Author: admin34

  • BÓL I NAPIĘCIE W CIELE – jak uzdrowić?

    BÓL I NAPIĘCIE W CIELE – jak uzdrowić?

    ROZLUŹNIJ DUPĘ!!!
    WYJMIJ KIJA Z DUPY!!!
    DOŚWIADCZAJ TU I TERAZ!!!
    BAW SIĘ!!!

    Śmiechem żartem, ale naprawdę poważnie. Poważnie wróć do swojej piaskownicy z dzieciństwa, gdyż każda chwila jest tak ulotna jak babki z piasku, które budowałaś. I wtedy była ważna ta babka, nic innego nie istniało. Przypomnij sobie te odczuwanie TU I TERAZ z “piaskownicy”.

    Większość ludzi, a może nawet wszyscy (nie licząc ułamka z ułamka procenta) jest pod wpływem przeszłości i przyszłości. Trzymając się przeszłości, powielamy stare schematy wynikające z niewybaczenia, nieprzyjęcia sytuacji, zdarzeń, ludzi itp. Przywiązując się do przyszłości oczekujemy i znowu się napinamy. Oczekiwania, brak akceptacji tego co jest i niewybaczenie/nieakceptacja przeszłości = bóle, napięcia, dysfunkcje, choroby.

    Zatem najlepsze lekarstwo na wszystko jest BYCIE W TU I TERAZ z TOTALNĄ AKCEPTACJĄ przeszłości, teraźniejszości i przyszłości – mając jednocześnie świadomość, że tylko TERAZ JEST, wszystko inne to ułuda, choć … podążając dalej nawet teraz to iluzja tego świata, teatr, który odgrywamy, ale takie mamy tu na Ziemi zadanie. Można iść dalej i odkryć/zobaczyć (bo to już JEST) naszą Boską Cząstkę. I tylko to jest PRAWDĄ.
    Dziękuję za powrót do Źródła, przypomnienie PUSTKI STWORZENIA Lena Dapczyńska – na ostatnim Warsztacie Instruktorskim Lena podczas swojego kręgu zaprowadziła nas TAM. Tutaj możesz obejrzeć relację z warsztatu: https://www.facebook.com/MetamorphosisPoland/posts/pfbid0uTxNaU62exDPdLAPJcW2TrbgYXHmA96LQyMDS4kbRqCzuAa4V71Hrsc69gurv3Y2l

    Przyszłość w końcu stanie się teraźniejszością a potem przeszłością. Teraźniejszość za chwilkę już będzie przeszłością. Wszystko przemija. Będąc poza tu i teraz wchodzimy w procesy mentalne, które przeważnie nas blokują, powodują strach, lęki, złość, napięcia i całe spektrum emocji. Tracimy wtedy ogromne ilości naszej energii życiowej – właśnie na te procesy. Co nie oznacza, że mamy nie korzystać z umysłu. To nasz wielki zasób, ale pod warunkiem, że umiemy go wykorzystać na swoją korzyść, a nie przeciwko sobie.

    JAK ZACZĄĆ JUŻ OD TERAZ?

    Weź głęboki wdech i wydech.
    Zatrzymaj pędzący umysł na tu i teraz.
    Doświadczaj wszystkiego co przychodzi, a właściwie co jest.
    I rób to tak często jak tylko możesz w ciągu dnia.

    Wraz z oddechem i zatrzymaniem się, wejdź uważnością w ciało i rozluźnij je. Może dopiero teraz zauważysz jak jest spięte. Powiedz dzień dobry i uśmiechnij się do każdej części swojego ciała. Zobacz co w żuchwie, co w pośladkach, rękach, nogach, kręgosłupie, co w głowie, zobacz czy masz zaciśnięte zęby, uśmiechnij się do każdego narządu wewnętrznego itd. Przeskanuj swoje ciało (i właśnie do tego między innymi przydaje się nam nasz umysł). Jeśli zobaczysz, poczujesz napięcia, bóle – uśmiechnij się do nich, zaakceptuj i doświadczaj. Doświadcz też rozluźnienia, ale nie na siłę, bo to nie działa.
    NAJPIERW ZAAKCEPTUJ I UZNAJ< PRZYJMIJ BÓL I NAPIĘCIE – to jest bardzo ważne, a potem dopiero rozluźnij. W końcu poczujesz jak wraz z akceptacją i przyjęciem bólu, on po prostu rozpuszcza się w tej akceptującej, bezwarunkowej miłości.

    Właśnie tego będziemy doświadczać podczas 27 poranków. Codziennie pół godzinki w uważności z oddechem, ćwiczeniami mięśni dna miednicy oraz gimnastyką słowiańską.

    OD 1 STYCZNIA 2023 rusza PROGRAM MOC ŚRODKA – Sekret Zdrowia i Urody.

    O co chodzi dokładnie z Mocą Środka napiszę w kolejnym poście i dlaczego będziemy z tym pracować.

    Obowiązują pule biletów. O szczegółach możesz poczytać tutaj: https://sklep.metamorphosis.gs/…/program-moc-srodka-2022/

    ROZPOCZNIJMY WSPÓLNIE W KRĘGU KOBIET/SIÓSTR/WIEDŹM Nowy 2023 Rok. Zapraszam w służbie, akceptacji i miłości,
    Gosia Małgorzata Daniło-Gorlewicz ❤

  • Dlaczego warto?

    Dlaczego warto?

    Otrzymałam kolejny list od Kobiety i tak bardzo jestem wdzięczna za to, że takie zmiany i transformacje odbywają się dzięki warsztatom. Wiele kobiet pisze o tym jak bardzo wymiernie warsztat odmienił ich życie, związki, relacje, jakości. Błogosławię Szkołę Miłości Metamorphosis i wszystko co dzięki niej zadziewa się dla świata ❤. Jestem też zaszczycona, że spotykam na swojej drodze tak piękne i otwarte Kobiety ❤.

