzę, że na wszystkich zdjęciach pozuje Pani w lecie, stąd moje pytanie jak gruba jest spódnica (chodzi mi o len) i czy nadaje się na jesień/zimę. Jakie ma Pani doświadczenia, ponieważ słyszałam, że chodzi Pani w spódnicach cały rok. Może inny materiał byłby odpowiedniejszy?
    z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam,
    Monika”
    💃💃💃💃💃💃💃💃💃💃💃💃💃💃💃💃💃💃💃
    To moja odpowiedź dla Moniki:
    Len, który używam do szycia spódnic jest dosyć gruby (245-+5g/m2) i nadaje się na zimę jak najbardziej, ale latem też. Len jest prany, więc mięciutki i żywy. Przywożę go z Białorusi. Zdjęcia są robione zwykle latem, wczesną jesienią albo późną wiosną, bo wtedy bardziej aura sprzyja i można pokazać spódnicę w całości, a nie pod płaszczem. Tak chodzę cały rok w spódnicach i bez bielizny. Jak są bardzo duże mrozy, to wtedy zakładam zakolanówki i owijam biodra kaszmirem albo wkładam jeszcze dodatkowo halkę. I jest ciepło. Nawet bez majtek 🙂. Cieplej niż w spodniach, bo jest przepływ energii. Spodnie uciskają i powodują ochłodzenie miejsc intymnych.

    Ale Monika nie daje za wygraną hahha i dalej pyta:
    “Dziękuję za odpowiedź. A jak to jest “nie nosić bielizny”? Czy spódnica się nie brudzi? Trzeba ją często prać? I jeśli mogę zapytać jak często prasujesz spódnicę lnianą? Len kojarzy mi się z materiałem, który bardzo się gnicie. Zastanawiam się więc ile “pracy” trzeba włożyć w utrzymanie jej w ładnym stanie.
    Jeszcze raz dziękuję
    Monika”

    Często spotykam się z tym, że pierwsze wątpliwości kobiet co do nie noszenia bielizny, a konkretnie majtek są związane z wydzielinami z joni i higieną. No właśnie, niestety, większość najważniejszych tematów związanych z naszym zdrowiem, długim życiem, zachowaniem urody i energii funkcjonuje w powszechnej opinii zupełnie odwrotnie niż w rzeczywistości jest. I tak właśnie jest z noszeniem majtek. Ja nie noszę majtek od 8 lat. I wiem, że bardziej higienicznie jest bez niż z, za wyjątkiem miesiączki. W miesiączkę warto mieć majtki z naturalnych tkanin i w ogóle to, co jest blisko ciała dobrze gdyby było naturalne, reszta ubrań też fajnie jak jest naturalna. Robiono badania aury człowieka noszącego syntetyki i okazuje się, że aura takiego człowieka wygląda dokładnie tak samo jak aura osoby przyjmującej leki psychotropowe. Taki człowiek jest bardzo osłabiony i można łatwo nim manipulować. Okazuje się zatem, że dużo nie trzeba, wystarczy nas ubrać w sztuczności i już.
    Wracając do majtek, to wiem z własnego doświadczenia, że joni ma się dużo lepiej, jest cały czas w kontakcie z powietrzem oraz energią ziemi. Całe łono się oczyszcza i otwiera, uzdrawia. Zupełnie zmienia się zapach joni. Ona wtedy żyje i oddycha i ma się bardzo, bardzo dobrze. Wszystkie narządy miednicy mniejszej maja się wówczas lepiej niż pouciskane majtkami i na przykład obcisłymi spodniami, jak dżinsy. Do tego często jest jeszcze pasek skórzany i wtedy kobieta jest spętana na całego. Nie zazna nigdy prawdziwej wolności. Energia nie krąży, nie ma jak płynąć, uciśnięte narządy obumierają, czasem zaczynają chorować, już nawet w młodym wieku.
    Jeśli chodzi o wydzieliny z joni, to ja obecnie prawie w ogóle ich nie mam. Czasem coś tam widzę na sukience czy spódnicy w kolorze białym, ale są to tak znikome ilości i na dodatek bez jakiegokolwiek zapachu, że pranie naprawdę nie jest konieczne. Dlatego spódnice piorę bardzo rzadko, po prostu nie mam takiej potrzeby, sukienki nieco częściej, ale to ze względu na pachy aniżeli na wydzieliny z joni. No i sukienki są zwykle bardziej obcisłe od góry, więc mają styczność z ciałem bardziej niż szeroka spódnica.

