Górny Świat (Pravi), świat Bogów, świat naszych myśli i intencji. Więcej o nim przeczytasz tutaj: https://www.facebook.com/MetamorphosisPoland/posts/1765634120251616
JAK ĆWICZENIA GÓRNEGO ŚWIATA WPŁYNĘŁY NA MOJĄ RÓWNOWAGĘ ŻYCIOWĄ?
Obecnie w grupie zamkniętej jesteśmy w trakcie darmowego programu 27 dni I 27 ćwiczeń. Kiedy rozpoczęły się ćwiczenia z górnego świata w pozycji koguta, czyli na jednej nodze, kobiety pisały, że mają problem z utrzymaniem równowagi. Stąd wzięła się inspiracja, aby napisać o mojej podróży przez górny świat.
Możesz dołączyć do nas, do grupy zamkniętej. Link: https://www.facebook.com/groups/1819927791590991
Szczegóły darmowego programu: https://www.facebook.com/Metamorph…/posts/1954818877999805
Górny świat oprócz tego, że daje niesamowitą równowagę życiową, wzmacnia także pewność siebie, czyli pewność myśli, podejmowanych decyzji i działań. W ciele fizycznym objawia się to pewną, stabilną i taką “królewską” postawą ciała. Nie ma to nic wspólnego z pychą czy wywyższaniem się, a z wewnętrzną mocą. Choć ego, mimo wszystko, warto mieć cały czas w świadomości. Ja przynajmniej tego pilnuję, żeby korona na głowie nie poprzewracała w niej
.
U mnie ta równowaga i pewność w ciele rozpoczęła się od otworzenia się odcinka piersiowego, który kiedyś był zapadnięty, schowany. Już sama zmiana postawy ciała ma wpływ na naszą energię, psychikę, na nasze myśli i działania, na nasze życie. Odcinek piersiowy otwiera się podczas każdego ćwiczenia gimnastyki słowiańskiej. Dobrze, jeśli zwracamy uwagę na technikę ich wykonywania i szczegóły, bo jak to się mawia “diabeł tkwi w szczegółach” i czasem nawet bardzo niewielka zmiana wykonywania ćwiczenia powoduje, że efekty się zwielokrotniają i są odczuwalne od razu.
Kolejny etap to było wzmocnienie kręgosłupa oraz miednicy/bioder i nóg. To wszystko wzmacniają właśnie ćwiczenia z górnego świata, szczególnie te na jednej nodze, czyli w pozycji koguta, a zwłaszcza te ze skłonem w kogucie. Właśnie te ze skłonem w kogucie (G4,5 i 6) są na początku najtrudniejsze, ale też najbardziej wzmacniające, choć pozostałe też swoje robią.
Ćwiczenia na dwóch nogach pozwalają wyciągnąć czubek głowy i kręgosłup. Niektóre kobiety dzięki temu rosną o parę centymetrów. Pączek dodatkowo wzmacnia plecy i barki. A jak mocniejszy kręgosłup i ciało, to i rośnie równowaga oraz pewność.
Ćwiczenia na jednej nodze bez skłonu są nieco łatwiejsze od tych ze skłonem, lecz nie mniej ważne. To właśnie one dają podstawę do pójścia dalej. Najpierw warto nauczyć się i rozpoznać, jak ciało reaguje właśnie na te ćwiczenia (G3, 7 i
. Zaobserwuj, najlepiej w lusterku, stojąc bokiem do niego, czy Twoja postawa jest wyprostowana. Tutaj często zdarza się, że kobiety pochylają do przodu kręgosłup piersiowy, czyli jakby załamują się w talii i przenoszą ciało od pasa w górę w przód. To ułatwia im utrzymać równowagę, ale przez to nie pracujemy z ćwiczeniem tak jak potrzeba, a i rezultatów nie będzie wówczas. Jest to postawa zachowawcza, aby nie skontaktować się z brakiem równowagi nie doznać “porażki”. Już samo załamanie ciała w pasie powoduje, że rozdzielamy się jakby na dwie części: górę i dół. A to powoduje, zamiast dotarcie do równowagi i harmonii, jej zakłócenie. Ja to porównuję do wzięcia tabletki na ból głowy albo do życia na powierzchni, bo jest łatwiejsze i nie wymaga konfrontacji z nieznanym czy nieprzyjemnym czasem. Często przyjmujemy tę postawę zupełnie nieświadomie. Także zachęcam spójrz w lustro i zobacz.
