W jakiej energii ćwiczysz gimnastykę słowiańską

JAK ROZPOZNAĆ W JAKIEJ ENERGII ĆWICZYSZ GIMNASTYKĘ SŁOWIAŃSKĄ?
Kobiety często pytają ile razy w tygodniu ćwiczyć gimnastykę, o jakiej porze dnia najlepiej, ile powtórzeń robić?
Zawsze odpowiadam standardowo: “jak czujesz”, ale chciałabym rozwinąć nieco ten temat.
Pytanie to pojawia się praktycznie zawsze podczas warsztatów, gdyż jesteśmy od najmłodszych lat wychowywane w schematach matriksowych, a matriks funkcjonuje w energii męskiej. Pytanie to już samo w sobie jest w energii męskiej, acz to jest dobre pytanie, wszak jak to się mówi nie ma złych pytań. Dzięki temu, że pytamy poszerzamy świadomość.
************************************************************
Jaka jest różnica między energią żeńską i męską?
Kobieta czuje, jest w ciele, ze swej natury wchodzi głęboko w podświadomość. Czuje, widzi więcej i głębiej, ale przede wszystkim czuje. Ma intuicję, o ile nie zagłuszy jej męski tryb życia. Kobieta w swej naturze płynie, ale też rozlewa się i bez wspomożenia energią męską może pojawić się chaos, więc najlepiej kiedy jest równowaga tych dwóch energii w nas. Równowaga energii oznacza, że kobieta posiada 70% energii kobiecej i 30% energii męskiej. I wtedy jest w harmonii. Wówczas płynie, ale nie rozlewa się, jest w korycie swej rzeki. Kobieta to też subtelność i delikatność. To miękkość. Kobieta rozkwita, jeśli nigdzie się nie spieszy, jeśli ma czas dla siebie, jeśli działa zgodnie ze swoim naturalnym rytmem oraz rytmami natury. Kobieta jest związana z ziemią, dlatego naturalne rytmy natury wyznaczają jej cykle i działania. Jeśli jest inaczej gubi się i słabnie, traci urodę i zdrowie. Zamiast rozkwitać jak kwiat, więdnie i usycha. Kobieta jeśli jest w rozluźnieniu, jest w swej mocy. W napięciu traci siły i witalność. W napięciu nie może ani przyjmować, ani obdarowywać.
Mężczyzna jest korytem rzeki lub też porównuje się go do żyły, która trzyma krew, pozwala jej płynąć i dostarczać tlenu. Zatem to kobieta karmi, poi i nasyca mężczyznę, ale bez jego pomocy rozleje się i cała energia pójdzie gdzieś w siną dal. Mężczyzna osiąga cele, ale najpierw ważne jest dla niego, aby to uporządkować i zorganizować, zrobić plan. Mężczyzna działa planowo, schematycznie, systematycznie. Organizuje, planuje, zarządza. Potrzebuje kontroli i szybkich efektów swoich działań. Mężczyzna najlepiej funkcjonuje jeśli posiada równowagę energii męskiej i żeńskiej, czyli posiada 70% energii męskiej i 30% żeńskiej. Inaczej stanie się surowym, apodyktycznym, autorytarnym despotą. Kobieta zaś w nadmiarze swej energii kobiecej będzie “rozmemłana” hahha – tak mi to słowo tu pasuje.
Kobieta nie może dobrze funkcjonować bez męskiego, a mężczyzna bez kobiecego.
*****************************************************************
Wracając do pytania w jakiej energii ćwiczysz gimnastykę?
Jeśli masz cel, zakładasz, że zrobisz ileś powtórzeń, zmuszasz się do codziennych, systematycznych ćwiczeń, jeśli ćwiczysz w napięciu, w kontroli czasu to jesteś w męskim bardziej niż w kobiecym. Jeśli ćwiczysz zadaniowo, wyciskasz, aby dojść do jakiegoś celu, czyli z mentalu zamiast serca i ciała – to ćwiczysz w energii męskiej. Jeśli walczysz ze sobą, rywalizujesz ćwicząc, to jesteś w męskim. Jeśli chcesz coś udowodnić, zwyciężyć, zawalczyć, jesteś w męskim.
Jeśli natomiast ćwiczysz dla przyjemności, jesteś w tym czasie w swoim rytmie, w uważności, w sobie, w swoim ciele, czujesz co dla ciebie jest dobre, jesteś dla siebie dobra, z miłością i miękkością podchodzisz do siebie i ćwiczeń, płyniesz – to ćwiczysz w kobiecym. Jeśli jesteś głęboko, a nie na powierzchni jesteś w kobiecym. Jeśli jesteś podczas ćwiczeń w kontakcie z sercem i łonem, jesteś w kobiecym. Oczywiście zawsze ze szczyptą męskiego (maks 30%), aby w ogóle coś zrobić, a nie tylko myśleć i marzyć o tym, żeby poćwiczyć.
*****************************************************************
Zatem jak ćwiczyć gimnastykę?
Najlepiej ćwiczyć jak czujesz, nie jak trzeba albo jak ktoś ci powie. Każda odpowiedź sugerująca, będzie dobra dla osoby, która sugeruje. Poczuj, co dla Ciebie jest dobre. Weź pod uwagę ile masz czasu, kiedy o jakiej porze dnia możesz się wyizolować, wyciszyć (szczypta energii męskiej), inaczej będziesz w chaosie i istnieje możliwość, że nie zrobisz nic w tym temacie 🙂. Po prostu bądź dobra dla siebie i czuj. Tak jest najlepiej. Ja miałam okresy, kiedy ćwiczyłam codziennie, ale też takie kiedy nie ćwiczyłam cały tydzień albo takie kiedy bardzo nieregularnie to robiłam. Wszystko jest po coś. Płyń. Czuj. Miłuj siebie.
Zatem ćwicz w uważności i miłości do ciała, ćwicz sercem i ciałem, nie mentalem.
Czasem można trochę “przycisnąć”, a nawet trzeba, żeby ciało popracowało, ale tak właśnie z umiarem, łagodnością, uważnością, bez pośpiechu, bez nacisku, przesady, zobowiązania wobec siebie.
********************************************************************
Życzę Wam Kobiety przyjemności i rozkoszy podczas ćwiczeń, Małgosia 🧜

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *