Author: admin34

  • Umarłam za życia

    Umarłam za życia

    🦜 SKŁADAM POKŁON MATCE ZIEMI 🦜

    Na załączony zdjęciu niniejszym to czynię. W choreografii z tańca orientalnego Dolny Świat 6 krąg – Winorośl – ćwiczenie z Gimnastyki Słowiańskiej.

    Stojąc pod prysznicem pomyślałam: gdybym jeszcze mocniej dotknęła tych emocji, tej części mnie, nie dałabym rady, chyba bym umarła. I nagle przyszło olśnienie!. No i bardzo dobrze! Głębokie dotknięcie wnętrza, tak do samego końca, powoduje uzdrowienie. A śmierć starego powoduje powstanie przestrzeni na nowe. Śmierć = Życie = Śmierć = Życie …….. 

    Uzdrowienie tej części Siebie następuje przy pełnej świadomości i akceptacji tego stanu i emocji. Potem także pełne wybaczenie Sobie i Innym, których spotkałam na swojej drodze i których dotyczyła ta część mnie. Przewinęło się we mnie jak film mnóstwo sytuacji z przeszłości. 

    POCZUŁAM – do głębi

    ZAAKCEPTOWAŁAM – w 100%

    WYBACZYŁAM – Sobie i Innym

    UKOCHAŁAM- Siebie i Innych, ten stan i emocje, wysłałam MIŁOŚĆ prosto z serca

    UZDROWIŁAM – tak w podsumowaniu wyglądał proces uzdrawiania

    Jadąc samochodem i wypłakując tą malutką Małgosię, bezradną, gorszą, nic nie wartą, nie umiejącą, zawstydzoną i upokorzoną, mimo naprawdę bardzo nieprzyjemnego stanu, czułam jakby schodziły ze mnie kolejne kilogramy. Jakbym ważyła z 5 kg. mniej. Do tego energia zaczęła jakoś wyraźniej krążyć w ciele. I jakby moje ciało uwolniło się i otrzymało jakąś dodatkową wewnętrzną przestrzeń. 

    Czułam, że dzieje się coś bardzo ważnego i przełomowego we mnie. Chyba nigdy w życiu tak mocno i głęboko nie dotknęłam SIEBIE. Mimo dużego dyskomfortu, czułam szczęście i radość. Jakaś ambiwalencja, ale tak było – bardzo źle i bardzo dobrze jednocześnie. 

    I ten stan właśnie nazwałabym HARMONIĄ/RÓWNOWAGĄ. 

    Czyli jakby wyzerowanie się. Jak na osi jest źle na -100 i dobrze na +100, to wynik daje 0. To jest właśnie stan IDEALNEJ RÓWNOWAGI.

    Uświadomiłam Sobie swoją dotychczasową PYCHĘ oraz jednocześnie przyszła wielka POKORA. I to samo PYCHA na -100 i POKORA na +100, co daje 0. 

    Powstaje stan BŁOGOSTANU i BEZRUCHU. Daje on wielką MOC i dużo ENERGII. Można się naładować na maksa wtedy. 

    Taniec. Taniec. Taniec. On mój najlepszy ostatnio NAUCZYCIEL I TERAPEUTA. Dzięki niemu mogłam skontaktować się z tą częścią Siebie o której naprawdę nie miałam pojęcia. Zobaczyłam jak NAPRAWDĘ wyglądało dotychczasowe życie. Mała Małgosia, która była głęboko schowana, nie chciała się ujawnić za żadne skarby. I całe życie była Wielką Małgosia, która odnosiła sukcesy, była mądra, inteligentna, czasem najmądrzejsza. Widziała i wiedziała wszystko i dziwiła się, jak inni mogą tego nie wiedzieć. No mogą, bo są gorsi, głupsi i słabsi. 

    Tak było za czasów korporacyjnych. I co zaskakuje, że wtedy wydawało mi się, że byłam empatyczna, wyrozumiała i szanowałam ludzi. Na zewnątrz tak to wyglądało, ale to tylko kamuflaż, żeby nie odkryć, co niechciane i ciężkie. 

    Od jakiegoś już czasu mam takie obserwacje, że wewnątrz nas jest dokładnie odwrotność tego, co na zewnątrz. Oczywiście im większa świadomość i praca ze sobą, tym mniej tej ambiwalencji. Świadomość/mental/ego sprytnie kamuflują, aby nie poczuć i nie dokopać się do Podświadomości.

    Dla przykładu:

    Jeśli ktoś jest na zewnątrz agresywny, w środku boi się jak cholera. 

    Jeśli na zewnątrz jest dumny i wyniosły, wewnątrz jest malutki i zakompleksiony.

    Jeśli na zewnątrz jest odważny, wewnątrz czai się bezradny, strachliwy chłopiec czy dziewczynka.

    Jeśli na zewnątrz śmieje się, wewnątrz kryje się wielki smutek.

    Jeśli na zewnątrz jest łagodny, wewnątrz jest dużo złości z którą nie chce się skontaktować i wyrazić jej. 

    Pozdrawiam, Mała Wielka Średnia Wyzerowana Małgosia 🌷🦜

  • Wampiry energetyczne, czyli co?

    Wampiry energetyczne, czyli co?

    Wczoraj jedna Kobieta spytała mnie o wampiry energetyczne. 

