Category: Blog

  • Gimnastyka a kryzys ozdrowieńczy

    Gimnastyka a kryzys ozdrowieńczy

    “Dzień dobry Gosiu, mam pytanie. W zeszłą środę udało mi się pierwszy raz znaleźć godzinę dla siebie i włączyłam sobie Twoje nagranie z zeszłego wtorku. Ćwiczyłam w spokoju i skupieniu całą godzinę. Pierwszy chyba raz, bo zwykle ćwiczenia zajmują mi max 15 minut. Wspaniale tłumaczysz wszystkie niuanse. Ćwiczyłam i czułam, że “się dzieje” mocniej niż te moje 15 minut. I …następnego dnia wylało mi lewe oko. Czy to może mieć związek z gimnastyką? Czy to ten słynny kryzys ozdrowieńczy o którym nagrywała Anka Słowianka? Wyglądam jak terminator. Mam wielki wylew w oku. Spokojnie do tego podchodzę – wiem, że to trzeba po prostu przeczekać. Ale jednak jutro mam ważne spotkanie a wyglądam strasznie. Boję się dalej ćwiczyć, bo to już któryś raz jak mi oko “wywaliło” i jakoś zaczynam to korelować z gimnastyką. Czy możesz napisać mi parę slow na ten temat? Na początku jak zaczęłam ćwiczyć to bolały mnie bardzo ręce. Rozumiałam, że to od zaplatania pączka, że rzadko tak w górę ręce unoszę wiec mięśnie urosły i bolało. Ale to oko wygląda strasznie i też boli. Czy mam to brać za dobrą monetę? Że coś ruszyłam, uzdrowiłam? Pozdrawiam Cię bardzo ciepło. Robisz wspaniałą robotę. Zosia”
    ——————————————————–

    Zosiu, ja bym brała to za dobrą monetę, ale trzeba też funkcjonować w świecie. Masz spotkanie i musisz wyglądać, dlatego ja jestem zwolenniczką, żeby podchodzić do wszystkiego z umiarem, choć czasem wywali pomimo tego i tak. Idzie mocno energia u Ciebie w ciele i tak może być. Po prostu są duże zastoje energetyczne i potem jak nagle się tak odblokuje, to może się dziać. Ale ćwicz może mniej intensywnie, spokojniej. Pewnie gdybyś nie ćwiczyła, a miała jakiś większy wysiłek, tez by Ci wywaliło. To jest sygnał dla Ciebie, że coś się dzieje w tej części ciała. Pozdrawiam, Małgosia i rób jak czujesz kochana 🙂, ale z głową hahhaha.

    Tak odpisałam Zosi na szybko, a teraz trochę jeszcze rozwinę temat, bo jest ważny.
    ———————————————————-

    Po pierwsze jak pisałam wcześnie UMIAR, UMIAR, UMIAR. Nawet niektóre zioła jak się przedawkuje, stają się trucizną dla organizmu. Więc pamiętajcie kobiety wszystko z wyczuciem, z miłością do siebie i swojego ciała, choć czasem trudno wiem, bo albo mamy program autoagresji w sobie albo skutki systemu, który wciąż pakował w nas, że trzeba być najlepszym, szybszym itd. Tutaj też odzywa się program braku poczucia własnej wartości czy braku ogólnie rzecz biorąc i przez to udowadniamy wciąż i wciąż sobie i światu swoją lepszość, wartość.
    Także czujmy kobiety siebie i bądźmy uważne i świadome cały czas podczas ćwiczeń, żeby nie “przedawkować”. To nie zawody, nie siłownia, nie fitness. Spokojnie, powoli, uważnie, świadomie i nieco rozsądku .

    Ćwiczenia gimnastyki słowiańskiej bardzo mocno oddziałują na ciało kobiety, bardzo silnie poruszają energię i jeśli będziemy wykonywać je jak żołnierz i w nadmiarze, to jak wszystko w nadmiarze może “zaszkodzić” i możemy na przykład wyglądać jak terminator  na pierwszej randce albo ważnych negocjacjach. Pamiętajmy, że trzeba żyć i pracować, opiekować się dziećmi, być dla siebie i męża.

    I tak jest z każdą metodą terapeutyczną. Jeśli psycholog rozbabra za dużo na raz i nie uporządkuje w czas, może być nieciekawie. Jeśli zaczniemy za mocno pracować z energią różnymi metodami, a mamy silne programy autodestrukcyjne, to możemy uruchomić za dużo i przechorować. Dlatego zawsze pamiętajcie. Tak pracujemy ze sobą, żeby móc normalnie żyć i pracować.
    ——————————————————–

    Czym spowodowane jest to, że jak przedobrzymy, to może wywalać z ciała i wtedy pojawiają się niesympatyczne objawy?

    Mam tutaj nieco pomieszania i na dzisiaj wiem, że nie ma jednej dobrej, prawdziwej odpowiedzi dla wszystkich. Zależy od tego kto pyta, na jakim poziomie świadomości jest. Czasem coś co jest dobre dla jednej osoby, może wręcz zaszkodzić innej.

    Dla przykładu teraz pracuję z energią seksualną i jeśli ktoś kto jest powiedzmy w przedszkolu w tym temacie zacznie mocno ćwiczyć i zachowywać energię, zamiast wyrzucać, może dostać zapalenia narządów płciowych. Jego ciało fizyczne, wszystkie ciała subtelne, świadomość nie są gotowe na takie radykalne rozwiązania. Lepiej wówczas działać powoli, spokojnie i z rozwagą. Choć z drugiej strony osoba taka prawdopodobnie nie będzie miała potrzeby ani świadomości, żeby pracować w ten akurat sposób z energią seksualną. Będzie tkwiła przy starych schematach, które są dobre dla niej na ten moment w tym życiu. I trudno to nawet oceniać: że co będzie krócej żyła, będzie chorowała, będzie zbierała negatywną karmę …. no i będzie. Widocznie tego dusza potrzebuje teraz.

    Co wtedy się dzieje tak globalnie? System (czytaj seksuolodzy, lekarze) podchwycą temat i zaczynają uczyć, wykładać na uczelniach, pisać książki o tym, że należy się masturbować czy uprawiać seks regularnie (chodzi oczywiście o seks z ejakulacją), bo zatrzymana energia seksualna powoduje zapalenia. I poniekąd mają rację. Dla przedszkolaków jest to może i dobre i tak trzeba. Ale niekoniecznie jest to dobre dla osoby, która przeszła już do piątej klasy, a na pewno bardzo szkodliwe dla kogoś kto świadomością jest w szkole wyższej. Dla takiej osoby seks z ejakulacją czy masturbacja są bardzo niszczące.

    Tak podsumowując: jeśli ma się większą świadomość, większa też jest odpowiedzialność. Nie będzie “rozliczony” ( w sensie negatywnej karmy) ten, który nie ma świadomości, że robi “źle”. Nie można karać tego, kto nie ma pojęcia o tym, że postępuje “źle”. Źle piszę w cudzysłowie, gdyż na poziomie wyższym nie ma tych pojęć, ale dla wyjaśnienia trzeba jakoś nazywać. Dlatego jeden ponosi odpowiedzialność za dany czyn a inny nie lub zdecydowanie mniejszą. Słowo karać też nie czytajcie dosłownie, to żadna kara, po prostu zbieramy karmę, żeby doświadczać. Ale można doświadczać mniej, albo przyjemniej ….. ale to na inny temat. Chciałam tylko wyjaśnić w kontekście poruszanego tematu, że każdy człowiek jest inny, w innym miejscu, innym punkcie swego rozwoju i że nie zawsze jedna odpowiedź jest właściwa, prawidłowa dla wszystkich.
    ———————————————–

    Dlaczego o tym piszę w kontekście kryzysów ozdrowieńczych i gimnastyki słowiańskiej?

    Po pierwsze dlatego, że jeśli coś się wydarzy kobiecie która ćwiczy, system może podchwycić i zacząć udowadniać, że to nie służy kobietom (tak jak z tą energią seksualną). Choć to mało prawdopodobne na ten moment, gdyż gimnastyka jest bardzo niszowa i jakoś nie widzę, aby jakiś system energoinformacyjny w matriksie mógł czerpać z tego zyski, że kobiety przestaną ćwiczyć. Nikt – przynajmniej na ten moment – się nie zainteresuje na większą skalę. Ale w przyszłości …. kto wie …. .

    Zatem do rzeczy.

    Nie można wyjaśnić kryzysów ozdrowieńczych i w ogóle objawów występujących po gimnastyce jednoznacznie, potraktować zero-jedynkowo i przypisać każdej kobiecie, bo każda z nas ma inny poziom świadomości, w związku z tym inne potrzeby, inną odpowiedzialność, inną karmę, inny los itp, itd. Mało tego nie można z całą pewnością powiedzieć czy to symptom “pogimnastykowy”. Czasem to kumulacja wielu.

    Niektórym kobietom gimnastyka nie będzie służyć. Świadomość na poziomie przedszkola nie pozwoli – dla naszego dobra – przeskoczyć od razu do szkoły średniej albo na studia. Wtedy taka kobieta przeważnie albo nie będzie trafiać na zajęcia, chociaż czasem bardzo niby chce. Ciągle będzie jej coś się wydarzać, przeszkadzać, żeby nie dotarła. Inna kobieta dotrze, bo się uprze, ale nagle coś się wydarzy i uniemożliwi jej dalszą kontynuację, a inna jeszcze będzie mieć jakieś bardzo nachalne symptomy w ciele fizycznym lub/i ciałach subtelnych.

