Author: admin34

  • Bogacz

    Bogacz

    Święto, które symbolizuje zakończenie cyklu uprawy roślin.

    Nosi rytualno-mitologiczny charakter wdzięczności wobec Słońca za zebrane plony. Wyznaczone i obchodzone jest w dniu równonocy jesiennej, 22 września.

    Bogacz to pudełko z kory brzozy z żytem, w środku którego umieszczano świecę.

    Mieszkańcy z całej wsi przynosili żyto dla Bogacza. Następnie zapraszano do domu księdza. Po poświęceniu, Bogacza z zapaloną świecą, wspólnie wszyscy mieszkańcy wioski nosili po wszystkich domach i wokół stad. Na koniec procesji Bogacza zostawiano w domu, w którym znajdowały się najbogatsze plony zboża, i pozostawiano go do wiosny. Wiosną mieszkańcy żyto z pudełka – Bogacza dodawali do zboża przygotowanego do zasiewu.

    (Źródło – Słownik encyklopedyczny “Mitologia Białorusi”)

    ——————————————————————————–

    W naszych czasach, zamiast pudełka z żytem, wykonujemy Lalkę – Ziarnuszkę. W przypadku lalki szyjemy worek, do którego sypie się przygotowane ziarno oraz umieszcza się w nim miedzianą/złotą monetę. Gospodyni stawia w domu Ziarnuszkę w taki sposób, żeby lalka widziała palenisko/ogień, w którym przygotowuje się jedzenie. I w tej formie nasze bogactwo i dobrobyt są zachowane do wiosny, a nie zmarnowane.

    ———————————————————————————

    Ważnym elementem święta jest uczta. Wynika to z wiary Słowian w Белбога – Białoboga i Чернобога – Czarnoboga.

    Istnieje legenda, że są to dwaj bracia. Jeden jasny i miły, przynosi ludziom ciepło i światło, i zarządza rokiem od wiosennej do jesiennej równonocy. Чернобог – Czarnobóg, przeciwnie, jest ponury i porywczy, i nie należy go rozgniewać. Rządzi od jesiennej do wiosennej równonocy, w najzimniejsze i najbardziej głodne pory roku.

    Dlatego na jego przybycie należy się odpowiednio przygotować – nakryć bardzo bogato stół, na którym koniecznie musi być danie z kurczaka lub koguta. Fajnie jest świętować to święto, ze śmiechem i radością, zakrapiać alkoholem, aby Чернобог – Czarnobóg widział, że ludzie są szczęśliwi z jego przybycia i był łaskawy.

    Świętuj z nami!

    Źródło: Женская славянская гимнастика

    ———————————————————————————-

    Tłumaczenie z języka rosyjskiego: Małgorzata Daniło-Gorlewicz

  • Kobieto, to Ty stworzyłaś!

    Kobieto, to Ty stworzyłaś!

    Może to Ci się podobać lub nie. 

    Możesz się z tym zgadzać lub nie. 

    To jest Twoja wolna wola. To jest Twój wybór. 

    Nie zmienia to jednak faktu, że PRAWO NATURY działa i tak – bez względu czy w to wierzysz, czy podoba Ci się, czy zgadzasz się z nim. 

    PRAWO NATURY: To Ty STWORZYŁAŚ wszystko, co Cię otacza. To Ty stworzyłaś swojego Mężczyznę. W ogóle cały świat jaki teraz mamy stworzony został przez Kobietę, energią żeńską. Oj Mężczyzna też nieco się do tego przyczynił, ale nieco :-). Głównie My. O taką mamy MOC na swój użytek. Ale też WIELKĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ w związku z tym.

    Dziewczyny piszą do mnie i pytają czy można odwrócić role po “kastracji” swojego Mężczyzny. Tak jak zdecydowałaś się Go wykastrować, tak też możesz to cofnąć. Ty STWARZASZ swojego Mężczyznę i swój świat. To Twoje myśli, Twoja wyobraźnia, Twoje programy, Twoja podświadomość STWARZA. 

    To Kobieta tworzy egregory Czynu Mężczyzny. To żeńska energia tworzy materię. Wszystko, co nas otacza stworzyła Kobieta. Cokolwiek Mężczyzna robi, “tworzy” – robi to poprzez/dzięki energii Kobiety. 

    —————————————————————————–

    Pisze Kobieta do mnie: 

    “Prawdą jest też, że ten system (chodziło Jej o wejście w żeńską energię i postawienie Siebie w naturalnej roli kobiety – zamiast “robić” to “być”) chyba nie sprawdza się w każdej relacji, gdy choćby ze względów finansowych trzeba zawodowo starać się utrzymać poziom.” 

    Teraz popatrzcie, co napisane wyżej. Kobieta ta ma przekonanie (tworzy egrergor), że Jej Mężczyzna nigdy nie zarobi wystarczającej ilości pieniędzy na utrzymanie poziomu. I jakie ZAMÓWIENIE złożyła, takie i OTRZYMA. To właśnie jest ta ENERGIA STWARZANIA. Tylko trzeba dobrze Siebie słuchać i być uważną, co wysyłamy (nie z woli, z głowy, a z wyobraźni, z podświadomości). Mężczyzna, który jest z Kobietą, która ma takie przekonanie, tak myśli (tworzy egregor) – nigdy nie da rady utrzymać rodziny. Bo Ona nieświadomie tak chce i takie zamówienie złożyła do Boga/Wszechświata. To Ona ma tę MOC TWORZENIA, poprzez egregory, które stwarza. 

    Kobieta, która to napisała doskonale rozumie role, energie – świadomie. Program podświadomości wskazuje jednak na coś innego. Wskazuje na to, że Mężczyzna nie da rady utrzymać rodziny. Że bez Jej “pomocy” nic z tego nie będzie. Tu wchodzi też temat kontroli, którą chce mieć. Jeśli Kobieta chce mieć kontrolę (świadomie czy nieświadomie) – to będzie ją mieć. A Mężczyzna wówczas odpuści kontrolę. Bo Ona tak chce. Ona tak wybrała. Ona złożyła takie zamówienie. Ona stworzyła taki egregor. 

    ——————————————————————————————-

    Kobieta STWARZA swojego Mężczyznę. 

    Mężczyznę, który pije. 

    Mężczyznę, który bije.

    Mężczyznę, który nie potrafi zarobić.

    Mężczyznę biednego.

    Mężczyznę chorego.

    albo

    Mężczyznę, który jest odpowiedzialny. 

    Mężczyznę, który chroni i opiekuje się.

