Category: Blog

  • Gimnastyka w Polsacie

    Gimnastyka w Polsacie

    W tym amoku i z tej wszechogarniającej radości we mnie i wokół mnie zapomniałam, że wczoraj była emisja programu Nasz nowy dom. To jest program na polsacie, gdzie remontują domy dla potrzebujących.

    Nie oglądam telewizji i Wy pewnie też, ale możecie zerknąć – o ile będą powtarzać.

    W grudniu 2019 osoba, która reżyseruje ten program zadzwoniła do mnie i spytała czy poprowadziłabym gimnastykę dla Pani Danusi, bo Ona ma chory kręgosłup i stawy. I się zgodziłam.

    I w styczniu, dokładnie w dniu moich urodzin było nagranie. Nagranie trwało 1,5 godziny. Poprowadziłam dla Niej całą lekcję gimnastyki, przećwiczyłyśmy Jej zestaw rodowy. Było tez mnóstwo niespodzianek i prezentów. Pani Danusia po gimnastyce wyglądała o 10 lat mniej, skakała i śpiewała jak dziecko, tak Jej wzrosła energia życiowa. Po prostu w zastałym ciele ruszyła energia i to wystarczyło. Było cudownie.

    W odcinku jest tylko parę sekund, może minut nagrania. Ja jednak przeżyłam to w pełni. Nie widać pewnie tego w materiale. Wiadomo program jest o remoncie domu, a to tylko takie przygwizdy dla urozmaicenia.

    I dziwna rzecz się zadziała. Jak zobaczyłyśmy się z Panią Danusią, to tak jedna na drugą patrzymy i obie naraz: A skąd my się znamy? Było między nami takie jakieś porozumienie dusz, jakbyśmy znały się od tysięcy lat, od zawsze i taka bliskość. Piękne to było spotkanie.

    I jeszcze ciekawostka. Pani Danusia jest z Podlasia, jak ja i mieszka we wsi oddalonej tylko o kilkadziesiąt kilometrów od mojej wsi.
    ********************************************

    Pozdrawiam Was i całuję i zapraszam na gimnastykę on-line, która w okresie kwarantanny odbywa się od poniedziałku do piątku w grupie zamkniętej dla kobiet Słowianka budzi się – gimnastyka dla kobiet.

    Jeśli jeszcze nie jesteś z nami, a chcesz razem ćwiczyć i rozruszać ciało oraz uruchomić energię do życia, poproś o dołączenie i odpowiedz na dwa krótkie pytania

    Tutaj link do grupy: https://www.facebook.com/groups/1819927791590991/?ref=bookmarks

    Całuski, Małgosia 😘

  • Uzdrowienie poprzez gimnastykę

    Uzdrowienie poprzez gimnastykę

    UZDROWIENIE poprzez Gimnastykę Słowiańską i ciało, w którym zawarta jest cała nasza historia rodowa i inkarnacyjna.

    “Dzień dobry 🙂

    Lubię Cię bardzo słuchać przed gimnastyka,
    Cieszę się, ze masz spokój w sobie teraz.
    Ja tez mam coraz więcej spokoju.
    A wirus ma na pewno takie plusy, ze 3 razy dałam radę poćwiczyć gimnastykę słowiańska w tamtym tygodniu, dziękuje bardzo 🙂🙂🙂

    (W UK jeszcze nie ma tak zaostrzonej kwarantanny jak w Polsce, ale myślę, że to jest kwestia czasu).

    Chcę się podzielić z Tobą,
    Że w czasie jednych ćwiczeń
    Zaczęłam nucić piosenkę, tą którą nuciłam podczas sesji z Ustawień hellingerowskich, a ustawienia te miałam,
    Kiedy mnie połamało po ćwiczeniach tej gimnastyki pierwszy raz,
    Była to piosenka, którą nuciła moja babcia.

    I w pewnym momencie to smutne nucenie przemieniło się w wesołe nucenie
    I zobaczyłam kobiety z mojego rodu
    Tańczące w kręgu. Wtedy te 3 kobiety zaprosiły mnie do kręgu i tańczyłam z nimi.

    A teraz, jak to piszę
    Znowu pojawił się krąg, z tym że wielu wielu kobiet z mojego rodu, ja też tam byłam, później mnie otoczyły, przytuliły i się oddaliły.
    💖💖💖🥰🥰🥰

    I odkąd pamiętam
    To moje ciało było skręcone w stronę prawą, w talii.
    Żaden fizjoterapeuta czy osteopata czy chiropata nie był w stanie sobie z tym poradzić.
    Pilates, joga, tai chi, pływanie przez kilka lat (to przed ciąża) również nie.

    Kilka sesji gimnastyki słowiańskiej
    (Choć teraz myślę, że pewnie wszystko razem, ustawienia hellingerowskie, sesje z homeopatką, ja bardziej świadoma siebie)
    I jestem wyprostowana 🙂
    Napięcia w szyi też zniknęły 🤗🤗🤗

    Dziękuje bardzo 🙂🙂🙂
    I och, jak ja czekam na tą Babią!

    Pozdrawiam serdecznie 🌸🌸🌸🌞🌞🌞🌷🌷🌷
    ******************************************

    Taki przepiękny list otrzymałam dzisiaj i przekazuję dalej w świat.
    ******************************************

    A ja właśnie od dłuższego czasu studiuję historię pradawną istnienia tych TRZECH. Trzech Bogini. Białej, czerwonej i czarnej. O różnych imionach w różnych tradycjach, choć zawsze z tym samym rdzeniem lingwistycznym lub fonetycznym.

    Wszystkie trzy opisują Boską Kobietę, związaną z obszarem śmierci i ponownych narodzin, czyli Boginię koła życia i przeznaczenia, jak i czarnego księżyca.