    Napiszę co o tym sądzę. Jeśli ktoś miałby coś ciekawego do dodania, uzupełnienia albo chciał się podzielić w tym temacie, zapraszam do komentowania. 

    Co prawda temat nie jest bezpośrednio związany z gimnastyką słowiańską, ale dotyczy nas kobiet również i dlatego postanowiłam napisać o tym.

    Niektóre teorie powiadają, że prawie każdy człowiek jest wampirem energetycznym. 

    DLACZEGO?

    Ponieważ mamy dzisiaj takie deficyty energetyczne, że tylko patrzymy co tu komu, aby się wzmocnić choć nieco, choć na chwilę. 

    Z CZEGO WYNIKAJĄ DEFICYTY?

    A ze stylu życia ogólnie nazywając. Kilka przykładów:

    – brak lub słaby kontakt z naturą. Wychodzimy z pudełka, wsiadamy do pudełka, jedziemy do pudełka i wracamy pudełkiem do pudełka. I tak w koło, całymi dniami czasem. 

    – brak ruchu, który zastępujemy siedzeniem przed kompem, telewizorem itp. – właśnie i Ja to niniejszym czynię. 

    – bezsensowne tracenie energii seksualnej, czyli energii życiowej.

    – nadmierne emocje i przeżywanie Matrixa, zamiast obserwowanie go. 

    – nadmierne obżeranie się, szczególnie śmieciowy jedzeniem. Choć dzisiaj trudno o zdrowe, nawet warzywa są mocno nawożone i pryskane. Ale z niewielkimi ilościami, nawet śmieciowymi, organizm sobie poradzi, z nadmiarem zaś niekoniecznie. 

    – traumy rodowe, blokady energii w ciele, brak przepływu w czakrach.

    – I tak siadamy przez telewizorem i słuchamy wiadomości telewizyjnych i emocjonujemy się, potem wszystkim opowiadamy o tym, osądzamy. Wtedy tracimy energię. 

    – Czytamy energochłonne teksty, osądzające, negatywne, często przesiąknięte nienawiścią i fanatyzmem.

    – Spieramy się o swoje racje, bo racji może być wiele, ale moja jest mojsza i lepsza i prawdziwsza. 

    – Uprawiamy niewłaściwie seks. Nie na próżno każda religia świata mówi o wstrzemięźliwości i seksie tylko dla prokreacji. No chyba, że umiemy seks nr 2, który polega na wymianie, zapładnianiu energii seksualnej i powoduje nasz rozwój, a także daje nam dużo siły, energii, mocy i zdrowia.

    JAK SIĘ CHRONIĆ?

    Dbać o Siebie. 

    W miarę możliwości nie tracić energii seksualnej. 

    Być w SOBIE. 

    Być jak najbardziej wolną i niezależną. 

    Być bardziej obserwatorką aniżeli uczestniczką tego teatru matrixowego.

    Pracować nad energetyką ciała, uruchomieniem czakr i przepływu energii w ciele.

    Pracować z rodem, odpuszczać i rozpuszczać blokady w ciele. 

    Większość ludzi, gdy pobierają energię od innych, robi to nieświadomie. Tylko naprawdę nieliczni potrafią i robią to w sposób świadomy. 

    Tak mi przyszło, że może największymi wampirami jesteśmy sami dla siebie. Właśnie decydując się na taki a nie inny tryb życia, takie a nie inne doświadczanie i odczuwanie życia, kreację życia, także myślenie. I wampirów nie trzeba.

    ❗️WAŻNE❗️

    Żeby nie bać się wampirów energetycznych. Pamiętając o tym, że to czego się boimy albo dajemy temu uwagę, przyciągamy. Strach wzmacnia to czego się boimy, przyciąga do nas. 

    Zgodnie z zasadami fizyki kwantowej stwarzamy swój wszechświat. Myśli i wyobraźnia to energia. A energia potrafi się materializować i stwarza. E=mC2 – Energia równa się masa/materia razy prędkość światła do kwadratu. Słynne równanie Einsteina. Oznacza, że energia równa się materia i odwrotnie oraz, że można je wzajemnie na siebie przekształcać.

  • Gimnastyka a ciało Kobiety i moc Wiedźmy.

    Gimnastyka a ciało Kobiety i moc Wiedźmy.

    JAKIE CIAŁO KOBIETY?

    Kobieta ma ciało mięciutkie i delikatne, mięciutki brzuszek, uda, pośladki. 

    Kiedyś był szał na brzuch kaloryfer. I kobiety wyciskały na siłowniach te kaloryfery. Teraz może już nieco zmieniła się moda, ale niektóre kobiety nadal to praktykują. No w sumie każda ma inną drogę i doświadczenia, także nie chcę tego osądzać. Po prostu mam taką wrażliwość i akurat podobają mi się te mięciutkie pastedGraphic.png:-). 

    A CO SIĘ KRYJE WEWNĄTRZ?

    Kobieta na zewnątrz jest subtelna i delikatna, mięciutka, a wewnątrz ma MOC WIEDŹMY.

    Właśnie dokładnie to dają ćwiczenia Gimnastyki Słowiańskiej. Wzmacniają mięśnie wewnętrzne ciała, a na zewnątrz ciało pozostaje kobiece i miękkie.

    W przeciwieństwie do mężczyzn, którzy na zewnątrz są twardzi i mają rozbudowane mięśnie zewnętrzne ciała, bo przecież trza drwa porąbać na zimę hahhaa.