    Mężczyznę, który dba i utrzymuje rodzinę, zapewnia poczucie opieki.

    Mężczyznę bogatego. 

    Mężczyznę zdrowego.

    ———————————————————————————————

    Kobieta nawet może spowodować śmierć swoje Mężczyzny. Przez totalny drobiazg – zdaje się rozumem, ale energetycznie nie jest to drobiazg, to jest właśnie ta MOC.

    Pożyczy mu jak wychodzi z domu: ” A żeby Cię szlag trafił” albo “Jak nie nałożysz ciepłych butów, to zachorujesz” – tak mówi na głos, a myśli “szlag Cię trafi” (i wysyła energię w Jego kierunku: mam rację, zobaczysz, że mam, zobaczysz jak nie posłuchasz będziesz żałował). I trafić może. Dlatego zdarza się tak, że niektóre Kobiety są potrójnymi wdowami – dla przykładu. Program podświadomy unicestwienia Mężczyzny jest u Nich bardzo silny.

    Może to jest okrutne, co piszę, ale niestety (albo stety) Kobieta posiada właśnie taką MOC STWARZANIA. I albo stwarza konstruktywnie albo destruktywnie. 

    ————————————————————————–

    Pokłoń się zatem swemu Mężczyźnie. Obmyj Mu nogi raz w tygodniu. Błogosław Mu. Módl się o Jego zdrowie, szczęście i pomyślność. I dbaj o Niego. Wysyłaj w Jego kierunku tylko same pozytywne myśli i słowa. Inaczej się nie opłaca :-). Jeśli nawet zmienisz Mężczyznę, to i tak to nic nie da – jeśli nie zmienisz swoich wyobrażeń, myśli, które TWORZĄ ŚWIAT. Każdy kolejny będzie taki sam. Bo to Ty Go TWORZYSZ. 

    —————————————————————————-

    Piszę te słowa do Ciebie Kobieto, ale też do samej Siebie. 

    Aby przypomnieć Sobie i umacniać się w tej wiedzy, wynikającej z PRAWA NATURY. 

    Aby zrozumieć ją jeszcze bardziej. Aby poczuć jeszcze mocniej. 

    I aby przede wszystkim praktykować to każdego dnia.

    Pozdrawiam, składając teraz pokłon swojemu Mężowi, Małgosia <3

  • Dlaczego gimnastyka?

    Dlaczego gimnastyka?

    [et_pb_section fb_built=”1″ admin_label=”section” _builder_version=”3.22″][et_pb_row admin_label=”row” _builder_version=”3.25″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat”][et_pb_column type=”4_4″ _builder_version=”3.25″ custom_padding=”|||” custom_padding__hover=”|||”][et_pb_text admin_label=”Text” _builder_version=”4.0.7″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” hover_enabled=”0″]

    Jest wiele różności w dzisiejszym świecie. Mamy duży wybór. Otacza nas różnorodny świat.
     
    I co wybrać? Gdzie pójść? Co robić?
     
    Niegdyś było łatwiej. Jak ktoś rodził się w wiosce rybackiej, wiedział, że zostanie rybakiem. Teraz mamy wypas. I jest wesoło i bogato, ale czasem też trudno z tego powodu, gdyż mamy dylematy, stoimy na rozdrożach, kombinujemy, nie wiemy, który kierunek najlepszy dla nas, którą drogą pójść.
     
    I co wtedy?
     
    Ja mam dla Was Kobiety propozycję, aby zacząć ćwiczyć gimnastykę słowiańską, bo u mnie się sprawdziła i dzięki niej jestem dzisiaj w tym punkcie, w którym jestem i mam poczucie, że nie mogło być lepiej.
     
    Wiele by pisać i tak trudno wysączyć z tego, co najważniejsze.
     
    * Przede wszystkim Gimnastyka Słowiańska pozwoliła mi na poczucie swojego ciała, dzięki czemu teraz moje decyzje życiowe są bardziej z serca, trzewi, aniżeli z umysłu.
     
    Ponieważ decyzje są kierowane z serca, to i życie moje jest bardziej realizacją mojej duszy, aniżeli ego, umysłu czy manipulacji zewnętrznych. Potocznie mówi się, że mam intuicję. Po prostu czuję więcej i wiem więcej.
     
    * I owa intuicja powoduje, że życie zaczyna płynąć. Jestem bardziej wyczulona na znaki, które są wszędzie i po prostu czytam je i wiem. Mniej rozkminiam, nie jest mi to już potrzebne, jak kiedyś.
     
    * Ufam życiu. Ufam temu, co się wydarza. I wielokroć jak z umysłu idzie, że coś nie idzie jak trzeba, wtedy od razu wchodzę głęboko w siebie i układam to.
     
    Jak układam?
     
    Zaczynam głęboko i prawdziwie odpuszczać tę sytuację, która wydaje mi się z umysłu dobra, ale nie idzie do przodu. Ale tak prawdziwie odpuszczam – nie na niby. Te odpuszczenie ma być z serca, takie głębokie, a nie z rozumu – że powiem sobie “odpuszczam”, a czuję w środku coś innego. Przestaję żałować, przestaję kombinować. Po prostu UFAM. Docieram do takiego miejsca, w którym jestem ja i owa sytuacja odwrotna do tego, co umysł podpowiada, że jest dobre, czyli zgadzam się sercem na zupełnie inny obrót sprawy. Potem wchodzę w taką pustkę. W ciszę. I wtedy okazuje się, że powstaje przestrzeń na to, co ma się wydarzyć dla mnie najlepszego. Często okazuje się, że po takim odpuszczeniu sytuacja zaczyna iść jak po maśle – jak to się mówi albo przychodzi inne, lepsze rozwiązanie, scenariusz wydarzeń. Zaczyna się wszystko układać – SAMO. I to jest ta MOC i MAGIA zaufania i odpuszczenia.
     
    * Gimnastyka też powoduje równowagę dwóch przeciwieństw w nas: żeńskiego i męskiego. A to bardzo ważne jest, gdyż równowaga daje kosmiczną jakość życia. Tak mi przyszło słowo “kosmiczna” – chciałam przez to powiedzieć, że życie nasze nabiera przestrzeni, wolności a zarazem takiej bajkowej magii i ekscytacji oraz pewności i światła. Życie staje się wypełnione spokojem i mocą.
     