    Piękne świadectwo, opowieść i uzdrowienie.

    Błogosławię, ślę miłość i radość, Małgosia 💜💜💜

  • Szkoła Tantry

    Szkoła Tantry

    Kochane Kobiety. 15 marca 2020, dokładnie w dniu urodzin mojej córki, tylko 20 lat później ukończyłam Szkołę Tantry Serca.

    Był to wyjątkowy dzień. Dzień Przejścia. Dzień Transformacji.

    Tak to odczułam, aż do kości. I choć całe dwa lata to była sukcesywna i ciągła przemiana oraz ciężka wewnętrzna praca – jednak tego właśnie dnia jakby nastąpiło magiczne przejście w INNĄ KRAINĘ.

    Krainę cudów,
    krainę baśni,
    krainę dziecięcych wrażliwości,
    krainę otwartych serc,
    krainę ciągłego zachwytu i ciekawości,
    krainę bycia w tu i teraz,
    krainę lekkości, błogości, subtelności,
    krainę wzniosłych przeżyć,
    krainę nowej ziemi,
    krainę spokoju serca,
    krainę pełnej ufności, wiary i nadziei,
    krainę …

    Nie jestem w stanie opisać tego co teraz czuję. Odczuwam na ten moment uzdrowienie i napełnienie i dopełnienie na wielu płaszczyznach.

    *************************************************
    Przejście uwieńczyłam słowami:

    ” Wartość i moc tej pracy prowadzi mnie przez życie.
    Ze świadomością nadaję kierunek moim ruchom, by miały czystą, klarowną intencję, niosły prawdę, szlachetność i były wolne od złośliwości i intencji zaszkodzenia.
    Angażuję się i działam dla uzdrowienia, nigdy dla ranienia;
    dla pokoju, nigdy dla przemocy;
    zawsze dla wolności i transformacji, nigdy dla dominacji czy kontroli.
    I jestem za to w pełni odpowiedzialna.”

    ************************************************

    Wielką wdzięczność i szacunek za te dwa lata kieruję w stronę Mario Wisniewski, Gaya Wisniewski oraz wszystkich asystentów z Tantra Radosnych Chwil w Szamańskim Teatrze Życia.

    Z Miłością, Pokorą i Odpowiedzialnością, w służbie dla świata, Małgosia 

  • O kobiecym i męskim

    O kobiecym i męskim

    To takie proste. Zbyt proste. A my lubimy komplikować. Rozumiem, że tworząc karmę musimy doświadczać, ale bez przesady hahha.

    My tu rozkminiamy, filozofujemy, przekonujemy się, argumentujemy. Jeszcze wciąż trwa walka. Feministki swoje, męscy szowiniści swoje, zwolennicy patriarchatu swoje, matriarchatu swoje… itp. itd.

    A tu proszę Rumcajs ratując Hankę z więzienia w jednym zdaniu wypowiada całą ISTOTĘ i sens.

    Uwielbiam prostotę   

    ******************************************
    “Rumcajs właśnie mocował się z kratą.
    Złapał ją, mocno rozbójnicką nogą wparł się w mur i ciągnął.
    Od środka więzienia pomagała mu Hanka. Krata ani drgnęła.
    Rumcajs chwilę się zastanawiał i powiedział Hance:
    – Kiedy kobieta robi coś co przystoi mężczyźnie odbiera mu to siłę. Odsuń się i tylko się do mnie pięknie uśmiechaj!
    Hanka puściła kratę i zaczęła się do Rumcajsa uśmiechać. Raz jak rozmaryn, raz jak fiołki, raz jak polna różyczka.”
    *******************************************