    Lnu nie powinno się prasować, bo zamykają się otwory, dzięki którym właśnie len oddycha. Ja niestety mam jeszcze nawyk prasowania, ale uczę się odchodzić od tego i zdarza mi się coraz częściej wyjść nie wyprasowaną i nie chodzi tylko o len. Len najlepiej po prostu od razu po praniu powiesić. Jego natura, charakter, urok i elegancja to właśnie być pogniecionym. Taki ma być.

    JAK ZACZĘŁA SIĘ MOJA PRZYGODA ZE SPÓDNICĄ?

    Po podjęciu decyzji o odejściu z korporacji znalazłam gimnastykę słowiańską albo ona mnie znalazła, nigdy nie wiem jaka była kolejnośc. W korpo chodziłam w spódnicach, ale obcisłych i krótkich, takich bardziej garsonkowych. Długie, szerokie spódnice znalazły mnie albo ja je, kiedy rozpoznałam, że funkcjonuję w energii męskiej i odebrałam mężowi jaja i zaczęłam zmieniać swoją energię. Energia kobieca uruchamia zupełnie inne myślenie, postrzeganie, więc i działanie. Długa, szeroka spódnica bardzo spowalnia mnie we wszystkich pracach domowych dlatego do sprzątania zawsze jestem w spódnicy, w pracy też, żeby nie zapieprzać jak dziki osioł, a z gracją w uważności i spokoju duszy nasycać się wykonywanymi czynnościami i doładowywać energetycznie, zamiast tracić energię w pośpiechu stresie, nacisku. Zorientowałam się też, że w długiej, szerokiej spódnicy jest dużo cieplej, nawet zimą, gdyż nie ma ucisku, który zatrzymuje energię i powoduje wychłodzenie łona. W zamian za to jesteśmy w taki ochronnym kręgu, tworzy się lej do ziemi, skąd płynie w górę ciepła, uzdrawiająca energia. A doświadczanie wolności bez majtek i biustonosza jest niczym ekstatyczne doznanie odczuwane w całym ciele fizycznym, i wszystkich ciałach subtelnych.

    Dodatkowo energetycznie długa, szeroka spódnica chroni kobietę przed utratą energii seksualnej. Krótkie, obcisłe spódnice czy też obcisłe spodnie powodują, że wywołujemy pożądanie u napotykanych mężczyzn. Zainteresowanie mężczyzn jest wtedy typowo genitalno-seksualne podparte piramidą pożądań. Kobieta przez chwilę czuje się lepiej, bo zbiera tę energię od mężczyzn, lecz ponieważ jest to wynikiem działania piramidy pożądań, zawsze musi potem oddać/zwrócić tę energię. Może się to objawić poprzez wszelakie straty na zdrowiu, w finansach, majątku, relacjach itp. Kobieta zaś ubrana w długą, szeroką spódnicę, nie dość, że jest w pieczy od Matki Ziemi, to jest inaczej postrzegana przez mężczyzn, z innej pozycji i perspektywy, bardziej z poziomu serca, subtelnie, nie jako stricte przedmiot pożądania.

    💃💃💃💃💃💃💃💃💃💃💃💃💃💃💃💃💃💃💃

    Zatem kobiety zachęcam Was do eksperymentowania z noszeniem długich i szerokich spódnic, także do zdjęcia biustonosza i majtek. I czekam z ciekawością na Wasze doświadczenia, piszcie co się zadziewa u Was 🙂.