    No i to co oczywiste – nasze relacje z mężczyzną stają się jak trzeba. Jak u nas jest równowaga, wtedy i w relacjach, i w całym życiu też. Nagle jak za dotknięciem magicznej różdżki wszystko zaczyna się układać. My mamy energię i siłę. Mąż wie, co ma robić. Nagle finanse się uzdrawiają. Kobiety, które nie mogły zajść w ciążę, nagle zachodzą. Nastaje obfitość najlepszego. Kobieta odkrywa, że pewne czynności dają jej energię, nasycają ją, a pewne odzierają z niej. Kobieta zaczyna szanować swego mężczyznę i na odwrót. Następuje właściwa wymiana energii seksualnej. Mężczyźni realizują czyn, a kobiety tworzą egregory czynu. Wszystko jest na miejscu. W doskonałej równowadze.
     
    * Nie wspomnę o zdrowiu ciała fizycznego. Czuję jakby mój kręgosłup był tak mocny i prosty jak nigdy dotąd. Wcześniej garbiłam się, miałam zapadniętą klatkę piersiową. Teraz oddycham całą piersią. Czuję jakby moje piersi były tarczą – są tak mocne, a jednocześnie tak miękkie i otwarte. Czuję w nich wielką przestrzeń, z której czerpię wiedzę i mądrość. Zaakceptowałam mój brzuch. I w końcu może być miękki i wystający. W końcu może oddychać, przyjmować i dawać. Jest miękki na zewnątrz, ale w środku czuję jego moc. Mocne mięśnie wewnętrzne. No i kręgosłup lędźwiowy, czyli to samo miejsce, co brzuch – ale z tyłu. Tam też jest moc. Jednocześnie giętkość i miękkość. Miednica, dno miednicy weszły do naturalnej pozycji, a to wielka sprawa jest dla ciała fizycznego i całego kręgosłupa. A kręgosłup to równowaga, to jakość naszego życia. Mocne mięśnie dna miednicy to zdrowie, uroda i długie życie dla kobiety, bowiem jak wiotczeją mięśnie dna miednicy, kobieta też wiotczeje, a jak są mocne i wyćwiczone, to kobieta zachowuje urodę i zdrowie do końca swego życia.
     
    Wiele by pisać. Kontynuacja nastąpi, bo nie da się wszystkiego na raz.
     
    ———————————————————————————-
     
    Jeśli tekst podoba Ci, udostępnij proszę innym kobietom.
     
    I bardzo, bardzo zapraszam Cię na poznanie lub głębsze poznanie – jeśli już poznałaś – gimnastyki słowiańskiej. Bardzo polecam uczestnictwo w warsztatach podstawowych, które otwierają drogę do dalszego zgłębiania gimnastyki i transformacji energii seksualnej (warsztaty zaawansowane).
     
    W tym roku odbywają się jeszcze 3 warsztaty podstawowe (jeden za kilka dni, w tym jeden on-line trwający aż 42 dni). Zaplanowane są również warsztaty zaawansowane na pierwszą połowę przyszłego roku – na ten moment ogłoszone tylko zaawansowane I stopnia, niebawem będą ogłoszone kolejne stopnie.
    Wszystkie terminy i informacje znajdziesz w zakładce WARSZTATY na mojej stronie https://sklep.metamorphosis.gs/
     
    Pozdrawiam z miłością, Gosia <3

     

    [/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][/et_pb_section]

  • Jak prawidłowo wykonywać ćwiczenia?

    Jak prawidłowo wykonywać ćwiczenia?

    Jak prawidłowo wykonywać ćwiczenia Gimnastyki Słowiańskiej i dlaczego to takie ważne❓

    ———————————————————————————

    Oprócz techniki wykonywania ćwiczenia, ważne jest aby Kobieta była świadoma swego ciała, aby czuła ciało. 

    Przez lata życia w męskich energiach zatraciłyśmy nieco czucie. Warto wrócić do swego ciała, gdyż w naszych ciałach zapisana jest cała nasza historia. Tam jest cała pamięć rodowa po przodkach, pamięć okresu projekt – cel – czyli okresu przed poczęciem, poczęcia, ciąży, porodu i pierwszego roku życia, pamięć całego naszego dzieciństwa i późniejszego życia, pamięć innych inkarnacji – jeśli któraś w to wierzy. 

    ———————————————————————————

    Kobiety, które zaczynają ćwiczyć Gimnastykę Słowiańską i ćwiczą ją przez jakiś czas regularnie, zaczynają bardziej CZUĆ. Czuć ogólnie. I ciało, i emocje, i to, co napływa z zewnątrz i nie jest nasze, a co jest nasze – czyli, co jest w ciele, w trzewiach, w brzuchu, w sercu.

    W ogóle bardzo dużo zaczyna się dziać. Inaczej widzimy, odczuwamy, ale tez inaczej zaczynamy działać i podejmować decyzje, co jest jakby konsekwencją zmiany czucia i myślenia. 

    Kiedy znajdziemy się w Sobie, w ciele, nikt już nami nie może manipulować, kontrolować. Zmienia się nasza energetyka i już nawet nie przyciągamy takich sytuacji. Stajemy się silne, mamy moc i to zmienia naszą energię, w związku z czym otoczenie się dostosuje. Według znanego przysłowia – że co wewnątrz, to na zewnątrz. Jako w niebie, ta i na ziemi.

    ———————————————————————————

    Ponieważ ćwiczenia Gimnastyki Słowiańskiej są bardzo mocne i działają dogłębnie, warto wykonywać je prawidłowo. Z mojego doświadczenia wiem, że jeśli Kobieta nie czuje ciała i źle wykonuje ćwiczenia, może pogłębiać napięcia w ciele, zamiast je rozluźniać. Warto więc ćwiczyć pod okiem Instruktorek – przynajmniej na początku, a potem co jakiś czas się korygować. A opcja full wypas to taka, że ćwiczy się regularnie w kręgu Kobiet, gdyż wtedy w kręgach dzieją się naprawdę CUDa, wielkie rzeczy. Energia grupy powoduje, że 2+2 daje co najmniej 5. 

    W tym roku planuję dwa terminy Warsztatów Podstawowych z Gimnastyki Słowiańskiej. Zapraszam bardzo do wspólnego kręgu. Na warsztatach poznajemy wszystkie 27 ćwiczeń. Dużo pracujemy z ciałem i uczymy się je czuć, tym samym prawidłowo wykonywać ćwiczenia. Wartość dodana to taka, że na warsztatach zawsze silniej wszystko się odbywa i działa. Podczas moich warsztatów było wiele uzdrowień. I takich natychmiastowych, cielesnych (na przykład znika garb nagle czy powieka opadnięta wraca na swoje miejsce), jak i uzdrowienia duszy, emocji, poprawa relacji, zmiana życia. Oj wiele się dzieje u Kobiet. 🙂

    Linki do warsztatów: 

    27-29 września https://www.facebook.com/events/347822802817677/

    13-15 października https://www.facebook.com/events/2476424465919097/

    ———————————————————————————-

    Jeśli tekst podoba Ci się, zainteresował Cię – udostępnij proszę innym Kobietom.