    “Będąc na warsztacie I stopnia zrozumiałam, że gimnastyka słowiańska to droga mojego życia, którą chcę podążyć, a tantra, którą zajmuje się Gosia rozpaliła we mnie jeszcze więcej ognia. Widziałam i czułam ten ogień płonący w moich lędźwiach już na warsztacie podstawowym, kiedy bicie bębnów pod Babią Górą wprowadziło mnie w trans.
    Warsztat I stopnia poprowadził mnie przez uzdrowienie mojego łona i otworzył na moc jaką mają kobiety w sobie. Przekonałam się jak szybko mogę kreować otaczającą mnie rzeczywistość, zwłaszcza jeśli nie miałam takiego zamiaru, a wypowiedziane słowo było tylko żartem. Mówisz – Masz – zdawałoby się, że tak powiedział do mnie Wszechświat.
    Chłonęłam ten warsztat całą sobą, utwierdzając się w przekonaniu, że jest to moja droga i, że zdecydowanie się na to, by w ciągu jednych wakacji stać się nie tylko Instruktorką Gimnastyki Słowiańskiej, ale też Kapłanką Miłości było najlepszą dla mnie decyzją podjętą prosto z mojego serca.
    Czuję, że chcę więcej i czekam na kolejne stopnie…
    Gosiu, to co robisz dla wszystkich kobiet, to jak je otwierasz jest niezwykłe… Cieszę się, że mogłam być częścią tego procesu…

    Emilia Selene Bartkowska – Selene The Korpo Witch”
    Emilia to ta kobieta po lewej w czerwonej sukni 🙂

    Powstał dodatkowy termin warsztatu podstawowego z gimnastyką słowiańską, tantrą i treningiem mięśni dna miednicy. Zapraszam: https://sklep.metamorphosis.gs/…/warsztat-podstawowy21…/

    Pozdrawiam, Gosia Małgorzata Daniło-Gorlewicz ❤

  • Jak gimnastyka zmienia życie kobiet i ich rodzin

    Jak gimnastyka zmienia życie kobiet i ich rodzin

    Kobieta opisuje jak gimnastyka słowiańska i zmiany jakie zachodzą w świadomości w Szkole Metamorphosis zmieniają życie Jej i rodziny, dzieci. Bardzo jestem poruszona i wdzięczna, że mogę odczytywać takie listy i widzieć, doświadczać zmian jakie zachodzą w świecie. Moja służba ma sens ❤. Dziękuję ❤ Niedawno czytałyście o świętym połączeniu kobiety i mężczyzny po warsztatach u mnie. Otrzymałam wiadomość, że następnego dnia po tym połączeniu zeszła Dusza do Łona kobiety. Takich Dusz teraz potrzebuje świat i takich transformacji. Błogosławię i pozostaję w służbie ❤, Gosia @Małgorzata Daniło-Gorlewicz

    “Droga Gosiu,

    uświadomiłam sobie, że mija już rok od moich Warsztatów Podstawowych. Bardzo dużo się dla mnie zmieniło w tym czasie. I wcale nie chodzi o to, że mam w szafie wiele pięknych spódnic, a majtki poszły w odstawkę 🙂

    Zmiana zaszła w moim sposobie reagowania. Praktykuję Gimnastykę parę razy w tygodniu. Przedwczoraj mój czternastoletni syn zrobił coś głupiego i nieodpowiedzialnego. Złamał prawo i naraził się na niebezpieczeństwo. Kiedyś w takiej sytuacji z lęku dostałabym szału. Przyszłyby do mnie wizje syna w kryminale, ze strachu chciałabym go ochronić i pewnie na noc zamykałabym go w pokoju na klucz, żeby mu więcej głupot po głowie nie chodziło.

    Teraz nic takiego się nie wydarzyło.

    Wyraziłam żal z powodu tego co się stało i powiedziałam, że w tej sytuacji musi przeprosić osoby, którym wyrządził krzywdę i zadośćuczynić. Nie było mu to w smak, był przerażony i zawstydzony, wolał żebym zabrała mu telefon i dała szlaban na kompa do końca roku. Zamiast spełnić jego prośbę i dać mu karę opowiedziałam mu moją żenującą historię z młodości i jak musiałam przeprosić i zadośćuczynić. Wziął się w garść i przeprosił co było dla niego bardzo trudne, naprawianie jeszcze ma do zrobienia. Na koniec podziękował mi i powiedział, że jestem fajna, bo mu pomagam zamiast na niego wrzeszczeć. Jego męskość i siła bardzo mi zaimponowały, jestem dumna z niego i z siebie, że umiałam rozwiązać tę sytuację z miłością. Wcześniej pomimo mojej wiedzy i doświadczenia zawodowego nie byłoby to możliwe. Gdybym potrafiła tak z mężem to byłoby ekstra 🙂 Praktykuję dalej z zaufaniem do procesu. Chodzę też na psychoterapię do mężczyzny, mam dużą wdzięczność do jego rozumienia oraz zdrowej męskości. Czuję też dużą wdzięczność do Twojej mocy. Cieszę się, że Was odnalazłam i dziękuję z całego serca. Do zobaczenia na kolejnych warsztatach.

    Pozdrawiam
    Zuza ”

    Dziękuję Zuza za podzielenie się ❤.
    Przepiękne to jest ❤

  • Mięśnie dna miednicy – gdzie jest prawda?

    Mięśnie dna miednicy – gdzie jest prawda?

    GDZIE JEST PRAWDA?
    “Droga Małgorzato,
    Po twoim ostatnim filmiku i ćwiczeniach Joni mam brak zgody na zbliżenia z partnerem, a przeogromną ochotę na dotykanie i głaskanie swojej Joni. Oczywiście przez cały dzień pamiętam o ćwiczeniach i ćwiczę z wielkim zaangażowaniem. 💓
    Bardzo dziękuję 💓

    Prawda jest w nas. W naszym łonie, w naszym wnętrzu, w naszym ciele. Jak robię ćwiczenia dna miednicy podczas warsztatów, kobiety opisują to tak, że jest to piękna medytacja do wewnątrz i nic nie jest w stanie jej zakłócić z zewnątrz. Mówią, że podczas innych form medytacji, nawet dynamicznych, które robimy nie potrafią wyjść z umysłu lub co jakiś czas się włącza. Natomiast podczas kontaktu z dnem miednicy jest totalne skupienie, które można z łatwością uzyskać. I owo właśnie skupienie a tym samym głęboki kontakt z wewnętrznym źródłem, mądrością i wiedzą powoduje, że kobiety doznają głębokich transformacji i otrzymują wiedzę o tym, co jest właściwie dla nich i tę mądrość, która wykracza poza umysł, ego czy ziemskie schematy postępowania/programy/zasady, w których się wychowaliśmy, które zostały nam narzucone lub które przyjęliśmy jako swoje. Nagle opada zasłona i kobieta JUŻ WIE.

    I to właśnie zadziało się u kobiety, która napisała ten list. Nagle odkryła, że zwykłe – nazwę to bzyku bzyku – nie wystarcza. Często zbliżenia są zbyt krótkie, nastawione na rozładowanie lub krótką satysfakcję, które nigdy nie napełnią, a wręcz przeciwnie powodują frustrację u obu i ciągłe powroty z nadzieją, że tym razem się napełnię. Takie zbliżenia powodują utratę olbrzymich ilości energii u kobiety i mężczyzny. Powodują choroby, zbyt krótkie życie, negatywną telegonię, coraz większą karmę itd. Zostają obciążone całe Rody, bo to przecież nie znika, a idzie w potomnych.