    Oczywiście podałam tutaj przykład wielce skrajny i rzadko albo nigdy nie zdarzy się tak, że kobieta z przedszkola przyjdzie na gimnastykę. Ona jest w innym zupełnie świecie, dobrym dla niej. To tylko tak dla lepszego wyjaśnienia, że wszystko jest względne i zależy od wielu czynników.

    Jest tak, że jeśli kobieta nie jest gotowa, czyli jest w przedszkolu, to nie będzie ćwiczyć gimnastyki, gdyż nie jest w stanie ani jej ciało ani umysł znieść zmian i związanych z tym konsekwencji – czyli jakiś niedogodności w ciele, zmian w życiu, czasem nawet bardzo radykalnych. Tylko gotowe na to kobiety, silne będą ćwiczyć.

    Ale żeby też nie zatracić się i nie pójść w drugą stronę. Że się wali i pali, a ja jak ten żołnierz. I wpierdol. I wpierdol. Wtedy to już autodestrukcja się włącza, program ofiary albo zwyczajna ludzka głupota – chyba przesadziłam z tą głupotą czy nie? hahhaha.

    I DLATEGO KOBIETY DOBRZE JEST CZUĆ CO DLA CIEBIE JEST DOBRE W TEJ CHWILI.

    Nie że gimnastyka jest modna, albo chcę zajść w ciąże i za wszelką cenę będę ćwiczyć, albo chcę naprawić relacje z mężczyzną, albo chcę być bardziej kobieca. Oko wywaliło, noga kuśtyka, emocje wprawiają w szaleństwo, ale ja trwam.

    Chociaż czasem też trzeba i tak. Dlatego nie ma jednej dobrej odpowiedzi. Ja na przykład jak zaczęłam na dobre pracę z energią seksualną, miałam taki kryzys, że myślałam, że zwariuję, że rozsadzi mnie od środka, że nie dam rady. Naprawdę było ciężko. Bardzo ciężko. Ale WIEDZIAŁAM, że tak trzeba, że to dobre dla mnie. Czasem trzeba mocnych zwrotów, aby szybciej pójść dalej. Co jest dobre dla Ciebie, oceń sama.
    ——————————————-

    Jeszcze wracając do kryzysów i tak trochę teraz do ziemi i konkretniej.

    Każdy objaw w ciele daje nam informację. Zgodnie z medycyną germańską czyli totalną biologią ma to swoją przyczynę. A że gimnastyka bardzo porusza ciało, więc na wierzch wychodzi pamięć komórkowa ciała – babcia nie chciała patrzeć na swojego męża i oko dla przykładu nam wywala, prababcia nie godziła się na swój los i nogę nam odejmuje, ciotka Frania nic nie mogła powiedzieć w swoim domu i się wyrazić, a jest w naszej linii rodowej i gardło/krtań nam siada, mama nie mogła słuchać kazań swojej mamy, a nam zaczyna przytykać uszy/pulsować w uszach w czasie gimnastyki lub po niej.

    To tylko kilka przykładów. Może być ich tysiące. Zawsze jednak jest przyczyna. A gimnastyka akurat jest idealna w docieraniu do przyczyn. Uruchamiają się reakcje w ciele, ale tez uruchamia się pamięć przodków, ozdrowieńcza, która pozwala na dotarcie do przyczyn, co jest pierwszym krokiem do zmiany.

    Może i pomieszałam trochę. Nie dałam jednoznacznej odpowiedzi, ale na pewno do myślenia .
    ———————————————————-

    Pozdrawiam Was ozdrowieńczo Kobiety, Małgosia 

  • Seks, część 8. Odrzucenie

    Seks, część 8. Odrzucenie

    Wiele kobiet w ostatnim czasie zgłasza do mnie temat niechęci, oziębłości seksualnej. Postanowiłam pokłonić się przed tym tematem, bo jest bardzo ważny.

    Współczesne kobiety nie chcą już dłużej tkwić w starych schematach seksualnych. Część z nich wie, czuje, że coś jest nie tak, ale nie potrafią sprecyzować o co chodzi. Często obwiniają siebie za to, że nie są wystarczająco dobre, że nie mają ochoty na seks, że jest z nimi coś nie tak. A że temat jest dość subtelnej i intymniej natury nie wiedzą do kogo mają się zgłosić, co robić, gdzie szukać pomocy.

    Ja może nie jestem osobą, która opowie Wam o powszechnych trendach w tematach energii seksualnej, które możecie przeczytać w książkach o seksualogii czy ogólnie dostępnych. Są to treści z goła odmienne od powszechnie występujących. W ogóle w tym temacie jest wiele nieścisłości, niezrozumienia i przez to mamy mętlik w głowie, zresztą w dobie internetu i rozpowszechniania informacji na tak wielką skalę bywa tak w prawie każdym temacie, którego dotykamy.

    Biorąc pod uwagę dodatkowo, że każda z nas jest inna, ma inną drogę, inne doświadczenia przeżyte i te do przeżycia założone przez duszę, więc każda też czegoś innego potrzebuje na dany moment. Może więc treści tutaj zawarte nie są akurat dla Ciebie, ale warto myślę pochylić się nad nimi i przynajmniej rozważyć w sobie.
    ————————————————————

    Do sedna zatem.

    W parze istnieją cztery etapy wymiany energetycznej:

    GŁÓD – NASYCENIE – PRZESYCENIE – ODRZUCENIE
    ————————————————————

    *** GŁÓD znacie dobrze i jest dosyć przyjemny w odbiorze przez nas. Mamy wtedy tak zwanego powera, staramy się, cieszymy na każde spotkanie, lecimy na skrzydłach do partnera, przyjemne podniecenie trwa, jest bosko, namiętnie i w ogóle motyle w brzuchu.

    *** Ponieważ NASYCENIE występuje za każdym lub prawie za każdym razem podczas zbliżenia (czytaj orgazm z ejakulacją) albo czasem też orgazm nie występuję – wtedy też nie jest dobrze – w obu przypadkach jednak docieramy do fazy kolejnej.

    – Przy każdorazowym zaspokojeniu z ejakulacją, czyli z wyrzutem energii na zewnątrz (a właściwie innych rodzajów orgazmów nie znamy, więc przypuszczać można, że dzieje się to w prawie 100% przypadków), występują tak duże ubytki energii po obu stronach (i u kobiety i u mężczyzny), że z każdym dniem wzrasta nasza niechęć podświadoma wobec siebie. Podświadomie zaczynamy nienawidzić swojego partnera właśnie za to, że tracimy samych siebie, poprzez utratę najlepszego co mamy w sobie do stworzenia człowieka/dziecka.

    – W sytuacji kiedy kobieta z kolei nie osiąga orgazmu (ale nie chodzi o orgazm z ejakulacją, ona pragnie innego) powstaje w kobiecie wielka jama, staje się otwarta i wycieka z niej energia jak z dziurawego wiadra. Nazywa się to nie domknięciem dzieży przez mężczyznę. Właściwie to w obu przypadkach tak się dzieje. Przy orgazmach z ejakulacją jest to samo. Kobieta traci cały czas energię i szuka jej gdzie można, najpierw weźmie od swojego mężczyzny za co ten jeszcze bardziej ją nienawidzi (podświadomie). Bo świadomie to ją “kocha” za kilkusekundowy awans, który dostaje, czyli orgazm z ejakulacją. Już o tym pisałam we wcześniejszych częściach, ale przypomnę, że orgazm który znamy tak naprawdę nie jest orgazmem, a “awansem”, który dostajemy, żeby nie lenić się w kwestii przedłużenia rodu. Dostajemy 5 jednostek energii, które właśnie odczuwamy podczas tej krótkiej przyjemności, żeby oddać 5 milionów jednostek.

    A komu je oddajemy to w kolejnych wydaniach opiszę. Nie jest to fajny widok.

    *** No i w końcu następuje faza PRZESYCENIA podczas której występuje wzajemne obwinianie się, ataki emocjonalne, czasem nawet fizyczne, manipulacje. Za wszelką cenę chcemy nawzajem ukarać się za utratę energii życia, przez co będziemy krócej żyć i często też chorować po prostu. Jedyna walka, która odbywa się na świecie jest walką o energię życiową, a zaczyna się ona u nas w domu, w każdej parze.

    Faza przesycenia występuję już podczas każdego zbliżenia kiedy to następuje wyrzut energii, czyli orgazm z ejakulacją.

    *** Nieuchronnie dążymy do kolejnej fazy ODRZUCENIA. Zwykle pierwsze odczuwają je kobiety, gdyż otrzymały na wyposażeniu od natury dwa razy mniej energii seksualnej niż mężczyźni. Ale u mężczyzn też występuje ta faza i właściwie u niektórych wcale nie później. To wszystko zależy od ilości wypuszczenia energii. Niektórzy mężczyźni masturbują się nawet po kilka razy dziennie i do tego jeszcze kontakty z kobietami i wciąż ubywa. Można ją rozpoznać po tym, że mężczyzna zaczyna stawać się impotentem. Kobieta zaś staje się często wtedy właśnie oziębła. W obu przypadkach wbrew pozorom natura chce dla nas dobrze. Włącza się program przetrwania, żebyśmy mogli dożyć wieku, który nam został. Przy dalszej utracie energii w takim tempie nie byłoby to możliwe.
    ———————————————————-

    Jeśli jesteś w fazie odrzucenia nie miej kobieto pretensji do siebie, nie rób sobie wyrzutów z tego powodu, a po prostu świadomie zacznij pracować z energią seksualną. Wtedy wszystko wróci do normy. Czasem potrzeba będzie kilka miesięcy a nawet lat. Każdy przypadek jest inny, ale naprawdę warto to robić. To jest jedyne wyjście z sytuacji.