    Pozdrawiam z Miłością, Małgosia <3

  • Urodziłam

    Urodziłam

    W niedzielę o 5 rano narodził się mój pierwszy bęben szamański. Poród trwał od 12.00 w sobotę do 5.00 nad ranem w niedzielę.

    Wczoraj jak wróciłam do domu, zasiadłam w swoim fotelu, położyłam bęben na stoliku w salonie, zrobiłam sobie drinka z czerwonego martini i świętowałam tę chwilę. Tak witałam bęben w swojej przestrzeni. 

    Widać jak dłonie zmęczone. To był nie lada wyczyn. Piękny rytuał, ale też artystyczne rzemiosło. 

    Wiele się dla mnie zadziało podczas narodzin bębna. I ciekawe, że jechałam tam z zupełnie inną intencją stworzenia bębna, a wyjechałam z zupełnie inną. 

    Pierwotnie i tak logicznie pojechałam po bęben do rytuałów w kręgach, ale bardzo szybko, bo podczas pierwszych kilku godzin warsztatu narodzin bębna, ujawniła się prawdziwa intencja. Choć czuję, że ta intencja jest tylko drogą do czegoś większego. Jakby otworzył się dla mnie jakiś portal, którego jeszcze nie doświadczyłam. Czuję to w Sobie. Inaczej myślę i czuję. Bardzo inaczej. Nie potrafię tego dokładnie opisać, ale spróbuję co nie co. Odbieram rzeczywistość bardziej obrazami, bardziej poetycko, metaforycznie, wzniośle. I ta jakość jest we mnie. Zrodziła się wraz z narodzinami bębna. Coś niesamowitego i magicznego.

    Bęben dla mnie to symbol równowagi męskiego i żeńskiego we mnie, w moim związku, w życiu Jak go trzymam, czuję jak się równoważy. Bęben to żeńskie, a pałka męskie. Bardzo transcendentalne przeżycia miałam podczas narodzin, właśnie w tym temacie. I między innymi po to zrodził się bęben. Ponieważ jest to dla mnie bardzo osobisty temat, więc nie napiszę w szczegółach. Może kiedyś, może nawet wkrótce :-). 

    Jestem bardzo wdzięczna i szczęśliwa, że mogłam go zrobić pod opieką Robert Prokeš oraz w takim akurat kręgu Kobiet. Dziękuję Kasi, gospodyni Gajówka Marynka za przestrzeń, którą dla nas otworzyła.

    Pozdrawiam w nowej jakości, Małgosia 

  • Mówię Ci, nie słuchaj mnie!

    Mówię Ci, nie słuchaj mnie!

    Wiele Kobiet pisze do mnie w związku z wczorajszym postem “Nie umyłam naczyń”. Dlatego piszę, może wyjaśnię trochę w tym temacie. 

    Dziewczyny mówię Wam – NIE SŁUCHAJCIE MNIE 🙃.

    Chodzi o to, że traktujecie często zbyt zero – jedynkowo, dosłownie świat. Takie doświadczanie rzeczywistości i odbieranie impulsów zewnętrznych oznacza bycie w energii męskiej. 

    Dziewczyny CZUJCIE. Nie skupiajcie się na konkretach jakiś, to tylko przykłady. Na dodatek są to moje przykłady, moja rzeczywistość, mój świat. Nie Wasz.

    Czytajcie i czujcie.

    I zastanówcie się. 

    Jak zareagowałam na to, co przeczytałam? 

    Dlaczego akurat tak a nie inaczej zareagowałam?

    Jakie emocje się pojawiły we mnie po przeczytaniu danego tekstu?

    Dlaczego akurat takie emocje?

    Czego chcę?

    Do czego dążę?

    Jak chcę, żeby było?

    Dlaczego chcę, żeby akurat tak było?

    ———————————————————————————-

    Wyobraźcie Sobie, że na dany tekst przeczytany przez 100 osób, każda z nich zareaguje inaczej. W każdej z nich poruszy się coś innego. I ważne co się poruszyło w Was, a nie co napisane w tekście. 

    Czasem niektóre z Was próbują udowadniać lub forsować swoje “racje”. Ale to tylko przykrywka przed Sobą i kamuflaż przed światem. Trzeba w jakiś sposób wytłumaczyć, przekonać kogoś w danym temacie – tak nam się wydaje. A tak naprawdę jest to po prostu związane albo z poczuciem winy, które zostało uruchomione, złością do której nie chcemy się przyznać, strachem lub jeszcze inną emocję. Został aktywowany jakiś program w nas, który powoduje, że tak a nie inaczej reagujemy.

    Im większe emocje, wzburzenie w danym temacie, tym bardziej nas to dotyczy. I dlatego świat jest takim pięknym lustrem dla nas. To nasz Wielki Terapeuta. Pokazuje nam, daje na tacy. Ale to dla świadomych. Nieświadomi będą zaprzeczać, czasem nawet atakować. 

    ———————————————————————————–

    W temacie zmywania naczyń hahahaha – parę słów.

    Jedna Kobieta pisze do mnie: “Jak odebrać Mężowi harce w kuchni jak tak dobrze to robi i chyba się w tym realizuje.”

    Odpisuję:

    Niech harcuje, nie odbieraj Mu tego. Najwyżej potem posprzątaj. I podaj mu z Miłością do stołu, co ugotuje 🙂 – to tylko jedna z opcji podana przeze mnie i UWAGA – wcale nie musi mnie słuchać. 

    Napisałam też do Niej, że niech mu nie odbiera tego, chyba, że POCZUJE, że sprawy idą za daleko.

    * Bo wiecie ważna jest nasza świadomość, rozwaga i uważność na to, co dzieje się w Nas i w Naszych domach. 

    *Bo zamienić role męskie i żeńskie w związku nie jest trudno, gdyż to są programy rodowe, które się realizują, kontynuują niejako, Spotykamy się i pierwsze połączenie seksualne powoduje wzmocnienie programów rodowych i uruchomienie tych ukrytych głęboko. Potocznie mówi się, że małżonkowie docieraja się. A to nic innego jak najtrudniejszy okres, bo wiele programów się uruchomiło i wzmocniło, a my jeszcze nie mamy na to recepty, a w ogóle to jesteśmy w szoku, bo Mąż przed ślubem był zupełnie innym człowiekiem. Taki oto dostajemy posag :-). 

