WYKASTROWAŁAM GO CZY NIE WYKASTROWAŁAM?
Ja swojego wykastrowałam, ale już dawno oddałam mu jaja hahha. I takie oto karteczki znajduję rano przy kominku. Tylko zapałka potrzebna, nic więcej. I ogień wypełni nasz dom. Ogień. Energia męska. Fajnie.
To nie było takie proste. Wszak wykastrować jest łatwiej, ale potem odwrócić i przywrócić zwykły porządek rzeczy trudniej nieco. Ale się da :-).
Wiele razy w momentach kryzysowych, choć pokusy były, nabierałam wtedy sił i WIEDZIAŁAM, że się uda. Że wytrzymam, wytrzymamy. Skupiałam się wtedy tylko na tym, aby mieć WIARĘ i MOC. Moc dla Siebie i Męża. I WIEDZIAŁAM, że pójdziemy do przodu. I to ta WIEDZA, taka niezłomna, i WIARA, i UFNOŚĆ pomogły mi/nam.
I otrzymywałam wtedy wiele bardzo intratnych propozycji pracy, choć rzuciłam swoją też bardzo intratną posadę w korporacji. Te propozycje były dużo bardziej intratne niż moja dotychczasowa praca i dlatego kusiło. Ale wytrzymałam.
To nie oznacza, że Kobiety mają rzucać pracę. To była MOJA droga akurat.
I choć każda Kobieta ma swoją, to jednak energie w korporacjach są męskie, niestety i Kobietom trudniej wtedy, jeśli chodzi o zmiany. Czasem nawet zmiany są niemożliwe, bo męski świat jest wymagający, twardy i niezłomny. Często Kobiety w nim są na usługach patriarchatu, choć wydaje się im, że jest inaczej.
Ostatnio słyszałam historię Kobiety, która opowiadała jak mąż zadzwonił do Niej po stłuczce i nieco wystraszony, zamieszany i zagubiony nie wiedział, co robić. Ustalał z Nią plan. I Kobieta opowiadając to była sfrustrowana i skarżyła się, że to takie proste przecież, trzeba zadzwonić po assistance, zgłosić szkodę itd. I opowiada, jak instruuje męża w tej kwestii, jednocześnie oskarżając go (podświadomie), że nie potrafi sobie z tym poradzić.
Ale jak On ma sobie z tym poradzić? Jak to Ona ma jaja w tym domu. On czuje się niedostatecznie dobry w podejmowaniu decyzji.
I wtedy wyobraziłam sobie Siebie i swojego Męża w takiej akcji. I gdyby On zadzwonił do mnie, żeby zapytać co ma robić, to Ja bym delikatnie i subtelnie, może nieco infantylnie powiedziała, że się nie znam na tym, a w ogóle to mam dużo pracy w kuchni i nie wiem o co chodzi hahha. Kiedyś tak robiłam, jeszcze za czasów kiedy oddawałam jaja.
Obecnie nie ma u nas takich sytuacji. Mąż odzyskał jaja. Podejmuje decyzje. Kieruje. Organizuje. Działa. Ale kierunek nadaję Ja, bo Kobieta tez ma swoją rolę. I wcale nie chodzi o to, żeby być infantylną. To tylko taki przykład, jeden, jak sobie radziłam. Biznesy zaczęły iść. Pieniądze i obfitość też.
Kiedyś też były pieniądze, ale bardzo dużym kosztem dla mnie. Teraz płynie. Bez wysiłku. Bez utraty energii i zdrowia. I bez uszczerbku dla rodziny.
Dlaczego?
Bo wszystko wróciło na miejsce. Nie muszę dbać o bezpieczeństwo finansowe i podstawowe potrzeby. Jeśli zarobię to na kolię albo zbytki. Podstawowe potrzeby w domu zapewnia Mężczyzna.
A co z Kobietami, które nie mają Mężczyzny?
Ano muszą sobie radzić same. Widocznie taka jest ich droga. A na pewno ich wybór. Jeśli czują się z tym dobrze, wszystko jest doskonale. A jeśli nie, to może warto zmienić. Ale na pewno nie użalać się, że Ja sama i taka biedna i tak mi źle z tym. To popadanie w mentalność ofiary. Są dwa wyjścia. Albo jest jak jest i jest GENIALNIE i BOSKO. Albo jeśli jest jak nie powinno być, to trza podjąć decyzję i zmienić obecny stan rzeczy.
Jeśli czujesz, że kiedyś miałaś takiego Super Mężczyznę i w ogóle, a obecnie tak patrzysz na Niego i mówisz: Kurcze kiedyś taki fajny był, a teraz coś mu brakuje – to oznacz JEDNO. Zabrałaś mu jaja. WYKASTROWAŁAŚ Go.
Bowiem żaden Mężczyzna nie ma szans z Kobietą. Jeśli Kobieta zdecyduje, że chce zawłaszczyć tę przestrzeń męską, to Mężczyzna wycofuje się. Na początku walczy, lecz Mężczyzna walczy krótko. Poza gniazdem. Idzie na polowanie i albo upoluje i jest zwycięzcą albo ginie. I tak zawalczy raz i drugi i potem wycofa się. Kobieta zaś walczy inaczej. Ona w gnieździe potrafi rozwiązywać permanentne konflikty i wciąż walczyć, długo, namiętnie i nieprzerwanie.
Aha i jeszcze na koniec. Mój Mąż ma zabronione cackanie się w kuchni czy sprzątanie w domu, pranie itp. Chyba, że Ja tak zdecyduję i potrzebuje Jego pomocy. Tak jak i w męskim działaniu. Czasem przecież umyję samochód, bardzo rzadko i wyjątkowo, ale poradzę sobie. Oczywiście w myjni, gdzie obsłuży mnie inny Pan, ale zrobię to hahhaha. Paliwo też zawsze mi naleje jakiś Pan, nawet w godzinach późnych nocnych, kiedy to już nie ma Pana obsługującego, ale zawsze się jednak jakiś znajdzie. Energia Żeńska ma OLBRZYMIĄ MOC hahhaa.
Pozdrawiam z Miłością, Małgosia <3
I ODDAJCIE JAJA SWOIM MĘŻCZYZNOM, a o wiele prościej będzie się żyło wszystkim. I świat znormalnieje.

Leave a Reply