    Jak pracować z energią i co robić możesz dowiedzieć się u mnie na warsztatach zaawansowanych II stopnia, choć na jedynce też już wchodzimy w temat. Będę także co nie co opisywać w kolejnych postach, ale nie da się wszystkiego, gdyż praktycznych ćwiczeń można doświadczyć, poczuć jedynie w realu.

    Tutaj znajdziesz wszystkie zaplanowane warsztaty na ten rok: https://www.facebook.com/MetamorphosisPoland/posts/1302437623237937?__xts__[0]=68.ARArgsnuNwt8eo5xFzcn74HA6e1L3QeHsJ0EXTpntnofMqP-BN4GvtEvlVxK976ca-1neXZtHWr4vuq9jZ8bDuG2l87wPGonuU9SPpj8UZAMd4Jn1zpPRU_Os38ietzXUvTh1opLT75mtrcpjuTxD4VyXccVhI4DYZnKc11aaoPxTM6BSBVabzLaq6mhhxWUVj-I9CVyQjmNa0O2i4Ej2X9CNBmcV_H4WblfogPrMRh4BdXUDwLzU6RqPiyV9FzIMDG3WyxPwCg-D4PGYXGgkEiINKtnC635CtoY4jrtjVDwMQrkyXOWhBWxZ9Z8f-TO4K_dELhjpc1i6Y5kfx6QXcCcNQ&__tn__=-R

    Bardzo polecam warsztaty z gimnastyką słowiańską, gdyż właśnie one otwierają naszą seksualność i w konsekwencji prowadzą do mądrości w tym temacie.
    ———————————————————-

    Pozdrawiam Was i całuję energetycznie, Małgosia 

  • Seks, część 7. Objawienie

    Seks, część 7. Objawienie

    Jedno z najważniejszych moich odkryć w kwestii energii seksualnej brzmi:
    ENERGIA SEKSUALNA TO ENERGIA ŻYCIOWA.
    ———————————————-

    Trochę nam się “pomyliło” ostatnimi wiekami co do ISTOTY energii seksualnej.

    Nie wiem dokładnie z jakiego powodu, ale być może dlatego, że powód zawsze jakiś jest i jest ważny na dodatek. Czysta Świadomość/Bóg chce poznać samego siebie dogłębnie i na wskroś, tak do kości – jak to się mawia u nas na ziemi. I pewnie dlatego. Wszystko dzieje się po to, abyśmy mogli doświadczać.

    Nastały ciemne czasy i wraz z nimi rozwiązłość seksualna, która niestety spowodowała, że zamiast gromadzić energię życiową oddajemy ją. Wyrzucamy na zewnątrz z każdym orgazmem z ejakulacją.
    ———————————————–

    Dawno, dawno temu ludzie mieli pięć czakr a nie siedem. Nie było pierwszej i ostatniej. Można to zobaczyć na starożytnych obrazkach. Obecnie pierwsza czakra przedstawiana jest na rysunkach w kolorze czerwonym w kształcie trójkąta z podstawą na dole i wierzchołkiem na górze (między nogami ma się rozumieć), wyjaśniając że rzekomo czakra ta promieniuje w dół. Ona nie promieniuje w dół, a wycieka.

    To jest obrazek, który pokazuje jak i którędy wycieka nasza ENERGIA ŻYCIOWA. Dzieża jest otwarta, jama się powiększa a my tracimy siły życiowe. Mawia się też, że miotła jest wtedy skierowana do dołu. Przeciwieństwem jest obrazek Baby Jagi, która leci na miotle skierowanej do góry i jest zanurzona od pasa w dół w wielkim kuble. To oznacza, że dzieża jest zamknięta (kubeł), a energia seksualna – życiowa (miotła) jest skierowana do góry.

    Kiedy w owych ciemnych czasach wykształciła się pierwsza czakra i została umieszczona dokładnie w miejscu narządów płciowych/seksualnych, właśnie wtedy zaczęliśmy nazywać energię życiową energią seksualną.

    Dawno temu kiedy jeszcze nie mieliśmy pierwszej czakry, praktycznie nie istniał seks jaki dziś znamy. Ludzie łączyli się na poziomie drugiej czakry po to, aby przenieść energię życiową do górnych czakr oraz rozprowadzić po całym ciele fizycznym i wszystkich ciałach subtelnych, zasilając jednocześnie ciało Ka, czyli te ciało, które mamy po śmierci i które czyni nas nieśmiertelnymi.

    Takie jak miał Jezus. W czasie całego swojego życia praktykowali z Magdaleną złączenie na poziomie wyższym po to, aby zwiększyć swój potencjał życiowy w czasie życia i po śmierci. Dlatego po śmierci można było zobaczyć Jezusa – w naukach religijnych nazywa się to zmartwychwstaniem.
    ————————————————–

    Żeby wyjść z koła Samsary w tym temacie należy zrozumieć, że energia seksualna – życiowa nie służy uzyskaniu przyjemności na poziomie narządów płciowych. Taka przyjemność powoduje, że życie uchodzi z nas. Wyrzucamy je na zewnątrz, zasilając oczywiście niematerialne byty. Ktoś ma z tego użytek – rzecz jasna. Do tego tworzymy negatywną karmę.

    Każdy orgazm z wytryskiem (u kobiety również takowy jest) powoduje wyrzucenie na zewnątrz – tak jak na rysunkach widać – ogromnej ilość energii życiowej. Jest to tak potężna energia, która służy stworzeniu człowieka i daje możliwość wykształcenia kości, wszystkich narządów, mózgu i przeżycia przez tego człowieka kilkudziesięciu lat. I tak ogromne pokłady energii życiowej idą poza nasz organizm, zamiast służyć mu, odmładzać, uzdrawiać i w konsekwencji czynić nieśmiertelnym.
    —————————————————

    Dawno, dawno temu ludzie, którzy umieli podnosić energię seksualną żyli po kilka tysięcy lat i można się domyślić, że przedłużenie gatunku wyglądało nieco inaczej niż u nas. Ale zawsze było.

    Ile razy w życiu musimy łączyć się w celu przedłużenia gatunku?
    Bo to też jest bardzo ważne i między innymi po to przychodzimy na świat, aby oddać dla rodu energię, którą sami otrzymaliśmy w czasie poczęcia.

    Ile współczesny człowiek statystycznie posiada dzieci?
    Dwójkę, trójkę…?

    A ile razy mamy wytrysk z ejakulacją?
    Bo ten – rzecz jasna – służy przedłużeniu gatunku.

    Proporcje się zmieniły u współczesnych ludzi i to bardzo.
    —————————————————–

    Dla mnie osobiście wielkim oświeceniem było zrozumienie faktu, że energia seksualna pierwotnie nie służyła do tego do czego teraz służy. Bardzo mi to pomogło na mojej drodze pracy z energią seksualną. Pamiętam to było jak taki pstryczek w głowie i ciele. Nagle mnie olśniło. To tak jakby taki skok kwantowy w mojej świadomości. Teoretycznie wiedziałam o tym już wcześniej, ale olśnienie w końcu też przyszło.

    A praca owa nie jest łatwa. Czasem bywało tak, że myślałam, że będę rwać włosy z głowy, że oszaleję, że mnie rozsadzi to napięcie, ta energią – jak się jej nie pozbędę. Byty energetyczne, które są przy naszych ciałach są tak silne i na dodatek wiedzą dokładnie co na nas działa i jak nami manipulować i zrobią wszystko, aby dalej dostawać “jedzonko”. Dzisiaj jestem bardzo dumna z siebie i mówię Wam Kobiety – naprawdę WARTO. Jak opanowałam te byty i swoją energię na pewno wkrótce opiszę.

    Proces ten jest indywidualny u każdej z Was i zależy od wielu czynników. Od programów seksualnych w rodzie, od tego ile macie lat, czy rodziłyście dzieci, jak silnie odczuwacie napięcie seksualne, od związków w jakich jesteście itp….

    W każdej chwili jednak można zacząć, jeśli tylko podejmiecie taką decyzję. Zalecam zaczynać od małych kroków. Inaczej polegniemy. Jest to tak silna energia, że aby zapanować nad nią, trzeba wiele mądrości, wytrwałości i czasu.

    Jest tak silna, że rządzi dzisiaj całym światem. Może warto zacząć to zmieniać…..

    Teraz jest dobry czas na to. Przeżyłam już wiele w tym temacie i służę Wam kobiety swoim doświadczeniem i wiedzą, którą od lat pogłębiam.

    Tak jak pisałam zaczynamy od małych kroczków.

    Pierwszy krok to Warsztat Podstawowy z Gimnastyką Słowiańską na którym podczas ćwiczeń zaczynamy poruszać energię seksualną, zaczynamy rozumieć ją. Otwieramy się na nagość bez podtekstów seksualnych. Nagość w sensie wolności i akceptacji siebie. Nagość do stanięcia w prawdzie. To jest podstawa do dalszej pracy.

    Potem jest Warsztat Zaawansowany I stopnia, gdzie wchodzimy głębiej. Otwieramy się na siebie, na swoją “ciemną stronę”, która jest częścią nas. Bardzo ważną częścią, Częścią bez której nie mamy mocy. Tutaj uczymy się swego ciała, swoich części intymnych i zaczynamy rozumieć, że energią seksualna jest pierwotną energią ŻYCIOWĄ, służącą naszemu rozwojowi i zdrowiu. Wchodzimy w tematykę tantry miłości. Gimnastykę słowiańską poznajemy w kontakcie ze wszystkimi żywiołami, dlatego warsztat zaawansowany jest zawsze w środku lata. Uczymy się ćwiczyć nie tylko na poziomie ciała fizycznego, a także na poziomie przepływu energii w ciele. Energii seksualnej – życiowej.

