Wczoraj jechałam samochodem w ciemnościach we mgle. Dzień był wyjątkowy i magiczny. Cały spowity we mgle.
Świat jakby zatrzymał się dla mnie. Bardzo mistyczne przeżycie. Spróbuję choć trochę oddać słowami to, co się zadziało, pomimo, że nie jest to łatwe dla mnie.
Kiedyś często używałam terminu: “poruszam się jak dziecko we mgle”. Miałam wówczas na myśli pewnego rodzaju nieporadność dziecięcą, ale też w połączeniu z dziecięcą ciekawością poszukiwań, zaufaniem i naiwnością, ale taką dziecięcą – pozytywną.
Wczoraj doświadczyłam “Kobiety we mgle”. Jak już wspomniałam było to bardzo mistyczne doświadczenie. Już od samego rana, jak tylko spojrzałam przez okno, zadziwiła mnie aura. Tajemnicza, nieco mroczna, ale też spokojna i “zatrzymana”. Nie umiem znaleźć właściwego określenia, ale związane jest to z jakimś zatrzymaniem się, chyba w TU I TERAZ.
Tak. W Tu i Teraz.
Dominowało poczucie bezpieczeństwa/zaopiekowania, ale co istotne, też niesamowita ENERGIA i MOC. I ta energia była konsekwencją ZATRZYMANIA w TU I TERAZ. Uświadomiłam sobie, że nie rozpraszając uwagi na zbędne myśli, zbędne obserwacje, koncentruję energię, zbieram ją.
Gdyby nie podróż wieczorna do Giżycka na zajęcia może doświadczenie pozostałoby nieuświadomione. To właśnie ta podróż w samochodzie pozwoliła mi na dokonanie uświadomienia BYCIA W TU I TERAZ.
Byłam tylko JA, samochód, dwa białe pasy po bokach na jezdni i 100 metrów przede mną. Reszta była niewidoczna. Czułam się jakbym była otulona RZECZYWISTOŚCIĄ TU I TERAZ.
Tak. 🌹 OTULONA W TU I TERAZ 🌹 To jest doskonałe określenie.
Otulona i zaopiekowana/bezpieczna. Wyostrzone zmysły. Nie może nie jest to dobre określenie. Zmysły były w GENIALNEJ, IDEALNEJ OBSERWACJI. Obserwacji TU I TERAZ.
Od lat nie czułam bardziej, że NAPRAWDĘ ŻYJĘ‼️
Doświadczenie koncentracji energii powoduje SIŁĘ SPRAWCZĄ. Czułam SPRAWSTWO. Nawet zajęcia z gimnastyki przebiegały inaczej niż zwykle. Choć krąg za każdym razem jest inny i wyjątkowy, a ten właśnie był wyjątkowy pod względem SPRAWSTWA. Zajęcia były dużo krótsze niż zwykle, lecz bardzo OBFITE. Czułam energię SPRAWSTWA, dobrze wykonanej pracy, tak na 100%, tak do końca końców, lecz bez osiągnięcia punktu przesycenia. Tak IDEALNIE.
Czułam też ogromną PRZESTRZEŃ. Kiedy Kobiety mówiły intencje, miałam wrażenie, że są jakby w innym wymiarze, gdzieś w przestrzeni, nie do końca znanej mi, ale doświadczałam jej, bardzo. Gdzieś daleko, a jednocześnie blisko.
Kiedyś doświadczyłam podobnej SIŁY SPRAWCZEJ, wynikającej z koncentracji energii, podczas łamania strzały szyją. Ale było to nieco inne doświadczenie, bardziej z tej ziemi, mniej mistyczne.
Strzałę łamałam wielokrotnie. Przeprowadzałam przez to doświadczenie wielu ludzi. Ale nie tym razem. Zawsze łamałam strzałę w pomieszczeniu, opierając grot strzały o ścianę, równą powierzchnię. Tym razem było inaczej. Stałam na krzywej 🙂 ziemi, przed krzywym drzewem, a wokół mnie dużo ludzi i kamera. Spróbowałam dać krok na przód, tak jak robiłam zwykle, ale strzała była zbyt twarda. Zrobiłam jeszcze jedną próbę, ale wtedy poczułam ból w gardle, a konkretnie w miękkim miejscu pod krtanią, gdzie opiera się ostrze strzały.
Wtedy zorientowałam się, co się dzieje i dlaczego nie mogę SPRAWIĆ, aby strzała pękła, jak zapałka, jak zwykle to bywało.
Już się pewnie domyślacie :-). Moje myśli skupione były na krzywej ziemi i drzewie, na ludziach, którzy się gapią na mnie. Brak koncentracji myśli, spowodował odpływ energii. Bo przecież strzałę łamię się nie siłą fizyczną, a SIŁĄ WOLI.
Życzę Sobie i Wam Kochani, z całego serca, zanurzania się w TU I TERAZ jak najczęściej, bo tylko “TAM” jest
* PRAWDZIWE ŻYCIE, pozbawione czasu tak naprawdę oraz
* SIŁA SPRAWCZA i
* ENERGIA ŻYCIOWA
🌺 Pozdrawiam z Miłością, Małgosia

Leave a Reply