    A Joni potrzebuje czasu, delikatności, dotyku. Potrzebuje czasu na rozgrzanie, żeby potem móc długo wrzeć, karmić i poić mężczyznę. I tylko wówczas mężczyzna może się napełnić i nie wracać wciąż z nadzieją, że w końcu się to stanie. Na krótką chwilę jest lepiej, a za dobę czy kilka znowu powraca napięcie, które domaga się rozładowania. Mężczyzna nie jest w stanie osiągnąć napełnienia bez wypełnienia kobiety. Żeby kobieta mogła się wypełnić, rozgrzać, nasycić potrzebuje mężczyzny, który ma dla niej czas, który pozostaje w służbie dla niej (tak jak i ona dla niego). Bez żadnych oczekiwań z obydwu stron. Bez rządzy przyjemności dla siebie. Jedynie w totalnej służbie i miłości. Nie romantycznego oczekiwania na spełnienie seksualne czy wypełnienie jakiś swoich braków, które często są mylone z prawdziwą służbą w miłości dla drugiej osoby.

    To czas kiedy Joni kobiety się domaga innej jakości. Bo to przecież poprzez Tygiel tworzenia tworzy się cały świat, który widzimy. Dlatego coraz więcej kobiet dzisiaj już wie, że transformacja jest nieunikniona. Ona jest jak tlen dla duszy. Nie potrafimy już oddychać w tym starym. W starych schematach seksualności, które ograniczają się do dwóch wymiarów: napięcie-rozładowanie, stymulacja-satysfakcja.

    Czasz Graala znajduje się w biodrach kobiety, w jej łonie i to ona tworzy wszystko na ziemi. I kobieta ma karmić i poić mężczyznę, a nie zarządzać nim, swoją macicą bez serca. Dlatego to właśnie my potrzebujemy się transformować, bo poprzez nas transformuje się mężczyzna i cała ziemia.

    Joni kobiety zapładnia wszystkie idee i myśli podczas zbliżenia. A jakie ma myśli mężczyzna, który jest inicjatorem seksu i chce szybkiego zaspokojenia? On tak naprawdę jest oddzielony od myśli Boga i to akurat stworzyła kobieta, bo to kobieta ma tę władzę, żeby odciąć mężczyznę od Boga. To kobieta stworzyła kokon wokół mężczyzny i trzyma go energetycznie na drugiej czakrze, a serce jest odłączone. I dlatego to my mamy teraz to zadanie, aby to naprawić. Czujemy to już każdą komóreczką ciała. Im większa świadomość, tym większa odpowiedzialność. Mężczyznom może się wydawać, że to nie fajnie dla nich, bo kobieta się odcina od starego seksu, już nie chce. Ale ona wie, że to jest dobre dla niego przede wszystkim i dla świata.

    Stare schematy padają po kolei jak klocki domina. W każdej dziedzinie, w sferze seksualności też, a może zwłaszcza w tej sferze, gdyż jest to najpotężniejsza energia jaką posiada człowiek na co dzień do swojej dyspozycji i albo ją traci albo powiększa -odmładzając się, uzdrawiając i podwyższając swoje wibracje, tak aby móc stanąć w świetle. Wydawałoby się, że energia miłości jest potężniejsza, jednak niedostępna dla nas w każdej chwili i na co dzień. Teraz jest czas integracji cienia w sobie i póki tego nie zrobimy, potężna, piękna, czysta, bezinteresowna energia miłości nie jest dostępna. W wibracjach negowania cienia, braku akceptacji, oceny innych nie jesteśmy w stanie dosięgnąć światła. Ale to już inny temat – tak mi się jakoś rozwinął. Na tym poprzestanę. Może następnym razem napiszę o cieniu, bo to tak ważny temat na dzisiaj.

    Pozdrawiam i dziękuję raz jeszcze Wam kobiety za Waszą mądrość i te listy, które do mnie piszecie. Nie mam możliwości, aby wszystkie umieszczać na bieżąco, ale powoli, sukcesywnie będę je odkrywać na światło dzienne, Gosia Małgorzata Daniło-Gorlewicz

    Ćwiczenia dna miednicy możesz obejrzeć w zamkniętek grupie dla kobiet Słowianka budzi się – gimnastyka dla kobiet:
    https://www.facebook.com/groups/1819927791590991/posts/3196877243896032/
    Jeśli nie jesteś w grupie, zapraszam Cię do dołączenia. Odpowiedz na dwa pytania dołączone w procesie rejestracji. Link do grupy: https://www.facebook.com/groups/1819927791590991

    I jest jeszcze jedno miejsce na warsztat podstawowy z gimnastyką słowiańską, elementami tantry i mięśniami dna miednicy, także serdecznie zapraszam.
    Tutaj link: https://sklep.metamorphosis.gs/…/warsztat-podstawowy21…/

  • Gimnastyka w energii kobiecej

    Gimnastyka w energii kobiecej

    Dużo kobiet funkcjonuje dziś w energiach męskich, ale coraz więcej ma potrzebę, aby to zmieniać, gdyż czują jak odziera je to z energii, mocy i zdrowia. Przez męskie wzorce i schematy według których żyłyśmy w ostatnich latach, a być może od urodzenia, stałyśmy się słabe a wraz z nami nasi mężczyźni i nasze dzieci też osłabli. Bowiem to mocą i energią kobiety tworzy się cały świat, który jest odzwierciedleniem jej podświadomości, myśli i intencji. Powracajmy zatem do swej mocy, centrum, wnętrza. Bardzo pomocna jest w tym gimnastyka w energii kobiecej, która oddziałuje na układ hormonalny kobiety, jej ciało fizyczne oraz wszystkie ciała subtelne, dzięki czemu kobieta zaczyna inaczej myśleć, odczuwać, działać i kreować. Zaczyna kreować świat w nowych jakościach. Wnętrze się zmienia i na zewnątrz też – jako CUD. Boska Kreacja. Poprzez CZYN mężCZYzNy. Energią kobiety.
    Słynne powiedzenie: mężczyzna jest głową, a kobieta szyją. Zarządzajmy zatem tą głową w mądrości kobiecości danej nam przez naturę. Niechaj kobieca natura powstanie w nas i poprzez to boska i męska w naszych mężczyznach. Aby nasi mężczyźni mogli usłyszeć głos Boga i tworzyć Nową Ziemię, aby woda i powietrze były czyste i aby wibracje mogły wzrastać na naszej ukochanej Ziemi a wraz z tym niechaj zdrowieją nasze ciała, relacje, dusze ❤.