    Więc w odwrócone role możemy wejść niemal natychmiast – to jest kontynuacja tego, co w rodzie i nałożenia się programów rodowych.

    Nieco trudniej (ale nie jest to niemożliwe – czego jestem przykładem) jest potem odwrócić te role. Wymaga to od nas wiele uważności, wytrwałości, siły woli, siły spokoju, mądrości.

    W poście o naczyniach pisałam, że u mnie Mąż ma wręcz zabronione sprzątanie, gotowanie, zmywanie, pranie. Ale to dlatego, że u mnie akurat taki schemat się sprawdził. Ja po prostu wiedziałam, że jeśli radykalnie i mocno nie zareaguję, to nic z tego nie będzie. Wiecie dwie silne przeciwstawne energie, więc musiałam zawalczyć. Tak CZUŁAM i WIEDZIAŁAM, że to jest w punk. I nie pomyliłam się. Przez lata miałam wiele sytuacji, momentów kiedy byłam już o włos od zawrócenia, ale nie zrobiłam tego. Na przykład otrzymywałam intratną propozycję pracy w korpo. Naprawdę intratną. Nie sztuka odmówić jak proponują Ci kilka tysięcy zarobku, ale jak zaproponują kilkanaście lub kilkadziesiąt za miesiąc, to już jest sztuka :-). Wtedy siadałam i rozmawiałam sama ze sobą. I wiecie ile mnie kosztowało, żeby przekonać ego, że mi się to i tak nie opłaca. I wytrwałam. I jestem dumna z Siebie. 

    Ale powtarzam – to mój przykład i moje życie. Wasze nie musi być dokładnie takie same, a może być nawet zupełnie różne. 

    Przy odwracaniu ról u jednej Kobiety będzie to bardziej radykalnie, u innej bardziej subtelnie. U jednej szybciej, u innej wolniej. A może wcale nie będzie. I to też jest dobrze. 

    Bo wiecie, że nie ma dobrze czy źle. Wszystko dzieje się tak, jak ma być. 

    Może być też tak, że role są zamienione, a Wy nic nie chcecie widzieć, wszystkiemu zaprzeczacie, na posty o myciu naczyń reagujecie nerwowo albo atakujecie, czujecie się źle, słabe, bez energii i na dodatek wchodząc w ofiarę użalacie się nad Sobą, że takie biedne, słabe, wykorzystywane itp. To też jest opcja. Ale pamiętajcie, że każda z nas jest odpowiedzialna za swoje życie. I jeśli tak masz i chcesz żeby tak było, bo nie jesteś jeszcze gotowa – to niech tak będzie. Tylko miej świadomość w którym punkcie jesteś. Lepiej byś świadomą, że to jeszcze nie czas, niż się oszukiwać i kamuflować. 

    ——————————————————————————————————

    I jeszcze kilak słów o prawach natury oraz równowadze męskiego i kobiecego w Nas i naszych związkach. 

    Dlaczego zmywanie naczyń to kobiece?

    To druga czakra w nas. To nasze łono, nasz brzuch. Kiedy ta czakra jest w równowadze to zmywanie naczyń daje nam przyjemność, ale przede wszystkim ogromną siłę. Zmywanie naczyń jako przykład podaję tylko – nie traktujcie zero – jedynkowo 🤪. Może to być zorganizowanie posiłku w restauracji, którą Mąż lubi, dobrze się w niej czuje i odpoczywa tam. Może to być hamburger na meczu piłki nożnej. Weźmy mu podusie pod pupę, zadbajmy o Niego. A na deser cygaro i coś mocniejszego z piersióweczki. Kurde mamy XXI wiek. I nie musimy powielać schematów Kobiet średniowiecznych. Twórzmy nowe, swoje :-). Ważne, żeby szło z drugiej czakry w połączeniu z otwartym sercem. A serce może być otwarte tylko, kiedy druga czakra otwarta u Kobiety. Inaczej to tylko ułuda otwartego serca. Tak nam się wydaje, że mamy otwarte. Litość, poświęcanie się czy podszepty ego jak to Ja dobra jestem, bo tak się wszystkimi opiekuję – to nie jest otwarte serce. To tylko maski, żebyśmy tak myślały, które zresztą – bez świadomości i otwartości – same zakładamy i podtrzymujemy. 

    W każdym razie to kobieca rola, żeby dawać przyjemność, przygotować przestrzeń, żeby jak Mąż wróci do domu (do gniazda) to żeby czuł się dobrze, zadbany i zaopiekowany w domu. On za to daje opiekę inną dla nas – z pierwszej czakry: bezpieczeństwo finansowe i podstawowe potrzeby dla całej rodziny. Pilnuje porządku poza gniazdem, pilnuje gniazda w sense zewnętrznym – żeby było zaopiekowane. On opiekuje się z zewnątrz, My wewnątrz. To tak bardzo w skrócie ten temat. 

    Odwrócenie ról należy do Kobiety. 

    Też tak w skrócie. Jeśli Kobieta zdecyduje być w męskim to tak będzie. Żaden Mężczyzna nie wygra z Kobietą. On się wycofa. Na początku zawalczy raz i drugi, ale potem wycofa się. Mężczyzna walczy krótko, idzie na polowanie i albo zwycięża albo ginie. Dla Niego to krótka piłka. A dla nas uuuuuu …. może ciągnąć się i ciągnąć, będziemy walczyć do upadłego. I dlatego jeśli Mąż sprząta w domu i jest w kobiecym, to po pierwsze tylko my możemy to zmienić. Więc jeśli Kobieta nie chce tego zmienić, to zostanie po staremu. Wtedy często takie Kobiety uważają swoich Mężczyzn za pantoflarzy, słabeuszy i nie mają do nich szacunku. A szacunek do Mężczyzny to podstawa zbliżeń seksualnych i w ogóle podstawa w tym temacie. Więc Mężczyzna wykastrowany przez Kobietę nigdy nie zaspokoi Jej seksualnie. Mało tego takie zbliżenia często powodują utratę energii seksualnej/życiowej, utratę zdrowia i osłabienie całych rodów. U takich Kobiet tworzą się wielkie “Jamy”. Kobieta będąc wtedy na tak zwanym Wdechu energetycznym pobiera energię skąd może, w pierwszej kolejności od Mężczyzny. Dlatego Mężczyźni często umierają jako pierwsi w związkach. Oj temat ocean. Chyba na tym poprzestanę.