    Kiedyś pewna z Instruktorek opowiedziała swoją historię, jak to poszła do swego masażysty, a on ze zdziwieniem w oczach i nie tylko wykrzyknął: 

    – A co się z Tobą stało?!!!

    Zapytała:

    – Ale o co chodzi, nie rozumiem? Też zdziwiona i nieco przestraszona. 

    Co odpowiedział masażysta?:

    – Bo wiesz coś się bardzo u Ciebie zmieniło. Jesteś zupełnie inna, masz inne ciało. 

    ❗️Kiedyś byłaś na zewnątrz twarda i spięta, a wewnątrz miękka i rozlazła, a teraz jest na odwrót. Na zewnątrz jesteś mięciutka, a wewnątrz masz mięśnie jak stal❗️

    I taka jest Kobieta. Na zewnątrz subtelna i delikatna a MOC płynie z wnętrza. I dokładnie to dają ćwiczenia Gimnastyki Słowiańskiej.

  • W życiu chodzi o to, żeby żyć!

    W życiu chodzi o to, żeby żyć!

    🌵🌻🌈💦🌊🌬🍲🍨🍖🍟🏊‍♂️🏇🏄‍♀️🏘🏡 BO W ŻYCIU CHODZI O TO ŻEBY ŻYĆ 🥂🍾🍹⛷🏋️‍♂️🤾‍♀️🤸‍♂️🚴‍♂️🚣‍♀️🤽‍♀️

    Od jakiegoś czasu przyglądam się życiu, otoczeniu, ale przede wszystkim Sobie.

    Chodzi o temat oczyszczania się i pracy ze Sobą. 

    Wszyscy teraz się oczyszczają na wszelakie sposoby, uzdrawiają siebie, całe rody. Ja też to robię. To dobrze i pięknie, bo taki mamy czas teraz. Wibracje Ziemi się podniosły i trza trochę przefiltrować i przewibrować nasze ciała, żeby dały radę wytrzymać tak wysokie wibracje i żeby dostosować się i dostroić.

    Ale ….

    Ważne jest, aby nie zagubić się w tym całym czyszczeniu i żeby nie zabrnąć w tak zwany ślepy zaułek. I to właśnie ostatnio obserwuję. 

    Piszę o tym, gdyż taki przystanek, zebranie myśli i zwerbalizowanie ich pomaga mi bardzo, a może i ktoś skorzysta, przy okazji.

    Często tak się przejmę rolą, że zaczynam wchodzić w mentalność ofiary podczas czyszczenia. Dopływają przeróżne emocje, uruchamiają się programy rodowe, podświadomość szaleje, a Ja w tym młynie. I żeby nie zatracić się w tym i nie wejść w ofiarę i nie nasycać się niepotrzebnie emocjami, po prostu odpinam, wyoddycham, wypłaczę, wykrzyczę, wytrę nosa (czerwonego kulfona raczej hahaha), zarzucę włosami – przy okazji wyrzucając z nich i z głowy co zostało, przysiądę, rozejrzę się wokół i ZACZYNAM ŻYĆ. 

    Właśnie gotuję fasolkę po bretońsku dla najbliższych (jeszcze z czerwonym kulfonem), ale cieszę się już teraz jak dziecko. Jestem TU I TERAZ. ŻYJĘ. Napełniam ten garnek Miłością i dobrą energią. O kawusię też sobie zaparzyłam. I jest pączuś, a nawet dwa albo i trzy. A i jeszcze trzeba ogarnąć dom przed wyjściem, biorę szczotkę, zamiatam i śpiewam pod nosem, zerkając za okno i podziwiając słońce i budzący się świat do życia. 

    A przed chwilą ryczałam i odpinałam traumy rodowe. Tylko przez chwilę, Tylko na moment. A życie toczy się dalej. 

    bo…

    W ŻYCIU CHODZI O TO ŻEBY ŻYĆ

    ŻEBY BYĆ SZCZĘŚLIWĄ

    ŻEBY DOŚWIADCZAĆ TU I TERAZ

    bo …

    Tylko w TU I TERAZ jest prawdziwe życie. 

    Nie w przeszłości, ani w przyszłości. 

    Przyszłość i przeszłość to MARTIX. To ułuda. I tu są traumy i doświadczenia. 

    W TU I TERAZ nie ma nic. TU I TERAZ jest CZYSTE. 

    Nie wiem być może te całe oczyszczanie nie ma sensu, bo wracam do przeszłości i tarzam się w niej, w oczekiwaniu na lepszą przyszłość?

    Może kiedyś tak zagoszczę w TU I TERAZ, że nie będę musiała nic czyścić? 

    Tak teraz do mnie to przyszło. 

    🍀🌞🌺 Pozdrawiam Was z Miłością, Małgosia 🌺🌞🍀

    Mamy taką zamkniętą grupę Kobiet na FB. Jeśli któraś z Was poczuje, że chce tam być razem z nami, to zapraszam. Jest fajnie. Mamy krąg wirtualny, ale energia nie ma ograniczeń, więc możemy sobie przesyłać nawzajem, dawać, brać, być.

    Grupa nazywa się: Słowianka budzi się – gimnastyka dla kobiet. https://www.facebook.com/groups/1819927791590991/?ref=bookmarks

  • Jak się nasycić, aby zachować młodość i zdrowie?