  • Emocje – jak sobie radzić

    Emocje – jak sobie radzić

    “Witaj Małgosiu,
    bardzo chcę Ciebie prosić o poradę, o ile oczywiście znajdziesz na to chęć i wewnętrzną przestrzeń. Zwracam się z tym, bo czuję, że to mnie przydusza wewnętrznie. Otóż, w weekend odezwała się w mnie dawna rana, dotycząca urazy do konkretnej kobiety, niejako reprezentantki innych kobiet, które kiedyś weszły w pole mojego związku z byłym partnerem. Rana się rozjątrzyła i ponownie pojawiły się żal i rozgoryczenie. Chcę przy tym zaznaczyć, że na szczęście ta wewnętrzna zadra nie wpłynęła na moje relacje z innymi kobietami. Nadal potrafię czerpać z siły kobiet i ich wsparcia. Jest jednak nadal we mnie niezrozumienie wobec kobiet, które wiedząc, że mężczyzna jest w związku, z premedytacją ? weszły w to pole. Uczę się być w bezwarunkowej miłości…na poziomie racjonalnym potrafię zrozumieć, że te kobiety i mój były partner także, nie potrafili działać inaczej i czerpać z mądrości serca, ale czuję ciężar urazy, która jeszcze widocznie we mnie siedzi. Chciałabym to wszystko “rozpuścić” w polu zrozumienia i wybaczenia, ale nie jest łatwo. Dlatego zwracam się do Ciebie, Małgosiu o poradę, jak na poziomie energetycznym i serca sobie z tym poradzić. Może jakieś konkretne ćwiczenie z gimnastyki pomaga “rozpuszczać” urazy wobec kobiet…Może jest jakiś sposób do praktykowania tu i teraz tego tematu. Mam świadomość i czuję to w każdej komórce, że ten ciężar nie służy zarówno mi jak i innym. Będę wdzięczna za jakiekolwiek wsparcie z Twojej strony.
    Pozdrawiam Cię serdecznie.”
    ——————————————————————-
    List porusza tak dużo ważnych aspektów, że postanowiłam odpisać na forum, aby inne kobiety też mogły skorzystać, wszak najlepiej poszerza się świadomość na konkretnych przypadkach, które już w samym opisie przekazują wiele emocji, doświadczeń i mądrości życiowej – z którymi często same się utożsamiamy lub na ich podstawie po prostu uświadamiamy sobie co w nas jest głęboko, często mocno skryte przed światem i samą sobą.
    A dzięki odkryciu nieuświadomionego można dopiero pójść do przodu, inaczej będzie się manifestować na zewnątrz i kierować naszym losem, życiem bez naszego świadomego przyzwolenia. Nieuświadomione – tak w skrócie można nazwać – rządzi i kieruje naszym życiem. Będzie manifestować się na zewnątrz w postaci różnych zdarzeń do tej pory aż uświadomimy sobie w jakim celu to się dzieje i zajmiemy się sprawą, traumą, emocją.
    ——————————————————————
    I tu w liście wyraźnie widać, że u kobiety manifestuje się zdrada mężczyzny, manifestuje się także wrogość wobec kobiet związana oczywiście z relacjami damsko-męskimi. Ten program prawdopodobnie idzie z rodu, czyli któraś kobieta z rodu miała podobne przeżycia, podobne emocje się rodziły, tylko nieco inne scenariusze mogły być.
    ——————————————————————-
    I teraz co robić?
    Kobieta, która pisze ten list jest na dobrym tropie, idzie w dobrym kierunku. Wie i czuje, że musi coś z tym zrobić, tylko za bardzo nie wie jak i ciężko jej z tym. Tak cieszy, że współczesne kobiety mają tyle mądrości, że przepracowują tak wiele, że tak wiele robią dla Siebie i Rodów.
    Wracając do tematu. Historia będzie się powtarzać dopóty, dopóki któraś kobieta z rodu przepracuje ten temat i rozprawi się z nim raz na zawsze haha. Każda kolejna będzie miała ciężej w tym temacie, dlatego warto zająć się nią, żeby nie dawać w spadku swoim dzieciom i naszym przyszłym inkarnacjom w wersji XXL 🙂.
    Z listu wyraźnie widać, że kobieta stłumiła w sobie te emocje złości i agresji wobec kobiet oraz złość i żal do mężczyzny. Dobrze, że wydarzyło się coś co pozwoliło na uzewnętrznienie tego z powrotem, żeby świadomość mogła ujrzeć, że to jest w nas. Wiecie to taki uśmiech od losu, taki DAR dla nas. Ja zawsze tak traktuję wszelkie doświadczenia.
    To jest pierwszy krok – ZOBACZYĆ. Zorientować się w ogóle, że jest to w nas. I już za to powinnyśmy być wdzięczne, zamiast rozpaczać. Wiem, że czasem trudno, bo emocje biorą górę, ale …. właśnie to jest bardzo ważne w pracy nad emocjami – NIE UTOŻSAMIAMY SIĘ Z EMOCJAMI. One nie są nasze, nie są nami. Ale ODCZUWAMY je w 100%. Jak najmocniej potrafimy odczujmy je w sobie, a potem pozwólmy żeby przeszły przez nas, odpłynęły, popłynęły sobie. One sobie pójdą, jeśli nie będziemy robić nacisku, walczyć z nimi czy mieć z ich powodu poczucia winy. W innym przypadku będziemy je bardziej przywiązywać do siebie. Potem wyraźmy swoją WDZIĘCZNOŚĆ za nie. Gdyż dzięki właśnie tym doświadczeniom nasza dusza wzrasta. Ona tego potrzebuje do swojego wzrostu. Jeśli dobrze zajmiemy się sprawą, wydzielimy chmiel (jak mawia Luczis), co spowoduje nasze wzmocnienie, odzyskanie mocy i energii. Inaczej moc i energia będą zablokowane w tym przeżyciu, w tej emocji. Mało tego emocje robią spustoszenie w naszej aurze, przebijają ją. Mało tego przyklejają nas do osoby wobec której emocje mamy.
    Mnie osobiście bardzo pomogło uświadomienie sobie, że nasze życie tutaj w matriksie to jedynie gra, to wielki teatr życia, gdzie my jesteśmy aktorami, reżyserami i scenarzystami. I mam taką zdolność teraz, że oglądam po prostu to wszystko, tak jakbym była z boku i patrzyła na osobę, którą jestem “Ja” hahahha, a tak naprawdę nią nie jestem. I wtedy jest lżej, a właściwie to już potem zaczyna bawić i powstaje taka ciekawość dziecka jaki będzie kolejny odcinek, co się wydarzy. Czekam z zaciekawienie co to dalej będzie odgrywane? Jaka sztuka będzie grana? Komedia, tragedia, dramat, romans…?
    —————————————————————-
    Podsumowując:
    Najpierw ZOBACZ, potem PRZEŻYJ, ODCZUJ do końca, nie negując, lecz AKCEPTUJĄC nasze uczucia. I potem PUŚĆ je, wypuść na zewnątrz. Nie wiem tupnij nogą, wypłacz, wyśmiej (bo “pozytywne” uczucia też trzeba umieć wyrażać, a czasem po prostu można pośmiać się z “negatywnych” – pamiętając, że nie ma pozytywnych i negatywnych, wszystkie są właściwe). I potem wyraź WDZIĘCZNOŚĆ. Wdzięczność za możliwość doświadczenia. Dopiero wówczas karma się wyzeruje. I nie wróci więcej – jak w piosence 🙂.
    ——————————————————————
    Jeszcze chciałam się odnieść do tego zdania:
    “Jest jednak nadal we mnie niezrozumienie wobec kobiet, które wiedząc, że mężczyzna jest w związku, z premedytacją ? weszły w to pole.”
    Pomijając już całą pracę z uczuciami i emocjami, którą należy wykonać….
    Dobrze jest sobie uświadomić, że wszystko co się dzieje wokół nas, to MY SAMI TWORZYMY. Więc zamiast niezrozumienia, warto od razu spojrzeć na to z innej perspektywy. To JA JESTEM TWÓRCĄ, REŻYSEREM, AKTOREM w roli głównej. To ja stoję za sterami. I tutaj nie należy zajmować się tamtymi kobietami, czy tamtym mężczyzną. Jedynie SOBĄ i tylko sobą. Oni mają swoje programy, swój los, swoje przeżycia i nam nic do tego.
    Mało tego. Oni są naszymi ANIOŁAMI. Tam na górze nasze dusze umówiły się na takie przeżycia. I te piękne dusze, w swej czystej postaci mają świadomość tam na górze, że będą musiały robić dla nas czasem “najgorsze rzeczy”, ale robią to. Z WIELKIEJ MIŁOŚCI do nas.
    Ja zawsze mam tę ŚWIADOMOŚĆ: Aha świat mi pokazuje. Wszak co wewnątrz, to i na zewnątrz. Jako w niebie, tak i na ziemi. Moi Aniołowie pomagają mi, pokazując czym mam się zająć dla zbawienia mojej duszy.
    O dziękuję ci Wszechświecie za to, że mi pokazujesz czym mam się zająć. Ja naprawdę jestem zawsze ogromnie WDZIĘCZNA za wszystko, co pokazuje mi Wszechświat. Tylko dzięki temu mogę wzrastać i iść do przodu. Inaczej jest śmierć. Życie jest w doświadczaniu.
    ————————————————————-
    Oczywiście zawsze można się wspomagać. Czyli ćwiczyć gimnastykę słowiańską, która pięknie wyrzuca z ciała i oczyszcza ciało z blokad, emocji, napięć. Można chodzić na spacery, oddychać świeżym powietrzem, każdy wydech to oczyszczenie. Można świadomie oddychać. Jest wiele metod pracy wspomagającej. Każdy na pewno znajdzie coś dla siebie.
    ————————————————————-
    Przy okazji też bardzo bardzo polecam SZKOŁĘ METAMORPHOSIS, gdzie właśnie docieramy do głębin, gdzie poszerzamy swoją świadomość, gdzie następuje wielkie oczyszczenie i uzdrowienie. Gdzie przychodzi wielka mądrość i gdzie odzyskujemy swoją moc.
    Pozdrawiam Was w pełnej akceptacji i wdzięczności, Małgosia ❤
  • Gimnastyka a joga