    Otrzymałam niedawno taki list od jednej z kobiet, zatem dzielę się nim:

    “Dzień dobry ❤️ poczułam że chcę podzielić się z Panią moimi odczuciami odnośnie gimnastyki słowiańskiej. Obejrzałam Pani historię na yt i w głębi serca utożsamiam się z Panią. Gimnastyka słowiańska przyszła do mnie dzięki koleżance. Jestem bardzo podekscytowana tą praktyką, jej wszystkimi walorami. Długo poszukiwałam swojej kobiecości, całe dotychczasowe życie tkwiłam w energii męskiej. Chociaż wiele lat tańczyłam, byłam odseparowana od swojej duszy, skupiałam uwagę na ciele jako na narzędziu, nie jako na cudzie. Posypałam się zdrowotnie. W końcu odnalazłam siebie. Praktykuję z Pani nagraniami na yt choć nie ukrywam że Pani energia mnie oczarowała i docelowo chciałabym uczestniczyć w Pani warsztatach. Mieszkam na Pomorzu zachodnim, tutaj nie spotkałam się z tą gimnastyką. Dziękuję z całego serca za Pani pracę i pasję. Pozostaję z wyrazami szacunku, Joanna.”

    Filmy o mojej historii można obejrzeć tutaj: https://metamorphosis.gs/o-mnie/

    Zapraszam na warsztat podstawowy z gimnastyką słowiańską, tantrą i treningiem mięśni dna miednicy. Powstał dodatkowy termin jeszcze w tym roku 21-23 października. Link do poczytania: https://sklep.metamorphosis.gs/…/warsztat-podstawowy21…/

    oraz do Szkoły Miłości Metamorphosis, którą możesz ukończyć jako Instruktorka Gimnastyki Słowiańskiej i/lub Słowiańska Kapłanka Miłości: https://metamorphosis.gs/zostan-instruktorka/

    Pozdrawiam w kobiecej naturze i mocy,
    Gosia Małgorzata Daniło-Gorlewicz ❤

  • Joni kobiety w służbie światu

    Joni kobiety w służbie światu

    “Droga Małgorzato, Po twoim ostatnim filmiku i ćwiczeniach Joni mam brak zgody na zbliżenia z partnerem, a przeogromną ochotę na dotykanie i głaskanie swojej Joni. Oczywiście przez cały dzień pamiętam o ćwiczeniach i ćwiczę z wielkim zaangażowaniem. Bardzo dziękuję ❤“.

    Nowy wymiar seksualności. Transformacja energii seksualnej na Ziemi odbywa się poprzez kobietę, poprzez jej Łono – Tygiel Tworzenia. To kobieta na poziomie energii TWORZY świat poprzez CZYN mężczyzny. Czyn zapładnia się w łonie.

    Co mogło się wydarzyć u tej konkretnej kobiety?
    Pisałam już kiedyś o tym, że będąc młodą dziewczyną doskonale wiedziałam co to jest program Nr 2, w tym seks nr 2. Piękny opis przeżyć na poziomie głębokim można znaleźć tutaj: https://metamorphosis.gs/seks-czesc-1-i-2/

    Coraz więcej kobiet czuje potrzebę zmiany w swojej seksualności, jakości zbliżeń z mężczyzną i doświadczeń w ciele. Przez wiele wieków doświadczaliśmy dwóch głównych wymiarów seksualności:
    – stymulacja – satysfakcja
    – napięcie – rozładowanie
    Obecnie nam kobietom już to nie wystarcza. Mało tego, mamy coraz większą świadomość, że taki wymiar seksualności nie służy nam i naszym mężczyznom, dzieciom, rodom. Nie służy naszemu zdrowiu, energii, długości, życia, urodzie, mocy. Nie służy ŻYCIU i ZIEMI.

    Dochodzi do naszej świadomości, że osłabiamy siebie, mężczyzn i w ogóle cały świat. Świat/Ogrodnicy Ziemi oczekują dzisiaj od nas innego wymiaru i jakości energii (dla orientujących się w temacie – więcej chmielu wyższej jakości).

    Dlatego też często dla wielu kobiet staje się to wręcz koniecznością, aby zmienić podejście i zacząć doświadczać innych jakości w tej sferze. A że energia życiowa/twórcza – powszechnie nazywana seksualną – jest jedną z najsilniejszych energii jaką mamy dostępną na co dzień, to właśnie dzięki niej zasilamy siebie i ziemię (cały matriks też). Czasem u niektórych kobiet jest ona zablokowana, poprzez tak zwane dobre wychowanie (na grzeczną dziewczynkę) lub włączony ochronny program nr 2 (o którym już nie raz pisałam) lub inne powody związane z przeszłymi doświadczeniami seksualnymi, mężczyznami itp. Kobiety te nie odczuwają jej jako stricte energii seksualnej, jednak ją posiadają, bo inaczej by nie żyły. Nie zawsze mają do niej dostęp w pełni. Nie możemy wówczas odczuć pełni kobiecości, pełni siebie, pełni życia i nie możemy świadomie tworzyć.

    Budzi się w nas świadomość, że dzięki właściwej pracy z tą energią, możemy żyć dłużej i jakościowo lepiej – nazwę to tak. Do naszej świadomości docierają informacje, że to jedyna droga do zmiany na lepsze. Lepsze – znaczy głębsze, bardziej świadome życie, które możemy same kreować. Do tej pory dużo ludzi podporządkowywało się temu, co przychodziło z zewnątrz i nie miało żadnego wpływu na swój los, mało tego – poddani byli manipulacjom, kontroli itp. Obecnie już wiemy, że poprzez pracę z energią seksualną i jej transformację, możemy stwarzać nowe jakości i nowy swój świat. W wyższych wibracjach. W innym zupełnie wydaniu. Nastają zupełnie inne czasy. Żyjemy na przełomie wielkich zmian na ziemi i stąd można powiedzieć niektórzy z nas nie mają już innego wyjścia. Nie wszyscy, ponieważ niektórzy są po prostu po to, aby tworzyć scenerię matriksową i ich dotyczą inne prawa. Natomiast osoby, których los związany jest z rozwojem, już nie potrafią inaczej. Potrzeba jest tak silna, że często powoduje duże zmiany w naszym życiu osobistym zawodowym, relacyjnym i w każdym innym aspekcie. Czasem po prostu wywala nas skądś, gdzie byliśmy dotychczas i prowadzi w zupełnie inne wymiary i przestrzenie.

    List od kobiety był o joni i stricte związany z ciałem fizycznym, można powiedzieć genitalnym postrzeganiem seksu, a ja tutaj rozwodzę się o egzystencjonalych sprawach.

    Dlaczego?

    Bo joni jest portalem do Wszechświata. Portalem do głębokich zmian. Portalem do transformacji wnętrza i zewnętrza – świata. I to jak będziemy ją traktować i odczuwać jest bardzo ważne. Potrzeby joni/portalu są teraz zupełnie inne. Zbliżenia z partnerem kojarzyć się mogą z napięciowym seksem, piramidą pożądań, wykorzystywaniem, onanizmem w joni kobiety, zrzucaniem napięć. gwałtami itp. A ponieważ joni jako Tygiel Tworzenia zapładnia wszystkie intencje, idee, myśli, które mamy podczas zbliżeń, dlatego nie ma w nas już często zgody na to. Wraz ze wzrostem świadomości, rodzi się odpowiedzialność.

