Tag: energia żeńska i męska

  • Kto kogo? O byciu w kobiecym i męskim.

    Kto kogo? O byciu w kobiecym i męskim.

    Oto historia Kobiety Słowianki, która ćwiczy Gimnastykę Słowiańską. 

    O BYCIU W KOBIECYM I W MĘSKIM

    —————————————————————————

    “Cześć Małgosiu, ostatnio regularnie ćwiczę w domu gimnastykę słowiańską i sporo się dzieje, dlatego do Ciebie piszę. Wiem, że masz spore doświadczenie, więc będę Ci bardzo wdzięczna za radę 🙂. Jak pewnie pamiętasz, mam teraz dwójkę małych dzieci (Jaś 3 lata i Dorotka 18 m-cy). Wcześniej miałam firmę z winami, ale ją zamknęłam. Teraz zaczęłam pracować jako agent ubezpieczeniowy, ponieważ można zarobić ale też nie trzeba spędzać 8 godz.w pracy. Mąż pracuje i zarabia całkiem dobrze i wolałby, żebym siedziała w domu i ogarniała dzieci i dom. Ja z kolei mam potrzebę zarobienia na swoje wydatki i poczucia, że nie jestem od nikogo uzależniona. Od kiedy ćwiczę gimnastykę słowiańską, wszystko jakoś tak zaczyna płynnie się układać, dużo łatwiej przychodzą do mnie rzeczy na których mi zależy. Ale jak tylko zaczynam się z tego cieszyć i wzrasta moje poczucie bezpieczeństwa, to w tej samej chwili wszystko szlag trafia. Na przykład, początek miesiąca w pracy był bardzo dobry, podpisałam dwie umowy z klientami i miałam zaplanowane kolejne dobrze rokujące spotkania. W momencie, jak zaczęłam się cieszyć, że będzie fajny miesiąc, wszyscy rokujący klienci odwołali spotkania. Ostatnio podobnie, w czwartek ćwiczyłam w intencji dobrobytu dla naszego domu i dla mnie rano, kiedy już nikogo nie było w domu. I nie byłam w stanie się skoncentrować, bo mąż akurat na koniec ćwiczeń zaczął wydzwaniać. Okazało się, że źle się czuje i muszę z nim jechać do szpitala. Po fakcie okazało się, że nic poważnego się nie działo. Piątek był super, mam wrażenie, że to zasługa ćwiczeń odezwał się klient na którym mi zależało i umówiłam się na ten tydzień z dwoma firmami na podpisanie umów. I znów mi skrzydełka urosły i cieszyłam się z perspektyw…do dzisiaj…mąż mój pojechał do lekarza na drugi koniec Warszawy i okazało się, że samochód mu padł…planowany dzień pracy zakończył się na jeździe po męża, odwiezieniu go do pracy oraz ogarnięcia mechanika i lawety.. w międzyczasie wszyscy ważni klienci na ten tydzień odwołali spotkania…

    Nie wiem o co chodzi…czy to źle, że chcę być niezależna i mieć swoich parę groszy? Zawsze po ćwiczeniach jest super, do momentu aż poczuję się pewniej i nie zacznę czynić planów albo pochwalę się, że jest fajnie . Wtedy wszystko się zmienia o 180 stopni i trafiam głową w mur dosłownie natychmiast…nie mam intencji zarabiać pieniędzy za męża ale chciałabym być niezależna od niego finansowo. Nie dlatego, że mi czegoś odmawia. Raczej po to, żeby nasza relacja zmieniła się na bardziej partnerską i żebym ja miała większe poczucie bezpieczeństwa. Mam straszny mętlik w głowie. Ostatnio po ćwiczeniach GS czuję dużo złości do niego, choć nie wiem o co. Zastanawiam się czy jestem jakaś przewrażliwiona, czy może powinnam zmienić podejście do swoich zarobków? Nie raz o tym myślałam, może to ego tak ich potrzebuje? Co Ty na to? Będę Ci bardzo wdzięczna za każde słowo i przemyślenie, choć pewnie takich jak ja jest wiele…Miłej nocki i do zobaczenia jutro o 18 😘😘😘”

    ——————————————————————————

    Przepiękna opowieść, w której przedstawione są “problemy” i jednocześnie między wierszami są przepięknie wplecione odpowiedzi. 

    Naprawdę Kobiety! 

    UWIERZCIE W SIEBIE. 

    Wszystko, dosłownie wszystko, cała wiedz Wszechświata jest w każdej z Nas. Kobieta, która napisała tę przepiękną opowieść, od razu dała Sobie odpowiedzi, ale nie potrafi na ten moment ich odczytać, gdyż za bardzo się identyfikuje z programami, które nie są Nią, aniżeli z trzewiami, z wnętrzem, gdzie zawarta jest cała Mądrość Pierwotnej Kobiety i pierwotnego Mężczyzny. 

    ——————————————————————————–

    Odniosę się do kilku programów zawartych w tekście.

    NACISK – Kobieta bardzo naciska na proces, dzięki czemu dostaje odwrotnie. Natura nie lubi nacisku i zawsze nacisk odwzajemnia naciskiem i dzięki temu zamiast płynąć, dostajemy odwrotnie. 

    A bycie w energii żeńskiej, to płynięcie z prądem. Kobieca energia to Woda. Płynie w nurcie, raz spokojnie, raz rwąco, ale PŁYNIE. Jak naciskamy, brutalnie zaprzeczamy temu Prawu Natury. 

    TRAKTOWANIE GIMNASTYKI PRZEDMIOTOWO – zdarza się, że niektóre Kobiety traktują Gimnastykę jak narzędzie do osiągnięcia celu. Bardzo ostro i egoistycznie. Tak chcę, i tak ma być! Tutaj też pięknie ukazuje się męska strona. A Gimnastyka jest w energii żeńskiej. Ona jest Nami, jest w Nas, jest częścią Nas. Jest po to, aby otwierać nas, abyśmy mogły zobaczyć swoją głębię. Abyśmy mogły odczuć ją w ciele. Być Tu i Teraz. Być uważną. Być w Miłości do Siebie, do swego Ciała – Świątyni, do całej swojej Istoty. Gimnastyka nie służy temu, aby spełniać nasze pragnienia, wynikające z Ego. Ona służy naszej Duszy i Duchowi. Co nie oznacza, że nie będzie spełniać. Będzie, ale to, co dobre dla Duszy, a nie to czego pragnie Ego. 

    PRZYWIĄZANIE SIĘ I OCZEKIWANIA – to temat podobny do powyższego. 

    Chcę zarabiać. Chcę być niezależna. Zaplanuję sobie. Wszystko dobrze rokuje i nagle masz tu babo placek hahahha. 

    A było się przywiązywać do rezultatu? 

    A było oczekiwać? 

    A było naciskać?

    Jak przestaniemy oczekiwać, żądać, a zaczniemy UFAĆ, zaczniemy MATERIALIZOWAĆ.

    BRAK – Czemu chcę sobie zapewnić poczucie bezpieczeństwa? Z poczucia braku. Tutaj kłania się – jako pierwsze – przerobienie Mamy. 

    A drugi temat: Do kogo należy zapewnienie poczucia bezpieczeństwa? Poczucie bezpieczeństwa – pierwsza czakra, otwarta u Mężczyzny. To On daje w tej przestrzeni. I dajmy Mu ku temu możliwości. Zaufajmy Mu i uwierzmy, że potrafi. To też programy w nas. Kto w domu rodzinnym zapewniał poczucie bezpieczeństwa? Jak było w Rodzie? Czy Mama karmiła nas piersią? Jak długo? 

    No a te wypadki Męża. Kurde no. Ale znaki! Szczęściara jesteś Kochana. Nie często zdarza się tak, żeby otrzymywać tak szybko znaki i takie ewidentne. 

    Mąż ewidentnie prosi o uwagę. Zobacz mnie. Ja tutaj jestem. Nie zabieraj mi mojej przestrzeni. Ja zarobię. Ja jestem od dawania rodzinie poczucia bezpieczeństwa. 