    Gimnastyka a joga

    “Czy można pogodzić jogę i gimnastykę słowiańską? Czy te energię są przeciwne? Lubie jogę i nie chcę z niej rezygnować.”

    Takie zapytanie dostałam od jednej z kobiet, a że temat pewnie dotyczy większej ilości kobiet, postanowiłam odpowiedzieć na forum .
    —————————————————————

    Po pierwsze primo hahhaha: Kobiety zawsze i wszędzie róbcie jak czujecie!

    To jest najważniejsze. Jednocześnie wielki to atrybut żeńskiej energii. Energii, która płynie, która nie naciska, która nie wchodzi w rozkminianie rozumem, nie rozważa argumentów za i przeciw, nie kombinuje. To wszystko atrybuty męskie. Więc już samo to pytanie (samo w sobie) pochodzi z naszej lewej półkuli, czyli zapytała część męska kobiety. Skoro ją mamy, to też jest potrzebna nam. Nie można odrzucać, lekceważyć. I docelowo w momencie oświecenia nie jesteśmy ani kobietą ani mężczyzną, jesteśmy jednym. Póki co jednak rozważymy to na bardziej ziemskim poziomie.

    Czyli po prostu wyluzujcie się, napijcie się kawusi czy coś  i POCZUJCIE co jest dla Was dobre, pamiętając, że co “dobre” dla mnie, dla innego może być “złe”. “Dobre” i “złe” też rozważamy na ziemskim poziomie, bo jak wiecie na poziomie duszy nie ma tych pojęć.

    Dlatego nikogo nie namawiam, nie przekonuję do niczego. Przekazuję swoje doświadczenie z którego można coś wziąć dla siebie.
    ——————————————————————

    Do rzeczy, bo filozofuję za dużo.

    U mnie osobiście było tak, że kiedyś ćwiczyłam jogę, bardzo długo, kilka lat i bardzo sobie chwaliłam. Właściwie to dzięki niej nie miałam operacji kręgosłupa szyjnego. I jak wiadomo powszechnie joga bardzo pomaga na różne dolegliwości ciała, w głównej mierze kręgosłupa, który jest naszym trzonem i dlatego jest tak ważny.

    Ale … gdy zaczęłam ćwiczyć gimnastykę dopiero poczułam prawdziwe efekty.

    Co to znaczy?

    Dla mnie joga to jakby zmniejszanie skutków dysfunkcji, czyli coś takiego jak rehabilitacja powiedzmy. A gimnastyka słowiańska dociera do przyczyn i likwidując przyczynę, likwiduje dolegliwość. Jakby to porównać, to joga jest medycyną skutków, a gimnastyka przyczyn. Ale POWTARZAM: to dla mnie tak się zadziało, choć widzę też takie efekty u innych kobiet ćwiczących gimnastykę. I ja tak postrzegam różnicę pomiędzy jogą i gimnastyką na poziomie fizyczności.