    Jak widzicie, zamiana ról w związkach decyduje o całym życiu, o rodzinie, o rodach, o wszystkim.

    Więc warto się nad tematem pochylić. W sposób bardzo osobisty, rzetelny i odważny. 

    A nie pytać mnie: “To co Mężczyzna w takim razie może robić w domu?” 🤩 I tak będzie robił, to na co Kobieta mu pozwala i na co zdecyduje – świadomie czy podświadomie (w wielu przypadkach odbywa się to na poziomie podświadomym). To Kobieta tworzy egeregory Czynu Mężczyzny. 

    CZUJĄC SIEBIE, a nie rozkminiając na rozum i żonglując argumentami czy udowadniając czyja prawda prawdziwsza i lepsiejsza :-). To zupełnie bez sensu jest. 🥳.

    ———————————————————————————————————

    Jeśli ten tekst w jakiś sposób pomógł Ci lub coś Ci uświadomił, rozjaśnił – udostępnij proszę dla innych Kobiet.

    Pozdrawiam z Miłością, Małgosia <3

  • Nie umyłam naczyń!

    Nie umyłam naczyń!

    Ostatnio upajam się archetypem Syna we mnie i stąd te zdjęcie :-).

    W czym rzecz? O co chodzi z naczyniami?

    Wypłynął temat od Kobiet, a że mi bliski, to naskrobię co nie co. 

    Poszukiwanie równowagi w Sobie, też harmonizowanie energii żeńskiej i męskiej, wprowadza trochę zamieszania czasem. Zawsze tak jest, żeby coś mogło się uporządkować, najpierw musi być chaos. To taka naturalna droga. 

    I ten chaos powoduje często frustrację w nas. Bo za bardzo utożsamiamy się z matriksem, ze swoim ego, ze swoimi emocjami, z tak zwaną “Sobą”. A to przecież tylko teatr, a my aktorzy. Więc wyluzujmy sobie i popatrzmy jak na sztukę, jak widzowie. To zdecydowanie ułatwia oraz uwalnia. 

    Kobiety w dzisiejszym świecie chcąc zharmonizować Siebie – będąc dotychczas mocno w energiach męskich – zaczynają doświadczać Siebie jako Kobiety. Kobiety w kuchni. Gotującej. Zmywającej naczynia. Sprzątającej. Chodzącej w sukienkach. Czującej bardziej niż myślącej. Bawiącej się magią w kuchni. Odkrywającej płynną kobiecą energię. Odkrywającej głos swojej intuicji. I to jest piękne. 

    Jednocześnie próbują funkcjonować dalej w biznesach, nieco inaczej niż kiedyś, zdecydowanie inaczej to robią – w wielu przypadkach. Ale jednak często zatracają się (na krótki moment albo na dłuższy moment) w męskim i w matriksie.

    Chcą wtedy wszystko zrobić na czas. Nie patrzą na swoją energię, na zasoby, na ciało. Przestają czuć, a bardziej myślą. I zatracają się w męskim. A potem nie czują się dobrze, tracą siły, energię i witalność. Zaczynają na powrót usychać. Zamartwiają się. Wpadają w poczucie winy. Biorą odpowiedzialność, zabierają czyn Mężczyznom. I myślą, że robią dobrze. Powracają do starych schematów. 

    PRZYPOMINAM: jedynym i najważniejszym CELEM Kobiety jest gromadzenie, nasycanie się i dzielenie się energią. Po to, aby Mężczyzna i Dzieci mogli żyć i być zdrowi. Celem Kobiety jest tworzenie egregorów, aby Mężczyzna mógł realizować czyn dla dobra Matki Ziemi. 

    Kobieta musi być w Sobie, w ciele, w trzewiach, w brzuchu, w sercu, aby mogło się to ziścić. Musi być spokojna, wyspana. Musi realizować swoje pasje, a nie zachrzaniać jak wół i popadać potem w mentalność ofiary jaka to zmęczona jest.

    Takie są prawa natury. I od kiedy poczułam je, nie dyskutuję z nimi. Gary stoją pod sufit w kuchni, kiedy mam wyjazdy i pracę. Jak postoją dzień lub dwa nic im się nie stanie. Naprawdę.

    Niektóre Kobiety powiedzą: ale można przecież Męża zagonić do zmywania czy innych obowiązków domowych. Pewnie, że można. Każda z nas jest w innym miejscu.

    U mnie jednak Mąż ma zabronione zmywanie, sprzątanie, pranie itp., chyba, że o to poproszę, bo okoliczności wymagają (ale jest to bardzo sporadycznie). 

    W sytuacji kiedy Mężczyzna wykonuje czynności domowe, nie ma przestrzeni na realizowanie męskiego. Wchodzi w przestrzeń kobiety. I niektórym bardzo się to podoba. I Kobietom i Mężczyznom. Mężczyźni nie muszą realizować czynu, przestają być odpowiedzialni. A Kobiety dobrze się czując mając władzę, kontrolę, czyn i odpowiedzialność. 

    Tylko że Natura woła. Kobieca Natura woła do Kobiet. Męska do Mężczyzn. 

    Jak nie słuchamy, to podupadamy na zdrowiu. Wszyscy. Energia rodu osłabia się. Trzymamy się dzięki kolejnym narodzinom dzieci, wnuków, które to często biorą na siebie i pomagają rodzicom/dziadkom. 

    Także NIE UMYŁAM NACZYŃ, ale nie oddam tej roli. Za nic! Hahahahha. To moje. Moja przestrzeń. I jeśli będę dbać o swoją energetykę, o Siebie, naczynia się umyją. Same. :-). O taka MAGIA. 

    Ostatnio zauważam, że zupełnie bez żadnego wysiłku wykonuję tak zwane “zaległe” prace. Odpuszczając. Nie pakując Siebie w poczucie winy. W chaos. W emocje. Wszystko robi się dokładnie wtedy kiedy ma się zrobić. Nie planuję. Nie wyliczam. Nie naciskam. Nie oczekuję. Płynie. Czuję. Żyję. Nasycam się. Realizuję pasje. Nie wchodzę w drogę ego/matriksowi, ale też nie daję się manipulować przez ego/matriks. Po prostu JESTEM. TU i TERAZ.

    ———————————————————————————————————–

    Jeśli teks w jakiś sposób pomógł Ci, coś uświadomił albo zwyczajnie podoba się, udostępnij proszę innym Kobietom :-).