    Przypadek ogarniania lawety ewidentnie pokazuje, że chcemy wejść w męskie, w rolę swego Mężczyzny. Wszechświat pokazuje cały czas znaki, cały czas mówi do nas, tylko trzeba się otworzyć na to, zobaczyć, usłyszeć. Zdystansować się od swoich emocji, od tego, co nie jest NAMI. Popatrzeć z boku, jak widz, jakbyśmy w teatrze oglądali sztukę. Wówczas łatwiej zobaczyć i obiektywnie ocenić te znaki.

    “Chcę być niezależna, mieć parę groszy swoich” – a czemu? Boję się, że mój Mężczyzna nie da rady, nie wierzę w Niego. Mam poczucie braku. W tym przypadku warto zawierzyć, warto pokłonić się przed Mężczyzną. Przeprosić Go za to, że nie ufamy Mu, że chcemy zabrać jego przestrzeń, Jego Czyn. Modlić się za swego Mężczyznę, za Jego zdrowie, powodzenie, za obfitość dla niego i pobłogosławić jak wychodzi z domu z uwagą i Miłością, zamiast myśleć jak tu “wyjść z domu i zarobić parę groszy dla Siebie”. 

    A czemu chcę wyjść z domu? To odrębny temat do przemyśleń.

    “Chcę być niezależna”. Nawet jeśli Kobieta zarobi swoje pieniądze – dla dobra wspólnego i zgodnie z prawami natury – powinna oddać swoje pieniądze Mężczyźnie i potem poprosić Go, żeby obdarował nas czymś, co chcemy. Ja obecnie się tego mocno uczę. :-). Potem On obdaruje nas całą obfitością i pięknem tego świata, ale najpierw musimy nauczyć się poprosić Go. Czemu nie chcę Go poprosić, czemu nie chcę być zależna? Ja rozumiem to wszystko (patriarchat, inkwizycja itp.), ale to już stare sprawy, stare schematy. Odczepmy już je od Siebie, zdejmijmy jak płaszcz z Siebie nie wracajmy do tego. Nie idźmy w przeszłość, w traumy kobiet, wykorzystywanie. To stare czasy, które były potrzebne, aby Kobieta mogła obudzić przestrzeń Serca i otworzyć się na Mężczyznę. Ale już nie wracajmy do tego. Wejdźmy w NOWE. Wejdźmy w Swoją Przestrzeń SERCA. Otwórzmy się na przyjmowanie. Rolą Kobiety jest przyjmować, Mężczyzny dawać. Nie zaprzeczajmy prawom natury, nie stawajmy im na drodze, nie budujmy murów. Otwórzmy się. I uwierzmy w Mężczyznę. To My tworzymy swego Mężczyznę. I jaki mu dajemy przekaz? Chodząc do pracy, żeby zarobić? Że nie jest wystarczająco dobry, nie nadaje się, nie da sobie rady. I tak będzie. 

    Co nie oznacza, że nie mamy zarabiać Możemy, ale z innej pozycji, z innej perspektywy, bez oczekiwań ego. Jedynie dla przyjemności i realizacji pasji lub w SŁUŻBIE (najwyższa forma) – żeby się doładować tym, a nie zarobić, żeby mieć swoje parę groszy :-. 

    “Żeby relacja zmieniła się na bardziej partnerską” – To Mężczyzna jest Pierwotny. On jest ucieleśnieniem Boga na Ziemi. Na początku był Mężczyzna. Kobieta powstała z Niego. Żeby być Boginią i pierwszą jako Kobieta, musimy uznać Mężczyznę jako pierwszego, pierwotnego. Potem połączyć się z nim w pełnym otwarciu. Wtedy dopiero będziemy na równi, będziemy partnerami. “Partnerstwo” to nie przepychanki na poziomie ego i mentalu. Prawdziwe PARTNERSTWO powstaje na poziomie Dusz, zgodnie z Prawami Natury. To ZJEDNOCZENIE MĘŻCZYZNY I KOBIETY. JEDNOŚĆ. Ty Jesteś we Mnie, a Ja w Tobie.

    “Czuję złość na męża” – Bardzo dobrze. Wszystko dzieje się DOBRZE. Gimnastyka ma to do siebie, że bardzo otwiera i uruchamia, kontaktuje nas z programami. Złość do Mężczyzn. Cóż. Wiele jej w nas. Taka nasza rola była przez lata ewolucji. Mężczyźni byli agresorami, a my ofiarami. Po co? Wszystko po to, aby powiększyć i otworzyć przestrzeń serca. Wszystko działo się dobrze. A teraz po prostu wychodzi to wszystko na jaw. Jako w Niebie, tak i na Ziemi. Bardzo dobrze, że jest złość. Wychodzi z czeluści, z głębin. Chce się oczyścić. Naszą rolą jest odczuć ją do końca, potem uwolnić. I podziękować swemu Mężczyźnie za to, że był agresorem, że dzięki temu mogłyśmy iść do przodu w ewolucji Świadomości. Pokłonić się przed Mężczyzną za wszystkie jego ataki na kobiecość, na Kobietę. Tylko wtedy się uwolni. I warto sobie uświadomić, że my nie jesteśmy tą złością. To tylko program, który pojawił się dla dobra naszej ewolucji. 

    ——————————————————————————

    Kobieto, jeśli uważasz, że temat jest wart podania dalej, do innych Kobiet, proszę udostępnij – niech idzie w świat.

    Ach, dziękuję Kobiety za to, że Jesteście i pozdrawiam czule, Małgosia <3

  • Kobieta czy demon?

    Kobieta czy demon?

    Kobiety piszą i proszą, abym napisała o byciu w kobiecym. Już pisałam o tym wielokrotnie, ale wszystko się zmienia, Ja się zmieniam, dużo się dzieje. 

    I za każdym razem odkrywam coś nowego, idę głębiej, dalej. Momentami nawet się wystraszam tego co odkryję, lecz niezmiennie przypominam Sobie, że to istny teatr, a Ja to jedynie Światło i Miłość.

    ——————————————————————————–

    Co tym razem się zadziało w kwestii Kobiety we mnie?

    Na początku weszłam w kobiecość rzucając korporację oraz działanie w męskim poprzez kontrolę, zarządzanie, kierowanie, manipulowanie, rywalizację, sukcesy, pieniądze. 

    Z czasem zaczęły sprawiać mi przyjemność i dawać siłę i energię czynności takie jak: sprzątanie, gotowanie i opieka oraz służba mojej Rodzinie – co wcześniej uważałam za czynności małej wagi i nie dla mnie. Ja byłam od wyższych celów.

    Z czasem poczułam co znaczy nosić długie, szerokie spódnice, które łączą z Ziemią. Potem bez bielizny – co jeszcze bardziej dało mi odczuć tę wolność i moc Kobiety. 

    Potem pokłoniłam się swojemu Mężowi. Obmyłam Mu nogi i uznałam za Pierwotnego. To również dało mi kolejne siły, moc i energię.

    Potem połączyłam się z Mężem w ekscytującym wirze energii seksualnej. Nie chodzi o taki seks jaki znamy. Ale o tym w innych postach. To już w ogóle jest “WYPAS” – który daje moc, której nie równa się nic. 

    ———————————————————————————

    Ale jak widzę, to był dopiero POCZĄTEK, takie preludium do głównego AKTU.

    W lipcu tego roku zrobiłam pierwszy krok, rozbieg (po bardzo mocnym warsztacie szamańskim Wędrówka Bohatera). Pisałam o tym wcześniej. To było moje pierwsze spotkanie z OGROMNĄ SIŁĄ we Mnie – z Moim DEMONEM.

    Wiele mnie to kosztowało. Można powiedzieć, że przeżyłam wstrząs. Musiałam zmobilizować wszelkie swoje zasoby na to, aby wyjść na powierzchnię. Trwało to około dwóch tygodni. Potem było już z górki. 