    Tutaj możesz zamówić i uszyć dla siebie spódnicę rękodzieło na wymiar. Każda spódnica jest wypieszczona i Tworzona w miłości i wdzięczności, bez pośpiechu, ze spokojem duszy. Wszystkie materiały są naturalne w 100%. https://sklep.metamorphosis.gs/

    Pozdrawiam w wolności, mądrości i mocy łona, Gosia Małgorzata Daniło-Gorlewicz

    Fot: Ania Kozłowska

  • Gimnastyka słowiańska a ciąża

    Gimnastyka słowiańska a ciąża

    “Witaj Małgosiu. Ćwiczę gimnastykę od ok. 1,5 roku. Śledzę również Twoja stronę ❤️ jestem w ciąży. Początek, 7 tydzień. Czy mogę ćwiczyć gimnastykę? chciałabym się upewnić. Jeśli tak, czy zwrócić na coś uwagę w czasie wykonywania ćwiczeń? Będę wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam serdecznie ❤️

    Jeśli kobieta ćwiczyła gimnastykę przed ciążą i ciąża przebiega prawidłowo, jak najbardziej można ćwiczyć nadal, ale włączyć większą uważność na ciało i ćwiczyć z miłością do ciała i dziecka. Czasem w ciąży mogą uruchamiać się programy, aby unicestwić płód. Dzieje się tak z różnych powodów rodowych: niechciane ciąże, gwałty, trudności życiowe związane z posiadaniem dziecka, różne reakcje mężczyzn na ciążę i dziecko, odejścia mężczyzn w rodzie po zajściu w ciążę, niemożność realizacji siebie, porzucenie pasji i misji życiowej itp. Powodów może być nieskończona ilość, ważne aby być świadomą i uważną co się dzieje głęboko w nas. Najlepiej dlatego w czasie ciąży stworzyć sobie warunki na kontakt ze sobą, żeby nie tworzyć nadmiernie aktywnego trybu życia, który nie pozwala na głęboki i świadomy kontakt ze sobą.

    Dlatego też warto ćwiczyć słowiańską, ale tak jak każda aktywność w stanie błogosławionym, w spokoju i uważności. Zresztą słowiańska ma to jakby w wyposażeniu, bo jest w energii żeńskiej i należy ją ćwiczyć powoli, nie spiesząc się, nie wyciskając jak na siłowni czy aerobiku. Gimnastyka słowiańska też nas osadza w tu i teraz, wycisza i kontaktuje z mądrością, którą mamy w ciele. A zatrzymanie się pozwala usłyszeć tę mądrość. Poza tym bardzo wzmacnia nasze ciało od wewnątrz, ale także rozluźnia, co pozwala na lżejszy poród, lepsze samopoczucie w czasie ciąży, porodu i połogu.

    Jedyna rzecz, którą dostałam w przekazach to żeby w trakcie wykonywania pączka trzymać dłonie opierając je na głowie, a nie w powietrzu. Ale tutaj też posłuchaj siebie, bo widziałam wiele kobiet, którym pączek bardzo służył w tradycyjnej jego formie.

    A tutaj materiał, który przetłumaczyłam z języka rosyjskiego o wpływie gimnastyki słowiańskiej na ciążę: https://metamorphosis.gs/ciaza-a-gimnastyka-slowianska-2-czesci/

    Pozdrawiam i witam nowe Istoty w Nowej Ziemi, Gosia Małgorzata Daniło-Gorlewicz ❤

  • Wchłaniaj i gromadź energię

    Wchłaniaj i gromadź energię

    Przestań myśleć, że ktoś Ci “zabiera” energię. Skup się na tym, aby ją wchłaniać, gromadzić i obdarowywać, uzdrawiać siebie i wszystko wokół siebie, wszak każda kobieta ma moc uzdrawiania, ale pod warunkiem, że jest napełniona a nie pusta. Żyj tak każdego dnia, aby nie tworzyć deficytów energetycznych.

    Tutaj możesz skorzystać z wideo o mocy kobiety, jak i skąd ją czerpać: https://sklep.metamorphosis.gs/home/wsparcie-cwiczen/moc-kobiety-kurs/

    “Zabieranie” energii nie istnieje w Nowej Ziemi. Jest tylko w starych matriksowych schematach. Jeśli masz otwarte serce i jesteś w rozluźnieniu ciała fizycznego i ciał subtelnych, nic się nie zatrzyma na Tobie, nic Ci nie ubędzie, a jedynie będziesz kumulować, nasycać się każdą minutą życia, każdą relacją, aby potem móc obdarowywać w akcie służenia światu i Nowej Ziemi.