    Wiele kobiet zaczyna traktować to miejsce bardziej subtelnie, delikatnie, Wynika to z tego, że chcemy/mamy potrzebę uzdrowienia wrót tworzenia, aby móc kreować nowy świat w nowym wymiarze, w innych wibracjach. Stare schematy seksualne odchodzą w siną dal. Nie ma już na nie miejsca. Jeszcze czasem nie wiemy dokąd zmierzamy, ale odczuwanie w ciele kobiet jest tak silne, że pomimo czasem zdziwienia czy nawet szoku, co się dzieje, wiemy/czujemy, że to właściwa droga.

    Także pielęgnuj swoją joni, uzdrawiaj ją, dbaj o nią i kontaktuj się z nią, aby wiedzieć czego potrzebuje. Taki kontakt daje nam właśnie praca z mięśniami dna miednicy (live z treningiem dna miednicy po którym kobieta napisała ten list możesz obejrzeć tutaj: https://www.facebook.com/groups/1819927791590991/posts/3196877243896032/), której w połączeniu z gimnastyką słowiańską możesz doświadczyć i nauczyć się na warsztatach podstawowych z gimnastyką słowiańską i tantrą w Szkole Miłości Metamorphosis (https://sklep.metamorphosis.gs/…/warsztat-podstawowy21…/). Zapraszam Cię serdecznie na nową drogę życia i tworzenia oraz na dalsze i głębsze doświadczanie i uzdrawianie joni oraz transformację energii seksualnej – na warsztaty zaawansowane I, II, III i IV stopnia, które można ukończyć jako Słowiańska Kapłanka Miłości. Link do poczytania o szkole i drodze Słowiańskiej Kapłanki Miłości: https://metamorphosis.gs/zostan-instruktorka/

    Jeśli chcesz obejrzeć live, poproś do dołączenie do grupy zamkniętej, dedykowanej tylko dla kobiet – Słowianka budzi się – gimnastyka dla kobiet: https://www.facebook.com/groups/1819927791590991.
    Odpowiedz na dwa pytania, które pojawią się w procesie rejestracji do grupy. Nie przyjmujemy przypadkowych osób, więc temu te pytania.

    Sława, Gosia Małgorzata Daniło-Gorlewicz ❤

  • Dlaczego mężczyzna nie powinien być INICJATOREM seksu

    Dlaczego mężczyzna nie powinien być INICJATOREM seksu

    DLACZEGO MĘŻCZYZNA SZYBKO KOŃCZY? – cd.
    DLACZEGO MĘŻCZYZNA NIE POWINIEN BYĆ INICJATOREM SEKSU?

    “Dobry wieczór. Dziękuję za odpisanie na moją wiadomość.. trudny dla mnie tekst do przyjęcia ale daje wiele do myślenia.. nie rozumiem jednego – mężczyzna nie powinien być inicjatorem seksu? Jak to? Czy ja dobrze to rozumiem? Zawsze myślałam że to mężczyzna w swoje silnej energii jest zdobywcą i uwodzi kobietę nawet w długotrwałym związku… nie rozumiem tego zdania o inicjacji…mogę prosić o wytłumaczenie?”

    Pojawiło się kolejne ważne pytanie w tym temacie. Przeanalizujmy to na bazie praw natury związanych z relacjami damsko-męskimi.

    ZAWSZE KIEDY MĘŻCZYZNA JEST INICJATOREM SEKSU MAMY DO CZYNIENIA Z SEKSEM NR 1 I UTRATĄ ENERGII.
    Domyślam się, że u niektórych może powodować to mętlik w głowie. To kobieta jest zapraszająca do Siebie, do Łona. To ona zapładnia cały świat materialny na poziomie energii w swoim Tyglu Tworzenia. To na niej ciąży odpowiedzialność za STWARZANIE. To ona ma otwarte narządy płciowe. To ona zaprasza i otwiera się. To ona przyjmuje. Mężczyzna ma narządy seksualne na zewnątrz i on jest tym dającym. Nie może dać, jeśli kobieta nie otworzy się i nie przyjmie.
    To kobieta na poziomach subtelnych poi i karmi mężczyznę, daje paliwo do realizacji CZYNU mężCZYŹNIE. A więc to ona zapładnia CZYN i nadaje mu jakość.

    JAK WYGLĄDA DZISIEJSZY ŚWIAT?
    Po pierwsze tak, jak podświadomość kobiety. Po drugie tak, jak świadomość kobiety w temacie energii seksualnej oraz doli/roli kobiety i mężczyzny.
    Czy kobieta ma świadomość, że nie będąc GOTOWĄ na zbliżenie, czyli będąc w pośpiechu, napięciu, żalu, gniewie, lęku, pożądaniu czy innych emocjach czy pragnieniach ego TWORZY taki właśnie świat. Czy kobieta ma świadomość, że dopuszczając mężczyznę do swojego łona będącego w poczuciu władzy, rywalizacji, zemsty, pożądania, pośpiechu, aby szybko skończyć, ulżyć sobie, zaspokoić żądze, chucie – zapładnia właśnie dokładnie taki świat. Mężczyzna na poziomie subtelnym już wie, zanim rozpocznie się zbliżenie z jego inicjatywy, że będzie stratny na poziomie energii, więc nawet jeśli świadomie cieszy się na to spotkanie, podświadomie już oskarża i obwinia kobietę. Kobieta nie pozostaje mu dłużna, gdyż i ona pozostaje niezaspokojona (nie mylić z orgazmem genitalnym, choć czasem i taki może być zaspokojeniem, zależy to od poziomu świadomości kobiety i wynikających z tego poziomu potrzeb). Na poziomie energii często po takim zbliżeniu z inicjatywy mężczyzny, pozostaje na wdechu energetycznym, który tworzy olbrzymią jamę i kobieta cały czas przeciekając próbuje tę energię uzupełnić. Pierwszym i najważniejszym “dawcą” jest mężczyzna oczywiście. Dlatego tym bardziej będzie jej nienawidził – na poziomie podświadomym, co przejawia się często w materii jako zaczepki, manipulacje, arogancja, złość, agresja otwarta, która czasem powoduje rękoczyny lub bardziej wyrafinowane prowokacje i szantaż na poziomie uczuciowo-emocjonalnym. Wszystko, aby odebrać energię, ukarać się wzajemnie. Kobieta też tak samo działa. Próbując wypełnić jamę i odebrać swoją energię. I tak w koło Macieju.