    Jak się nasycić, aby zachować młodość i zdrowie?

    TECHNIKA ZAMYKANIA NIEDOMKNIĘTYCH WRÓT, czyli o tym jak zachować energię życiową, by zachować młodość i zdrowie.

    Jestem coraz bardziej zadziwiona jak i skąd przychodzą do mnie informacje 🧐. 

    Wczoraj byłam na zajęciach z tańca brzucha. 

    I ot. 

    Nagle uczymy się falki. 

    Takiej nie prostej, bo z góry i z dołu. Jedną już umiem, choć na początku robiłam tę drugą, trudniejszą podobno, ale teraz nie ogarniam … na razie :-).

    Ale o co chodzi? 

    Jaki związek ma falka z energią kundalini?

    Od jakiegoś czasu praktykuję jak robić zamykanie wrót. Właściwie to praktykuję od kilku lat. Dotychczas robiłam to bardziej intuicyjnie, bo znikąd wiedzy :-). Ale teraz trafiłam na pozycję Luczisa, która praktycznie jest nieosiągalna do kupienia. Jednak wpadła w moje ręce, jak sądzę nie bez przyczyny. 

    ZAMYKANIE wykonuje się siedząc lub stojąc, za pomocą oddechu. Najlepiej wieczorem przed snem, co pozwala na lepszą jakość snu. Zamykanie leczy bezsenność. Także zmniejsza możliwość występowania erotycznych snów oraz nocnych polucji. Działa wzmacniająco i leczniczo zarówno dla kobiet jak i mężczyzn. Mężczyznom pozwala kierować ejakulacją, daje im siłę i wiarę. “U kobiet ćwiczenie to wzmacnia jajniki, szyjkę macicy, uzdrawia cały system moczowo-płciowy, a także zwiększa siłę mięśni Nefrytowej Altany”. (Luczis)

    W czasie całego procesu oddechowego dobrze jest trzymać język przyciśnięty do podniebienia. 

    Wykonanie ćwiczenia można podzielić na trzy części:

    1. Wdech, Fala Zstępująca

    2. Wstrzymanie wdechu, zamykanie

    3. Wydech, Fala Wstępująca

    Wydech powinien być tak długi i płynny jak wdech.

    Czyli zajmujemy pozycję i zaczynamy wdychać powietrze przez nos, skupiając się na wdychanym powietrzu. Po zakończonym wdechu drogi oddechowe zamykają się na poziomie gardła. I teraz zaczyna się płynne “przepychanie” powietrza w dół: najpierw do gardła, piersi, brzucha i kończąc na dole brzucha (u kobiet na jajnikach a u mężczyzn na jądrach). Ważne żeby powietrze przepchnąć aż do samego dołu.

    I teraz dlaczego falka i taniec brzucha?

    Temu procesowi towarzyszy charakterystyczny ruch tułowia podczas Fali Zstępującej i jest to spontaniczny ruch w formie fali, ale u każdego wyglądać może inaczej. Ciało podpowie jak, dlatego warto być uważnym, ale też spontanicznym. 

    Ważna jest wyobraźnia. W czasie “przepychania” powietrza dobrze jest sobie wyobrazić je w postaci kuli światła, energii. Przesuwaniu powinno towarzyszyć silne napięcie w tej części ciała. Luczis pisze fajnie, żeby uważać, żeby oczy nie wychodziły z orbit oraz żeby żyły nie nabrzmiewały na głowie. Żeby temu zapobiec, należy się uśmiechnąć w trakcie tego procesu. 

    Ważne, żeby w czasie Fali Wstępującej, czyli przy przepychaniu nałożyć pieczęcie, co oznacza zamknięcie Muladhara czakry, czyli zwieracza po polsku, aby uniknąć ubytków energii. Można zastosować zatyczkę drewnianą też.

    I podczas całego procesu, między oddechami dobrze jest zachować ciało w rozluźnieniu i żeby napięcie rozładować zaleca się stosowanie ćwiczeń podobnych do tańca brzucha!!! 

  • Duchowość a gimnastyka słowiańska (żeby mnie nie popieprzyło)

    Duchowość a gimnastyka słowiańska (żeby mnie nie popieprzyło)

    🤩‼️DUCHOWOŚĆ a GIMNASTYKA SŁOWIAŃSKA – żeby mnie nie POPIEPRZYŁO‼️🤩

    Znacie te momenty kiedy tak OŚWIECI nagle i niespodzianie. Uwielbiam je. Właśnie takie oświecenie przyszło dzisiaj do mnie.

    Dotyczy wpływu Gimnastyki Słowiańskiej na tak zwaną DUCHOWOŚĆ. 

    I choć gimnastyka działa holistycznie i odmienia wszystkie nasze ciała i wszystkie światy w nas, ciało duchowe również, jednak …..

    … nie pozwala odlecieć i skrzywdzić tak naprawdę Siebie, Rodziny i Rodu. 

    Daje uziemienie, wprowadza harmonię pomiędzy umysłem i sercem oraz w trzy światy w nas. Według Słowian to Górny (Bogów), Średni (Ludzi) i Dolny (Przodków) Świat, a według nomenklatrury, którą lepiej znamy i rozumiemy, to Nadświadomość, Świadomość i Podświadomość. 