    Kiedyś napisałam trochę o wampiryzmie w matriksie: https://www.facebook.com/Metamorph…/posts/1255240314624335

    “PRZEZNACZENIE KOBIETY
    Starożytna chińska mądrość brzmi: kobieta ma tylko jedną ważną rzecz w swoim życiu, której powinna uczyć się od dzieciństwa – wchłaniać w siebie, gromadzić i przechowywać energię. Jest to jej przeznaczenie. Dla mężczyzny jest ona źródłem żywej wody, do którego powraca znowu i znowu, aby wypełniać się siłami. Zmęczona kobieta nie może pomóc mężczyźnie zregenerować się, jest jak wyschnięta studnia niezdolna do zaspokojenia cierpiącego pragnienie. Prace, które wywołują wewnętrzny konflikt i negatywne emocje, nie pasują do kobiety. Wszystko, czym się zajmuje, powinna robić z miłością. Dla siebie, dla swojej rodziny, aby spełnić swoje główne przeznaczenie. Pasuje wszystko, co sprawia kobiecie przyjemność i pozwala odnaleźć harmonię – śpiew, malowanie, taniec, muzyka, rękodzieło. Jeśli chce tym zajmować się – niech się zajmuje. Kobieta ma wielką misję – być niewyczerpanym energetycznym źródłem radości, optymizmu, piękna, światła dla całej rodziny.
    Dla każdej kobiety ważne jest wiedzieć, że jest wspaniała – stwarza to poczucie napełnienia. Od czułych słów i uznania jej piękna kobieta staje się miękka, delikatna, figlarna i jeszcze bardziej rozkwita. Mądry mężczyzna wie, jak pomóc ukochanej kobiecie stać się jeszcze wspanialszą. Im bardziej dba o kobietę, tym obficiej ona kwitnie i wypełnia swoją energią mężczyznę. Kobieta jest paleniskiem, któremu niezbędny jest ogień. Najdroższą kosztownością na świecie jest energia, nie można jej kupić za żadne pieniądze. Dlatego mężczyzna jest gotów oddać kobiecie za ten ogień wszystko co najcenniejsze. www.diagnostykakarmy.pl

    Zapraszam z miłością do Szkoły Metamorphosis na głęboką transformację w towarzystwie gimnastyki słowiańskiej i tantry: https://metamorphosis.gs/zostan-instruktorka/
    Zostań Słowiańską Kapłanką Miłości i/lub Instruktorką Gimnastyki Słowiańskiej i nieś to w świat innym kobietom ❤.

    Pozdrawiam w rozluźnieniu, mocy i służbie, Gosia Małgorzata Daniło-Gorlewicz ❤

  • Stwarzanie dziecka

    Stwarzanie dziecka

    “Jedno dziwactwo Ingi wprawiało Wiktora w zakłopotanie: stanowczo odmawiała mu
    intymnych zbliżeń, powołując się na to, że ich dziecko powinno się urodzić nie w konsekwencji cielesnych rozkoszy, ale z innego, niepomiernie większego i znaczącego pragnienia człowieka.
    Autor tych zielonych książeczek przeholował: nie w konsekwencji cielesnych rozkoszy – a czy coś takiego jest możliwe?
    Ale pewnego razu, kiedy leżał w łóżku obok Ingi, nie mając nadziei na żaden seks i myśląc tylko o przyszłym synu, dotknął jej piersi – Inga nagle przylgnęła do niego i objęła…
    Rano, kiedy Inga jeszcze spała, Wiktor poszedł nad jezioro, a świat wokół niego by∏ już zupełnie inny: niezwykły i radosny. Tego, co zdarzyło się tej nocy, nigdy wcześniej nie doznał ani z Ingą, ani z innymi kobietami. To nie był zwyczajny seks. To był natchniony poryw stwarzania. Okazuje się, że ludzie rodzą się i umierają. Ale jeśli przez całe życie nie doznają czegoś podobnego, omija ich być może to, co jedyne i najważniejsze. Lecz jego ta najważniejsza rzecz nie ominęła dzięki Indze. I nowe, ciepłe, a nawet gorące uczucia zrodziły się w nim ku tej jego jedynej w życiu kobiecie – Indze.”
    Fragment Anastazji

    CUD TWORZENIA. NATCHNIONY PORYW STWARZANIA. Seks nr 2. Bez piramidy pożądań, dążenia do przyjemności, a w akcie prawdziwego tworzenia. Do tego właśnie służy energia seksualna.