    GRZECZNE DZIEWCZYNKI NIE MOGĄ BYĆ INICJATORKAMI.
    Przez wiele wieków ukształtował się taki pogląd, że kobieta ma być posłuszna i grzeczna. Z jednej strony to pokłosie patriarchatu. Dzięki temu można było osłabić kobietę, co oczywiście miało wpływ na osłabienie też mężczyzny. Dlatego dzisiaj mamy jeszcze wiele słabych kobiet i słabych mężczyzn. Obydwoje strzeliliśmy sobie w kolano, chcąc się wywyższyć i walcząc ze sobą.

    Kobieta ma być w SŁUŻBIE mężczyźnie, a nie posłuszna. To jest zasadnicza różnica. Aby być Królową, trzeba mieć Króla w domu. Traktować mężczyznę jakby był najważniejszym mężczyzną na świecie.

    Właśnie z tego posłuszeństwa zrodziło się przekonanie, że to mężczyzna wodzi rej w tych sprawach. Kobiecie nie wypadało. Była źle oceniana, wyszydzana, nazywana często dziwką itp. I tak się pochowałyśmy, zagubiłyśmy w tym wszystkim. I zamknęłyśmy się, wypełniając się jednocześnie agresją, złością oraz władzą i wywyższaniem się wobec mężczyzn. Mężczyźni też się pogubili. A zamknięta kobieta, wypełniona władzą nigdy nie może napoić i nakarmić mężczyzny, nie może mu się oddać w pełni i miłości. On wtedy nie słyszy głosu Boga, a jedynie głos kobiety, który mówi: służ mi i mojemu ego. Pełna nieświadomych programów, które nią rządzą, wypełnia nimi mężczyznę, a on potem kreuje świat w materii swoim czynem.
    A mężczyzna? Agresywny, często napastliwy, pełen żądzy, niezaspokojonych pragnień i fantazji seksualnych, nasycony porno i wszystkim co wokół widzi, przychodzi do domu i chce już natychmiast, aby się rozluźnić w końcu i zaspokoić. A co widzi mężczyzna, zanim wróci do domu? Kobiety ubrane w co nie co, reklamy z ponętnymi kobietami, prawie wszystko na co patrzy pobudza jego energię seksualną. I w takim stanie wraca do domu i jedyna jego myśl, która wypełnia każdą komóreczkę jego ciała to zainicjować seks. Taki seks to zawsze fiasko. Utrata nasienia, czyli energii życiowej, co wiąże się z tym, że jak wcześniej pisałam, mężczyzna osłabia się, staje się jeszcze bardziej agresywny, napastliwy, popędliwy, pojawiają się problemy emocjonalne oraz nadmierna aktywność seksualna. I tak w koło Macieju.

    TO KOBIETA PONOSI ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA ZBLIŻENIA.
    Ponieważ kobieta jest otwarta, więc ona decyduje kogo i jak wpuszcza do swojej Jaskini. To ona karmicznie za to odpowiada. To w niej zapładniają się wszystkie idee i myśli, a przez to kreuje się cały świat. DLATEGO TO KOBIETA POWINNA BYĆ INICJATOREM SEKSU.
    Zresztą tylko wtedy może doznać zaspokojenia i ona i mężczyzna. Żaden mężczyzna nie osiągnie orgazmu (nie mylić z ejakulacją), dopóki kobieta nie będzie szczytować. A kobieta potrzebuje czasu, dlatego pewnie we współczesnym świecie nie często bywa inicjatorem, bo wie, że będzie szybko, za szybko. Dzisiejsza pogoń za wszystkim, przebodźcowanie utrudnia to jeszcze bardziej.
    Czasem kobiety bywają inicjatorkami. Ale jest to przeważnie albo w okresie kiedy jeszcze mają obowiązek wobec rodu, aby przedłużyć gatunek. Albo są ogarnięte/opętane bytami, które nie dają jej wytchnienia i tak się dzieje póki nie straci sił i Ród nie zablokuje jej wydatkowania energii poprzez menopauzę, oziębłość, chorobę itp. Przypominam, że nimfomanki to kobiety z olbrzymią jamą, na wdechu energetycznym – który powstaje przez właśnie zbliżenia seksualne, które inicjują mężczyźni i które nie prowadzą do pełnego zaspokojenia kobiety. Ona wówczas będzie powodowała wielokrotne ejakulacje i będzie inicjatorką seksu, ale tylko dlatego, żeby odzyskać utraconą energię. Odzyskać od winowajcy, czyli mężczyzny.

    Na tym zakończę, żeby za dużo nie mieszać 🙂, bo temat jest naprawdę nie prosty dla mnie do wyjaśnienia w poście, gdzie trzeba często uogólnić, wysnuć sedno, nie biorąc pod uwagę szczegółów i poziomów świadomości w tym temacie.

    Pozdrawiam i pozostaję w służbie,
    Gosia @Małgorzata Daniło-Gorlewicz

  • Dlaczego mężczyzna szybko kończy

    Dlaczego mężczyzna szybko kończy

    A co jak mężczyzna szybko kończy, a każda rozmowa o seksie jest dla niego ciosem, że jest do niczego?

    “Czytałam ostatnio post od kobiety, odnośnie jak warsztaty wpłynęły na jej ciało, doświadczenie zbliżenia z mężczyzna, niesamowite…ale zastanawiam się w sytuacji, kiedy kobieta pracuje nad sobą, a mężczyzna nawet nie chce rozmawiać o seksie, szybko kończy, nie umie kochać się dłużej, a każda rozmowa okazuje się ciosem dla niego i osądem, że jest do niczego…i w końcu odchodzi od takiej kobiety.. będę wdzięczna za opinie.”

    Pytanie zdaje się proste, ale odpowiedź na nie niekoniecznie. Nawet nie wiem od czego zacząć. Poruszę kilka aspektów, które może rozjaśnią co nie co.

    KOBIETA ROZWIJA SIĘ DZIĘKI SWOJEMU MĘŻCZYŹNIE, dzięki kanałowi, który ma otwarty do Nieba. Więc jeśli kobieta rozwija się, to może być wdzięczna swojemu mężczyźnie za to. Coś co można zrobić w tym temacie to pokłonić się przed nim i podziękować mu za to, pomodlić się za niego, poprosić o wybaczenie za to, że go nie doceniamy, nie uznajemy jako ucieleśnienie Boga na Ziemi itp. Wiem, że jest to trudne do zrozumienia na logikę ludzką, ale nie mam tutaj w poście możliwości napisać więcej. Kobiety, które są gotowe na głęboką transformację w ty temacie zapraszam na warsztaty zaawansowane w Szkole Miłości Metamorphosis
    https://metamorphosis.gs/zostan-instruktorka/

    KOBIETA TWORZY SWOJEGO MĘŻCZYZNĘ.
    Jeśli na poziomie świadomym kobieta chce mieć innego, czyli w tym przypadku takiego, co zaspokaja ją w seksie, daje uwagę, jest dla niej w służbie, ale na poziomie nieświadomym ma inne programy, które idą z Rodu – to siłą rzeczy wygrywa tutaj poziom nieświadomy. I wydaje nam się na zewnątrz, że wszystko jest logiczne (czyli ona się rozwija i chce, a on beton), ale praprzyczyny są często w ogóle poza naszym postrzeganiem i zgoła odmienne.

