KIM JESTEM?
Człowiek zwykle chce widzieć tylko dobre swe strony, to co pożądane i akceptowane przez społeczeństwo.
DLACZEGO?
Przez lata wpajano mu, że ma być miły, uśmiechać się, ma być grzeczny, nie płakać, nie krzyczeć. Najlepiej zacisnąć zęby, spiąć całe swe ciało i tak chodzić jak ten cyborg. Najlepiej nie czuć, nie wyrażać się, siedzieć cicho i robić to, co większość.
I tak oto otoczyła go ciężka i gruba skorupa, która nie pozwala dostać się do głębin podświadomości oraz pamięci komórkowej w ciele. A tam zawarta jest cała nasza historia. Tam jest PRAWDA o nas samych. Tam jest też nasz siła i moc.
GDZIE JEST SIŁA I MOC?
Dopiero wróciłam z warsztatu szamańskiego Wędrówka Bohatera. Właśnie tam miałam możliwość skonfrontować w Sobie dwie jakości: piękne ideały, cechy Bohatera oraz ogromną siłę i moc Demona.
KTO TO JEST BOHATER?
To nasza jasna strona, światło. To góra, niebo. To energia męska w nas. To nasze marzenia, ideały, wartości.
KTO TO JEST DEMON?
To nasza ciemna strona. To ciemność. To ziemia. To energia żeńska w nas. To właśnie w naszym cieniu znajdziemy ogromną siłę i moc. Cudowny Bohater w nas nie da rady ruszyć z miejsca bez energii i mocy Demona.
KOMU ZALEŻAŁO NA ODEBRANIU MOCY CZŁOWIEKOWI?
Nauczono nas, że Demon to coś złego. Potocznie uważa się, że to jakieś złe moce, siły. Nazywa się zamiennie Szatanem, którego mamy się bać i uciekać gdzie pieprz rośnie, bo nas opęta :-). Wyrządzi krzywdę, zło itp itd.
A to właśnie ta jakość powoduje, że żyjemy, że mamy energię. Uwolniona i zaakceptowana daje poczucie totalnej WOLNOŚCI i połączenia z naturą, z Ziemią. Daje poczucie wyzwolenia z pęt, zacisków w ciele i umyśle. Daje dzikość, pozwala skontaktować się z pierwotną naturą.
Dobrze, gdy te dwie natury, dwie energie połączą się, zrównoważą, dogadają. Nastaje równowaga i harmonia. Wszak jedna bez drugiej to rozdzielenie w nas, to zaprzeczenie, to walka w nas. To brak akceptacji, poczucia własnej wartości, brak podstawy i fundamentu istnienia w prawdzie. Wtedy można manipulować człowiekiem. A sam człowiek żeby żyć nakłada maski, udaje. I tak jest słaby, bo zaprzecza sile Demona (ze strachu wynikającego z przekonań), dodatkowo słabnie żyjąc w ciągłym dostosowywaniu się i udawaniu przed światem, ale przede wszystkim przed samym Sobą.
Wszystko w środku aż się gotuje, często bardzo boli. I tak trwamy latami aż do wycieńczenia organizmu.
Nie będę dziękować Mario Wisniewski, bo On i tak wie, że jest zajebisty haha, ale powiem, że robi kawał dobrej roboty. Polecam ten warsztat każdemu i choć było bardzo ciężko dla mnie, przeżyłam. I jestem dumna z Siebie.
ODKRYŁAM, ŻE CIEŃ WCALE NIE JEST STRASZNY, JEST ZAJEBISTY – mówię Wam hahaha.
I do tego jeszcze taka MOC w nim że hej
I WOLNOŚĆ.
I DZIKOŚĆ
Zadziało się wiele we mnie. O szczegółach napiszę wkrótce.
Która Wam się lepiej podobam haha?
———————————————————————————–
Droga Kobieto, jeśli chcesz, aby ta wiadomość dotarła również do innych Kobiet, jeśli podobał Ci się tekst albo w jakiś sposób pomógł Ci – proszę udostępnij :-).
Życzę, abyście dotarły do swej Siły, Mocy, Energii Życia i Kreacji, Małgosia <3

Leave a Reply