    Współcześnie w większości mamy dwa wymiary seksualności:
    1. Napięcie – rozładowanie
    2. Stymulacja – satysfakcja

    Jeśli chcesz przetransformować energię seksualną i nauczyć się innego odczuwania swojego ciała i partnera, zapraszam do Szkoły Metamorphosis na wielką transformację i podwyższanie świadomości oraz uzdrowienie ciała i duszy.

    Tutaj poczytasz o szkole. Możesz zostać Kapłanką Miłości lub/i Instruktorką Gimnastyki Słowiańskiej, która bardzo pomaga w transformacji energii seksualnej oraz wzmocnieniu u rozluźnieniu ciała: https://metamorphosis.gs/zostan-instruktorka/

    Pozdrawiam ciepło, serdecznie, radośnie i miłośnie, Gosia @Małgorzata Daniło-Gorlewicz ❤

    Fot. Mariusz Hartel

  • Wolni czy niewolnicy?

    Wolni czy niewolnicy?

    “– To, co teraz usłyszycie, nie powinno być przez nikogo zapisane ani przekazane dalej. Wokoło nas nie ma ścian i moich słów nie usłyszy nikt poza wami. Wymyśliłem sposób zamienienia wszystkich ludzi żyjących na Ziemi w niewolników naszego faraona. Nie można tego uczynić nawet przy pomocy niezliczonych wojsk i wyczerpujących wojen. Lecz ja to uczynię kilkoma zdaniami. Miną w sumie dwa dni od ich wypowiedzenia, a przekonacie się, jak świat zacznie się zmieniać. Patrzcie: na dole długie szeregi zakutych w łańcuchy niewolników niosą po jednym kamieniu. Pilnuje ich mnóstwo żołnierzy. Im więcej
    niewolników, tym lepiej dla państwa – tak zawsze uważaliśmy. Ale im więcej niewolników, tym bardziej trzeba obawiać się ich buntu. Wzmacniamy straże. Musimy dobrze karmić swoich niewolników, bo inaczej nie będą mogli wykonywać ciężkiej fizycznej pracy. Lecz oni tak czy inaczej są leniwi i skłonni do buntu. Patrzcie, jak wolno się poruszają, a rozleniwiona straż nie popędza ich kańczugami i nie bije nawet zdrowych i silnych niewolników. Ale oni zaczną się poruszać o wiele szybciej. I nie będzie im potrzebna straż. Strażnicy też staną się niewolnikami. Dokonać czegoś podobnego można w następujący sposób. Niech dzisiaj przed zachodem heroldowie rozniosą dekret faraona, w którym będzie powiedziane:
    “Z nastaniem świtu nowego dnia wszystkich niewolnikom darowana zostaje całkowita wolność. Za każdy kamień dostarczony do miasta wolny człowiek będzie otrzymywać jedną monetę. Monety można
    zamienić na jedzenie, odzież, mieszkanie, pałac w mieście czy samo miasto. Odtąd jesteście wolnymi ludźmi”.
    Kiedy kapłani uświadomili sobie, co mówi Kratos, jeden z nich, najstarszy wiekiem, powiedział:
    – Jesteś demonem, Kratosie. To, co jest twoim zamysłem, spowije demonizmem mnóstwo ziemskich narodów.
    – Niech będę demonem, a to, co jest moim zamysłem, niech ludzie w przyszłości demokracją nazywają.
    * * *
    Dekret został niewolnikom ogłoszony o zachodzie, wprawiło ich to w zdumienie, a wielu nie spało w nocy, obmyślając nowe, szczęśliwe życie.
    Rankiem następnego dnia kapłani i faraon ponownie weszli na plac na szczycie sztucznej góry. Obraz, który pojawił się przed ich oczyma, poruszał wyobraźnię. Tysiące ludzi, byłych niewolników, na wyścigi ciągnęli te same kamienie, co wcześniej. Zalewając się potem, wielu niosło po dwa kamienie. Inni, którzy mieli po jednym, biegli, zostawiając za sobą unoszący się kurz. Niektórzy strażnicy też ciągnęli kamienie. Ludzie, którzy uważali siebie za wolnych – wszak zdjęto z nich kajdany – dążyli do zdobycia jak największej ilości upragnionych monet, aby zbudować swoje szczęśliwe życie.
    Kratos jeszcze kilka miesięcy spędził na swoim placu, z satysfakcją obserwując to, co się dzieje na dole. A zmiany były kolosalne. Część niewolników połączyła się w niewielkie grupy, zbudowała wózki i naładowawszy kamieniami do samej góry, pchała je, oblewając się potem.
    “Oni wymyślą jeszcze wiele urządzeń – z satysfakcją myślał po cichu Kratos – ot i już usługi wewnętrzne się pojawiły: roznosiciele wody i pożywienia. Niektórzy niewolnicy jedli wprost w biegu, nie chcąc tracić czasu na drogę do baraku, aby spożyć posiłek i płacili przynoszącym otrzymywanymi monetami. Wiadomo, że i lekarze pojawili się wśród nich: w biegu wręcz udzielając pomocy poszkodowanym i też za monety. Wybrano też kierujących ruchem. Wkrótce wybiorą sobie naczelników, sędziów. Niech wybierają: oni przecież będą się uważać za wolnych, a istota rzeczy nie uległa zmianie, oni jak dawniej targają kamienie… .
    I pędzą tak przez tysiąclecia – w tumanach kurzu, oblewając się potem, taszcząc ciężkie kamienie.
    Także i dzisiaj potomkowie tych niewolników wciąż tak gnają bez sensu.”