    Nie chciałabym, aby zabrzmiało to tak, żeby kobiety wchodziły w rolę ofiary teraz czy poczucie winy, bo wtedy staczać będziemy się razem w parze. Nie o to chodzi. Będę się powtarzać. Jeśli kobieta jest gotowa na głęboką transformację, to zapraszam na warsztaty. Nie dam rady tutaj przetransformować i dotrzeć do głębi w paru zdaniach.

    MĘŻCZYZNY NIGDY NIE ZASPOKOI ZAMKNIĘTA, NIEŚWIADOMA I SPIĘTA KOBIETA.
    Otwartość kobiety nie ma nic wspólnego z rozkładaniem nóg czy uwielbianiem seksu. Zamkniętość wynika między innymi z programów rodowych wynikających z setek lat patriarchatu i wykorzystywania kobiet, traktowania ich jako przedmiot seksualny itp. Ale nie tylko. Za tym idzie nieświadoma agresja wobec mężczyzn, chęć zemsty itd.

    KOBIETY NIGDY NIE ZASPOKOI MĘŻCZYZNA, KIEDY TO ON JEST INICJATOREM SEKSU.
    I kółko się zamyka. Jedyne wyjście z niego to procesy uświadomienia na wszystkich poziomach (ciałach), wejście na głębokie poziomy i praca z energią seksualną od podstaw. Uświęcanie ciała, łona, rozluźnienie bioder. Przepracowanie piramidy pożądań, tak aby móc realizować potrzeby mężczyzny a nie jego pragnienia ego, które nigdy go nie zaspokoją i dlatego wciąż i wciąż wraca do niej z nadzieją, że w końcu się zaspokoi. A te krótkie i szybkie ejakulacje to właśnie dlatego – między innymi. On ma nadzieję, że w końcu mu ulży, ale tak nie jest, bo za chwilę znów wraca. Mężczyźni bardzo cierpią – a dużo kobiet nawet nie ma pojęcia jak bardzo. Przez to cierpią też kobiety, ale to tylko one mogą dać impuls do zmiany, bo to one na poziomie energii stwarzają mężczyznę i świat.

    DLACZEGO TEN MĘŻCZYZNA AKURAT ZNALAZŁ SIĘ PRZY MNIE?
    Dlaczego inna kobieta ma inaczej? A ja mam tak? Proszę nie obwiniajmy się, tylko weźmy sprawy w swoje ręce. I zajmijmy się sobą, a także inspirowaniem swojego mężczyzny. I stwarzaniem go takim jakim chciałybyśmy, żeby był, a nie takim jakiego go nie chcemy.

    DLACZEGO NIE CHCE ROZMAWIAĆ O TYM I CZUJE SIĘ OSĄDZANY I DO NICZEGO?
    Nie chce rozmawiać i czuje się osądzany dlatego, że jest osądzany. Kobieta w nieświadomości właśnie tak go postrzega – jako do niczego i dlatego takiego dostała. A tak naprawdę stworzyła go takiego – poprzez swoją podświadomość. Ale proszę nie obrażajcie się i nie bierzcie na siebie tego ciężaru. Te programy są w nas od mamy, babci, prababci, pra, pra, pra… aż do Ewy. A po stronie mężczyzny też są programy, które go właśnie do takiej kobiety pociągnęły, bo do tanga trzeba dwojga.

    Wiem, że ten tekst nie jest może optymistyczny, wymaga od nas kobiet stanięcia w odpowiedzialności, ale to jedyna droga do zmiany. Innej nie ma. Albo ja jej nie znam.

    Zapraszam raz jeszcze na wielką transformację do Szkoły Miłości Metamorphosis i pozostaję w służbie,
    Gosia @Małgorzata Daniło-Gorlewicz ❤

  • Pełnia – połączenie kobiety i mężczyzny

    Pełnia – połączenie kobiety i mężczyzny

    Przepiękny tekst o połączeniu w czystej energii seksualnej mężczyzny i kobiety oraz dwóch światów muzułmańskiego i chrześcijańskiego. Kiedy Susan opowiadała o swoim doświadczeniu połączenia się ze swoimi korzeniami – którego doświadczyła właśnie na warsztacie zaawansowanym I stopnia z tantrą i gimnastyką słowiańską – (pół Polka, pół Egipcjanka), miałam takie poczucie, że dzieje się to nie tylko w Niej, ale dla całego świata. Wzruszyłam się wtedy bardzo. Dziękuję Susi za to, że jesteś i robisz dla świata tak wiele ❤. W nagrodę otrzymała święte połączenie kobiety i mężczyzny, które tak pięknie opisuje poniżej.

    “Witaj Gosiu:)

    Te kilka dni spędzone na Podlasiu i to co się wydarzyło zaraz po było dla mnie najpiękniejszym procesem i doświadczeniem jaki do tej pory dane mi było przeżyć. Są to dla mnie na tyle głębokie odczucia, że trudno mi ubrać to w słowa, ale spróbuję. 😃

    W czasie warsztatu dokonała się rzecz ogromna dla mnie. Dotarłam do miejsca do którego pragnęłam dotrzeć przez ostatnie dwa lata. Połączyłam dwa światy we mnie, ojca i matkę, muzułmanizm i chrześcijaństwo, ogień i wodę. Pierwszy raz w życiu czuję się tak pełna, czuję, że zakończyłam odwieczną wewnętrzną walkę i poszukiwania zagubionego kawałka mojej duszy, czuję nareszcie 100% mojej mocy. To dla mnie wielka nowa brama, która właśnie się otworzyła a ja otwieram się na to co za nią znajdę.

    Poczułam też ogromną lekkość i rozluźnienie w ciele. Uwolniłam wiele z mojego gardła i czuję jak się otwiera. Dzisiaj od rana śpiewam, ale takim głosem jakim jeszcze nigdy nie śpiewałam i to jest czad! 😃

    Odkryłam i poczułam całą sobą piękno i moc czystej energii seksualnej, energii życiowej, czystej wymiany. To też jest obszar dla mnie gdzie już od dłuższego czasu coś mnie woła, gdzie szukam, sprawdzam i eksperymentuje. Na warsztacie udało mi się doświadczyć takiego przepływu, przyjemności i mocy jaka z tego płynie. Udało mi się pojąć całym ciałem i sercem jak to działa.