    I to było moje pierwsze spotkanie. Dzisiaj nastąpiło drugie. Tamto – jak się okazało było wprowadzeniem, taką fazą wstępną. Całe szczęście Bóg/Wszechświat przygotowują nas. Mawia się, że spotyka Cię tyle, ile jesteś w stanie unieść.

    Kobiecość Kobiety – to także ciemna strona. To wszystko, co widzicie u innych i Was bulwersuje, wstrząsa Wami itp. Jeśli coś nas bulwersuje, wywołuje jakiekolwiek emocje, znaczy, że jest to w nas. Nasza podświadomość to wie i z całych sił zaprzecza, poprzez właśnie obwinianie innych, złoszczenie się, odrazę wobec tego, co inni mówią, robią itd.

    Ja dzisiaj miałam okazję skonfrontować się z najciemniejszą stroną we mnie. Nie można już chyba ciemniej – tak mi się wydaje na ten moment haha. I jestem DUMNA z Siebie za ODWAGĘ i SZCZEROŚĆ wobec samej Siebie. 

    I życzę Wam tego samego Drogie Kobiety. Wszak bez konfrontacji z ciemną stroną, nie można stać się Kobietą w Pełni. 

    —————————————————————————

    PRAWDA WYZWALA! 

    I wtedy jest Moc.

    KOBIECOŚĆ – to Ziemia. To ciemność. To księżyc. To podświadomość. Także piękne sukienki, makijaże, delikatność, subtelność, zmysłowość. Ale bez PRAWDY, Kobietą w pełni nie staniemy się. 

    Prawda wyzwala, ale też daje wewnętrzną SIŁĘ. 

    Nie umiem tego nazwać i określić słowami dokładnie. Ale jest to taka MOC, której Kobiety się boją często. I dlatego wolą pozostawać w starym. Tej MOCY boją się też Mężczyźni, stąd narodził się patriarchat, wcześniej inkwizycja.

    I wiecie co.

    WIEM, że wiele w tej kwestii zrobiła dla mnie Gimnastyka Słowiańska, którą ćwiczę i nauczam od czterech lat. Ona mnie wzmacnia oraz powoduje konfrontację wciąż z nowym we mnie. Poprzez ciało, bowiem w ciele zapisana jest cała nasza historia. Ciemna strona też. 

    ————————————————————————–

    A impulsem do wyjścia na powierzchnię tej najciemniejszej strony i poczucia jej w Sobie, przyznania się do niej, potem ZAAKCEPTOWANIA tego i ukochania był film, który oglądałam przez ostatnie kilka dni. Dwuczęściowy film: Nimfomanka. Nie dałam rady obejrzeć go na raz. 

    ————————————————————————-

    Jeśli tekst coś Ci uświadomił, pomógł w jakiś sposób, udostępnij proszę innym Kobietom.

    Pozdrawiam w PRAWDZIE, Małgosia 💜

  • Kobieto, to Ty stworzyłaś!

    Kobieto, to Ty stworzyłaś!

    Może to Ci się podobać lub nie. 

    Możesz się z tym zgadzać lub nie. 

    To jest Twoja wolna wola. To jest Twój wybór. 

    Nie zmienia to jednak faktu, że PRAWO NATURY działa i tak – bez względu czy w to wierzysz, czy podoba Ci się, czy zgadzasz się z nim. 

    PRAWO NATURY: To Ty STWORZYŁAŚ wszystko, co Cię otacza. To Ty stworzyłaś swojego Mężczyznę. W ogóle cały świat jaki teraz mamy stworzony został przez Kobietę, energią żeńską. Oj Mężczyzna też nieco się do tego przyczynił, ale nieco :-). Głównie My. O taką mamy MOC na swój użytek. Ale też WIELKĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ w związku z tym.

    Dziewczyny piszą do mnie i pytają czy można odwrócić role po “kastracji” swojego Mężczyzny. Tak jak zdecydowałaś się Go wykastrować, tak też możesz to cofnąć. Ty STWARZASZ swojego Mężczyznę i swój świat. To Twoje myśli, Twoja wyobraźnia, Twoje programy, Twoja podświadomość STWARZA. 

    To Kobieta tworzy egregory Czynu Mężczyzny. To żeńska energia tworzy materię. Wszystko, co nas otacza stworzyła Kobieta. Cokolwiek Mężczyzna robi, “tworzy” – robi to poprzez/dzięki energii Kobiety. 

    —————————————————————————–

    Pisze Kobieta do mnie: 

    “Prawdą jest też, że ten system (chodziło Jej o wejście w żeńską energię i postawienie Siebie w naturalnej roli kobiety – zamiast “robić” to “być”) chyba nie sprawdza się w każdej relacji, gdy choćby ze względów finansowych trzeba zawodowo starać się utrzymać poziom.” 

    Teraz popatrzcie, co napisane wyżej. Kobieta ta ma przekonanie (tworzy egrergor), że Jej Mężczyzna nigdy nie zarobi wystarczającej ilości pieniędzy na utrzymanie poziomu. I jakie ZAMÓWIENIE złożyła, takie i OTRZYMA. To właśnie jest ta ENERGIA STWARZANIA. Tylko trzeba dobrze Siebie słuchać i być uważną, co wysyłamy (nie z woli, z głowy, a z wyobraźni, z podświadomości). Mężczyzna, który jest z Kobietą, która ma takie przekonanie, tak myśli (tworzy egregor) – nigdy nie da rady utrzymać rodziny. Bo Ona nieświadomie tak chce i takie zamówienie złożyła do Boga/Wszechświata. To Ona ma tę MOC TWORZENIA, poprzez egregory, które stwarza. 

    Kobieta, która to napisała doskonale rozumie role, energie – świadomie. Program podświadomości wskazuje jednak na coś innego. Wskazuje na to, że Mężczyzna nie da rady utrzymać rodziny. Że bez Jej “pomocy” nic z tego nie będzie. Tu wchodzi też temat kontroli, którą chce mieć. Jeśli Kobieta chce mieć kontrolę (świadomie czy nieświadomie) – to będzie ją mieć. A Mężczyzna wówczas odpuści kontrolę. Bo Ona tak chce. Ona tak wybrała. Ona złożyła takie zamówienie. Ona stworzyła taki egregor. 

    ——————————————————————————————-

    Kobieta STWARZA swojego Mężczyznę. 

    Mężczyznę, który pije. 

    Mężczyznę, który bije.

    Mężczyznę, który nie potrafi zarobić.

    Mężczyznę biednego.

    Mężczyznę chorego.

    albo

    Mężczyznę, który jest odpowiedzialny. 

    Mężczyznę, który chroni i opiekuje się.

    Mężczyznę, który dba i utrzymuje rodzinę, zapewnia poczucie opieki.

    Mężczyznę bogatego. 

    Mężczyznę zdrowego.

    ———————————————————————————————

    Kobieta nawet może spowodować śmierć swoje Mężczyzny. Przez totalny drobiazg – zdaje się rozumem, ale energetycznie nie jest to drobiazg, to jest właśnie ta MOC.

    Pożyczy mu jak wychodzi z domu: ” A żeby Cię szlag trafił” albo “Jak nie nałożysz ciepłych butów, to zachorujesz” – tak mówi na głos, a myśli “szlag Cię trafi” (i wysyła energię w Jego kierunku: mam rację, zobaczysz, że mam, zobaczysz jak nie posłuchasz będziesz żałował). I trafić może. Dlatego zdarza się tak, że niektóre Kobiety są potrójnymi wdowami – dla przykładu. Program podświadomy unicestwienia Mężczyzny jest u Nich bardzo silny.

    Może to jest okrutne, co piszę, ale niestety (albo stety) Kobieta posiada właśnie taką MOC STWARZANIA. I albo stwarza konstruktywnie albo destruktywnie. 