    Pozdrawiam z Miłością i Błogosławię Matkę Ziemię, Ojca Słońce, Męskie i Żeńskie, Małgosia <3

  • Wolność wyboru

    Wolność wyboru

    Ludzie idą różnymi drogami w poszukiwaniu spełnienia i szczęścia. To, że nie idą twoją, nie oznacza, że się zgubili.

    Dalaj Lama XIV

    Każdy człowiek ma swoją ścieżkę życiową oraz ilość i jakość przeżyć, które musi przeżyć. Jego dusza tego potrzebuje. 

    Dajmy więc sobie nawzajem Wolność Wyboru. To takie proste. I nie absorbujące. Wszak wpieprzanie się w czyjeś życie i mówienie co ma robić albo czego nie robić, to dopiero strata energii życiowej i obciążanie swojej karmy. 

    Często nie zdajemy sobie sprawy z tego jak mocno obciążamy właśnie siebie i swoje rody takim postępowaniem. 

    Także nawet z najbardziej egoistycznych pobudek opłaca się zająć SOBĄ i swoim życiem.

    To, że Ja akurat wybrałam i ćwiczę Gimnastykę Słowiańską, nie oznacza, że to jedyna i słuszna droga dla wszystkich Kobiet. 

    Gimnastyka jest CUDowna i robi wiele dobrego dla mnie i kobiet z moich kręgów, ale nie jedyna. 

    Dziś sądzę, że będę ją ćwiczyć do końca życia, bo naprawdę jest w punkt dla mnie, ale jestem jednocześnie otwarta na zmianę. Nie zamykam się w radykalizmie i fanatyzmie. Mówię o jej zaletach, przytaczam przykłady uzdrowień, przekazuję dalej to, co zobaczyłam, poczułam i co się wydarza, kiedy ćwiczę.

    Ale jednocześnie też widzę mnóstwo innych metod, które są wspaniałe i dopomagają w dążeniu do bycia w stanie błogości, poczucia szczęścia czy zwyczajnie pomagają lepiej się czuć na co dzień. 

    Znam wiele osób, kobiet, które robią CUDowne rzeczy. I właściwie chciałam teraz wymienić kilka, ale jak uruchomiłam mózg, to okazało się, że mogłabym wyliczać je do końca życia. Najpierw zaczęły mi przychodzić do głowy kobiety, które na większą skalę coś robią i które znam, ale potem przychodziły kolejne i kolejne od których czegoś się nauczyłam. 

    Reasumując wyszło mi, że każdy kogo spotkam jest dla mnie wielkim NAUCZYCIELEM i DAREM. I za to jestem Wdzięczna <3. 

    I każdy jest w stanie OBDAROWAĆ czymś niesamowitym wartościowym, pięknym, użytecznym.

    WSZYSTKIE DROGI PROWADZĄ DO NIEBA <3 <3 <3.

    Pozdrawiam Was z wielkim Szacunkiem do każdego z osobna za to kim Jesteście, Małgosia <3

  • Jak powstaje plotka?

    Jak powstaje plotka?

    Ciąg dalszy uświadomienia Sobie energii archetypu Syna we mnie. 

    No myślałam, że się zsikam.

    Siedzimy oto przy wspólnym stole, jemy obiadzik, Ja donoszę pachnące, chrupiące placki ziemniaczane i tak gadam i gadam i nagle orientuję się co ja godom.

    “A wiecie co ciocia Monia powiedziała mamie, mama powiedziała Lilce, a Lilka mi, a Ja mówię Wam”. 

    I w tym momencie parskam śmiechem i orientuję się, że to miała być tajemnica. Oczywiście chodzi o tak zwaną sensację rodzinną. 

    No i kończę: “Ale to wszystko tajemnica”, no i parskamy śmiechem wszyscy.

    ———————————————————————————-

    Przy okazji parę słów o Archetypie Syna. 

    To ta część Duszy w nas, która nie zna litości, która mówi, co myśli, to rewolucjonista, to dorastający nastolatek. Szokuje. Wywołuje skandale.

    To ta część, która pragnie wolności. To dziki, nieujarzmiony głupiec. Wojownik i bojownik.

    Syn to też ta część nas, która ucieleśnia nasze marzenia, podąża za pasją. 

    To zdzira i złośnica w nas.

    W żeńskiej części nas jest odpowiednikiem Uwodzicielki w nas. 

    ———————————————————————————-

    I ta się upajam od rana dzisiaj tą częścią mnie. Nie wiem jeszcze jak to się skończy. Do wieczora daleko. A Ja wciąż kombinuję, co tu na “złe” hahha.

    I uświadomiłam Sobie, że to najbardziej i najgłębiej zakopana i utęskniona część mnie. Wreszcie dotarłam do niej. 

    Proces wychowania, kształtowania nas prowadzi czasem do zakopania tych części nas, które nie pasowały do obowiązujących reguł, zasad w domu, szkole, społeczeństwie.

    W temacie zmiany osobowości to też jest ciekawy temat. Często widziałam ludzi, u których pod wpływem procesu wychowania – Ja to nazywam tresurą została wręcz wyparta naturalna dominująca osobowość na rzecz osobowości przeciwstawnej. I wtedy żyją w nas jakby dwie osoby, które sabotują się nawzajem. I wprowadzają wielką dezorientację oraz wręcz mogą prowadzić do patologii w sferze umysłu. 

    Taka sytuacja sama w sobie nie jest zła – czasem nawet konieczna, ale pod warunkiem, że robimy to świadomie i sami zmieniamy pewne nasze cechy. Nieświadomość procesów w nas powoduje te zamieszanie. 

    ———————————————————————————-

    I jeszcze przy okazji dlaczego plotkę tak ciężko zdementować i dlaczego pozostaje w pamięci i świadomości. 

    Jest konsekwencją zasady pierwszeństwa, opisanej w literaturze, która mówi o tym, że pierwsza wiadomość, pierwsza informacja BUDUJE ŚWIATOPOGLĄD, a każda następna musi się dostosować. Czyli wręcz będziemy/mamy skłonność podciągać rzeczywistość i naginać tak, aby pasowała do pierwszej usłyszanej informacji.

    Dlatego tak ciężko potem wyjść z tej energii. 

    Na przykład: usłyszymy, że ktoś jest pedofilem albo złodziejem. To nic, że potem ktoś/prasa/media to sprostuje, ale my nadal patrząc na daną osobę, przywołujemy tę pierwszą informację. Trudno się tego pozbyć potem.

