Ciąg dalszy uświadomienia Sobie energii archetypu Syna we mnie.
No myślałam, że się zsikam.
Siedzimy oto przy wspólnym stole, jemy obiadzik, Ja donoszę pachnące, chrupiące placki ziemniaczane i tak gadam i gadam i nagle orientuję się co ja godom.
“A wiecie co ciocia Monia powiedziała mamie, mama powiedziała Lilce, a Lilka mi, a Ja mówię Wam”.
I w tym momencie parskam śmiechem i orientuję się, że to miała być tajemnica. Oczywiście chodzi o tak zwaną sensację rodzinną.
No i kończę: “Ale to wszystko tajemnica”, no i parskamy śmiechem wszyscy.
———————————————————————————-
Przy okazji parę słów o Archetypie Syna.
To ta część Duszy w nas, która nie zna litości, która mówi, co myśli, to rewolucjonista, to dorastający nastolatek. Szokuje. Wywołuje skandale.
To ta część, która pragnie wolności. To dziki, nieujarzmiony głupiec. Wojownik i bojownik.
Syn to też ta część nas, która ucieleśnia nasze marzenia, podąża za pasją.
To zdzira i złośnica w nas.
W żeńskiej części nas jest odpowiednikiem Uwodzicielki w nas.
———————————————————————————-
I ta się upajam od rana dzisiaj tą częścią mnie. Nie wiem jeszcze jak to się skończy. Do wieczora daleko. A Ja wciąż kombinuję, co tu na “złe” hahha.
I uświadomiłam Sobie, że to najbardziej i najgłębiej zakopana i utęskniona część mnie. Wreszcie dotarłam do niej.
Proces wychowania, kształtowania nas prowadzi czasem do zakopania tych części nas, które nie pasowały do obowiązujących reguł, zasad w domu, szkole, społeczeństwie.
W temacie zmiany osobowości to też jest ciekawy temat. Często widziałam ludzi, u których pod wpływem procesu wychowania – Ja to nazywam tresurą została wręcz wyparta naturalna dominująca osobowość na rzecz osobowości przeciwstawnej. I wtedy żyją w nas jakby dwie osoby, które sabotują się nawzajem. I wprowadzają wielką dezorientację oraz wręcz mogą prowadzić do patologii w sferze umysłu.
Taka sytuacja sama w sobie nie jest zła – czasem nawet konieczna, ale pod warunkiem, że robimy to świadomie i sami zmieniamy pewne nasze cechy. Nieświadomość procesów w nas powoduje te zamieszanie.
———————————————————————————-
I jeszcze przy okazji dlaczego plotkę tak ciężko zdementować i dlaczego pozostaje w pamięci i świadomości.
Jest konsekwencją zasady pierwszeństwa, opisanej w literaturze, która mówi o tym, że pierwsza wiadomość, pierwsza informacja BUDUJE ŚWIATOPOGLĄD, a każda następna musi się dostosować. Czyli wręcz będziemy/mamy skłonność podciągać rzeczywistość i naginać tak, aby pasowała do pierwszej usłyszanej informacji.
Dlatego tak ciężko potem wyjść z tej energii.
Na przykład: usłyszymy, że ktoś jest pedofilem albo złodziejem. To nic, że potem ktoś/prasa/media to sprostuje, ale my nadal patrząc na daną osobę, przywołujemy tę pierwszą informację. Trudno się tego pozbyć potem.
Jest taki kawał, że rodzinie zginął złoty zegarek. Był u nich wtedy znajomy i został przez nich posądzony o to. Wszystkie znaki na niebie i ziemi mówiły, że to on.
Po jakimś czasie zegarek się odnalazł i znajomy chciał znowu ich odwiedzić.
Wszyscy na to jednogłośnie: “Nie Franek ty do nas nie przychodź.
Franek na to: Ale czemu? Przecież zegarek się odnalazł.
Rodzina na to: Ale smród pozostał.
———————————————————————————
Pozdrawiam w energii Syna mocno 😎🥳😠🤭, Małgosia

Leave a Reply