    ————————————————————————–

    Pokłoń się zatem swemu Mężczyźnie. Obmyj Mu nogi raz w tygodniu. Błogosław Mu. Módl się o Jego zdrowie, szczęście i pomyślność. I dbaj o Niego. Wysyłaj w Jego kierunku tylko same pozytywne myśli i słowa. Inaczej się nie opłaca :-). Jeśli nawet zmienisz Mężczyznę, to i tak to nic nie da – jeśli nie zmienisz swoich wyobrażeń, myśli, które TWORZĄ ŚWIAT. Każdy kolejny będzie taki sam. Bo to Ty Go TWORZYSZ. 

    —————————————————————————-

    Piszę te słowa do Ciebie Kobieto, ale też do samej Siebie. 

    Aby przypomnieć Sobie i umacniać się w tej wiedzy, wynikającej z PRAWA NATURY. 

    Aby zrozumieć ją jeszcze bardziej. Aby poczuć jeszcze mocniej. 

    I aby przede wszystkim praktykować to każdego dnia.

    Pozdrawiam, składając teraz pokłon swojemu Mężowi, Małgosia <3

  • Urodziłam

    Urodziłam

    W niedzielę o 5 rano narodził się mój pierwszy bęben szamański. Poród trwał od 12.00 w sobotę do 5.00 nad ranem w niedzielę.

    Wczoraj jak wróciłam do domu, zasiadłam w swoim fotelu, położyłam bęben na stoliku w salonie, zrobiłam sobie drinka z czerwonego martini i świętowałam tę chwilę. Tak witałam bęben w swojej przestrzeni. 

    Widać jak dłonie zmęczone. To był nie lada wyczyn. Piękny rytuał, ale też artystyczne rzemiosło. 

    Wiele się dla mnie zadziało podczas narodzin bębna. I ciekawe, że jechałam tam z zupełnie inną intencją stworzenia bębna, a wyjechałam z zupełnie inną. 

    Pierwotnie i tak logicznie pojechałam po bęben do rytuałów w kręgach, ale bardzo szybko, bo podczas pierwszych kilku godzin warsztatu narodzin bębna, ujawniła się prawdziwa intencja. Choć czuję, że ta intencja jest tylko drogą do czegoś większego. Jakby otworzył się dla mnie jakiś portal, którego jeszcze nie doświadczyłam. Czuję to w Sobie. Inaczej myślę i czuję. Bardzo inaczej. Nie potrafię tego dokładnie opisać, ale spróbuję co nie co. Odbieram rzeczywistość bardziej obrazami, bardziej poetycko, metaforycznie, wzniośle. I ta jakość jest we mnie. Zrodziła się wraz z narodzinami bębna. Coś niesamowitego i magicznego.

    Bęben dla mnie to symbol równowagi męskiego i żeńskiego we mnie, w moim związku, w życiu Jak go trzymam, czuję jak się równoważy. Bęben to żeńskie, a pałka męskie. Bardzo transcendentalne przeżycia miałam podczas narodzin, właśnie w tym temacie. I między innymi po to zrodził się bęben. Ponieważ jest to dla mnie bardzo osobisty temat, więc nie napiszę w szczegółach. Może kiedyś, może nawet wkrótce :-). 

    Jestem bardzo wdzięczna i szczęśliwa, że mogłam go zrobić pod opieką Robert Prokeš oraz w takim akurat kręgu Kobiet. Dziękuję Kasi, gospodyni Gajówka Marynka za przestrzeń, którą dla nas otworzyła.

    Pozdrawiam w nowej jakości, Małgosia 

  • Mówię Ci, nie słuchaj mnie!

    Mówię Ci, nie słuchaj mnie!

    Wiele Kobiet pisze do mnie w związku z wczorajszym postem “Nie umyłam naczyń”. Dlatego piszę, może wyjaśnię trochę w tym temacie. 

    Dziewczyny mówię Wam – NIE SŁUCHAJCIE MNIE 🙃.

    Chodzi o to, że traktujecie często zbyt zero – jedynkowo, dosłownie świat. Takie doświadczanie rzeczywistości i odbieranie impulsów zewnętrznych oznacza bycie w energii męskiej. 

    Dziewczyny CZUJCIE. Nie skupiajcie się na konkretach jakiś, to tylko przykłady. Na dodatek są to moje przykłady, moja rzeczywistość, mój świat. Nie Wasz.

    Czytajcie i czujcie.

    I zastanówcie się. 

    Jak zareagowałam na to, co przeczytałam? 

    Dlaczego akurat tak a nie inaczej zareagowałam?

    Jakie emocje się pojawiły we mnie po przeczytaniu danego tekstu?

    Dlaczego akurat takie emocje?

    Czego chcę?

    Do czego dążę?

    Jak chcę, żeby było?

    Dlaczego chcę, żeby akurat tak było?

    ———————————————————————————-

    Wyobraźcie Sobie, że na dany tekst przeczytany przez 100 osób, każda z nich zareaguje inaczej. W każdej z nich poruszy się coś innego. I ważne co się poruszyło w Was, a nie co napisane w tekście. 

    Czasem niektóre z Was próbują udowadniać lub forsować swoje “racje”. Ale to tylko przykrywka przed Sobą i kamuflaż przed światem. Trzeba w jakiś sposób wytłumaczyć, przekonać kogoś w danym temacie – tak nam się wydaje. A tak naprawdę jest to po prostu związane albo z poczuciem winy, które zostało uruchomione, złością do której nie chcemy się przyznać, strachem lub jeszcze inną emocję. Został aktywowany jakiś program w nas, który powoduje, że tak a nie inaczej reagujemy.

    Im większe emocje, wzburzenie w danym temacie, tym bardziej nas to dotyczy. I dlatego świat jest takim pięknym lustrem dla nas. To nasz Wielki Terapeuta. Pokazuje nam, daje na tacy. Ale to dla świadomych. Nieświadomi będą zaprzeczać, czasem nawet atakować. 

    ———————————————————————————–

    W temacie zmywania naczyń hahahaha – parę słów.

    Jedna Kobieta pisze do mnie: “Jak odebrać Mężowi harce w kuchni jak tak dobrze to robi i chyba się w tym realizuje.”

    Odpisuję:

    Niech harcuje, nie odbieraj Mu tego. Najwyżej potem posprzątaj. I podaj mu z Miłością do stołu, co ugotuje 🙂 – to tylko jedna z opcji podana przeze mnie i UWAGA – wcale nie musi mnie słuchać. 

    Napisałam też do Niej, że niech mu nie odbiera tego, chyba, że POCZUJE, że sprawy idą za daleko.

    * Bo wiecie ważna jest nasza świadomość, rozwaga i uważność na to, co dzieje się w Nas i w Naszych domach. 

    *Bo zamienić role męskie i żeńskie w związku nie jest trudno, gdyż to są programy rodowe, które się realizują, kontynuują niejako, Spotykamy się i pierwsze połączenie seksualne powoduje wzmocnienie programów rodowych i uruchomienie tych ukrytych głęboko. Potocznie mówi się, że małżonkowie docieraja się. A to nic innego jak najtrudniejszy okres, bo wiele programów się uruchomiło i wzmocniło, a my jeszcze nie mamy na to recepty, a w ogóle to jesteśmy w szoku, bo Mąż przed ślubem był zupełnie innym człowiekiem. Taki oto dostajemy posag :-). 

    Więc w odwrócone role możemy wejść niemal natychmiast – to jest kontynuacja tego, co w rodzie i nałożenia się programów rodowych.

    Nieco trudniej (ale nie jest to niemożliwe – czego jestem przykładem) jest potem odwrócić te role. Wymaga to od nas wiele uważności, wytrwałości, siły woli, siły spokoju, mądrości.