    Oświeciło mnie, gdy jedna z uczestniczek ostatnich warsztatów napisała: rzygam już tą duchowości, poszłam kupiłam sobie KFC i coca colę, najadłam się i teraz idę sprzątać, ogarnąć dom i ugotować coś dla rodziny. W tym samym momencie przyszło do mnie wspomnienie z jednych z pierwszych spotkań instruktorek gimnastyki. Wtedy tak siedzimy przy stole i tak: jedna nie je mięsa, inna wieprzowiny, bo Żydówka, jeszcze inna nabiału, inna to witarianka albo bez laktozy albo bez strączkowych albo tylko na strączkowych, ta na zielonych warzywach a ta bez glutenu. 

    I taki cyrk albo i nie. Staram się nie oceniać, ale chyba mi nie wychodzi ha ha. W końcu nie jestem jeszcze oświecona. Staram się 😉

    I wtedy nasza Nauczycielka Оксана Павловская powiedziała coś, co zapadło mi na zawsze. Wtedy też zmieniło się wiele u mnie. Z witarianizmu i ścisłych postów, zaczęłam jeść wszystko na co miałam ochotę. I tak jest do dzisiaj. Nie mówię, że do tego nie wrócę. Może i wrócę, ale na pewno będzie to z POTRZEBY Serca, a nie Ego. 

    Oksana powiedziała coś w tym stylu: Wy tutaj w Polsce to takie dziwne jesteście. Jesteście na różnych dietach, trzymacie się jakiś zasad i ideologii, a nie CZUJECIE SIEBIE. 

    Wtedy zrozumiałam właściwie powody moich dietowych zmagań i restrykcji. U mnie akurat była to chęć bycia lepszą i oczywiście podpięcie się pod panujące ideologie. Prawdziwe powody były bardzo głęboko we mnie ukryte. Tak głęboko, że jak wyszły na jaw, to byłam początkowo przerażona i miałam ochotę najpierw zapaść się pod ziemię, a potem spoliczkować się mocno. Potem oczywiście zaakceptowałam i puściłam, ale pierwszy moment był przerażająco niefajny.

    Dziś uświadomiłam Sobie, że dzięki Gimnastyce Słowiańskiej nie odlatuję w duchowość. Chodzi oczywiście o odlatywanie takie, które nie jest dobre dla mnie i rodu. Czyli jakby to ująć: ćwicząc gimnastykę reguluje się poziom wibracji. Jak nie jestem gotowa na wysokie wibracje, bo akurat dopłynęły jakieś mocne programy z podświadomości, traumy rodowe, które teraz trzeba odczuć i przepracować, to wibracje trza zmniejszyć, bo można skrzywdzić Siebie i Innych. I wtedy KFC, Mc Donald stoją otworem z pomocą :-). A jak jest odpowiedni czas, to wibracyjnie się podnoszę, aby doznawać stanów, które powodują wzrastanie i oczyszczanie mojej duszy. 

    I wówczas dzieję się wszystko dobrze. Jest harmonia i równowaga.

    I co jeszcze daje gimnastyka?

    Daje dużą świadomość ciał oraz czucie. Czyli jakby bardziej czuję, aniżeli poddaję się prądom z zewnątrz czy oczekiwaniom ego.

    Kończąc i reasumując. Gimnastyka Słowiańska mimo, że wydawałoby się, że skoro każe zjeść czasem KFC, mięso itp. i mogłoby wydawać się, że “duchowo spada się”, zamiast wzrastać, to jednak w rzeczywistości tak nie jest. Jest odwrotnie. Duchowo idzie się dokładnie tak szybko i tak daleko i tak głęboko, jak na dany moment jest IDEALNIE dla NAS.

    Pozdrawiam z Miłością, Małgosia <3.

  • Połączenie kobiety i mężczyzny

    Połączenie kobiety i mężczyzny

    Rozpoczynam zapowiedzianą serię na temat ENERGII SEKSUALNEJ. 

    Jeszcze za czasów matriarchatu. Wspomnienie Luczisa.

    Kobieta w naszych czasach cieszyła się szacunkiem w każdym tego słowa znaczeniu. To ona była źródłem tej miłości, z której my mężczyźni korzystaliśmy do samej śmierci i piliśmy jej Boską istotę, otrzymując ogromną rozkosz i powiększając to uczucie miłości, bez którego nic tutaj na ziemi nie istnieje. Takie wydarzenia były dla nas świętymi aktami Miłości, zdarzały się dosyć rzadko i miały charakter tego, co nazywacie inicjacją. W niektórych przypadkach były podobne do tego, co wy mianujecie “ofiarowaniem miłości” lub “uprawianiem miłości”…

    Połączenie kobiety i mężczyzny według tao miłości niczym nie przypomina dzisiejszych połączeń, które nazywam “bzyku bzyku”. Podczas takich połączeń (bzyku bzyku) zwykle odbywa się wyrzucanie energii życiowej, zamiast jej zapładniania i nasycania się nią. Dlatego właśnie współczesny człowiek starzeje się i choruje. Dożywa maksymalnie 100, czasem 120 lat, ale przeważnie jest o około 70-90.

    A co gdybyśmy mogli żyć po kilkaset lat albo nawet kilka tysięcy. Tak było kiedyś dawno dawno temu :-).

    Ciąg dalszy nastąpi :-).

    Zapraszam zaglądajcie tutaj. 