    Fragment z Anastazji.

    Demokracja – Demonizacja. I jak Wam się podoba. Choć od zawsze to wiem i czuję, jednak ten fragment bardzo obrazowo przedstawia matriks i przypomina o powrocie do Ziemi, do Siebie, do Mocy.

    Jeśli chcesz podwyższać swą świadomość w sposób kwantowy i widzieć, co zakryte dla zmysłów, zapraszam Cię Kobieto do Szkoły Metamorphosis na wielką przemianę Siebie i swojego świata. https://metamorphosis.gs/zostan-instruktorka/Możesz zostać Kapłanką Miłości lub/i Instruktorką Gimnastyki Słowiańskiej

    STWÓRZ SWÓJ ŚWIAT jaki chcesz, a nie jakiego nie chcesz. ZOBACZ. POCZUJ. USŁYSZ.

    Stwarzaj czyn Mężczyzny taki, który służy Matce Ziemi.

    Pozdrawiam w odwadze i mocy tworzenia Nowej Ziemi, Gosia Małgorzata Daniło-Gorlewicz ❤

    Zdjęcie: Mariusz Hartel

  • Gimnastyka cud

    Gimnastyka cud

    Czasem gimnastyka działa cuda od ręki, a czasem trzeba trochę poczekać, ale dzieją się zawsze. Bardzo cieszą mnie takie listy. Podaję Wam dalej kobiety ten list od Karoliny, aby Was zachęcić do ćwiczeń, jeśli jeszcze nie zaczęłyście albo zaprzestałyście. Karolina pisze, że leci z dolnym światem i że tak nie należy, że trzeba ćwiczyć wszystkie światy, Otóż nie. Dosadnie w liście napisała, że tak chce i tak będzie ćwiczyć. I to jest właśnie TO. Mamy czuć, co nam na ten moment potrzebne i co nam służy, a nie co mówią nam inni. Dziękuję za to, że wokół mnie tak mądre i czujące kobiety. Radość we mnie i wdzięczność ❤.

    A oto list od Karoliny.