    Jest taki kawał, że rodzinie zginął złoty zegarek. Był u nich wtedy znajomy i został przez nich posądzony o to. Wszystkie znaki na niebie i ziemi mówiły, że to on.

    Po jakimś czasie zegarek się odnalazł i znajomy chciał znowu ich odwiedzić. 

    Wszyscy na to jednogłośnie: “Nie Franek ty do nas nie przychodź. 

    Franek na to: Ale czemu? Przecież zegarek się odnalazł. 

    Rodzina na to: Ale smród pozostał. 

    ———————————————————————————

    Pozdrawiam w energii Syna mocno 😎🥳😠🤭, Małgosia

  • Równowaga energii i obfitości

    Równowaga energii i obfitości

    Kiedyś, jeszcze za czasów korporacyjnych, na wykładach przytaczałam teorię Roberta Kiyosakiego – Kwadrant przepływu pieniędzy. 

    Reasumując tę teorię wychodziło, że na świecie jest 95% ludzi, którzy posiadają 5% majątku świata oraz 5% ludzi, którzy posiadają 95% majątku świata. 

    Niektórzy powiadają, że obecnie jest nawet 99% do 1%. Wiele lat temu w NY młodzi ludzie wyszli na ulice i krzyczeli: 

    “We are ninety-nine”.

    Ale czyja to zasługa? Dlaczego tak jest?

    Ten tekst poniżej wspaniale opisuje ten proces po względem energii. Równowaga musi być. Nie ma inaczej. Natura dąży zawsze do równowagi.

    WNIOSEK: Im więcej ludzi będzie myślało o biedzie i niedostatku, tym mniej ludzi będzie posiadało owe bogactwo. Jednak u tej mniejszości obfitość będzie się przelewała. Wszak gdzieś energia dostatku musi się upchać. A nie ma gdzie, nie ma miejsca. Idzie więc wszystkimi możliwymi kanałami do tych, którzy się na nią otworzą. Będzie wręcz ich zalewać, osaczać, bo gdzieś musi się podziać. 

    I potem tak się zastanawiamy: Dlaczego niektórzy mają wszystko i to bez wysiłku. Po prostu urodzeni pod szczęśliwą gwiazdą – mawia się. A oni po prostu dają szansę tej energii. 

    Wyobrażacie sobie jaki ogrom obfitości muszą Ci nieliczni (5%) przyjąć!!! To dopiero wyczyn. Haha.

    Życzę Sobie i nam wszystkim, abyśmy w obfitości kąpali się co dzień. I tej w zdrowiu, i tej w relacjach, i miłości i w obfitości pieniądza, dostatku.

    Pozdrawiam pławiąc się w energii obfitości, czując ją do kości, Małgosia <3

    A oto ten tekst:

    ———————————————————————————–

    “Gdy powstał Wszechświat, zostało przewidziane wszystko: ilość atomów i molekuł, moc energetycznych zasobów, możliwy wzrost zaludnienia, grzechy i fluktuacja…

    – Każdy człowiek otrzyma taką samą Energię Dostatku, – zdecydował Stwórca. – To będzie sprawiedliwe! Przecież nie skrzywdzę żadnego człowieka! Stworzę niewyczerpalne Źródło Dostatku i powołam Bank Wszechświata, w którym automatycznie zostanie otwarty rachunek dla każdego noworodka. Zanim człowiek stanie się pełnoletni – otrzyma już niezły kapitał z oprocentowania wkładu. Prócz tego, każdy może przez całe swoje życie czynić dobro i zasilać swoje konto. W tym celu daję ludziom wolną wolę. Niech robią co chcą: zasilają konto lub korzystają z procentów. Jednym słowem – darowuję ludziom bogactwo! Koniec, idę odpocząć, o ludzkość jestem już spokojny!

    – Stwórca przekazał sprawy swoim zarządcom i pomocnikom i udał się na odpoczynek, a następnie zajął się tworzeniem innych wszechświatów. Minęło sporo czasu, zanim zdecydował się spojrzeć na swój poprzedni eksperyment.

    Na Ziemi kwitło życie i rozwijała się cywilizacja. Początkowo Stwórca był nawet zadowolony, ale potem przyjrzał się bardziej…

    – Co za cholera? Przecież stworzyłem ich świat w taki sposób, żeby każdy z nich żył w takim samem dostatku! Dlaczego jedni żyją w nędzy, a inni pławią się w luksusach? Kto jest odpowiedzialny za to niedopatrzenie???

    – Jakie niedopatrzenie!.. – spytał skonfundowany Archanioł Zarządca. – Pilnujemy Źródła, nie dopuszczamy do żadnych przecieków energii, zasilanie stale na tym samym poziomie, awarii żadnej nie było! Ale redystrybucja środków to już nie nasza sprawa, ludzie dostali wolną wolę i sami decydują!

    – Ale jak to się mogło stać?

    – Po prostu. Wielu ludzi zapomniało o swoim wkładzie na konto i przez całe życie nie skorzystali nawet z procentów od kapitału. Powiem więcej – wielu ludzi uznało, że bieda i niedostatek to zaleta, że to jest dobre i należy nędzę popierać. Zaś bogactwo to bezwstydność, źle, tępić. Musieliśmy oddać nagromadzone środki tym, którzy zechcieli wziąć, bo nam się cała równowaga światowa zburzyła! Energia Dostatku jest niewyczerpalna, nie mamy gdzie lokować nadwyżek, a Bank Wszechświata pęka w szwach…

    – Rozumiem… – zdumiał się Stwórca. – Równowaga… No cóż, nic nie poradzę, trzeba ją utrzymać.Mnie to jest akurat wszystko jedno czy oni są bogaci, czy biedni, ale chciałoby się, żeby doszli do jakiejś harmonii… I żeby wszyscy byli bogaci… Wiecie co? Zapalcie może każdemu jakieś światełko wiedzy, żeby każdy mógł, w razie czego, znaleźć i poznać własne prawa.

    Teraz każdy człowiek może spojrzeć w gwiazdy i przypomnieć sobie, że otrzymał takie same możliwości, że Wszechświat jest wypełniony różnymi cudami, a do dyspozycji każdy ma niewyczerpalne Źródło Dostatku, z którego może brać tyle, ile pozwoli sobie wziąć.”

    Elfika – Irina Siemina.

    Tłumaczenie Inga Zawadzka

    ———————————————————————————————————–

    Jeśli tekst przemówił do Ciebie i chcesz, aby poszedł dalej w świat, udostępnij proszę.