    W poście o naczyniach pisałam, że u mnie Mąż ma wręcz zabronione sprzątanie, gotowanie, zmywanie, pranie. Ale to dlatego, że u mnie akurat taki schemat się sprawdził. Ja po prostu wiedziałam, że jeśli radykalnie i mocno nie zareaguję, to nic z tego nie będzie. Wiecie dwie silne przeciwstawne energie, więc musiałam zawalczyć. Tak CZUŁAM i WIEDZIAŁAM, że to jest w punk. I nie pomyliłam się. Przez lata miałam wiele sytuacji, momentów kiedy byłam już o włos od zawrócenia, ale nie zrobiłam tego. Na przykład otrzymywałam intratną propozycję pracy w korpo. Naprawdę intratną. Nie sztuka odmówić jak proponują Ci kilka tysięcy zarobku, ale jak zaproponują kilkanaście lub kilkadziesiąt za miesiąc, to już jest sztuka :-). Wtedy siadałam i rozmawiałam sama ze sobą. I wiecie ile mnie kosztowało, żeby przekonać ego, że mi się to i tak nie opłaca. I wytrwałam. I jestem dumna z Siebie. 

    Ale powtarzam – to mój przykład i moje życie. Wasze nie musi być dokładnie takie same, a może być nawet zupełnie różne. 

    Przy odwracaniu ról u jednej Kobiety będzie to bardziej radykalnie, u innej bardziej subtelnie. U jednej szybciej, u innej wolniej. A może wcale nie będzie. I to też jest dobrze. 

    Bo wiecie, że nie ma dobrze czy źle. Wszystko dzieje się tak, jak ma być. 

    Może być też tak, że role są zamienione, a Wy nic nie chcecie widzieć, wszystkiemu zaprzeczacie, na posty o myciu naczyń reagujecie nerwowo albo atakujecie, czujecie się źle, słabe, bez energii i na dodatek wchodząc w ofiarę użalacie się nad Sobą, że takie biedne, słabe, wykorzystywane itp. To też jest opcja. Ale pamiętajcie, że każda z nas jest odpowiedzialna za swoje życie. I jeśli tak masz i chcesz żeby tak było, bo nie jesteś jeszcze gotowa – to niech tak będzie. Tylko miej świadomość w którym punkcie jesteś. Lepiej byś świadomą, że to jeszcze nie czas, niż się oszukiwać i kamuflować. 

    ——————————————————————————————————

    I jeszcze kilak słów o prawach natury oraz równowadze męskiego i kobiecego w Nas i naszych związkach. 

    Dlaczego zmywanie naczyń to kobiece?

    To druga czakra w nas. To nasze łono, nasz brzuch. Kiedy ta czakra jest w równowadze to zmywanie naczyń daje nam przyjemność, ale przede wszystkim ogromną siłę. Zmywanie naczyń jako przykład podaję tylko – nie traktujcie zero – jedynkowo 🤪. Może to być zorganizowanie posiłku w restauracji, którą Mąż lubi, dobrze się w niej czuje i odpoczywa tam. Może to być hamburger na meczu piłki nożnej. Weźmy mu podusie pod pupę, zadbajmy o Niego. A na deser cygaro i coś mocniejszego z piersióweczki. Kurde mamy XXI wiek. I nie musimy powielać schematów Kobiet średniowiecznych. Twórzmy nowe, swoje :-). Ważne, żeby szło z drugiej czakry w połączeniu z otwartym sercem. A serce może być otwarte tylko, kiedy druga czakra otwarta u Kobiety. Inaczej to tylko ułuda otwartego serca. Tak nam się wydaje, że mamy otwarte. Litość, poświęcanie się czy podszepty ego jak to Ja dobra jestem, bo tak się wszystkimi opiekuję – to nie jest otwarte serce. To tylko maski, żebyśmy tak myślały, które zresztą – bez świadomości i otwartości – same zakładamy i podtrzymujemy. 

    W każdym razie to kobieca rola, żeby dawać przyjemność, przygotować przestrzeń, żeby jak Mąż wróci do domu (do gniazda) to żeby czuł się dobrze, zadbany i zaopiekowany w domu. On za to daje opiekę inną dla nas – z pierwszej czakry: bezpieczeństwo finansowe i podstawowe potrzeby dla całej rodziny. Pilnuje porządku poza gniazdem, pilnuje gniazda w sense zewnętrznym – żeby było zaopiekowane. On opiekuje się z zewnątrz, My wewnątrz. To tak bardzo w skrócie ten temat. 

    Odwrócenie ról należy do Kobiety. 

    Też tak w skrócie. Jeśli Kobieta zdecyduje być w męskim to tak będzie. Żaden Mężczyzna nie wygra z Kobietą. On się wycofa. Na początku zawalczy raz i drugi, ale potem wycofa się. Mężczyzna walczy krótko, idzie na polowanie i albo zwycięża albo ginie. Dla Niego to krótka piłka. A dla nas uuuuuu …. może ciągnąć się i ciągnąć, będziemy walczyć do upadłego. I dlatego jeśli Mąż sprząta w domu i jest w kobiecym, to po pierwsze tylko my możemy to zmienić. Więc jeśli Kobieta nie chce tego zmienić, to zostanie po staremu. Wtedy często takie Kobiety uważają swoich Mężczyzn za pantoflarzy, słabeuszy i nie mają do nich szacunku. A szacunek do Mężczyzny to podstawa zbliżeń seksualnych i w ogóle podstawa w tym temacie. Więc Mężczyzna wykastrowany przez Kobietę nigdy nie zaspokoi Jej seksualnie. Mało tego takie zbliżenia często powodują utratę energii seksualnej/życiowej, utratę zdrowia i osłabienie całych rodów. U takich Kobiet tworzą się wielkie “Jamy”. Kobieta będąc wtedy na tak zwanym Wdechu energetycznym pobiera energię skąd może, w pierwszej kolejności od Mężczyzny. Dlatego Mężczyźni często umierają jako pierwsi w związkach. Oj temat ocean. Chyba na tym poprzestanę.

    Jak widzicie, zamiana ról w związkach decyduje o całym życiu, o rodzinie, o rodach, o wszystkim.

    Więc warto się nad tematem pochylić. W sposób bardzo osobisty, rzetelny i odważny. 

    A nie pytać mnie: “To co Mężczyzna w takim razie może robić w domu?” 🤩 I tak będzie robił, to na co Kobieta mu pozwala i na co zdecyduje – świadomie czy podświadomie (w wielu przypadkach odbywa się to na poziomie podświadomym). To Kobieta tworzy egeregory Czynu Mężczyzny. 

    CZUJĄC SIEBIE, a nie rozkminiając na rozum i żonglując argumentami czy udowadniając czyja prawda prawdziwsza i lepsiejsza :-). To zupełnie bez sensu jest. 🥳.

    ———————————————————————————————————

    Jeśli ten tekst w jakiś sposób pomógł Ci lub coś Ci uświadomił, rozjaśnił – udostępnij proszę dla innych Kobiet.

    Pozdrawiam z Miłością, Małgosia <3

  • Nie umyłam naczyń!

    Nie umyłam naczyń!

    Ostatnio upajam się archetypem Syna we mnie i stąd te zdjęcie :-).

    W czym rzecz? O co chodzi z naczyniami?

    Wypłynął temat od Kobiet, a że mi bliski, to naskrobię co nie co. 

    Poszukiwanie równowagi w Sobie, też harmonizowanie energii żeńskiej i męskiej, wprowadza trochę zamieszania czasem. Zawsze tak jest, żeby coś mogło się uporządkować, najpierw musi być chaos. To taka naturalna droga. 

    I ten chaos powoduje często frustrację w nas. Bo za bardzo utożsamiamy się z matriksem, ze swoim ego, ze swoimi emocjami, z tak zwaną “Sobą”. A to przecież tylko teatr, a my aktorzy. Więc wyluzujmy sobie i popatrzmy jak na sztukę, jak widzowie. To zdecydowanie ułatwia oraz uwalnia. 

    Kobiety w dzisiejszym świecie chcąc zharmonizować Siebie – będąc dotychczas mocno w energiach męskich – zaczynają doświadczać Siebie jako Kobiety. Kobiety w kuchni. Gotującej. Zmywającej naczynia. Sprzątającej. Chodzącej w sukienkach. Czującej bardziej niż myślącej. Bawiącej się magią w kuchni. Odkrywającej płynną kobiecą energię. Odkrywającej głos swojej intuicji. I to jest piękne. 