    Kolejny etap to Warsztat Zaawansowany II stopnia, gdzie już konkretnie uczymy się opanować energię seksualną, tak aby służyła nam, a nie rządziła nami, wykorzystując do tego ćwiczenia i rytuały Tao Miłości, a także ćwiczenia gimnastyki słowiańskiej, która towarzyszy nam podczas całego warsztatu.

    Dopiero jak opanujemy swoją własną energię seksualną, wtedy można zacząć pracę w parze ze swoim partnerem.
    ——————————————————-

    Na ten rok 2020 zaplanowane są dwa warsztaty podstawowe (pełne czyli weekendowe) i po jednym zaawansowanym.

    Bardzo polecam te warsztaty i serdecznie zapraszam Was Kobiety. Odnajdziecie w końcu swoją moc i siłę, swoją energię. A Wasze poczucie wartości wzrośnie bardzo. Już nie będziecie więcej musiały podobać się światu i robić co matrix chce, a będziecie ŚWIADOMIE ŻYŁY w pełni akceptacji, spokoju i harmonii.

    Tutaj znajdziecie linki do warsztatów na ten rok.

    https://www.facebook.com/MetamorphosisPoland/posts/1302437623237937?__xts__[0]=68.ARA58JO5udg7JSw9j38XDpdiMZZxVgqyNps9PJKqtYnyjq4qtDyiMkEzAMTxEGol19VdFNcseu5rHuOIS5-9OktlWdSHwaOP0Ibd6InFCbzliE0J3Nmthl78aPGebcLvcQhQVON0m3sc_RvabvLP5NXx7sLsdkelheWNE-K3eUA464T_zm7GC4uw8PKSSCpKBGdXWIZcYeh5u2nYdxJTvu1immrASHsY42j26k2Y7XVjwR0-HceluyFW4J0KPpsiw1c2yVJDpgEfDfhwfACa-uhZznQOie8g6JjVPzmSViRhaH-ljei4DvvCZRhdg7qr-4iqbzY1l7gzc_jdsjBMfLfwAg&__tn__=-R
    ———————————————————

    Pozdrawiam i całuję w swej służbie dla Was, w swej mocy i mądrości dla Was, Małgosia 

  • Seks, część 6. Stwarzasz czy niszczysz?

    Seks, część 6. Stwarzasz czy niszczysz?

    GŁÓWNA PRZYCZYNA DLA KTÓREJ POSIADAMY ENERGIĘ SEKSUALNĄ
    TO
    STWARZANIE
    czyli:

    1. STWARZANIE DRUGIEGO CZŁOWIEKA
    2. STWARZANIE SIEBIE
    ———————————————————-

    Opiszę teraz w miarę możliwości te dwa punkty – dla lepszego zrozumienia tematu.

    1. STWARZANIE DRUGIEGO CZŁOWIEKA, czyli prokreacja, w sensie przedłużenia rodu.

    Ród oczekuje od nas przedłużenia rodu. Ziemia oczekuje przedłużenia gatunku. My otrzymujemy możliwość wcielenia się w danym rodzie i w zamian za to zobowiązujemy się do przedłużenia rodu. Od razu odpowiadam na pytanie: a co z tymi, co nie mogą mieć dzieci? Ano każdy człowiek posiada swoją indywidualną karmę i przychodzi na świat w konkretnym celu. Jeśli dusza danego człowieka potrzebuje takiego doświadczenia, to nie tworzy to długu w stosunku do rodu i nie rodzi odpowiedzialności i negatywnej karmy – rzecz jasna .

    Jednak w celu prokreacji używamy energii seksualnej rzadko. W Polsce średnia to 1,5 człowieka – chyba . Także przez większość życia, jeśli łączymy się w parze, to warto wiedzieć jak to robić, aby nie łamać PRAW NATURY.

    2. STWARZANIE siebie, czyli rozwój duchowy, bardzo szeroko rozumiany.

    Rozwój duchowy nie oznacza siedzenia w medytacji godzinami, pójścia do klasztoru czy wykonywanie jakiś praktyk duchowych, chociaż to oczywiście też się mieści . To także zajmowanie się rodziną, biznesem, sportem. To rozwijanie pasji. To praca zawodowa. To codzienne życie. I jednocześnie wzrastanie w świadomości i w rozwoju duszy.

    Jak już wypełnimy obowiązki w stosunku do rodu (przedłużymy gatunek) to wówczas energię seksualną możemy wykorzystywać dla STWARZANIA siebie w kontekście na przykład odnowienia, uzdrowienia swego ciała fizycznego oraz wszystkich ciał subtelnych.
    Rozwój i stwarzanie to także dbanie o swoje ciało i uzdrawianie ciała. Właściwie użycie energii seksualnej to jedna z najpotężniejszych technik uzdrawiania. W nasieniu jest potężna dawka energii, która stwarza mózg, płuca, serce, nerki, wątrobę, kości, stawy, itd…, dlatego jesteśmy w stanie odnawiać i uzdrawiać całe nasze fizyczne ciało. I to jest STWARZANIE siebie na poziomie ciała fizycznego.

    Ale człowiek to nie tylko ciało fizyczne, to również ciała subtelne. Takie same ciała subtelne posiadają nasienie/komórka jajowa i Ziemia. Możemy zatem STWARZAĆ na wszystkich poziomach.

    Drugi poziom to poziom eteryczny. W nasieniu jest potężna dawka energii. To jest energia do stworzenia całego człowieka, który przeżyje 80 lat dla przykładu albo w żołędziu jest dawka energii do stworzenia dębu (Bartek żyje już 1200 lat) – i taką energię posiadał żołądź, który stworzył Bartka.

    Taką oto kosmiczną dawkę energii możemy wyrzucać z siebie, poprzez seks NIEWŁAŚCIWY, czyli wytryski, albo możemy zachować dla siebie i STWARZANIA siebie. Wybór należy do nas, gdyż jako bardzo nieliczny gatunek na Ziemi otrzymaliśmy w tym względzie WOLNĄ WOLĘ. Zwierzęta mają okresy godowe raz w roku i tylko wtedy używają energii seksualnej. U większości zwierząt stosunek płciowy jest bardzo bolesny. One czują wyrzut tak ogromnej masy zagęszczonej energii i czują przy tym ogromny ból, dlatego wydają takie odgłosy (piski, jęki). Ludzie nie czują tego bólu, gdyż wbudowano nam system, który powoduje, że odczuwamy przyjemność. Wytwarzają się hormony w mózgu podczas wytrysku i dlatego uważamy, że mamy orgazm. Ale to nie jest WŁAŚCIWY ORGAZM. Oczywiście jest właściwym tylko w momencie przedłużenia gatunku, w pozostałych przypadkach jest bardzo niszczący dla człowieka, gdyż pozbawia go ogromniej dawki energii życiowej.

    Tak to hormony szczęścia i przyjemności wydzielane w mózgu powodują, że myślimy, że mamy orgazm, ale tak naprawdę to nie jest orgazm. To jest po to, abyśmy się nie lenili w kwestii przedłużenia gatunku. Prawdziwy orgazm jest wtedy, gdy nie wyrzucimy go na zewnątrz, a pozostawimy w środku. I nie trwa on kilka sekund, a nawet kilka godzin, a czasem nawet kilka miesięcy czy lat. Nie wiem czy w tym życiu …. hahhah. Po takim nasyceniu kobieta i mężczyzna nie mają potrzeby łączenia się.

    Gdy wciąż i wciąż mamy potrzebę łączenia się, znaczy, że nie nasycamy się, albo jest to też oznaką, że wyrzucamy z siebie napięcia, z którymi nie umiemy sobie poradzić. Może oznaczać też, że uzależniliśmy się od przyjemności i żądz. Oznacza to również, że zasilamy byty energetyczne, które są przy nas i dodatkowo prowokują do oddawania, bo chcą jedzonka przecież. I im są silniejsze, tym silniejsze napięcie seksualne i potrzebę seksu NIEWŁAŚCIWEGO będziemy czuć.

    Kolejne ciała człowieka to dla przykładu ciało emocjonalne, mentalne, duchowe. I we wszystkich tych ciałach następuje STWARZANIE podczas seksu WŁAŚCIWEGO oraz upadek i wyniszczanie podczas seksu NIEWŁAŚCIWEGO.
    ———————————————————–

    Seksu NIE UPRAWIAMY!!!!
    – dla przyjemności i rozkoszy
    – dla zrzucenia napięć
    – dla zaspokojenia mężczyzny
    – dla lepszego samopoczucia, dowartościowania się
    – z namiętności i żądz
    – i tak dalej i tak dalej … o niektórych najważniejszych pobudkach pisałyście same i zawarłam je w poprzednim poście (SEKS Część 3).

    Co nie oznacza, że podczas seksu WŁAŚCIWEGO nie ma przyjemności.

    JEST!

    I to o tysiące razy większa. Rozkosz, która nie równa się kilkusekundowej przyjemności podczas tak zwanego “orgazmu”.

    Ale ….

    Jest to jakby efekt uboczny, a nie IDEA i SENS i INTENCJA i POBUDKA do seksu.