    A teraz co z energetycznym oddziaływaniem?

    Mówi się, że joga to energia męska, a gimnastyka słowiańska to żeńska. I pewnie coś w tym jest, nawet biorąc pod uwagę ułożenie dłoni, gdzie w jodze mamy w górę, czyli do nieba, a w gimnastyce w dół czyli do ziemi.

    I co z tego wynika?

    Ponieważ mamy w sobie dwie jakości energii i męską i żeńską, to obydwie są nam potrzebne. I jeśli jesteś typem męskim i chcesz takim pozostać, ćwicz jogę. Jeśli chce natomiast trochę zmienić proporcje, spróbuj przestać ćwiczyć jogę, a zacząć tylko gimnastykę. I zobacz co wtedy się dzieje. Jak się czujesz, jak zaczynasz myśleć, działać. Albo ćwicz i to i to i czuj. Może po jakimś czasie przestaniesz w ogóle ćwiczyć jogę, ale będzie to bardziej z Twego wnętrza, aniżeli z zewnętrznych źródeł. Tak było w moi przypadku akurat, że po prostu joga nie jest mi już potrzebna do niczego. Jeśli potrzebuję męskiej energii przytulam się do męża.

    Też dziewczyny weźmy pod uwagę, że joga w wydaniu europejskim nie ma za bardzo nic wspólnego z jogą wschodnią. Ja się za bardzo nie znam na tym, ale mój nauczyciel z Syberii Luczis, który wychował się w tej tradycji mówi, że to nie jest joga – ta którą znamy. To bardziej takie fitnesowe u nas jest, nawet jeśli wprowadzane są oddechy, medytacje itp. Do 1981 roku joga oficjalnie na wschodzie była zakazana dla kobiet. Kobiety mogły ćwiczyć jogę, dopiero jak urodziły 10 i więcej dzieci. Ale to chodziło o tą prawdziwą jogę. Kobieta bowiem ćwicząc jogę (prawdziwą) nie mogła zrealizować siebie jako kobieta zgodnie z prawami natury, dlatego była zabroniona. Ale taka w wydaniu europejskim to myślę sobie, że nie ma takiego wpływu.

    Co zauważyłam?

    W swoje praktyce gimnastyki podczas korekty ciał kobiecych zauważyłam (ale to nie w każdym przypadku – są wyjątki), że kobiety ćwiczące jogę mają bardzo pospinane ciało (albo jeśli nie jest mocno spięte to takie … nie wiem jak to nazwać …. powiedzmy zadaniowe), jak mężczyźni, którzy muszą mieć mięśnie, bo trzeba dom zbudować, drewno porąbać, działają według określonych schematów, planów – takich z umysłu itp.

    Joga bardziej nastawiona jest na wzmocnienie ciała. Gimnastyka na rozluźnienie, ale też na wzmocnienie – ale takie od wewnątrz, czyli mięśni wewnętrznych a nie zewnętrznych. Bo kobieta jest jak brzoskwinka na zewnątrz delikatna, subtelna i soczysta a wewnątrz twarda jak kamień. To jest nasza kobieca moc właśnie. I to dokładnie daje nam gimnastyka słowiańska. Kobieta ćwicząca gimnastykę staje się bardzo kobieca, jest mięciutka, ma mięciutki brzuszek, a nie kaloryfer. Kobiecy brzuch to jej moc i jednocześnie miejsce przyjmowania. I jak tu czerpać z mocy swej i przyjmować kiedy to miejsce jest zablokowane i spięte. Mężczyzna zaś jest jak kokos na zewnątrz twardy a wewnątrz mięciutki.

    Podobnie ciała kobiece wyglądają po innych aktywnościach nastawionych na duży wysiłek. Są bardzo, bardzo spięte. Czasem jak jakaś stal, blacha, pancerz, aż mi dech zapiera jak podchodzę do takiej kobiety. Nie mogę oddychać wtedy. Czuję jak ona się dusi, jak chowa się przed czymś, jak się boi i dlatego buduje ten pancerz. Albo jak nie chce czuć i się opancerza. Albo nie che być zraniona itd.

    Jeszcze wracając do jogi, to pewnie też dużo zależy jakiego mamy nauczyciela, zresztą w gimnastyce jest to samo. Im bardziej świadomy nauczyciel, tym lepiej dla nas. A jak sam z problemami i pospinany … chciałam napisać tym gorzej, ale niekoniecznie, gdyż na poziomie duszy przecież nie ma lepiej czy gorzej. Wszystko dzieje się dobrze.

    Jestem pewna, że jest wielu pięknych i świadomych nauczycieli/nauczycielek (choć panów chyba jest więcej) jogi, którzy poprowadzą Was w magiczny sposób przez tę praktykę. A nawet jeśli traficie na mniej świadomego, to znaczy że tak miało być. Znaczy, że taki akurat, dokładnie w punkt, był Ci potrzebny. Takiego sobie sama wymarzyłaś i stworzyłaś, bo pamiętaj, że to wszystko Ty TWORZYSZ . Po coś. Dla wzrostu Twojej duszy. I choć czasem nie pasuje to do logiki ludzkiej, jednak ta boska wie co robi.
    ————————————————————–

    Reasumując i wracając do pytania.

    Joga i gimnastyka nie wykluczają się wzajemnie – jeśli tak uważasz, chcesz i czujesz albo wykluczają się – jeśli tak uważasz, chcesz i czujesz . Hhahah no to Wam odpowiedziałam.

    Kobieta, która zadała pytanie pisze, że nie chce rezygnować z jogi. To jaka dla niej rada? Nie rezygnuj zatem. Ćwicz jogę, co nie przeszkadza ćwiczyć gimnastyki. Może nie jednego dnia, jedno po drugim, choć właściwie dlaczego nie. Wtedy można bardziej poczuć różnicę.