    Jednocześnie próbują funkcjonować dalej w biznesach, nieco inaczej niż kiedyś, zdecydowanie inaczej to robią – w wielu przypadkach. Ale jednak często zatracają się (na krótki moment albo na dłuższy moment) w męskim i w matriksie.

    Chcą wtedy wszystko zrobić na czas. Nie patrzą na swoją energię, na zasoby, na ciało. Przestają czuć, a bardziej myślą. I zatracają się w męskim. A potem nie czują się dobrze, tracą siły, energię i witalność. Zaczynają na powrót usychać. Zamartwiają się. Wpadają w poczucie winy. Biorą odpowiedzialność, zabierają czyn Mężczyznom. I myślą, że robią dobrze. Powracają do starych schematów. 

    PRZYPOMINAM: jedynym i najważniejszym CELEM Kobiety jest gromadzenie, nasycanie się i dzielenie się energią. Po to, aby Mężczyzna i Dzieci mogli żyć i być zdrowi. Celem Kobiety jest tworzenie egregorów, aby Mężczyzna mógł realizować czyn dla dobra Matki Ziemi. 

    Kobieta musi być w Sobie, w ciele, w trzewiach, w brzuchu, w sercu, aby mogło się to ziścić. Musi być spokojna, wyspana. Musi realizować swoje pasje, a nie zachrzaniać jak wół i popadać potem w mentalność ofiary jaka to zmęczona jest.

    Takie są prawa natury. I od kiedy poczułam je, nie dyskutuję z nimi. Gary stoją pod sufit w kuchni, kiedy mam wyjazdy i pracę. Jak postoją dzień lub dwa nic im się nie stanie. Naprawdę.

    Niektóre Kobiety powiedzą: ale można przecież Męża zagonić do zmywania czy innych obowiązków domowych. Pewnie, że można. Każda z nas jest w innym miejscu.

    U mnie jednak Mąż ma zabronione zmywanie, sprzątanie, pranie itp., chyba, że o to poproszę, bo okoliczności wymagają (ale jest to bardzo sporadycznie). 

    W sytuacji kiedy Mężczyzna wykonuje czynności domowe, nie ma przestrzeni na realizowanie męskiego. Wchodzi w przestrzeń kobiety. I niektórym bardzo się to podoba. I Kobietom i Mężczyznom. Mężczyźni nie muszą realizować czynu, przestają być odpowiedzialni. A Kobiety dobrze się czując mając władzę, kontrolę, czyn i odpowiedzialność. 

    Tylko że Natura woła. Kobieca Natura woła do Kobiet. Męska do Mężczyzn. 

    Jak nie słuchamy, to podupadamy na zdrowiu. Wszyscy. Energia rodu osłabia się. Trzymamy się dzięki kolejnym narodzinom dzieci, wnuków, które to często biorą na siebie i pomagają rodzicom/dziadkom. 

    Także NIE UMYŁAM NACZYŃ, ale nie oddam tej roli. Za nic! Hahahahha. To moje. Moja przestrzeń. I jeśli będę dbać o swoją energetykę, o Siebie, naczynia się umyją. Same. :-). O taka MAGIA. 

    Ostatnio zauważam, że zupełnie bez żadnego wysiłku wykonuję tak zwane “zaległe” prace. Odpuszczając. Nie pakując Siebie w poczucie winy. W chaos. W emocje. Wszystko robi się dokładnie wtedy kiedy ma się zrobić. Nie planuję. Nie wyliczam. Nie naciskam. Nie oczekuję. Płynie. Czuję. Żyję. Nasycam się. Realizuję pasje. Nie wchodzę w drogę ego/matriksowi, ale też nie daję się manipulować przez ego/matriks. Po prostu JESTEM. TU i TERAZ.

    ———————————————————————————————————–

    Jeśli teks w jakiś sposób pomógł Ci, coś uświadomił albo zwyczajnie podoba się, udostępnij proszę innym Kobietom :-).

    Pozdrawiam z Miłością i Błogosławię Matkę Ziemię, Ojca Słońce, Męskie i Żeńskie, Małgosia <3

  • Jak powstaje plotka?

    Jak powstaje plotka?

    Ciąg dalszy uświadomienia Sobie energii archetypu Syna we mnie. 

    No myślałam, że się zsikam.

    Siedzimy oto przy wspólnym stole, jemy obiadzik, Ja donoszę pachnące, chrupiące placki ziemniaczane i tak gadam i gadam i nagle orientuję się co ja godom.

    “A wiecie co ciocia Monia powiedziała mamie, mama powiedziała Lilce, a Lilka mi, a Ja mówię Wam”. 

    I w tym momencie parskam śmiechem i orientuję się, że to miała być tajemnica. Oczywiście chodzi o tak zwaną sensację rodzinną. 

    No i kończę: “Ale to wszystko tajemnica”, no i parskamy śmiechem wszyscy.

    ———————————————————————————-

    Przy okazji parę słów o Archetypie Syna. 

    To ta część Duszy w nas, która nie zna litości, która mówi, co myśli, to rewolucjonista, to dorastający nastolatek. Szokuje. Wywołuje skandale.

    To ta część, która pragnie wolności. To dziki, nieujarzmiony głupiec. Wojownik i bojownik.

    Syn to też ta część nas, która ucieleśnia nasze marzenia, podąża za pasją. 

    To zdzira i złośnica w nas.

    W żeńskiej części nas jest odpowiednikiem Uwodzicielki w nas. 

    ———————————————————————————-

    I ta się upajam od rana dzisiaj tą częścią mnie. Nie wiem jeszcze jak to się skończy. Do wieczora daleko. A Ja wciąż kombinuję, co tu na “złe” hahha.

    I uświadomiłam Sobie, że to najbardziej i najgłębiej zakopana i utęskniona część mnie. Wreszcie dotarłam do niej. 

    Proces wychowania, kształtowania nas prowadzi czasem do zakopania tych części nas, które nie pasowały do obowiązujących reguł, zasad w domu, szkole, społeczeństwie.

    W temacie zmiany osobowości to też jest ciekawy temat. Często widziałam ludzi, u których pod wpływem procesu wychowania – Ja to nazywam tresurą została wręcz wyparta naturalna dominująca osobowość na rzecz osobowości przeciwstawnej. I wtedy żyją w nas jakby dwie osoby, które sabotują się nawzajem. I wprowadzają wielką dezorientację oraz wręcz mogą prowadzić do patologii w sferze umysłu. 

    Taka sytuacja sama w sobie nie jest zła – czasem nawet konieczna, ale pod warunkiem, że robimy to świadomie i sami zmieniamy pewne nasze cechy. Nieświadomość procesów w nas powoduje te zamieszanie. 

    ———————————————————————————-

    I jeszcze przy okazji dlaczego plotkę tak ciężko zdementować i dlaczego pozostaje w pamięci i świadomości. 

    Jest konsekwencją zasady pierwszeństwa, opisanej w literaturze, która mówi o tym, że pierwsza wiadomość, pierwsza informacja BUDUJE ŚWIATOPOGLĄD, a każda następna musi się dostosować. Czyli wręcz będziemy/mamy skłonność podciągać rzeczywistość i naginać tak, aby pasowała do pierwszej usłyszanej informacji.

    Dlatego tak ciężko potem wyjść z tej energii. 

    Na przykład: usłyszymy, że ktoś jest pedofilem albo złodziejem. To nic, że potem ktoś/prasa/media to sprostuje, ale my nadal patrząc na daną osobę, przywołujemy tę pierwszą informację. Trudno się tego pozbyć potem.

    Jest taki kawał, że rodzinie zginął złoty zegarek. Był u nich wtedy znajomy i został przez nich posądzony o to. Wszystkie znaki na niebie i ziemi mówiły, że to on.

    Po jakimś czasie zegarek się odnalazł i znajomy chciał znowu ich odwiedzić. 