    Bardzo ważne jest zrozumieć z jaką INTENCJĄ łączymy się w parze. TO JEST NAJWAŻNIEJSZE i można powiedzieć, że znosi skutki uboczne, nawet jeśli dojdzie do wytrysku. Oczywiście nie stuprocentowo, ale w znacznej mierze. Jeśli połączymy się w czystej energii, czyli bez oczekiwań przyjemności, bez żądz, bez innych egoistycznych pobudek typu osiągnięcie kilkusekundowego “orgazmu”, zaspokojenie się, wówczas mamy szansę na doznania innej jakości oraz na swój rozwój.
    ——————————————————————

    Jeśli nie przestrzegamy PRAWA NATURY, które mówi, że energię seksualną używa się do STWARZANIA, wówczas powstaje tak zwana negatywna karma. Wtedy po prostu będziemy musieli WIĘCEJ DOŚWIADCZAĆ. Poniekąd nie jest to ani dobre, ani złe, wszak doświadczenia są potrzebne dla rozwoju duszy. Możemy jednak bardziej świadomie kierować swoim losem, karmą, swoim ciałem oraz rozwijać duszę. Poprzez świadome i głębokie poznanie, doznania, i wglądy, które otrzymamy kiedy potencjał nasienia skierujemy na rozwój ciał, a nie będziemy oddawać na zewnątrz/wyrzucać z siebie. Czyli jeśli wzrośnie nasze ciało mentalne, duchowe, emocjonalne itd… wtedy nasza dusza też wzrasta. Jest to o wiele przyjemniejsze i skuteczniejsze, aniżeli kręcić koło samsary i realizować negatywną karmę.

    Ale oczywiście WYBÓR należy do Was. Już wspomniałam, że mamy WOLNĄ WOLĘ.

    Ja już WYBRAŁAM. Jestem na etapie uporania się z bytami energetycznymi, które wysysają energię oraz z piramidą pożądań i żądz. Jak się uporam z tym do końca, opiszę Wam wszystko bardzo dokładnie. Mam nadzieję, że do tego czasu będę na tyle silna, aby napisać do Was o bardzo intymnych kwestiach. A już ową SIŁĘ zaczynam czuć.
    ——————————————————————-

    Kolejne odcinki wkrótce. Temat jest tak ważny, a jednocześnie nie prosty do głębokiego zrozumienia, dlatego będziemy rozkładać go powoli na części pierwsze.

    Energia seksualna jest potężną energią życiową i od początku lat 80-tych rozpoczęła swoją nową erę. Stare schematy rozwoju już przestały obowiązywać. Współcześnie najszybszy rozwój jest to rozwój w PARZE. Dlatego warto się tematowi przyjrzeć bliżej.

    W najbliższą sobotę będę prowadziła mini warsztat z energii seksualnej przy okazji warsztatów z Gimnastyką Słowiańską w Warszawie. Jeśli poczujesz, napisz. Już lista co prawda zamknięta, ale bywa czasem tak, że jedno, dwa miejsca się zwalniają. Może akurat czeka na Ciebie .

    Link do wydarzenia: https://www.facebook.com/events/383731988964631/

    Możesz też skorzystać z Warsztatów Podstawowych, które dają możliwość uczestnictwa w Warsztatach zaawansowanych I i II stopnia na których dodatkowo właśnie bardzo mocno pracujemy z energia seksualną i rodową.

    Link do wszystkich wydarzeń: https://www.facebook.com/pg/MetamorphosisPoland/events/
    ————————————————————–
    Tutaj link do poprzednich odcinków z serii SEKS: https://www.facebook.com/…/a.22081314140…/1481979018617129/…
    —————————————————————
    Jeśli tekst jest dla Ciebie ważny, w jakiś sposób pomógł Ci, coś wyjaśnił, proszę podaj go dalej (udostępnij go).

    Pozdrawiam, Małgosia 

  • Seks, część 5. Powstrzymaj się

    Seks, część 5. Powstrzymaj się

    “PS. Chciałabym też się odnieść do twojego ostatniego wpisu o seksie, ale nie chcę tego robić na forum publicznym. Kiedy poznałam przyszłego męża, nałożyło się to z moim powrotem do Kościoła. Mimo tego, że rozpoczęliśmy współżycie, to będąc coraz bliżej Boga poczułam wielką potrzebę posiadania chociaż namiastki tego sławnego “braku seksu przed ślubem”. No i co? Zrobiłam mu ten test, a chłop, ku mojemu zaskoczeniu, się zgodził. Nie pamiętam ile czasu to trwało, ale coś od ok. pół roku do roku. To było przede wszystkim ogromnie uzdrawiające, wyzwalające z ocen i oczekiwań w sferze seksualnej, utwierdziliśmy się w swoim uczuciu do siebie i nabraliśmy przekonania, że jesteśmy dla siebie ważni jako ludzie, a nie obiekty seksualne, co w dzisiejszych czasach łatwo pomylić, szczególnie na początku związku. Kinga”
    —————————————————————

    To jest fragment listu od Kingi. Pierwszą część opublikuję wkrótce.

    Bardzo dziękuję Kinga za możliwość udostępnienia Twojego świadectwa .
    —————————————————————-

    Zanim dojdę do oczekiwanych pobudek seksu WŁAŚCIWEGO, chciałam odnieść się do listu Kingi, gdyż bardzo łączy się z tematem i jednocześnie jest bardzo, bardzo ważny.

    Od długiego czasu obserwuję, że Życie niesie mi najlepsze odpowiedzi, wskazuje najlepszą drogę, którą podążam. Nie naciskam, nie kombinuję, nie przyspieszam. Więc wciąż z jakiegoś powodu nie mogę dojść do definitywnej i konkretnej odpowiedzi o pobudkach seksu WŁAŚCIWEGO.
    ——————————————————————

    Kinga pisze o tym, że test się udał i to przed ślubem. Jestem zauroczona i wdzięczna za możliwość odbierania tak pięknych opowieści od Kobiet.

    Dla Kobiet, które po raz pierwszy czytają tekst (bo jest to kontynuacja), zamieszczam link do poprzedniego tekstu: https://www.facebook.com/…/a.22081314140…/1475851899229841/…

    Czy wiecie o tym, że kiedyś w wielu kulturach, tradycjach był taki zwyczaj, że nawet po ślubie przez kilkanaście dni, a nawet dłużej para powstrzymywała się od seksu. Noc poślubna była dopiero po kilku tygodniach.

    Jaki jest powód?

    A taki, żeby przekazać informacje wszystkim ciałom, wszystkim światom w człowieku, że to nie jest podstawą związku. Że związek jest budowany na innym fundamencie. Na miłości, a nie seksie. Na połączeniu dusz, a nie przyjemności i zaspokajaniu potrzeb i żądz. I to akurat bardzo wiąże się z odpowiedzią na PODSTAWOWE pytanie. Na pytanie o powody, pobudki seksu WŁAŚCIWEGO.

    Dzięki takiemu podejściu, takim działaniom para otrzymuje jakby… – nazwę to “złote pieniądze” – czyli taki zastrzyk energetyczny na całe ich dalsze życie. Nie ma wtedy takiego tracenia energii podczas zbliżeń, nawet jeśli będą NIEWŁAŚCIWE z punktu widzenia nauki o Miłości. Wtedy takie powiedzmy NIEWŁAŚCIWE zbliżenia będą mniej niewłaściwe, niż te NIEWŁAŚCIWE. Haha.

    Wyobraźcie sobie jaki zastrzyk można otrzymać powstrzymując się od seksu także przed ślubem – o czym właśnie pisała Kinga. Jaki FUNDAMENT otrzymuje związek. Jak piszę o tym to ma dusza się raduje, wzrasta z każdym słowem w tym temacie. Uzdrawia. Udowodnione jest, że najlepsza nauka jest wtedy, gdy przekazujesz ją dalej, w świat.

    Kinga w liście odnosi się także do religii i kościoła. No cóż. Kiedyś dawno, dawno temu, gdy ludzie uprawiali tylko seks WŁAŚCIWY nie potrzeba było żadnych zakazów, nakazów. W ciemnych czasach, gdy wszelkie informacje na temat tego seksu znikły z naszego pola widzenia i przerzuciliśmy się na seks NIEWŁAŚCIWY, religie zakazywały wiele w tym temacie. Ograniczyły połączenia tylko do prokreacji, bo właściwie w takim wydaniu powinien wyłącznie tylko do tego służyć. To dla naszego dobra te zakazy – tak po prawdzie.

    Wkrótce – mam nadzieję – wszytko się wyjaśni dla Was. Moja opowieść trwa i ciąg dalszy nastąpi 🎀.
    ———————————————————————-

    Kolejny temat, który wynika z powyższego to na jakiej zasadzie powinny łączyć się pary?

    Nigdy na zasadzie namiętności, emocji, pożądania.

    Zawsze na zasadzie wspólnej drogi, którą mają podążać, połączenia dusz.

    Jeśli para połączy się na fundamencie namiętności i żądz przetrwa przeważnie krótko, kilka miesięcy, może lat. Zwykle takie pary rozstają się z wielkim hukiem i nienawiścią.

    Te drugie zaś mają szansę na długie życie. Wspólne. Na dobre i na złe.

    I to zawsze Kobieta wybiera Mężczyznę, chociaż czasem zewnętrznie i powierzchownie może wydawać się, że jest inaczej.

    Dlatego Kobiety bądźcie uważne i świadome, gdyż przeważnie jest tak, że w momencie wyboru staje na drodze inny “paw i stroszy piórka”. Nie dajcie się zwieść. Czujcie i szukajcie połączenia dusz, a nie chwilowych przyjemności czy innego zaspokojenia zewnętrznego w postaci materialnych, namacalnych i widocznych błyskotek.
    ————————————————————————–

    Kobieto, jeśli tekst Twoim zdanie przyda się innym Kobietom, proszę podaj dalej ten post (udostępnij). Możesz też zalajkować, będę wiedzieć, że warto .