    Mądrość kobiet jest wielka, dlatego CZUJCIE SIEBIE i SŁUCHAJCIE SIEBIE. Każda z Was jest najlepszym doradcą dla samej siebie. Możecie czasem poczytać mnie, ale i tak ostatecznie zdecydujcie same, co dla Was dobre.

    Pozdrawiam jogowo-gimnastycznie, Małgosia 

  • Mężczyźni doceniają

    Mężczyźni doceniają

    Dziś otrzymałam piękną wiadomość od kobiety.

    Dzisiaj w dniu swoich urodzin otrzymała od męża swego prezent w postaci warsztatów z gimnastyką słowiańską na Babiej Górze. Napisała, że jest to jej wymarzony prezent i że jest bardzo zaskoczona tym, że mąż się tak idealnie wpasował, tym bardziej że nigdy mu bezpośrednio nie mówiła, że marzy się jej warsztat właśnie na Babiej Górze. A że napisała jeszcze, że ze mną się jej marzył, to tym bardziej jest mi miło i radośnie.

    Odpisałam, że Wiedźma nie musi mówić, wystarczy, że pomyśli . To nazywa się manifestacja marzeń za sprawą mocy kobiety.

    Na gwiazdkę otrzymała od męża karty do ćwiczeń, a teraz ten warsztat na urodziny. CUDowne jest to, że mężczyźni doceniają moc gimnastyki. Doceniają, gdyż widzą efekty i zmiany swoich kobiet.

    Pamiętam jak mój mąż kiedy zaczęłam ćwiczyć tak chodził wokół mnie, przyglądał się, dotykała mnie i mówił: “Małgo ty jakaś inna jesteś, taka ładna ….”. On wtedy jeszcze sam nie wiedział o co chodzi, zresztą ja też, ale czułam, że we mnie zmienia się dużo. To zmieniała się energetyka moja i choć wyglądałam niby tak samo, bo nie zmieniłam nic w swoim wyglądzie, jednak zmiany energetyczne były już odczuwalne i widoczne na zewnątrz. Albowiem jako w niebie, tak i na ziemi. Jeśli kobieta zmienia się od wewnątrz, zmienia się na zewnątrz.

    Kiedyś pamiętam jak jeden pan, mąż kobiety, która chodziła na krąg przyszedł do mnie i zapytał czy ja mogłabym codziennie prowadzić zajęcia w Białymstoku, że on zapłaci tak jakby chodziła cała grupa, tylko żeby żona chodziła częściej na zajęcia niż raz w tygodniu.

    Inny wysyła co tydzień swoją żonę i przypomina jej o zajęciach, a jeśli ta zaszyje się w kocu na kanapie, mobilizuje ją i odwozi na zajęcia.

    Kiedyś pewien pan wysłał swoją kobietę do mnie na warsztaty ze Stanów Zjednoczonych, kupił jej bilet i kazał lecieć.

    Wiele przez te kilka lat miałam podobnych przypadków.

    Kobieta, która zaczyna ćwiczyć gimnastykę zaczyna czuć swoją moc, źródło życia i istnienia, rozpoczyna swą podróż w głębinach swojego łona, w mocy świętego Graala. Zaczyna otwierać się i czuć. A mężczyźni dzisiaj bardzo potrzebują otwartych kobiet, bo sami nie są w stanie się zrealizować jako mężczyźni przy zamkniętych kobietach. Bardzo cierpią z tego powodu, tym bardziej, że mają od natury w darze jakby podwójną energię seksualną. Proszę nie zrozumieć tego opacznie. Tu nie chodzi o to, żeby kobieta oddawała swoje ciało na tak zwane bzyku bzyku mężczyźnie, żeby pozbył się energii seksualnej i osłabił siebie i ród. Chodzi o coś innego, głębszego i prawdziwego. Kobieta otwarta to ta, która rozumie, czuje i wie czemu służy energia życiowa/seksualna. To nie zaspokojenie na poziomie pierwszych dwóch czakr i chwilowych przyjemności. Mężczyźni choć świadomie dążą właśnie do tego, jednak podświadomie wiedzą i czują, że taki rodzaj seksualności i zbliżeń nie da im nigdy prawdziwego zaspokojenia, a prowadzi do osłabienia, chorób i przedwczesnej śmierci.
    ——————————————————–

    Zapraszam do uczestnictwa w warsztatach z gimnastyką słowiańską. Ruszyła też szkoła dla instruktorek. O szczegółach już w tym tygodniu.

    Tutaj wszystkie wydarzenia z Metamorphosis i Gimnastyką Słowiańską. Na niektóre warsztaty już nie ma miejsc, także nie ociągajcie się kobiety za długo, jeśli chcecie posmakować tej jakości. W kwietniu albo maju jeszcze będą warsztaty w Szkocji. Niebawem ukaże się wydarzenie.

    https://www.facebook.com/MetamorphosisPoland/posts/1302437623237937?__tn__=K-R

    Pozdrawiam z mocą Wiedźmy, Małgosia 

  • Piękno Słowianek

    Piękno Słowianek

    Niezależnie od wieku słowiańskie kobiety podziwiane są za swoje piękno.
    Jaki jest ich sekret?

    U podstaw gimnastyki słowiańskiej kobiet leży kilka przekonań: każda kobieta powinna i może być atrakcyjna i zdrowa, powinna podobać się mężczyznom, czerpać przyjemność z miłości oraz powinna mieć siłę, aby chronić siebie i rodzinę od różnego rodzaju kłopotów.