    A Kobiety zainteresowane Gimnastyką Słowiańską zapraszam do naszego internetowego kręgu. Jest to grupa zamknięta, gdzie można czuć się zaopiekowaną. Jesteśmy tam razem, dzielimy się, wymieniamy informacją i energią, wspieramy i przeżywamy razem, dając sobie nawzajem moc i siłę i nasycając się energią żeńską. 

    Słowianka budzi się – gimnastyka dla kobiet. https://www.facebook.com/groups/1819927791590991/?ref=bookmarks

    Pozdrawiam z Miłością, Małgosia <3

  • Uzdrawianie gimnastyką słowiańską

    Uzdrawianie gimnastyką słowiańską

    Zainspirowana wpisem znajomego Stasia Stanisław Andrzej Penksyk na temat alternatywnych metod leczenia i w ogóle pracy z energią, chciałam napisać o wpływie Gimnastyki Słowiańskiej na ciało i zdrowie oraz rodzinę i całe rody.

    ‼️🐉MEDYCYNA PRZYSZŁOŚCI BĘDZIE OPIERAĆ SIĘ NA KONTROLOWANIU ENERGII W CIELE🐉‼️

    Wczoraj na zajęciach w kręgu poruszałyśmy właśnie z Kobietami ten temat. Jedna z nich po zajęciach miała dziwne, nieokreślone bóle/dyskomfort w dole brzucha. Pamiętając o tym, że cały pas bioder jest najważniejszą częścią ciała kobiety i o tym, że w tym miejscu jest magazyn energii i w ogóle najwięcej rodowych traum, także z tyłu – krzyż, lędźwie, co zresztą jest połączone ze sobą, nie powinno dziwić, że to miejsce reaguje. Totalna biologia i nie tylko – także inne dziedziny, jak na przykład medycyna chińska, mówią o tym, że większość przypadków występowania bólu/dyskomfortu to już faza zdrowienia. 

    Jeśli są takie dolegliwości w ciele, to zwykle oznaka, że idzie ku dobremu, że się oczyszcza, rozluźnia, wchodzi na swoje miejsce. Wiecie ile razy miałam bóle od pasa bioder po palce u stóp ćwicząc gimnastykę? Jak zaczęłam ćwiczyć miałam lordozę kręgosłupa i krzywą miednicę – co występuje u większości kobiet, które rodziły, ale nie tylko. Te, które nie rodziły mogły doświadczyć dysfunkcji w czasie kiedy je mama rodziła lub w wyniku trybu życia, a częściej w wyniku traum rodowych, które osadziły się w tej części ciała. Raz bolało prawe biodro, raz lewe, potem prawa noga, potem lewa, nawet w stopie nerw kulszowy był poruszony i bolał. Ale wiedziałam, czułam, że to dobry ból. Wiedziałam, że wszystko układa się do naturalnej pozycji. Dzisiaj nie ma śladu po lordozie, choć jeszcze czuję, że resztki napięć i dysfunkcji w tej części ciała uchodzą. Teraz pozostało lekkie napięcie w prawej pachwinie i czuję, że jak to odpuści będzie już idealnie. 

    Ćwiczenia Gimnastyki Słowiańskiej to nie tylko praca z ciałem fizycznym, to także praca z ciałem energetycznym i ze wszystkimi subtelnymi ciałami, jak choćby ciało mentalne, emocjonalne. Niektóre Kobiety już na pierwszych zajęcia czują poruszenie energii w ciele, a niektórym zajmuje to więcej czasu. Jest to właśnie uzdrawianie energią i świadomością. Naukowcy powiedzieliby, że to uzdrawianie paranormalne, choć w dobie fizyki kwantowej już coraz więcej naukowców/lekarzy zaczyna to rozumieć, lecz niektórzy z nich muszą siedzieć cicho albo chcą, ale częściej raczej muszą. To zrozumiałe, nie każdy bowiem ma tyle odwagi, aby przeciwstawiać się systemom. Trzeba nie lada ENERGII, która daje MOC i SIŁĘ, żeby iść w przeciwnym kierunku niż większość. 

    Będę zamieszczać co jakiś czas artykuły o uzdrowieniach i korzyściach Gimnastyki Słowiańskiej. Też przymierzam się, w sensie jestem już prawie gotowa, aby uruchomić serię o ENERGII SEKSUALNEJ. 

    Także zaglądajcie tu czasem Kochane Kobiety, jeśli temat Was interesuje.

    Zdjęcie jest z zajęć w kręgu w Augustowie. Na trawie, o zachodzie słońca nad jeziorem. I to jest przykład na pełne doświadczanie gimnastyki i uzdrowienia, w kontakcie z Matką Ziemią i wszystkimi żywiołami. Uzdrowienie to nie branie lekarstw, to praca z CIAŁEM, ze SOBĄ i RODEM.

    A te, które chciałyby dołączyć do naszego internetowego Kręgu Wiedźm, zapraszam do naszej grupy zamkniętej; Słowianka budzi się – gimnastyka dla kobiet https://www.facebook.com/groups/1819927791590991/. 

    Tam dużo się dzieje i jesteśmy razem, wspieramy się, wymieniamy doświadczeniami i innymi ciekawymi informacjami. Jest fajnie.

    Pozdrawiam Was z Miłością, Małgosia pastedGraphic.png<3.

  • Ciąża a gimnastyka słowiańska (2 części)

    Ciąża a gimnastyka słowiańska (2 części)

    Część I
    Na prośbę Dominiki, ale także dla wszystkich Kobiet zainteresowanych tematem. 