    Do następnego razu. I obiecuję, że w następnym poście napiszę o pobudkach seksu WŁAŚCIWEGO. Choć już trochę uszczknęłam.
    Całuski, Małgosia 😘.

  • Seks, część 4. Czy to na pewno miłość?

    Seks, część 4. Czy to na pewno miłość?

    PO CO KOBIETA I MĘŻCZYZN ŁĄCZĄ SIĘ W AKCIE SEKSUALNYM?

    Moje pobudki:
    1. Podwyższenie poczucia własnej wartości
    2. Poczucie akceptacji, a właściwie to rozpaczliwe błaganie o tą akceptację
    3. Zaspokojenie żądz, pragnień, instynktów
    4. Pozbycie się napięcia spowodowanego zagęszczeniem energii seksualnej w dole brzucha oraz napięcia emocjonalnego
    4. Dla przyjemności, rozkoszy, namiętności i przygody

    To były główne pobudki do wieku 35 lat, choć wtedy rzecz jasna myślałam, że jest inaczej. Myślałam, że to jest MIŁOŚĆ. I robię to z miłości. Miałam bardzo bogate życie seksualne, niczym u Greya . Ale ciągle słabłam. Podświadomie czułam, że coś dzieje się nie tak. Potem był pierwszy PRZEŁOM i oto moje pobudki dalsze.

    Jak się domyślacie nastąpił okres PRZESYCENIA i NIECHĘCI. Czyli ostatnia faza połączeń w seksie NIEWŁAŚCIWYM. Głód – nasycenie – przesycenie – niechęć. W ostatniej fazie przesycenia następuje u Kobiet oziębłość a u mężczyzn impotencja. Włącza się program ochrony życia, gdyż nie jesteśmy już dłużej w stanie tracić energii życiowej poprzez wyrzuty energii, czyli orgazmy powiedzmy standardowe, czyli z wytryskiem.

    Po 35 roku do 40.
    5. Dla przyjemności partnera
    6. Z obowiązku małżeńskiego
    7. Z poczucia winy

    Po 40-stce zbuntowałam się nieco i postanowiłam sobie sprawiać przyjemność ponownie, ale skończyło się to tym, że pewnego razu tak osłabłam po orgazmie, którego główną, perfidną i samolubną pobudką była moja przyjemność, że nie mogłam wstać z łóżka cały dzień. Przestraszyła się nie na żarty.

    Ale teraz DZIĘKUJĘ Bogu za to doświadczenie. To był kolejny PRZEŁOM. U mnie ważne zmiany życiowe dzieją się zawsze bardzo radykalnie. Tak jak było z porzuceniem korpo, sukcesów i pieniędzy. Jak ze zamianą ról w związku itd.

    Już od dawna wiedziałam, że coś jest nie tak z seksem w moim związku, ale nie wiedziałam co. Pisałam już kiedyś o tym, że będąc bardzo młodą dziewczyną czułam bardzo w sobie seks WŁAŚCIWY, ale życie zweryfikowało to szybko i dałam się ponieść nurtowi. Wszyscy wokół mówili i pokazywali, że w seksie chodzi o coś innego, niż ja miałam w sercu, duszy i ciele.

    Jak jest obecnie u mnie w tym temacie na pewno opowiem Wam wkrótce.
    —————————————————————————————-

    I jak zebrałam Wasze pobudki, to tak sobie pomyślałam, że raczej to Wy powinnyście mnie uczyć w tym temacie, niż ja Was. Prawie wszystkie pisałyście o wzniosłych bardzo i pożądanych pobudkach.

    Ale ….. jednak popróbuję ……

    Ciąg dalszy poniżej …..
    —————————————————————————————–

    Wasze pobudki z komentarzy:
    1. Miłość
    2. Rozładowanie napięcia, stresu
    3. Wyluzowanie od trudów codziennego życia
    4. Możliwość bycia tu i teraz
    5. Poświęcenie, by okazać przyjemność partnerowi i okazać zrozumienie jego potrzeb. Zaspokojenie partnera
    6. Zaspokojenie libido
    7. Poczucie dopełnienia
    8. Uczucie scalenia i jedności
    8. Pierwotne instynkty, potrzeby ciała
    9. Dla przyjemności
    10. Dla intymności i ciepła
    11. Dla doznań głębokich i mistycznych
    12. Dla doznań cielesnych
    13. Wymiana, dawanie i branie przyjemności
    14. Połączenie ciał fizycznych i ciał świetlistych
    15. Połączeni energii, zharmonizowanie jej i podniesienie jej wartości
    16. Potrzeba serca
    17. Sposób na zapewnienie sobie bezpieczeństwa ze strony mężczyzny
    18. Przyklepanie relacji
    19. Karta przetargowa oraz akt przeprosin
    ———————————————————————————–

    Żeby dobrze zrozumieć temat i sens, istotę energii seksualnej i połączenia, trzeba dobrze zrozumieć, pojąć i przyznać się do swoich pobudek. Mamy tendencję wybielania się, nie czucia, chowania tego, co trudne dla nas, braku konfrontacji głębokiej. A w temacie takim delikatnym, wstydliwym jak seks w szczególności.

    Kobiety, które pisały o pobudkach pozytywnych, znaczy: miłość, połączenie w jedności, dopełnienie itp. mam dla Was propozycję. Zresztą dla reszty też.

    POWIEDZCIE SWOIM PARTNEROM, ŻE ODSTAWIACIE KATEGORYCZNIE I NA ZAWSZE SEKS LUB NA DŁUŻSZY CZAS.

    Wiecie, że bardzo lubię testy .

    Co prawda nie pisałyście o pobudkach Waszych Mężczyzn, ale domniemam, że skoro Wasze są pozytywne, to i Waszych partnerów też, czyli miłość, wyższe, mistyczne połączenie, zjednoczenie się itp.

    Możecie to zrobić naprawdę, żeby się przekonać. Niektóre kobiety lubią tak poczuć do kości. Ja do takich należę. A jak nie to możecie sobie to wyobrazić.

    I jak myślicie? Co będzie działo się w Waszych domach?

    Najpierw wystąpią bardzo subtelne gierki, podchody, skryte manipulacje.
    Coś w stylu:
    – ty mnie nie kochasz,
    – jak dwoje ludzi się kocha to uprawiają sekst,
    – potrzebuję cię, potrzebuję Twojej bliskości,
    – jesteś taka piękna i seksowna….
    i takie różne miłe słówka, w których mężczyźni są bardzo dobrzy, jeśli chcą zdobyć kobietę.
    Ale jeśli będziecie dalej trwać przy swoim to potem nadużycia staną się coraz ostrzejsze, aż w konsekwencji dojdzie do otwartych ataków, wyrzutów, obrazy, oskarżeń itp. A również otwarte wpędzanie w poczucie winy, poniżanie, czasem nawet otwarte ataki fizyczne.

    Choć to może wydawać się paradoksem, ale jeśli uprawiamy seks, ale NIEWŁAŚCIWY, to wystąpią te same “objawy”. Spowodowane nienawiścią do partnera z powodu utraty energii. Każdy z nas traci energię podczas uprawiania seksu NIEWŁAŚCIWEGO i wtedy podświadomie zaczynamy mścić się na sobie, właśnie poprzez bardziej lub mniej otwarte ataki, zaczepki, ośmieszanie, ignorancję, prowokacje do kłótni itp. Mamy naprawdę ogromny wachlarz możliwości manipulacji i robimy to bardzo często, choć zwykle kończy się tym, że siebie usprawiedliwiamy i nie widzimy tego. Ale to odrębny temat.

    Oczywiście wynik testu nie musi być taki jak opisałam, jednak jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że taki będzie. U mnie akurat było inaczej, co uważam za Błogosławieństwo i istny Cud, ale co jest także dowodem, że może być inaczej.

    A dlaczego Mężczyźni często akurat tak a nie inaczej podchodzą do sprawy seksu, też ma swoje wyjaśnienie. Doskonale ich rozumiem. W trakcie mojej pracy nad energią seksualną, dostałam odpowiedź i głębokie zrozumienie tego tematu. Poruszę ten temat w kolejnych postach z tej serii.
    ————————————————————————————-

    No to czekam Kobiety na Wasze komentarze, spostrzeżenia, wyniki testu  – jeśli się odważycie.

    Jak to się ma zatem do łączenia się Kobiety i Mężczyzny z MIŁOŚCI?

    “Wszystkie najbardziej poważne zamiary mężczyzny, z reguły mają bardzo wąskie ukierunkowanie”. Luczis.

    Niestety zwykle jest tak, że kiedy wydaje nam się, że kogoś kochaliśmy, to tak naprawdę czuliśmy w stosunku do tego człowieka nie tyle miłość, co romantyczne oczekiwanie spełnienia swoich pragnień, które w żaden sposób nie są związane z miłością i są nawet jej przeciwieństwem – chęcią wykorzystania drugiego człowieka dla swoich korzyści.

    Tylko, żeby do tego dojść potrzeba STANĄĆ W PRAWDZIE i GŁĘBOKIM POZNANIU.
    ————————————————————————————-

    A JAKIE SĄ WŁAŚCIWE POBUDKI SEKSU WŁAŚCIWEGO?
    Te, które dają nam zdrowie i długie życie. Te, które zasilają ród, nasze dzieci i wnuki.

    O tym w następnym poście. Zapraszam do śledzenia.
    ————————————————————————————-
    Tutaj zamieszczam linki do poprzednich odcinków z tej serii:

    * 1 Część: https://www.facebook.com/…/p.14109088323…/1410908832390815/…

    – 2 Część: https://www.facebook.com/…/p.14262327675…/1426232767525088/…

    -3 Część: https://www.facebook.com/MetamorphosisPoland/posts/1468045616677136?__tn__=K-R
    —————————————————————————————

    Jeśli tekst jest dla Ciebie ważny, przydatny, interesujący, proszę zalajkuj post oraz podaj dalej, czyli udostępnij innym Kobietom.

    Pozostaję z Miłością i Błogosławieństwem, Małgosia .

  • Jak działa gimnastyka

    Jak działa gimnastyka

    “Cześć Małgosiu,
    Trochę się nosiłam z zamiarem napisania do Ciebie, bo wydawało mi się to niepotrzebnym zawracaniem Ci głowy, ale po ostatnich wyznaniach dziewczyn zdecydowałam się to zrobić. Od razu po warsztatach w Warszawie niewiele się zmieniło, ale zaczęłam ćwiczyć swój zestaw rodowy, głównie z ciekawości. Dzień po pierwszych ćwiczeniach z zestawem, obudziłam się z bardzo dobrym humorem, który utrzymywał się u mnie przez kolejne dni co było wielkim zaskoczeniem, bo był to mój czas PMSu, który zazwyczaj jest wielką męczarnią dla mnie i moich bliskich. W pewnym momencie uderzyła mnie myśl, że dawno nie czułam się tak szczęśliwa i beztroska, po dłuższym zastanowieniu, doszło do mnie, że chyba od czasów nastoletnich… Miałam poczucie, jakby nigdy nie przydarzyło mi się nic złego i trudnego, mimo tego, że nadal posiadam mądrość, którą wyniosłam z trudnych doświadczeń. Mam w sobie wiele cierpliwości do syna, której zawsze mi brakowało, mąż zauważył, że jestem szczęśliwsza. Łatwiej wyraża mi się myśli. Podczas śpiewania synowi przed snem, przestałam czuć ucisk w gardle, który mi towarzyszył chyba od zawsze. Wypływają teraz na wierzch stare, przemilczane urazy w moim związku. Były pozostawione do wyjaśnienia “na później” i w efekcie zapomniane, a jednak podświadomie oddziałujące na mój stosunek do męża. Trudno mi opisać jak bardzo te ćwiczenia mnie zmieniły, a raczej sprawiają, że jestem coraz bardziej sobą.
    Wcześniej praktykowałam jogę kilka razy w tygodniu, od czasu warsztatów nie weszłam ani razu na matę i nie mam na to najmniejszej ochoty, a joga to było coś, co wydawało mi się, że mnie trzyma jeszcze przy życiu. Kolejną zmianą jest to, że nie mogę znieść biustonosza, czego z początku w ogóle nie łączyłam z gimnastyką. Zdziwiło mnie to, bo od ponad 10 lat jestem “zbrafitowana” i nie mogłam sobie wyobrazić nienoszenia dobrze dobranego biustonosza, a teraz uwiera mnie nawet sportowy. Kupiłam sobie w przypływie irytacji taki, który jest reklamowany, jako praktycznie niewyczuwalny (i na szczęście taki jest), to jedyne co mogę na siebie teraz założyć. Z kolejnych, może trywialnych spraw, to to, że gotowanie przychodzi mi z łatwością, lekkością i kończy się smaczniejszym efektem
    Jednak najważniejszą dla mnie rzeczą jest to, że po trzech latach stagnacji znowu otworzyłam się na Boga, czuję potrzebę modlitwy, rozmowy z Nim, zgłębiania wiary. Stało się to mimo moich początkowych obaw o jakąś ewentualną “niekompatybilność” gimnastyki z wiarą katolicką.
    Dziękuję Ci za wprowadzenie mnie w świat gimnastyki słowiańskiej, bo już teraz mogę powiedzieć, że to chyba jedna z lepszych rzeczy, która mnie spotkała w życiu. I jestem w szoku ile się wydarzyło przez ten krótki czas!
    Kinga”
    ————————————————————————-

    Kolejne piękne świadectwo od Kobiety na temat jak działa Gimnastyka Słowiańska na kobiety.

    Bardzo jestem wdzięczna za to, że piszecie, że odkrywacie się, że inne kobiety mogą poczytać.
    ————————————————————————

    Zapraszam dziś o godz. 18.00 na zajęcia on-line, które odbywają się w grupie zamkniętej Słowianka budzi się – gimnastyka dla kobiet.

    Jeśli nie jestś jeszcze z nami, a chciałabyś praktykować Gimnastykę Słowiańską i odkryć jej sekret, zapraszam do dołączenia do grupy.

    UWAGA: Odpowiedz na dwa pytania, które wyświetlą się w procesie dołączania.
    Link: https://www.facebook.com/groups/1819927791590991/
    ————————————————————————

    Zapraszam tez bardzo bardzo na warsztaty z Gimnastyką Słowiańską. Bardzo dużo się na nich dzieje dla Kobiet.

    * 18.01.2020, Strzelce Opolskie: https://www.facebook.com/events/755027411618908/

    * 27-29.03.2020 Niemczyn Podlasie: https://www.facebook.com/events/820853571650545/

    * 20-24.05.2020 Babia Góra ze zdobyciem szczytu: https://www.facebook.com/events/956850504687705/

    * 24-28.06.2020 Radzymin, warsztat zaawansowany I stopnia: https://www.facebook.com/events/2573611122735855/

    * 19-23.08.2020 Radzymin, warsztat zaawansowany II stopnia: https://www.facebook.com/events/501159883823591/
    ————————————————————————–

    Tu możesz poczytać opinie Kobiet o warsztatach, pooglądać zdjęcia: http://metamorphosis.gs/warsztaty-i-zajecia/

    Pozdrawiam i do zobaczenia w kręgu internetowym, Małgosia 

  • Pełnia

    Pełnia

    Ostatnio często piszą kobiety do mnie, że ciągle szukają czegoś, że poszukują siebie, swojej drogi, że czegoś im brakuje, chcą wypełnić czymś wartościowym swoje życie i tym podobne.

    Dlaczego kobiety odczuwają pustkę?

    Często kobieta szuka nie tam gdzie trzeba i tak szuka i szuka i znaleźć nie może. A pustka wypełnia ją coraz bardziej i bardziej. Serce napełnia się żalem, brzuch złością, a frustracja życiem powiększa się z każdym dniem. Rośnie niecierpliwość, że szukam i szukam, a znaleźć nie mogę.

    Zastanówmy się czy dobrze szukamy.
    *Czy poszukujemy spełnienia w lepszym wyglądzie, kupujemy coraz lepsze kosmetyki, lepiej się odżywiamy, uprawiamy sporty?
    *Czy szukamy w biznesie, mając coraz większe aspiracje zawodowe?
    *Czy może w naturze, chodząc częściej do natury?
    *Czy może częściej medytujemy lub czytamy książki, słuchamy nagrań rozwojowych?

    Wydaje się, że robimy co możemy, a pustka jak była, tak jest nadal. Przeszywa całą naszą istotę na wskroś. Czasem już nawet płakać się chce, albo krzyczeć z bezsilności w poszukiwaniu. A czasem robimy wszystko, aby nie czuć tej bezsilności i wypełniającej nas pustki. Udajemy, że jest dobrze, robiąc sobie różne przyjemności lub wypełniając sobie jakoś czas, żeby przetrwać.
    —————————————————————-

    Istnieje prawo natury, które mówi o tym, że kobieta może spełnić się jako kobieta tylko i wyłącznie w parze, w relacji. Tylko w parze może być szczęśliwą, może zaznać spełnienia, pełni swej kobiecości.

    I jeśli będziemy szukać poza tym, nie znajdziemy pełni nigdy albo znajdziemy ją na chwilę, taki substytut, chwile przyjemności, które szybko przemijają.

    To mężczyzna zaznaje pełni za zewnątrz, w biznesie, w robieniu kariery, osiąganiu czegoś w świecie zewnętrznym, poza gniazdem. Kobieta tam nie znajdzie. Ona potrzebuje pełni wewnątrz, w związku, w relacji, w domu, w gnieździe.

    Także szukajcie kobiety w odpowiednim miejscu, a znajdziecie.

    Szanujcie, módlcie się za swoich mężczyzn. Błogosławcie im każdego dnia, każdej minuty.

    A może zamiast błogosławić mu, przeklinacie go. Czasem nawet nie zdajemy sobie sprawy, nie mamy świadomości jak często w ciągu dnia przeklinamy swego mężczyznę – najczęściej w myślach. Patrzę na ścianę, brudna – nie pomalował. Wsiadam do samochodu, brudny – nie umył. Zakładam buty, stare – nie kupił nowych. Idę do łazienki, lustro oplute – nie posprzątał po sobie, skarpetki na lewą stronę zwinięte do prania – nie przewrócił. Idę do kuchni, listwa nie przykręcona, a zlew pełen brudnych naczyń. Na dworze zimno, a ja taka samotna – nie wykupił wycieczki do ciepłych krajów. Zarobił za mało. Nie dba o mnie. I tak dalej, i tak dalej.