    Światopoglądowa podstawa gimnastyki Słowian niezupełnie zgadza się z postawami współczesnych kobiet, w życiu których ważne miejsce zajmuje kariera. Nie należy zapominać, że proponowana gimnastyka ma swoje głębokie korzenie, niejako „wpisane” w słowiański kod genetyczny. Dlatego należy przyjmować gimnastykę taką, jaka się zachowała. Jej założenia bazują na tradycyjnych koncepcjach związanych z miłością, ciałem, i atrakcyjnością kobiety. Wszystko to można słusznie nazwać «magią miłosną».
    Dlaczego słowiańska gimnastyka działa?
    Praktyka nie polega jedynie na powtarzaniu ruchów, ale na zdolności wykonywania ich w odpowiednim stanie – intymności, rytuału, magii. Aby nie blokować przepływającej energii najlepiej ćwiczyć na boso w bezpośrednim kontakcie z Ziemią, pozostawić odkryte kolona, nie ubierać stanika, nie wiązać włosów. Gimnastyka kobiet to praktyka tworzenia energii wspierającej relacje i życie rodzinne. Ruchy należy wykonywać płynnie, aż organizm się do nich przyzwyczai. Ćwicząc, można dosłownie poczuć jak ruch pochodzi z ziemi, słońca i wody.
    Wewnętrzna wolność, jasne oczy, spokojna pewność siebie, optymizm, piękna postawa, korekta zdrowia, zmysłowy-naturalny zapach, umiejętność szacowania własnych możliwości. Ćwiczące kobiety zauważają niezwykle szybkie efekty a swoją postawą przyciągają uwagę znajomych.

    Zalety słowiańskiej gimnastyki kobiet:
    • korekcja postawy, prosty kręgosłup, wzmocnienie mięśni i stawów, ciało staje się bardziej plastyczne, pełne wdzięku i siły,
    • korzystny wpływ na ogólny stan zdrowia, normalizacja ciśnienia krwi, odmłodzenie dzięki regeneracji ciała i oczyszczeniu kanałów energetycznych, odzyskanie witalności i sprężystości ciała,
    • profilaktyka i pomoc w leczeniu „kobiecych chorób” (PMS, niepłodność, menopauza) poprzez wyregulowanie poziomu hormonów; przygotowanie do porodu i ułatwienie procesu porodu
    • normalizacja procesu przemiany materii; harmonijne, kobiece proporcje ciała,
    • zwiększenie przyjemności seksualnej i ożywienie intymnych związków dzięki rozbudzeniu wewnętrznej energii,
    • zdobycie umiejętności samoregeneracji, bycia w kontakcie z samym sobą i jedności ze światem, która ułatwia pozostanie w formie i dobrym nastroju,
    • harmonizacja w rodzinie na poziomie psychicznym i fizycznym,
    • odkrycie przyrodzonych sposobów realizacji siebie w życiu poprzez poznanie słowiańskiej symboliki i rozwinięcie pamięci przodków,
    • pozytywny wpływ na relacje z bliskimi; zwiększenie poczucia własnej wartości,
    • odnalezienie własnej drogi: do siebie, szczęśliwej rodziny; realizacja własnych celów i marzeń.

    Gimnastyka kobiet wymusza prawidłową pracę gruczołów i właściwe zarządzanie gospodarką hormonalną. Ćwiczenia są bardzo proste, a jednocześnie bardzo skuteczne. Uwzględniają maksymalne potrzeby kobiecego ciała. To masaż dla kręgosłupa i stawów. W wyniku ćwiczeń ciało staje się zrelaksowane, giętkie i elastyczne, wszystkie narządy i mięśnie zostają dotlenione, zaczynają funkcjonować w pełni. Zwiększa się odporność, znikają przeziębienia. Całe ciało staje się zdrowsze, naturalnie kobiece i uwodzicielskie. Chód i ruchy są harmonijne i piękne. Poprawia się kondycja skóry, paznokci i włosów.

    Ćwicząc stopniowo zmienia się spojrzenie na świat i sposób myślenia: aktywowana zostaje kobieca intuicja, wzrasta ufność w stosunku do własnych uczuć. Gimnastyka ma ogromny, pozytywny wpływ na miednicę i narządy układu rozrodczego. Ćwiczenia kierują energię wewnątrz jamy brzusznej, bioder i pośladków. Pozytywny wpływ jest odczuwalny już po miesiącu praktyki. Poprawia się praca jelit, zwiększa przyjemność podczas stosunków. Znikają przykre doświadczenia związane z napięciem przedmiesiączkowym. Życie intymne staje się pełne zmysłowości i czułości. Gimnastyka zwiększa także możliwość naturalnego zajścia w ciążę.

    Mechanizm polega na aktywizacji pracy gruczołów wydzielania wewnętrznego. Gimnastyka nie tylko przywraca zdrowie, ale również koryguje figurę. Podczas wykonywania ćwiczeń „Stojąca woda” aktywnie działają mięśnie pleców, piersi, brzucha, szyi, pasa barkowego. Kobiety zauważyły, że ćwiczenia pomagały ich nogom odzyskać elegancką formę a figurze kształt zbliżony do ideału. Oprócz zmian sylwetki, polepszał się ogólny stan zdrowia. To ważne, bo na zajęcia przychodzą nawet kobiety 70 — 80 letnie. Twierdzą, że korzystając z kompleksowej gimnastyki uzyskały znaczne polepszenie stanu zdrowia, zauważalne przez nie same i przez ich rodziny.

    Pozdrawiam słowiańsko i pięknie, Małgosia .

  • Kręgów moc

    Kręgów moc

    Poetka Mar Canela pisze, przenosząc nas jednocześnie do baśniowej krainy czarów na temat gimnastyki słowiańskiej, kobiecej mocy i kobiecych kręgów.

