Dlaczego gimnastyka?

[et_pb_section fb_built=”1″ admin_label=”section” _builder_version=”3.22″][et_pb_row admin_label=”row” _builder_version=”3.25″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat”][et_pb_column type=”4_4″ _builder_version=”3.25″ custom_padding=”|||” custom_padding__hover=”|||”][et_pb_text admin_label=”Text” _builder_version=”4.0.7″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” hover_enabled=”0″]

Jest wiele różności w dzisiejszym świecie. Mamy duży wybór. Otacza nas różnorodny świat.
 
I co wybrać? Gdzie pójść? Co robić?
 
Niegdyś było łatwiej. Jak ktoś rodził się w wiosce rybackiej, wiedział, że zostanie rybakiem. Teraz mamy wypas. I jest wesoło i bogato, ale czasem też trudno z tego powodu, gdyż mamy dylematy, stoimy na rozdrożach, kombinujemy, nie wiemy, który kierunek najlepszy dla nas, którą drogą pójść.
 
I co wtedy?
 
Ja mam dla Was Kobiety propozycję, aby zacząć ćwiczyć gimnastykę słowiańską, bo u mnie się sprawdziła i dzięki niej jestem dzisiaj w tym punkcie, w którym jestem i mam poczucie, że nie mogło być lepiej.
 
Wiele by pisać i tak trudno wysączyć z tego, co najważniejsze.
 
* Przede wszystkim Gimnastyka Słowiańska pozwoliła mi na poczucie swojego ciała, dzięki czemu teraz moje decyzje życiowe są bardziej z serca, trzewi, aniżeli z umysłu.
 
Ponieważ decyzje są kierowane z serca, to i życie moje jest bardziej realizacją mojej duszy, aniżeli ego, umysłu czy manipulacji zewnętrznych. Potocznie mówi się, że mam intuicję. Po prostu czuję więcej i wiem więcej.
 
* I owa intuicja powoduje, że życie zaczyna płynąć. Jestem bardziej wyczulona na znaki, które są wszędzie i po prostu czytam je i wiem. Mniej rozkminiam, nie jest mi to już potrzebne, jak kiedyś.
 
* Ufam życiu. Ufam temu, co się wydarza. I wielokroć jak z umysłu idzie, że coś nie idzie jak trzeba, wtedy od razu wchodzę głęboko w siebie i układam to.
 
Jak układam?
 
Zaczynam głęboko i prawdziwie odpuszczać tę sytuację, która wydaje mi się z umysłu dobra, ale nie idzie do przodu. Ale tak prawdziwie odpuszczam – nie na niby. Te odpuszczenie ma być z serca, takie głębokie, a nie z rozumu – że powiem sobie “odpuszczam”, a czuję w środku coś innego. Przestaję żałować, przestaję kombinować. Po prostu UFAM. Docieram do takiego miejsca, w którym jestem ja i owa sytuacja odwrotna do tego, co umysł podpowiada, że jest dobre, czyli zgadzam się sercem na zupełnie inny obrót sprawy. Potem wchodzę w taką pustkę. W ciszę. I wtedy okazuje się, że powstaje przestrzeń na to, co ma się wydarzyć dla mnie najlepszego. Często okazuje się, że po takim odpuszczeniu sytuacja zaczyna iść jak po maśle – jak to się mówi albo przychodzi inne, lepsze rozwiązanie, scenariusz wydarzeń. Zaczyna się wszystko układać – SAMO. I to jest ta MOC i MAGIA zaufania i odpuszczenia.
 
* Gimnastyka też powoduje równowagę dwóch przeciwieństw w nas: żeńskiego i męskiego. A to bardzo ważne jest, gdyż równowaga daje kosmiczną jakość życia. Tak mi przyszło słowo “kosmiczna” – chciałam przez to powiedzieć, że życie nasze nabiera przestrzeni, wolności a zarazem takiej bajkowej magii i ekscytacji oraz pewności i światła. Życie staje się wypełnione spokojem i mocą.
 
No i to co oczywiste – nasze relacje z mężczyzną stają się jak trzeba. Jak u nas jest równowaga, wtedy i w relacjach, i w całym życiu też. Nagle jak za dotknięciem magicznej różdżki wszystko zaczyna się układać. My mamy energię i siłę. Mąż wie, co ma robić. Nagle finanse się uzdrawiają. Kobiety, które nie mogły zajść w ciążę, nagle zachodzą. Nastaje obfitość najlepszego. Kobieta odkrywa, że pewne czynności dają jej energię, nasycają ją, a pewne odzierają z niej. Kobieta zaczyna szanować swego mężczyznę i na odwrót. Następuje właściwa wymiana energii seksualnej. Mężczyźni realizują czyn, a kobiety tworzą egregory czynu. Wszystko jest na miejscu. W doskonałej równowadze.
 
* Nie wspomnę o zdrowiu ciała fizycznego. Czuję jakby mój kręgosłup był tak mocny i prosty jak nigdy dotąd. Wcześniej garbiłam się, miałam zapadniętą klatkę piersiową. Teraz oddycham całą piersią. Czuję jakby moje piersi były tarczą – są tak mocne, a jednocześnie tak miękkie i otwarte. Czuję w nich wielką przestrzeń, z której czerpię wiedzę i mądrość. Zaakceptowałam mój brzuch. I w końcu może być miękki i wystający. W końcu może oddychać, przyjmować i dawać. Jest miękki na zewnątrz, ale w środku czuję jego moc. Mocne mięśnie wewnętrzne. No i kręgosłup lędźwiowy, czyli to samo miejsce, co brzuch – ale z tyłu. Tam też jest moc. Jednocześnie giętkość i miękkość. Miednica, dno miednicy weszły do naturalnej pozycji, a to wielka sprawa jest dla ciała fizycznego i całego kręgosłupa. A kręgosłup to równowaga, to jakość naszego życia. Mocne mięśnie dna miednicy to zdrowie, uroda i długie życie dla kobiety, bowiem jak wiotczeją mięśnie dna miednicy, kobieta też wiotczeje, a jak są mocne i wyćwiczone, to kobieta zachowuje urodę i zdrowie do końca swego życia.
 
Wiele by pisać. Kontynuacja nastąpi, bo nie da się wszystkiego na raz.
 
———————————————————————————-
 
Jeśli tekst podoba Ci, udostępnij proszę innym kobietom.
 
I bardzo, bardzo zapraszam Cię na poznanie lub głębsze poznanie – jeśli już poznałaś – gimnastyki słowiańskiej. Bardzo polecam uczestnictwo w warsztatach podstawowych, które otwierają drogę do dalszego zgłębiania gimnastyki i transformacji energii seksualnej (warsztaty zaawansowane).
 
W tym roku odbywają się jeszcze 3 warsztaty podstawowe (jeden za kilka dni, w tym jeden on-line trwający aż 42 dni). Zaplanowane są również warsztaty zaawansowane na pierwszą połowę przyszłego roku – na ten moment ogłoszone tylko zaawansowane I stopnia, niebawem będą ogłoszone kolejne stopnie.
Wszystkie terminy i informacje znajdziesz w zakładce WARSZTATY na mojej stronie https://sklep.metamorphosis.gs/
 
Pozdrawiam z miłością, Gosia <3

 

[/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][/et_pb_section]

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *