🌵🌻🌈💦🌊🌬🍲🍨🍖🍟🏊♂️🏇🏄♀️🏘🏡 BO W ŻYCIU CHODZI O TO ŻEBY ŻYĆ 🥂🍾🍹⛷🏋️♂️🤾♀️🤸♂️🚴♂️🚣♀️🤽♀️
Od jakiegoś czasu przyglądam się życiu, otoczeniu, ale przede wszystkim Sobie.
Chodzi o temat oczyszczania się i pracy ze Sobą.
Wszyscy teraz się oczyszczają na wszelakie sposoby, uzdrawiają siebie, całe rody. Ja też to robię. To dobrze i pięknie, bo taki mamy czas teraz. Wibracje Ziemi się podniosły i trza trochę przefiltrować i przewibrować nasze ciała, żeby dały radę wytrzymać tak wysokie wibracje i żeby dostosować się i dostroić.
Ale ….
Ważne jest, aby nie zagubić się w tym całym czyszczeniu i żeby nie zabrnąć w tak zwany ślepy zaułek. I to właśnie ostatnio obserwuję.
Piszę o tym, gdyż taki przystanek, zebranie myśli i zwerbalizowanie ich pomaga mi bardzo, a może i ktoś skorzysta, przy okazji.
Często tak się przejmę rolą, że zaczynam wchodzić w mentalność ofiary podczas czyszczenia. Dopływają przeróżne emocje, uruchamiają się programy rodowe, podświadomość szaleje, a Ja w tym młynie. I żeby nie zatracić się w tym i nie wejść w ofiarę i nie nasycać się niepotrzebnie emocjami, po prostu odpinam, wyoddycham, wypłaczę, wykrzyczę, wytrę nosa (czerwonego kulfona raczej hahaha), zarzucę włosami – przy okazji wyrzucając z nich i z głowy co zostało, przysiądę, rozejrzę się wokół i ZACZYNAM ŻYĆ.
Właśnie gotuję fasolkę po bretońsku dla najbliższych (jeszcze z czerwonym kulfonem), ale cieszę się już teraz jak dziecko. Jestem TU I TERAZ. ŻYJĘ. Napełniam ten garnek Miłością i dobrą energią. O kawusię też sobie zaparzyłam. I jest pączuś, a nawet dwa albo i trzy. A i jeszcze trzeba ogarnąć dom przed wyjściem, biorę szczotkę, zamiatam i śpiewam pod nosem, zerkając za okno i podziwiając słońce i budzący się świat do życia.
A przed chwilą ryczałam i odpinałam traumy rodowe. Tylko przez chwilę, Tylko na moment. A życie toczy się dalej.
bo…
W ŻYCIU CHODZI O TO ŻEBY ŻYĆ
ŻEBY BYĆ SZCZĘŚLIWĄ
ŻEBY DOŚWIADCZAĆ TU I TERAZ
bo …
Tylko w TU I TERAZ jest prawdziwe życie.
Nie w przeszłości, ani w przyszłości.
Przyszłość i przeszłość to MARTIX. To ułuda. I tu są traumy i doświadczenia.
W TU I TERAZ nie ma nic. TU I TERAZ jest CZYSTE.
Nie wiem być może te całe oczyszczanie nie ma sensu, bo wracam do przeszłości i tarzam się w niej, w oczekiwaniu na lepszą przyszłość?
Może kiedyś tak zagoszczę w TU I TERAZ, że nie będę musiała nic czyścić?
Tak teraz do mnie to przyszło.
🍀🌞🌺 Pozdrawiam Was z Miłością, Małgosia 🌺🌞🍀
Mamy taką zamkniętą grupę Kobiet na FB. Jeśli któraś z Was poczuje, że chce tam być razem z nami, to zapraszam. Jest fajnie. Mamy krąg wirtualny, ale energia nie ma ograniczeń, więc możemy sobie przesyłać nawzajem, dawać, brać, być.
Grupa nazywa się: Słowianka budzi się – gimnastyka dla kobiet. https://www.facebook.com/groups/1819927791590991/?ref=bookmarks

Leave a Reply