    KRĘGÓW MOC – pisze poetka Mar Canela

  • Magia słowiańskich węzłów

    Magia słowiańskich węzłów

    MAGIA SŁOWIAŃSKICH WĘZŁÓW

    Od 10 lutego, czyli od dziś zawiązujemy węzły. Jest to związane z równonocą wiosenną, czyli ze słowiańskim świętem zwanym Soroki. Właśnie w dzień równonocy będziemy rozwiązywać te węzły.

    Jaki jest cel wiązania przez 40 dni węzełków?

    Zawiązujemy każdego dnia przez 40 dni jeden węzełek. Ja czasem zawiązuję kilka w ciągu dnia, bo taką mam potrzebę, ale to może być też jeden na każdy dzień. Węzeł oznacza to czego chcemy się pozbyć, co odpuścić, co nam szkodzi, przeszkadza, to z czego chcemy się oczyścić, od czego uwolnić. I tak każdego dnia. Potem w dniu równonocy będziemy je rozwiązywać. Napiszę i dokładnie wyjaśnię jak to robić, ale to dopiero przed równonocą. Na razie skupcie się na wiązaniu tego, czego chcecie się pozbyć.

    W filmiku w kolejnym poście pokażę jak wiążemy te węzły.
    ——————————————————–

    A tutaj przedstawiam Wam artykuł o magii słowiańskich węzłów. Nasze są proste, ale jak mówią przekazy węzły można pleść i stosować do różnych celów. Dla przykładu – na warsztatach z Gimnastyki Słowiańskiej pleciemy intencyjną/ochronną bransoletkę z muliny.

    Artykuł przetłumaczony z języka rosyjskiego. Tłumaczenie: Małgorzata Daniło-Gorlewicz ze strony: женская славянская гимнастика.

    SŁOWIAŃSKIE MĄDROŚCI O WĘZŁACH (NAUZACH)
    Od czasów starożytnych, specjalnie wiązane węzły chroniły od wszelkich przeciwności i pomagały w trudnych czasach. Zawiązywano je z powodu ważnych okazji/okoliczności, zgodnie z zasadami i mogli je robić tylko szamani i znachorzy. Węzełkowa magia znana jest i dziś.

    Sztuka wiązania węzłów sięga nie mniej niż 4 tysięcy lat. Wiadomym jest, że w tamtych czasach dla celów rytualnych stosowano wyrafinowane sposobów wiązania węzłów. Węzły stanowią jedną z najstarszych praktyk. W rzeczywistości, zaistniały wraz z początkiem szamanizmu i pierwsze próby służyły do nawiązania kontaktu z duchami zmarłych. Węzeł łączy dwa światy, i dzięki temu połączeniu można kontaktować się z nieziemskimi siłami, aby pozyskać ich wsparcie i to, co niezbędne/korzystne.
    Czary węzłami były rozpowszechnione praktycznie w każdym miejscu: wiedzieli o nich Indianie, praktykowali je narody wschodu, posługiwali się nimi i nasi przodkowie. Słowianie nazywali magiczne węzły nauzami. Sztukę wiązania węzłów znali bardzo dobrze.

    Techniki plecenia słowiańskich węzłów nie zbyt dobrze zachowały się z powodu prześladowań przez kościół chrześcijański. Jednak część wiedzy naszych przodków przetrwała do współczesnych czasów poprzez potomków starożytnych Słowian. Te techniki, jeśli opanujemy je, mogą chronić nasze zdrowie, chronią przed uszkodzeniami lub złym okiem, przyciągają szczęście i pieniądze, pomagają w relacjach/związkach. W węzły nasi przodkowie wplatali różnorodne przedmioty. To były metale, figurki ze swoimi znaczeniami, symbole Bogów, jak również rośliny i minerały. Każdy z nich ma swoje własne znaczenie. Jeśli znasz wartość kamieni, ziół i innych magicznych składników, można spróbować stworzyć indywidualny zestaw komponentów. Łącząc je razem, można uzyskać różne wartości/znaczenia węzłowych amuletów słowiańskich. Węzły mogą być smarowane olejem od czasu do czasu.
    Nie należy wplatać w nauzy zbyt dużo – dwa, trzy rodzaje roślin lub innych składników wystarczy.

    Osoba może mieć wiele węzełkowych talizmanów na różne życiowe okazje, ale nosić wszystkie na raz nie jest pożądane. Do tworzenia węzłów lepiej wybierać naturalne materiały. Naturalne nici przechowują w sobie kawałek natury, czego nie można powiedzieć o syntetykach. Można pleść nauzy ze wstążek, lin/taśm, nici, wiązek roślin, a nawet włosów. Od czasu do czasu muszą być wystawiane na działanie słońca lub księżyca – to zależy od specyfiki talizmanu. Na przykład, Pieniężne Drzewo wymaga energii słonecznej, a nauz na miłość, kobiecy wdzięk – księżycowej. Byłoby dobrym rozwiązaniem, aby tkać węzły na zewnątrz w otoczeniu przyrody lub w miejscach mocy. Nawet jeśli dysponujecie tylko ogródkiem działkowym w strefie podmiejskiej miasta, będzie to lepsze niż mieszkanie. Kiedy się plecie nic nie powinno cię rozpraszać. Zaklęcia lub inne słowa wypowiada się w sposób ciągły od początku tworzenia węzła/nauza, aż do jego zakończenia.
    —————————————————–

    Pozdrawiam węzełkowo i zapraszam do pięknego rytuału, wszak nasza podświadomość kocha rytuały i je rozumie, Małgosia