    Wszyscy na to jednogłośnie: “Nie Franek ty do nas nie przychodź. 

    Franek na to: Ale czemu? Przecież zegarek się odnalazł. 

    Rodzina na to: Ale smród pozostał. 

    ———————————————————————————

    Pozdrawiam w energii Syna mocno 😎🥳😠🤭, Małgosia

  • Anioł czy Demon?

    Anioł czy Demon?

    KIM JESTEM?

    Człowiek zwykle chce widzieć tylko dobre swe strony, to co pożądane i akceptowane przez społeczeństwo.

    DLACZEGO?

    Przez lata wpajano mu, że ma być miły, uśmiechać się, ma być grzeczny, nie płakać, nie krzyczeć. Najlepiej zacisnąć zęby, spiąć całe swe ciało i tak chodzić jak ten cyborg. Najlepiej nie czuć, nie wyrażać się, siedzieć cicho i robić to, co większość. 

    I tak oto otoczyła go ciężka i gruba skorupa, która nie pozwala dostać się do głębin podświadomości oraz pamięci komórkowej w ciele. A tam zawarta jest cała nasza historia. Tam jest PRAWDA o nas samych. Tam jest też nasz siła i moc.

    GDZIE JEST SIŁA I MOC?

    Dopiero wróciłam z warsztatu szamańskiego Wędrówka Bohatera. Właśnie tam miałam możliwość skonfrontować w Sobie dwie jakości: piękne ideały, cechy Bohatera oraz ogromną siłę i moc Demona.

    KTO TO JEST BOHATER?

    To nasza jasna strona, światło. To góra, niebo. To energia męska w nas. To nasze marzenia, ideały, wartości.

    KTO TO JEST DEMON?

    To nasza ciemna strona. To ciemność. To ziemia. To energia żeńska w nas. To właśnie w naszym cieniu znajdziemy ogromną siłę i moc. Cudowny Bohater w nas nie da rady ruszyć z miejsca bez energii i mocy Demona. 

    KOMU ZALEŻAŁO NA ODEBRANIU MOCY CZŁOWIEKOWI?

    Nauczono nas, że Demon to coś złego. Potocznie uważa się, że to jakieś złe moce, siły. Nazywa się zamiennie Szatanem, którego mamy się bać i uciekać gdzie pieprz rośnie, bo nas opęta pastedGraphic.png:-). Wyrządzi krzywdę, zło itp itd. 

    A to właśnie ta jakość powoduje, że żyjemy, że mamy energię. Uwolniona i zaakceptowana daje poczucie totalnej WOLNOŚCI i połączenia z naturą, z Ziemią. Daje poczucie wyzwolenia z pęt, zacisków w ciele i umyśle. Daje dzikość, pozwala skontaktować się z pierwotną naturą.

    Dobrze, gdy te dwie natury, dwie energie połączą się, zrównoważą, dogadają. Nastaje równowaga i harmonia. Wszak jedna bez drugiej to rozdzielenie w nas, to zaprzeczenie, to walka w nas. To brak akceptacji, poczucia własnej wartości, brak podstawy i fundamentu istnienia w prawdzie. Wtedy można manipulować człowiekiem. A sam człowiek żeby żyć nakłada maski, udaje. I tak jest słaby, bo zaprzecza sile Demona (ze strachu wynikającego z przekonań), dodatkowo słabnie żyjąc w ciągłym dostosowywaniu się i udawaniu przed światem, ale przede wszystkim przed samym Sobą.

    Wszystko w środku aż się gotuje, często bardzo boli. I tak trwamy latami aż do wycieńczenia organizmu.

    Nie będę dziękować Mario Wisniewski, bo On i tak wie, że jest zajebisty haha, ale powiem, że robi kawał dobrej roboty. Polecam ten warsztat każdemu i choć było bardzo ciężko dla mnie, przeżyłam. I jestem dumna z Siebie.

    ODKRYŁAM, ŻE CIEŃ WCALE NIE JEST STRASZNY, JEST ZAJEBISTY – mówię Wam hahaha. 

    I do tego jeszcze taka MOC w nim że hej

    I WOLNOŚĆ. 

    I DZIKOŚĆ

    Zadziało się wiele we mnie. O szczegółach napiszę wkrótce. 

    Która Wam się lepiej podobam haha?

    ———————————————————————————–

    Droga Kobieto, jeśli chcesz, aby ta wiadomość dotarła również do innych Kobiet, jeśli podobał Ci się tekst albo w jakiś sposób pomógł Ci – proszę udostępnij :-).

    Życzę, abyście dotarły do swej Siły, Mocy, Energii Życia i Kreacji, Małgosia <3

     

  • Słowiański mężczyzna i słowiańska kobieta

    Słowiański mężczyzna i słowiańska kobieta

    Niegdyś, w dalekim kraju, za lasami, żył sobie Mężczyzna, który medytował miesiącami w jaskini. 

    Niegdyś w kraju bliższym inny Mężczyzna i inna Kobieta medytowali w klasztorach. 

    I tak oto Matka Ziemia podniosła swoje wibracje,

    A jak jest obecnie? 

    Teraz wibracje Ziemi podnoszą się najbardziej w RELACJI KOBIETA – MĘŻCZYZNA. To jest czas relacji, związków i podnoszenia swoich wibracji w parach. 

    Dlatego warto uzdrowić te relacje. Oczyścić energię seksualną. I zająć odpowiednie miejsce. 

    Kobieta – Woda

    Mężczyzna – Ogień

    Dwa Żywioły. Zupełnie różne. Przeciwstawne, ale UZUPEŁNIAJĄCE SIĘ, a nie walczące.

    Podziękujmy Patriarchatowi, Matriarchatowi, Feministkom, Inkwizycji. Nadszedł CZAS POJEDNANIA i HARMONII. 

    🦹‍♂️SŁOWIAŃSKI MĘŻCZYZNA – Ogień. Działa. Jego atrybutem jest Czyn. Mężczyzna zarabia pieniądze i zapewnia byt. Niechaj realizuje się w biznesie. Podejmuje decyzje. Kieruje. Zarządza. Rywalizuje. To jest męska energia.

    Kiedy ktoś mnie pyta czy jest Gimnastyka Słowiańska dla Mężczyzn zawsze dopowiadam. Tak jest. Mężczyzna niech idzie porąbie drewno na opał, rozkręci biznes. To jest Gimnastyka dla Słowiańskiego Mężczyzny. Czasy jaskiń i klasztorów się już skończyły. 

    A tu przepiękny tekst Monika Jakubczak na temat duchowości Mężczyzn. 

    To nie oznacza, że nie mają się rozwijać duchowo. Jak najbardziej. Lecz w inny sposób. Po męsku. I zgodnie z Duchem Czasów. Póki będziemy mieć politykę pieniężną Mężczyźni, aby zapewnić podstawowe potrzeby Kobietom, muszą zarabiać pieniądze. Jeśli – kiedyś – czasy się zmienią, będą inaczej realizować swoją Duchowość i Męskość.

    ——————————————————————————

    “Nie wciągajcie swoich mężczyzn w rozwój duchowy. 

    Może to niepopularne ale na ten moment wydaje mi się właściwe tak napisać.

    Dlaczego?

    Nie szukajcie koleżanek do rozmów w swoim domu. Mężczyzna jest od innej roboty w tym życiu. Koleżankę znaleźć możecie na zewnątrz i rozmawiać z nią o “tych rzeczach”, mężczyzna ma przywrócić w sobie energię męską, działającą jako racjonalność, logiczność, planowość, materialność i kompatybilność z realnym światem. Kobieta ma inną energię, niematerialną, mistyczną, odczuwającą, latającą poza czasem liniowym. Inspirującą i zmienną. Świat kobiet i mężczyzn ma się dopełniać, przenikać, współpracować. Nie kastrujcie swoich mężczyzn duchowością w pojęciu energii żeńskiej. On rozwija się po swojemu. Racjonalnie, w działaniach na zewnątrz, w materialnym świecie. 