Ważne jest, aby w ćwiczeniach ze skłonem w kogucie (G4,5 i 6) nie rezygnować w momencie, gdy traci się równowagę, a cierpliwie, powoli i w uważności wchodzić w ćwiczenie i wychodzić z niego – pomimo porażek, czyli utraty równowagi. Mamy taką tendencję, aby nie przyznawać się do porażek, nie widzieć ich i szybko o nich zapominać (czasem rozkoszujemy się nimi – będąc w mentalności ofiary). Mamy też tendencję, aby zachować je w tajemnicy, żeby najlepiej nikt się o nich nie dowiedział. Takim dobrym przykładem jest, kiedy potkniemy się i osuniemy ze schodów lub przewrócimy. Pierwszym odruchem jest rozglądnięcie się wokół, czy oby nikt mnie nie widział. I taką właśnie tendencję mamy podczas wykonywania ćwiczeń na równowagę. Chcemy jak najszybciej w nie wejść i wyjść z niego, aby tylko nie dopuścić do utraty równowagi i ośmieszenia się przed otoczeniem lub samą sobą. Zawsze zachęcam tu kobiety, aby podpierając się przy zachwianiu, ciągle wracały do pozycji i nie lękały się “porażki”, a wchodziły w tę “porażkę” i rozpoznały ją, oswoiły i w konsekwencji ją rozpuściły. Wówczas przychodzi taki czas, że to JA DECYDUJĘ CZY BĘDĘ MIAŁA RÓWNOWAGĘ W ĆWICZENIU, a co za tym idzie i w życiu.
Warto też zauważyć, że to właśnie podczas dłuższego bycia w skłonie, stojąc na jednej nodze, to właśnie wtedy jest moment nabierania mocy w ciele. Więc jeśli wykonujesz dla przykładu G6, postaraj się być w skłonie do końca, czyli do całkowitego złożenia pączka. Dopiero potem nie spiesząc się, w spokoju, zachowując równowagę wychodź z ćwiczenia.
Doszłam do takiego punktu, gdzie to ja decyduję o równowadze w ćwiczeniu, ja decyduję o tym czy się zachwieję czy w pewności i spokoju wejdę w nie i wyjdę z niego. Bardzo mi się podoba ten stan i życzę Wam drogie kobiety doświadczenia takiego stanu oraz mocy, równowagi życiowej i pewności.
Jest to niebywały stan, który pozwala na BYCIE SOBĄ. Masz wtedy tyle mocy, że już nie musisz się upodabniać, zadowalać, udowadniać czy alienować lub budować ochronną “skorupę”. Po prosty JESTEŚ. JAM JEST.
Zapraszam do Szkoły Metamorphosis, w której możesz skorzystać z warsztatów podstawowych z gimnastyki słowiańskiej, ale możesz też pójść dalej, jeśli będziesz miała taką potrzebę. Szkołę można skończyć jako Instruktorka Gimnastyki Słowiańskiej lub/i jako Słowiańska Kapłanka Miłości. Pracujemy z gs i tantrą. Energia seksualna to podstawowa energia życiowa. Uczymy się jak z niej korzystać, aby odmładzać się i uzdrawiać, zamiast tracić ją i osłabiać siebie oraz ród.
O szczegółach szkoły przeczytasz tutaj: https://metamorphosis.gs/zostan-instruktorka/
Aktualne warsztaty: https://sklep.metamorphosis.gs/
Pozdrawiam i życzę cudownych przeżyć podczas ćwiczeń górnego świata, w nabieraniu mocy i równowagi życiowej, Gosia 