    SZANOWNE NASZE DZIEWCZYNY!

    Ciąża – jest NATURALNYM stanem ZDROWEJ kobiety. Główną funkcją kobiecego ciała – jest począć, donosić i urodzić dziecko. Natura w naszym organizmie tak wszystko warunkuje, abyśmy mogły być w ciąży nieograniczoną ilość razy. Natura daje nam wszystko, co niezbędne do prokreacji, dzięki czemu stajemy się matkami.

    A Słowiańska Gimnastyka dla Kobiet – jest miękką, gładką i harmonijną praktyką, zaprojektowaną specjalnie dla kobiet, a także ma na celu przygotować nasze ciało do porodów. Podczas praktyki wzmacniają się mięśnie pleców, skośne mięśnie brzucha, jak również rozciągają się więzadła występujące w biodrach. Wszystko to – jest niezbędne, abyśmy mogły w zdrowy i harmonijny sposób rodzić dzieci.

    Gimnastyka ma działanie lecznicze dla żeńskiego układu hormonalnego, co rozwiązuje problemy zdrowotne wielu kobiet. Kobiety, które nie mogą zajść w ciążę, dzięki kilku miesięcznej REGULARNEJ praktyce mogą z powodzeniem zajść w ciążę. Ćwiczenia wzmacniają i odżywiają ciało kobiety, dzięki czemu ciąża przebiega harmonijnie. Wiele instruktorek (moich znajomych) poleca praktykować niektóre pojedyncze ćwiczenia podczas porodu. Powoduje to przyspieszenie procesu porodu, większe rozwarcie szyjki macicy i otwarcie stawów biodrowych. Z przekazów instruktorek, które rodziły, wynika, że ćwiczenie gimnastyki w czasie porodu powoduje jednocześnie przyspieszenie i uproszczenie procesu narodzin dziecka.

    Więc jeśli macie jakieś wątpliwości: czy można uprawiać Słowiańską Gimnastykę Kobiet w czasie ciąży, odpowiedź jest prosta: “Tak jest to możliwe, a wręcz konieczne”. Wszak gimnastyka została zaprojektowana specjalnie dla kobiet, biorąc pod uwagę naszą fizjologię i biorąc pod uwagę przepływ energii w naszym ciele. A ciąża, jak już wcześniej wyjaśniono – jest absolutnie naturalnym stanem Kobiety.

    PS. Słuchaj siebie i swojej intuicji. Rób jak uważasz. Jeśli BARDZO obawiasz się w pierwszym trymestrze ciąży obciążać ciało fizycznymi ćwiczeniami, zacznij gimnastykę od czwartego miesiąca. Jeśli praktykowałaś Słowiańską Gimnastykę PRZED ciążą (przynajmniej na miesiąc przed), nie obawiaj się! Jeśli czujesz i pragniesz tego – praktykuj! Słuchaj swojej intuicji, swojego wewnętrznego głosu – on Cię nie zawiedzie.

    KOCHAJ SIEBIE! ZADBAJ O SIEBIE! ZAUFAJ SOBIE!

    Инструктор Юлия Ерохина 💙(Москва)

    Tłumaczenie z języka rosyjskiego: Małgorzata Daniło-Gorlewicz

    Część II

    PONOWNIE O CIĄŻY I “SŁOWIAŃSKIEJ”

    Opowiada Instruktorka Елена Садовщикова :

    “Wiele kobiet niepokoi się tematem: ciąża a gimnastyka słowiańska, dlatego chcę podzielić się swoim doświadczeniem.

    Mam obecnie dwoje dzieci 👫i i oczekuję kolejnego, trzeciego dziecka (30-ty tygodzień ciąży). Mam doświadczenie noszenia ciąży przed „słowiańską” i po, czyli jak nosi się ciążę regularnie ćwicząc i prowadząc zajęcia z gimnastyki. W moim stanie (mocna grupa moich dziewcząt, które ćwiczą przez długi czas i regularnie), staram się robić wszystkie ćwiczenia dotrzymując kroku moim „czarownicom”.💃 Zestaw ćwiczeń żeńskiej gimnastyki słowiańskiej jest umiarkowany i wyważony, Wszystkie ćwiczenia są wykonywane powoli i delikatnie, co pomaga w utrzymaniu dobrego stanu zdrowia u kobiet w ciąży oraz prowadzi do wzrostu energii witalnej. Mój mąż powiedział, że jestem 100 razy bardziej zrównoważona psychicznie. Tak, i ja sama czuję się bardziej spokojna i zrównoważona.