    A potem idziemy w świat tam szukać szczęścia i spełnienia.
    A więc OZNAJMIAM: Nie znajdziemy go tam!
    —————————————————————-

    Tu warto przypomnieć sobie (tam na marginesie trochę odchodząc od tematu posta), że kobieta to tygiel tworzenia, to energia stwórcza. To ona zapładnia wszelkie idee, więc wszystko, co powyżej wypowiedziane w wyobraźni, realizuje się w materii. Wszystko, co w myślach wypowiemy na temat swojego mężczyzny, potem zobaczymy w realu. Więc jeśli lusterko oplute, to dlatego, że kobieta tego chce. Na poziomie nieświadomym oczywiście, bo świadomie chce, żeby było czyste. Na poziomie nieświadomym chce być lepsza, chce być czysta i nieskazitelna, więc tworzy podświadomie brudnego, niedoskonałego mężczyznę, żeby poczuć się lepiej. To tylko jeden z wielu wariantów możliwości. Kiedyś pisałam o tym post. Jak kobieta stwarza.
    —————————————————————–

    I wracając do tematu.
    Możemy oczywiście dbać o siebie, chodzić do natury, medytować, rozwijać się w biznesie, duchowo i jakkolwiek, ale dodatkowo, potem. Potem, jak wypełnimy się i dopełnimy w związku. Wtedy oczywiście może się okazać, że to już nam niepotrzebne, że kiedyś robiłyśmy to wszystko dlatego, żeby wypełnić wszechobecną pustkę a teraz to już przeszłość……
    ——————————————————————

    Życzę z serca Sobie i Wam kochane PEŁNI kobiecości, Małgosia 

  • Święto Trzech Króli? A może Trzech Bogini?

    Święto Trzech Króli? A może Trzech Bogini?

    Święto Trzech Króli 
    A może Trzech Bogini 

    Fantastyczny artykuł na temat TRZECH, ale BOGINI, które są pierwowzorem.

    Trzy Boginie: Katarzyna, Małgorzata i Barbara/Brygida (współcześnie). Zostały inicjały te same, tylko kościół przechrzcił je na męskie imiona K, M, B.

    Trzy Boginie, trzy kolory. Biały, czerwony i czarny, czyli Dziewczyna, Dojrzała Kobieta i Stara.
    Trzy Boginie to nic innego, jak personifikacja wiecznego koła życia: Narodzin i Śmierci oraz powtórnych Narodzin – odwiecznego Cyklu Natury.

    Skąd liczba trzy? Oprócz intuicyjnego podziału na młoda – dojrzała – stara, czy córka – matka – babka, odwrócony trójkąt, symbolizujący waginę, to najstarszy i najbardziej uniwersalny symbol boginicznej energii.

    „Świetlista Bogini Początku przeistacza się w płodną, twórczą Czerwoną, ta z kolei staje się Czarna – bogini Przemiany. Czarna ma dwa oblicza, od Białej dzieli ją niewiele – jej wizerunki pokazują z jednej strony staruszkę, z drugiej młodą dziewczynę.”

    6 Stycznia to święto Białej Bogini, domknięcie obchodów narodzin słońca (21.12 – przesilenie zimowe) oraz celebracja światła i nowego początku – nowego cyklu / nowego roku / nowego czasu.

    Tutaj cały artykuł:
    https://jasnapolska.pl/swieto-trzech-kroli-to-sztuczna-nakladka-na-zupelnie-inne-prastare-swieto-dowiedz-sie-skad-sie-wzielo/?fbclid=IwAR3TTlSvTaCGEj5RBG12-WnioCLXiNo3Q58e05iFaSTDf2Dqg7Jk_Kkz2U8
    ————————–————————–——————

    Gdyby ktoś znalazł tę książkę w necie, dajcie znać.

    Pozdrawiam, Małgosia
    ————————–————————–——————

    Zdjęcie: Ra / JasnaPolska

  • Jak gimnastyka zmienia

    Jak gimnastyka zmienia

    “Małgosiu przyszły karty. Są piękne, tak dużo miłości w nich jest…. Bardzo Ci dziękuję Kochana🙏

    Wiesz przyszło do mnie podczas gimnastyki….że mam wnieść do mojego małżeństwa więcej łagodności, troski ….jeszcze czuję się z tym wszystkim bardzo dziwnie, tak mi się chce płakać, czuję się jak mała dziewczynka, która nie wie co robić….
    Teraz bardzo otwiera się moje serce….
    Aneta”
    ——————————————————————–

    Oto piękne wyznanie Anety i dowód jak gimnastyka słowiańska zmienia myślenie kobiety, jej emocje, odczuwanie, świadomość, widzenie świata, czyli jednym słowem jak szeroko i głęboko potrafi oddziaływać gimnastyka.

    Gimnastyka słowiańska działa na wszystkie ciała kobiety, na jej całą istotę. Zmienia się ciało fizyczne, a za tym również ciało psychiczne, emocjonalne, mentalne, duchowe. Zmienia się ciało energetyczne. Zmienia się cała istota kobiety.

    Otwiera serce, jak pisze Anetka. Bardzo oddziałuje na pas bioder oraz klatkę piersiową, a zatem na łono i serce kobiety, czyli dwa miejsca najważniejsze dla nas kobiet. Tam znajduje się cała nasza mądrość i wiedza. Docieramy do prawiedzy i praprzyczyny wszystkiego co nas otacza. Dzięki temu inaczej patrzymy, widzimy, czujemy i w konsekwencji działamy.

    I to jest piękne i za to kocham gimnastykę. Ile dla mnie zrobiła, nie da się tego ocenić, opisać, choć trochę postaram się w swojej książce, która mam nadzieję ujrzy światło dziennie w tym roku.

    U niektórych kobiet zmiany są bardzo szybkie i spektakularne, a u innych wolniejsze i bardziej subtelne, ale zmiany ZAWSZE są. W kontakcie ze swoim ciałem, ze swoją kobiecością naprawdę duże się może zadziać. Właściwie to nie znam kobiety, która nie zmieniłaby się ćwicząc gimnastykę.

    Są dwa przypadki, kiedy zmiany mogą nie nastąpić:

    1. kobieta szybko przestaje ćwiczyć, bo podświadomie czuje, że będzie się dużo działo, a nie jest jeszcze na to gotowa. Na przykład nagle okazuje się, że trzeba wybaczyć mężowi, zaakceptować sytuację lub ją zmienić albo przychodzi uświadomienie, że wszystko co mąż/mężczyzna “wyprawia”, to nic innego jak nasze lustro i pokazuje, co jest w nas. Niektórym kobietom trudno jest się z tym zgodzić i do tego przyznać. Wolą obwiniać wszystkich wokół, tak jest łatwiej i zawsze można zrzucić na kogoś winę i wtedy jest lżej. Albo są zbyt słabe jeszcze, nie gotowe na przyjęcie takiej prawdy. Sama pamiętam jak wiele lat temu, jeszcze jak byłam korpołumen podejmowałam kilkakrotnie próby zmierzenia się ze swoim cieniem i za każdym razem odpuszczałam, bo czułam, że nie jestem gotowa, że to jeszcze nie mój czas.

    2. kobieta traktuje gimnastykę bardzo przedmiotowo i roszczeniowo – na przykład ćwiczy po to, żeby zajść w ciążę, bo nic innego nie pomogło dotychczas. Takie interesowne podejście nie jest dobre dla duszy i zazwyczaj nie powoduje dobrych zmian. Egoistyczne podejście, że mają się spełnić moje pragnienia, bo ja tego chcę zazwyczaj albo nie powodują dobrych zmian albo wręcz kierują nas na tak zwaną “złą” drogę, czyli opóźniają nasz wzrost, rozwój. Weźmy przykład kiedy kobieta ma taki los, że ma doświadczyć być bezdzietną a za wszelką cenę się temu przeciwstawia i walczy. Ile energii wówczas traci, choć doświadczenia z tym związane też są jej potrzebne. Gdyby jednak wiedziała, że kiedy całkowicie odpuści i pogodzi się z taką sytuacją może nawet zmienić swój los. Czyli reasumując: w przypadku kiedy jej droga życiowa związana jest z posiadaniem dzieci zazwyczaj kiedy zacznie ćwiczyć gimnastykę, zajdzie w ciążę, a jeśli pisane jest żyć bez dzieci nie zajdzie. Ale też może być przypadek kiedy jej los to mieć dzieci, ale ona bardzo naciska na proces i traktuje gimnastykę w sposób bardzo interesowny, to wówczas opóźnia tylko proces zajścia w ciążę. Skupiłam się tu tylko na ciąży, ale ta zasada dotyczy wszystkich egoistycznych pragnień.

    W pozostałych przypadkach ZAWSZE dzieje się wiele i dużo wartościowego dla rozwoju, zdrowia i duszy kobiet i ich rodzin, a także całych rodów.
    ————————————————————————-

    Pozdrawiam i z całego serca zapraszam do ćwiczeń, Małgosia 

    Możesz rozpocząć z nami w kręgu internetowym w zamkniętej grupie, link: https://www.facebook.com/groups/1819927791590991/

    lub na zajęciach stacjonarnych czy warsztatach, link: https://www.facebook.com/MetamorphosisPoland/posts/1302437623237937?__xts__[0]=68.ARARpq-jziZBRqVVLxkfopQuKF9KUgETINxqx7TLv0ZCQe5ruzb93VUftuyydZOPbop01vzrhg79FKmFAU0QT8svy5CnFoRsZjXlq9HDLbgH_xSA-58bogogsv75qlr0spflETm273JdrILi4Ez-DiSYA0NSR8Ayp1gftiguAomf-mk-CsXXzD8hcZHktWTFxazf4veHv2bNiodrvCjjXrE6V8oPxXD6r0MmpdHAkg5XmGQ-JGwELqvJgU7SkOjJgIcl6MtabUg7WzSNVXPs1oqQSyl1llKL5y77l3Gob_1SNP_ikimt7HcH7fu6P5vIbD4u-X3_E-9LkN32LJr7U82tmA&__tn__=-R