Kobieta we mgle

Wczoraj jechałam samochodem w ciemnościach we mgle. Dzień był wyjątkowy i magiczny. Cały spowity we mgle.  Świat jakby zatrzymał się dla mnie. Bardzo mistyczne przeżycie. Spróbuję choć trochę oddać słowami to, co się zadziało, pomimo, że nie jest to łatwe dla mnie. Kiedyś często używałam terminu: „poruszam się jak dziecko we mgle”. Miałam wówczas na …

Wygłodzona dusza kobiety (3 części)

Była raz sobie biedna sierotka, która nie miała butów. Gdzie się tylko dało, zbierała gałganki i w końcu uszyła sobie parę czerwonych trzewiczków. Były toporne i niezgrabne, ale kochała je nade wszystko, bo dzięki nim czuła się jak bogata dama, chociaż całymi dniami aż do zmroku musiała chodzić po ciernistym lesie, żeby znaleźć coś do zjedzenia.

Natura życia i śmierci

Ostatnio często pojawia się w moim życiu temat śmierci. Nie chodzi o śmierć w dosłownym i znanym nam znaczeniu, ale o śmierć jako aspekt natury Życia – Śmierci – Życia.  W naszym pojmowaniu śmierć jest czymś złym. Ostatnio na warsztatach jedna Kobieta, jak usłyszała, że biały kolor muliny do zaplatania bransoletki oznacza śmierć, ale w …

Na wkurw

Ciało i krew, nieprzerwane cykle wypełniające i opróżniające czerwony wazon brzucha, pozwalają kobiecie rozumieć w sposób fizyczny, emocjonalny i duchowy, że wszystko, co w jednej chwili sięga zenitu, musi później zaniknąć i obumrzeć; a z tego, co pozostanie, życie narodzi się jeszcze raz, nieoczekiwanie, z nadprzyrodzonej przyczyny, po to, by znów się pogrążyć w nicości i począć się od nowa w pełnej chwale.