    W czasie pierwszych dwóch ciąż miałam problemy z przepływem krwi, regularnie dostawałam zastrzyki w brzuch i jakie było moje zdziwienie, kiedy „utartą drogą” poszłam do specjalistycznej kliniki i tam dowiedziałam się, że wszystko jest w najlepszym porządku, choć było zalecenie, abym na wszelki wypadek przyszła jeszcze raz na sprawdzenie. Z fizjologicznego punktu widzenia dla kobiet w ciąży – pozycja na czworakach, z ugięciem w plecach i puszczonym w dół brzuchem (dolny świat) eliminuje skurcze tętnic macicznych, spowodowanych uciskiem rosnącej macicy, dzięki czemu płód dostaje więcej tlenu. Ponadto, miednica powraca do naturalnej, prawidłowej pozycji, co rozluźnia napięcie mięśni pleców – dzięki czemu przestaje boleć kręgosłup krzyżowy. Ćwiczenia także przyczyniają się do masowania nerek i aktywacji pracy nerek, likwidują kompresję moczowodów, ułatwiają odpływ moczu – likwidują zastoje oraz stabilizują ciśnienie. Ale dla mnie osobiście najbardziej „sztandarowym” ćwiczeniem jest ćwiczenie drugie Średniego Świata. Będąc w tej pozycji odpoczywa po prostu WSZYSTKO i odczuwam jak dziecko układa się wprost idealnie, nie powodując jakiegokolwiek dyskomfortu.

    Gimnastyka w czasie ciąży pomaga, a jej korzyści dla mnie są OCZYWISTE. 🙏

    Żyj, kochaj i wydawaj na świat śliczne dziewczynki!!!

    Tłumaczenie z języka rosyjskiego: Małgorzata Daniło-Gorlewicz

    Kobiety zainteresowane Gimnastyką Słowiańską, byciem w kręgu z Kobietami, chcące podoświadczać bycia w energii kobiecej, zapraszam do naszej zamkniętej grupy. Tam jest dużo informacji, których nie zamieszczam na fanpage, tam dzielimy się swoimi przeżyciami, Sobą, jak trzeba wspieramy i ukochamy. 

    Zapraszam. 

    Słowianka budzi się – gimnastyka dla kobiet. Tak się nazywa grupa. 

    Grupa jest zamknięta, więc czujemy się komfortowo i bezpiecznie.

  • Luty

    Luty

    W lutym nie tylko pozostali nam Lutycy, ale i nasze wilcze korzenie. Kościół polski bardzo często stosował bardziej słowiańskie niż ogólnokatolickie praktyki religijne i szczególnie widać to właśnie w lutym, kiedy Kościół Powszechny celebruje Oczyszczenie Najświętszej Marii Panny, Kościół polski celebrował w tym dniu Matki Boskiej Gromnicznej, która była niczym innym jak dawnym wilczym świętem. Gromniczna w ikonografii oraz legendach ściśle wiąże się z wilkami. Na ogół uważa się, że Matka Boska tyle ma wspólnego z wilkami, że od nich chroni i je odstrasza, choć gdy się ogarnie większe spektrum tej tradycji, widać, że Gromniczna to generalnie wilcza matka, która nie tyle chroni ludzi przed wilkami, co i chroni wilki przed ludźmi oraz oswaja ludzi z wilkami. Zwracano się do niej słowami modlitwy: „Gromniczna Pani z wilkami — módl się za nami”.

    Z lewej: bogini Dziewanna z wilkami, z prawej: Matka Boska Gromniczna z wilkami. Jest to wyjątkowy przykład ciągłości kulturowej, pomimo zmiany jej form. U Dziewanny widzimy pierwowzór gromnicy: kadzidełko na którym w czasie wilczych świąt palono mrozoodporne ziele dziewanny „leczniczej panny”. W okresie chrześcijańskim kontynuowano lutowe palenie Dziewanny, która przybrała postać otoczonej w wosku gromnicy. Knoty gromnic wykonywano dawniej z łodyg dziewanny. „Gromniczne pamiętam dziewanny” pisał jeszcze w 1911 roku Jan Kasprowicz.

    Gromniczna powszechnie jest dziś wywodzona od gromów, przed którymi się miano chronić, ale z początkiem lutego nie tyle się gromów obawiano, co ich pożądano. Grom znaczy bowiem huk, gromniczna to huczna — zabawa na cześć miłości i płodności, która się wówczas rozpoczynała. Wilki rozpoczynały swoje amory, i ludzie szli w ich ślady. Nieprzypadkowo planeta Wenus, nazwana na cześć rzymskiej bogini miłości, w naszej kulturze nazywana jest Gwiazdą Wilczą. Wszędzie rozpoczynały się gromne zabawy, tańce i wesela. Panny wyruszały na poszukiwanie mężów. Kawalerowie przebierali się za wilki. Do dzisiaj w bużańskich parafiach jest przysłowie: „na gromniczny pocałuj mnie mój śliczny”. Jak podaje Gloger, ostatki tego okresu, w okolicach połowy lutego nosiły nazwę „dni szalonych”, w Krakowie tym się one objawiały, że przekupki chodziły po mieście w maskach zapustnych i napastowały przechodniów. Tak dawniej wyglądały nasze „wilcze gody”.

    Znana jest w Polsce legenda o spotkaniu Matki Boskiej Gromnicznej z wilkiem. W zimną noc lutego za Maryją skradał się wilk. Tego wilka szukali chłopi, aby go zabić. Spotkaną na drodze Maryję chłopi zapytali, czy nie widziała wilka. Odpowiedziała, że nie widziała i nie wydała wilka. Potem Matka Boża powiedziała, aby szukali wilka we własnych sercach i odesłała ich do domu. Gdy po tych słowach chłopi odeszli spod jej płaszcza wysunęła się głowa wilka. Maryja skarciła go, ale nie była w stanie wydać wilka, gdyż jego cierpienie wzruszyło jej serce.

    Źródło: www.racjonalista.pl

    Autor tekstu: Mariusz Agnosiewicz Mariusz Agnosiewicz