    “Hej, dzień dobry 🙂 ćwiczę drugi dzień (aż!😂) i chciałam się podzielić, taką mam potrzebę – ciągnie mnie dolny świat, lecę z wszystkimi Twoimi filmikami instruktarzowymi z jutuba – wczoraj dramat: wszystko boli, kolana stękają, łokcie palą, szyja rwie, lędźwie zaciśnięte, dziś jakaś magia!, dyskomfort kolan, lędźwi, łokci w normie, za to reszta ciała śpiewa i aż się rwie ❤gardło tak bardzo się otwarło, jak jeszcze nigdy, albo już dawno nie, płuca dotleniają, wręcz zasysają powietrze. Kręgosłup między łopatkami jakiś inny, rozciągnięty i te ramiona otwarte, z wypiętą piersią. Cudo! I wiem, że nie tak się ćwiczy, że sam jeden świat, raz za razem, ale teraz tak właśnie chcę 🙂 i tak będę!😘 trenuje na co dzień kung fu i wzmacniam się na siłowni, więc wiesz – plecy stulone, szczęka za garda i w ramionach. Kocham mój ruch i mój sport, ale ewidentnie ciału potrzeba balansu. Zaklinował mi się strach i stres w miednicy i chcę to uwolnić w końcu. Mam ogromną nadzieję, że zobaczymy się na warsztatach we wrześniu, kupię sobie dziś miejsce. Pozdrawiam, przesyłam radość i wdzięczność, uściski ❤😘 Karolina ”

    Strona www, gdzie znajdziesz informacje o gimnastyce słowiańskiej i tantrze: https://metamorphosis.gs/

    Pozdrawiam, Gosia

  • Libido czy… strata?

    Libido czy… strata?

    LIBIDO czy STRATA?
    Otrzymałam taki list od kobiety i za Jej zgodą przekazuję go dalej, gdyż zauważyłam, że jeszcze dla większości kobiet temat seksualności jest tabu i właściwie o relacjach seksualnych nie mówi się prawie wcale. Większość poruszanych rozmów o seksie to zwykle w formie żartów, kawałów itp. A komentarze pod postami zamieszczają kobiety u których w tej przestrzeni jest ok albo wydaje im się, że jest ok. Reszta milczy.
    Często kobiety wstydzą się tego, że nie mają zadowolenia z seksu. Czują się gorsze z tego powodu, nie atrakcyjne, nie wystarczające, nie akceptowane przez mężczyzn jak i otoczenie. Mają poczucie winy, strach przed brakiem zrozumienia, a nawet ośmieszeniem się czy utratą twarzy (bo matriks przecież faworyzuje tak zwany dobry seks). Zresztą temat jest tak głęboki, intymny i wrażliwy, że często po prostu trudno go rozpoznać i zrozumieć samemu, a otoczenie nie pomaga, gdyż cały matriks przesiąknięty jest seksem nr 1, który powoduje ogromne straty na zdrowiu, duszy, w materii i w każdej innej płaszczyźnie, “negatywną” karmę i telegonię.

    Oto list:
    “Małgosiu. Przeczytałam dzisiaj wszystkie Twoje wpisy na temat seksu i energii seksualnej. Dziękuję Ci za to. Już myślałam, że ze mną jest coś nie tak. A ja tylko nie chcę oddawać swojej energii. Dla mnie to jak objawienie. Obawiam się jednak, że w moim związku niczego to nie zmieni. Bo mój mąż już uważa, że to z nim coś jest nie tak. A ja nie potrafię mu tego wytłumaczyć. 😔. W sumie jedyną nadzieję pokładam w gimnastyce słowiańskiej. Jakiś czas ćwiczyłam regularnie, ale przestałam. Dzisiaj wracam do praktyki i czekam na warsztaty w październiku i czuję że na tym się nie skończy. Z niecierpliwością czekam na październik ❤️. Do zobaczenia wkrótce. Ania”.

    Ten list otrzymałam w odpowiedzi na post o libido> Tutaj możesz poczytać: https://www.facebook.com/Metamorph…/posts/1995154290632930

    Zapraszam do szkoły Metamorphosis, gdzie transformujemy energię seksualną, dzięki czemu następują kwantowe skoki świadomości, wraca zdrowie, uroda, siły witalne, dobrobyt, radość, szczęście i błogość. Link: https://metamorphosis.gs/zostan-instruktorka/

    Pozdrawiam w mocy, czystości intencji i miłości, Gosia ❤