    Nie nauczajcie swoich mężczyzn duchowości, nie karmcie ich własną ideologią Ducha. Niech mężczyzna zajmie się swoją robotą. Niech zarabia, niech będzie w świecie z mężczyznami, niech wraca do domu w wasze ramiona i eteryczność.Niech odpocznie, odpręży się i “naprawi” to co zużyło się w materii.

    A ty droga kobieto daj się zaopiekować, obdarzyć. Niech dla ciebie zdobywa świat. Chwal, przytulaj i lataj sobie w chmurach. Medytuj. On niech działa, ma zadania, to go rozwija, wzmacnia, uskrzydla. Nie odbieraj mu decyzyjności w jego życiu. Nie pakuj go w odczuwanie i kobiecą wrażliwość. Niech będzie chłodną, bez emocjonalną skałą. Wyjdzie to wszystkim na dobre. Szczególnie tobie droga kobieto!!!!

    Daj mu wolność działania, decydowania, niech stanie się przywódcą a jeśli mu nie ufasz odejdź i znajdź takiego, przy którym będziesz mogła być kobietą bujającą w obłokach. Mistyczną, wiedzącą, inspirującą. Daj się mu wykazać w życiu realnie, namacalnie, fizycznie. Przyjmuj, nie wymuszaj pastedGraphic.png🙂

    Chcesz być szczęśliwa i kochana? 

    Nie wciągajcie swoich mężczyzn w rozwój duchowy pojęty po kobiecemu. A może on ma być niewrażliwy, abyś ty mogła być bezpiecznie przy nim wrażliwa?

    Poczuj ten tekst, czy nie mam racji?

    KOBIETA I MĘŻCZYZNA – RAZEM ALE INACZEJ”

    ——————————————————————————

    💃SŁOWIAŃSKA KOBIETA – Woda. Płynie. Przelewa się miękko i rozkosznie. Wznosi się i opada. W swej otchłani widzi to, czego Mężczyzna nie jest w stanie ujrzeć. Prowadzi delikatnie i subtelnie w swym rytmie, w swoim nurcie. Przypływa i odpływa. Krąży. Daje ukojenie. I nasyca. Poi i karmi Mężczyznę. Daje mu wytchnienie. Oczyszcza. Zmywa kurz dnia po ciężkiej pracy. Utula. 

    Mężczyzna bez Kobiety uschnie. Nie wytrzyma bez Wody. 

    ALE KOBIETA, ŻEBY DAĆ, MUSI SAMA SIĘ NASYCIĆ. 

    Niechaj więc nasyca się poprzez swobodę, wolność, kontakt z Matką Ziemią, Naturą. Odpoczywa. Sprząta. Gotuje. Odpoczywa. Kreuje. Tworzy. Odpoczywa. Tańczy. Pląsa. Odpoczywa. 

    Kobieta potrzebuje żyć w swoim rytmie. W swoim nurcie. Inaczej rozleje się po świecie. I nie zostanie nic. Oprócz tęsknoty. Za życiem. Za zdrowiem. Za przyjemnością. Za oddechem. Za wytchnieniem. Za dawaniem swej kobiecości i MOCY. Mocy, która wypływa z wnętrza, z głębin oceanu.

    I tutaj też zacytuję Monika Jakubczak. To Jej artykuły natchnęły mnie do napisania. Kolejny przepiękny tekst o Kobiecie. 

    ——————————————————————————

    “Feministki, sufrażystki?

    Feministki dążące do niezależności, samospełniające swoje męskie żądze. 

    Dziękuję wam za to, że byłyście, walczyłyście ale ……

    Wystarczy. Moja wewnętrzna feministka się zrealizowała, zestarzała i umarła śmiercią naturalną. 

    Nie sprawdziła się do końca w moim życiu. Wykastrowała faceta, zmęczyła się życiem i padła z przepracowania, chcąc działać w życiu, jak mężczyzna – stale, wytrwale, co dziennie, odpowiedzialnie.

    Nie ma już we mnie chęci budowania dobrego bytu w energii męskiej, jest we mnie tęsknota za jego przyjęciem. Zapraszam więc życie, jako kobieta. 

    Kto we mnie jest dziś?

    Nimfa, eteryczna, zwiewna i ta która tęskni, aby odpocząć, zrelaksować się i robić to, co mam do zrobienia i przekazania, wtedy kiedy mam na to ochotę i siły.

    Kobieta cykliczna, zmienna z odpływami i przypływami. Życiodajna i zakańczająca. 

    Zgodna z cyklami natury.

    Fluktuacyjna. Impulsywna i przyjmująca, to co życie podsunie w podpowiedzi. 

    Niestała. Jak fala urozmaicająca ocean. Pojawiam się i znikam. 

    Reaguję na prądy życia. Wybrzuszam się i opadam.

    Kobieta, jak Nike walcząca i zwyciężająca w niewidocznym planie energii eteru. 

    Chroniąca i broniąca, niewysublimowana w przestrzeni niewidzialnej, niematerialnej.

    Żołnierka na planie subtelnym, mocno zarysowana w odwadze wypowiedzi, tworzenia i realizowania.

    Nikt mi nie podskoczy, bezradność i spolegliwość nie są naturą kobiety. 

    Siła i moc energii jest jej zadaniem, jak mężczyzny na planie fizycznym, tak kobiety na planie eterycznym.”

    ——————————————————————————

    BŁOGOSŁAWIĘ Siebie, Swojego Mężczyznę, Swój Ród, Swoje Dzieci, Kobietę i Mężczyznę

    i pozdrawiam z Miłością, Małgosia pastedGraphic_1.png<3

  • Jak zostać Królową Króla?

    Jak zostać Królową Króla?

    ‼️❤️DZIEWCZYNY❤️‼️

    Materiał jest bardzo mocny oraz bardzo ważny. Zachęcam z całego serca do poświęcenia swego czasu i wysłuchania tej pierwotnej wiedzy o prawach natury, o Mężczyźnie i Kobiecie.

    U mnie wywołam ogromną PRZEMIANĘ I UZDROWIENIE. Jestem poruszona na wskroś, do głębi duszy. 

    To, że wiele zależy od nas Kobiet wiedziałam dawno, ale teraz wiem tak na wskroś, tak, że spowodowało to nagłe olśnienie i uzdrowienie. Niesamowita wiedza, którą przekazuje Luboswieta Radałowa. 

    Pierwszy i drugi filmik mówi o tym żeby uznać Mężczyznę jako Pierwszego, jako Boga, tego, który stworzył Oś Ziemi. O tym jak zostać Królową swego Króla. 

    Ja już złożyłam POKŁON dla swojego Mężczyzny i wszystkich Mężczyzn w Rodzie. 

    Podaję też linki do kolejnych filmików, w których Luboswieta przekazuje wiedzę na temat energii w rodzie. Jak poprzez Mamę otworzyć kanał energii rodowej. Też o dzieciach perłowych, które teraz się rodzą i co my Kobiety musimy w związku z tym zrobić. Czego dopilnować?

    KOBIETY spoczywa na Nas 

    OGROMNA ODPOWIEDZIALNOŚĆ

    za Dzieci

    za Życie

    za Matkę Ziemię

    za Ojca Słońce

    za Planetę

    za Wszechświat 

    Proszę o wsparcie Mnie i innych Kobiet w tym procesie.

    BŁOGOSŁAWIĘ, Małgosia pastedGraphic.png<3.

    Filmy: 

    1. https://www.youtube.com/watch?v=gSAjhZppGAQ

    2. https://www.youtube.com/watch?v=LCXkG1bCjcI

    3. https://gaja.tv/mozesz-wyjsc-poza-rodowe-programy-i-stworzyc-swoj-wlasny-swiat-luboswieta-radalowa/

    Bardzo jestem wdzięczna za każdy komentarz i odzew od Was Kobiety. Napiszcie proszę w komentarzu jak odebrałyście tę wiedzę.