    Cudowne było też dla mnie poczucie niezwykłego siostrzeństwa w naszym kręgu. Kobiety, które doświadczały razem ze mną bardzo mocno poczułam i nie miałam przed ani jedną poczucia wstydu czy odrzucenia. Pierwszy raz znalazłam się w kręgu gdzie każda jedna była mi jak siostra a to dla mnie informacja, że przepracowałam trudności w relacjach z kobietami. To było naprawdę przepiękne!

    A teraz najlepsze:

    Po powrocie do domu zrobiłam mojemu mężczyźnie masaż. Oczywiście przy świecach, muzyce i nago.

    Robiliśmy sobie takie masaże już wcześniej, ale tym razem zadziało się coś niezwykłego. Było zupełnie inaczej. Masowałam jego ciało i czułam z tego wielką przyjemność. Moje dłonie jakby same tańczyły po jego ciele. Ten dotyk był taki inny, taki mistyczny, taki nie do opisania. Kiedy doszłam do stóp to już całkiem odpłynęłam i nie chciałam przestać. Później on zaczął głaskać mnie po głowie i szyi, całował, przytulał. A ja czułam jak w moim ciele narasta coraz to większa przyjemność…aż w końcu pierwszy raz w życiu doświadczyłam orgazmu bez muśnięcia nawet okolic joni. Poczułam to każdą komóreczką mojego ciała i to trwało i trwało i rosło. Kochaliśmy się nie wiem nawet jak długo, ale chyba całą wieczność. 😃 A to rosło i rosło i tutaj docieram do miejsca, którego nie umiem opisać słowami, ale Ty z pewnością wiesz o co chodzi. Przeżyłam najpiękniejsze uniesienie, czułam to w całym ciele, czułam to wszystkimi zmysłami i to było takie boooooskie! I takie czyste. Do tej pory to czuję. Chodzę…a właściwie to fruwam cały dzień na wysokich wibracjach.

    Później nagle zaczęłam płakać, takim szlochem, który wyszedł gdzieś z głębin a jak już się wypłakałam to zaczęłam się śmiać. Poczułam w tym płaczu, że poszło jakieś mocne uwolnienie i uzdrowienie w naszych rodach. Mój mężczyzna cały ten czas był we mnie i mnie przytulał. Akceptował i przyjmował każdą z tych szalonych zmian. W ogóle podszedł do mnie i do naszej bliskości zupełnie inaczej niż wcześniej. Był taki jakby jeszcze bardziej czuły i delikatny niż zwykle a jednocześnie biła od niego wielka siła i pewność. Albo może to ja widzę go inaczej, bo zupełnie zmienił mi się odbiór rzeczywistości po warsztatach.

    Kiedy opowiadałaś o takich przeżyciach, nawet tylko szczątkowo, myślałam sobie, że chcę to wszystko odkryć, pracować z tym by kiedyś w „dalekiej przyszłości” móc czegoś takiego doświadczyć. A tu pstryk, wróciłam z Twoich warsztatów i mam. Niesamowite! I tak sobie myślę…skoro tak to wygląda na początku to co będzie później! HAHA

    Gosiu jestem Ci ogromnie wdzięczna za ten piękny czas. Wysyłam do Ciebie tą moją wdzięczność i miłość, bo są tak wielkie, że w mailu się nie zmieszczą.

    Skok kwantowy dla mnie.

    Otrzymałam na warsztatach dużo więcej niż się spodziewałam, ale nie przesyciłam się tym i czuję, że pójdę dalej tą drogą. Spotkamy się na pewno jeszcze nie raz.

    Dziękuję za Twoją pracę i za to czym się dzielisz.

    Dziękuję, że dane mi były Cię spotkać.

    Dziękuję, że jesteś. ❤️🤍🖤

    Całuję i ściskam,

    Seksi Susi 😘
    Przydomek warsztatowy. Mamy tak, aby lepiej zapamiętać imiona na początku.

    Z wielką radością i zaszczycona, że mogę poznawać tak CUDowne istoty, Gosia @Małgorzata Daniło-Gorlewicz

    Zapraszam do Szkoły Miłości Metamorphosis na transformację i uzdrowienie: https://metamorphosis.gs/zostan-instruktorka/

  • Kupała – energia męska i żeńska

    Kupała – energia męska i żeńska

    JAK TAM U WAS najdłuższy dzień w roku i najkrótsza noc?

    Teraz króluje jasność nad ciemnością, czyli energia męska nad żeńską, nasz bohater nad demonem, podczas gdy w przesilenie zimowe w grudniu jest odwrotnie a pomiędzy nimi (przesileniami) dochodzi do równonocy.

    Dla mnie to piękny taniec życia tutaj na naszej pięknej Ziemi. Taniec dzięki któremu w cyklu rocznym możemy doświadczać innego rodzaju jakości energii. I w tym tańcu dla mnie osobiście chodzi o to, aby nie przywiązywać się do niczego, bo wkrótce będzie zupełnie inne rozdanie, inny akt, inna jakość. I każda jest piękna sama w sobie i z każdej można czerpać moc, zamiast tracić ją, opierając się temu co przynoszą nam koleje natury.

    To też piękny symbol dualności tego świata, przeciwieństw i skrajności. Aby utrzymać balans i zachować zdrowie fizyczne i psychiczne, dobrze jest nie oceniać, nie przywiązywać się do stanów emocjonalnych, wydarzeń, jakości życia i relacji itp.

    Ostatnio często zdarza mi się, że potrzebuję być sama ze sobą i ze swoim mężczyzną w te ważne przejścia w roku. Wspólne obrzędy odprawiane w tym czasie mają moc – wiadomo, ale dla mnie bycie w Sobie w tym czasie też posiada wielką moc.

    Wczoraj wieczorkiem masowałam stopy swojemu mężowi i było mi tak dobrze, że odpłynęłam. Umówiliśmy się, że potem On mi poczesze włosy, ale nie chciałam psuć tego stanu. Już nic więcej nie było potrzebne. Nasycenie ogromne, które czuję jeszcze teraz. Wymiana energii kobiecej i męskiej na poziomie programu Nr 2. Taniec Ojca Niebo i Matki Ziemi poprzez nas i w nas. Niesamowity jest to czas.

    To też dobry czas na to, aby STWORZYĆ SWOJEGO MĘŻCZYZNĘ. Od kilku dni stwarzam Go jeszcze bardziej świadomie niż zwykle, z wyczuciem i uważnością na każdą myśl. Tworzę swojego Mężczyznę i wszystkich Mężczyzn w Rodzie takich jakich chcę i potrzebuję, a nie takich jakich nie chcę.

    Zatrzymaj się i pomyśl/przypomnij sobie jakie miałaś myśli w tym czasie na temat swojego mężczyzny czy mężczyzn w ogóle? Kogo tworzysz? Jeszcze nie jest za późno. Te dni jeszcze trwają.

    A co u Was kochane, napiszcie proszę. Jak Wy odczuwacie ten czas?

    Nasycona i wypełniona Gosia